Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Angelika 26 cze 2006, 23:09
Nie robilam-nie wiem po co wlasciwie-ja juz w ogole niewiem co mi dkladnie jest.Na czym to polega?Ja pije codziennie magnez.
Angelika
Offline

Avatar użytkownika
przez agapla 26 cze 2006, 23:12
Jonogram to wykaz minerałów w organizmie a może w takim razie badałaś hormony?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Angelika 26 cze 2006, 23:18
Nie bralam hormonow-jestem 4 miesiace po porodze ale nerwice mam juz od dziecinstwa tylko teraz pojawily sie te okropne objawy.2 lata temu mialam jazdy z karetka pogotowia nad ranem tak mnie serce klula wiec dawali my Hydroxyzyne i spalam-prawie codziennie wzywalam nad ranem pogotowie-myslalam ze mam zawal bo mi reka lewa dretwiala-potem poszlam za rade lekarza z pogotowia do psychiatry-ten przepisal mi Hydroxyzyne ktory bralam 2 tygodnier po czym poczulam sie swietnie wiec przerwalam szybko leczenie i tak uplynely 2 latka i zaczelo sie znowu tym razem inne objawy w ogole doszly mi objawy podobne o ktorych sie czyta na forum.Boje sie faszerowac lekami.Mam klopoty ze spaniem jak widac. rowniez.Kiedy to sie skonczy nie mam pojecia.
Angelika
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agapla 26 cze 2006, 23:29
To zmienia postac rzeczy z tego co wiem to po porodzie czesto wystepuje nerwowośc i nawet depresja a zwiazane jest to właśnie z hormonami .Cięzko mi coś ci radzić bo sama sie lecze i nie biorę żadnych leków ale w twoim przypadku może za szybko je odstawiłaś.Zrób wszelkie badania (oczywiście jak masz mozliwość) i właśnie zbadaj na początek hormony no a póżniej przydałaby sie psychoterapia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Angelika 26 cze 2006, 23:33
Dziekuje za zrozumienie-bede starala sie opanowac te nerwy a w lipcu mam nadzieje ze sie jakos wyjasni co dalej po wizycie u tego psychiatry-ja juz czasami jestem zdania zeby zamkneli mnie w szpitalu psychiatrycznym i tam leczyli bo jestem uciazliwa dla moich bliskich.A jakie ziola zazywasz?
Angelika
Offline

Avatar użytkownika
przez agapla 26 cze 2006, 23:40
Ja piję własnie meliskę,mieszankę neuroflos ,wit i minerały+magnez,stosuję afirmacje,tech. tzw małych kroczków w pokonywaniu lęku,spacerki ,relaks na powietrzu pozytywne myślenie,Zero używek i wspaniały miód gryczany to wszystko polecam dzieki temu wracam juz do zdrowia i prawie juz jest ok polecam!Zobaczysz bedzie dobrze!pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Angelika 26 cze 2006, 23:46
Rowniez Cie pozdrawiam-trzymaj sie w zdrowku bo wiem ze masz dla kogo byc zdrowa :D Wierze ze nam sie uda z tego wyjsc oby jak najszybciej.
Angelika
Offline

przez magdalena4 27 cze 2006, 00:06
Nie wiem czemu,ale fizycznych chorob sie nie boje,ja to wiem ze jestem zdrowa(fizycznie),dlatego nie chce mi sie robic badan,doluja mnie po prostu te mysli,a jesli chodzi o strach przed choroba psychiczna, to chodzi o to, ze jak widze moja sasiadke to wyobrazam sobie ze moge skonczyc tak jak ona (ona teraz jest na lekach,bardzo dobrze ja znam i strasznie sie zmienila,nie jest juz taka jak kiedys)ale boje sie tego bo wiem w jakich problemach ona zyla i boje sie ze moimi schematami myslowymi tez moge doprowadzic sie do jakiejs psychicznej choroby,wiem ze nie powinnam sie nad tym zastanawiac ale siedzi we mnie taka obawa i poki co nie chce mnie opuscic,na poczatku balam sie ze juz jestem chora na schizofrenie,a teraz ze moge byc, co za nonsens,a najgorsze ze ja nie umiem sobie wbic do tej mojej glowy ze nie mam sie czym przejmowac
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

przez ania30 27 cze 2006, 08:02
Magdalena napewno nie jesteś chora na schizofrenie , bo przeciez nie bądz juz taka zachłanna na te choroby ty dostaląś nerwice w spadku od wielkiego to co jeszcze byś chciała schizofrenie. A tak na powaznie moja mama miała schizofrenie (nie żyje) i jak zaczęłam chorowac ponad 10 lat temu na nerwice też myślałam ze zachorowałam potem poszłam do psychiatry na terapię i upewnił mnie w tym ze napewno nie zachoruje jak juz do tej pory nie zachorowałam , i miał racje bo dzis mam 30 lat i mam nerwicę a nie schizofrenie ,proponuję ci udać sie do terapeuty i rozwiązac twój problem z obawa przed chorobami psychicznymi.
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

Avatar użytkownika
przez NcL 27 cze 2006, 12:25
eloo tez bylem kiedys bardzo zazdrosny o swoja kobiete... z tym ze ja lubie imprezowac ona tez ale czasm niemoglem isc z nia to ja puszczalem i wszystko bylo oki dopoki nie pomyslalem co ona robi na dysce sama.. jakies poje.. mysli mi wskakiwaly i skrecało mnie ale to wszystko wydaje mi sie nerwica... bo kiedys niemialem takich mysli przy nerwicy mam rozny mysli a to ktos zaraz umrze zginie kogos cos potraci itd.. wiecznie obawa o kogos ... :( i jeszcze deprecha ;] spox wyjdziemy z tegO
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

przez Justyna72 27 cze 2006, 13:43
Hm.....mysli to cos, z czym chyba najtrudniej walczyc. I mysle, ze chyba bezsensowne byloby zatrzymywanie ich na sile. Moze medytacja bylaby pomocna-wyciszenie i obserwowanie ich z boku bez proby oceniania i identyfikowania. Sprobuj nie powstrzymywac mysli, pozwol im plynac i zdaj sobie sprawe, ze to tylko mysli, ze nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia.
Zycze duzo zdrowia, Justyna
Justyna72
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 sty 2006, 19:59
Lokalizacja
Kielce

przez Mrówka 27 cze 2006, 14:32
Kali, mi się wydaje, że Ty masz jednak probelm. Z tego, co napisałeś to kochasz dziewczynę i nie masz podstaw do podejrzeń, a te podejrzenia to ją chyba głównie jakieś natrętne myśli. Szkoda się tam męczyć, bo chorobilwa zazdrość jest jakąs fromą obsesji jednak. Znam przypadeki takich związków, kóre upadły, bo jedna osoba wykończyła drugą swoimi podejrzeniami. To nic dobrego nie wróży ani na teraz nia potem, na małżeńśtwo. Nie siedzę w Tobie, ale myślę, że warto uznać, że ma się porblem i czym prędzej udać się do psychologa. NA PEWNO jest jakieś źróło takich myśli : albo ten związek jednak nie jest dobry, albo może coś z przeszłości każe Ci podejrzewać dziewczynę ( może Twój tata był podejrzliwy, może znajoma koleżanka zdradzała faceta...), a może to jakaś forma nerwicy natręct. Z tego co piszesz, to obawiam się, ze jak nie wyjaśnisz i nie rozwiążżżesz tego problemu, to z biegiem czasu może on tylko narastać...takie podejrzenia nie są zdrowe i po niszczyć swoje życie i ukochanej...psycholodz są bardzo fajni, nie ma się czego obawiać, tym bardziej, że 1/3 pacjentów poradni psych, to ludzie młdzi, więc kupa ludzi ma takie problemy.
Pozdrawiam
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
18 cze 2006, 16:23

przez Kali 27 cze 2006, 16:45
No właśnie ja wiem że właściwie wszyscy macie rację co do źródła moich myśli to rzeczywiście daleko szukać nie trzeba bo moja mama zawsze była zazdrosna o mojego tatę i do tej pory tak jest były setki awantur bez podstawnych (sprawdzanie teczki, zaglądanie przez okno z której strony wraca ciągłe pytania gdzie był i po co zarzucanie niewierności(bez podstaw) ) tylko co dziwne ja zawsze uważałem że moja mama nie ma racji i że czepia się byle czego tego byłem poprostu pewny i do tej pory jestem i zawsze sobie myślałem że ja taki nie będę a tu du*a ja się wydaje być podobny ale jestem świadomy tego że to jest złe natomiast moja mama ciągle uważa że ma razję.

Właśnie dlatego zaczołem szukać tu pomocy bo ja jestem tego 100% świadomy że ze mną jest coś nie tak i potrzebóje pomocy ale niestety moja duma nie pozwala mi pójść do psychiatry bo wiem że w oczach innych wyglądał bym jak jakiś "ciapa" w którym męskości jest tyle co wody na pustyni.

Dlatego pewnie nigdy się do psychiatry nie wybiorę ale mam nadzieję że wy mi pomożecie.

Jeżeli chodzi o moją dziewczynę to ona o tym wszystkim wie ale jej jest ciężko to wytrzymać czasami ale jakoś daje radę bo bardzo mnie kocha ja to bardzo w niej doceniam i wiem że ona nie chce mnie zdradzić ale ja się poprostu boję że pod wpływem koleżanek, chwili, alkocholu(chodź ona bardzo mało pije), lub ktoś jej coś do soku dosypie może zrobić coś czego oboje możemy bardzo żałowć i będziemy musieli się rozstać.
A ja tego bardzo się boję.
Poprostu ciągle mam myśli że ona coś złego teraz robi i to mnie powoli zabija i żadnym sposobem nie mogę się ich pozbyć dlatego was proszę o pomoc!

A jeżeli chodzi o psychologa to jak ktoś chodził do niego to był bym bardzo wdzięczny jak ktoś mógł by mi powiedzieć chociasz w skrucie jak on to leczy może sam bym sobie był psychologiem jak bym wiedział o co chodzi może to się wam wydaje śmieszne ale proszę spróbujcie może pomoże?

I bardzo dziękuję za zainteresowanie moim problemem bo chyba nawet trochę lepiej się dzięki wam poczułem ale do tego co ja bym chciał to mi jeszcze bardzo bardzo dużo brakuje.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
25 cze 2006, 22:13
Lokalizacja
Jarosław

przez betty 27 cze 2006, 17:08
Kali, Ty do psychiatry jak na razie nie musisz isc,,,,idz najpierw do psychologa, a on Ci powie jaka jest Twoja sytuacja...a poza tym nie musisz isc do psychiatry na oczach innych, tylko pojdziesz i tyle, to zaden wstyd...
poza tym mi sie wydaje, ze tu jednak potrzebny jest psycholog, a na pewno praca nad samym Toba, bo jak mowisz masz te same problemy miedzy rodzicami... a wiele od rodzicow sie nabywa....
moja rada jest taka: rozmawiaj ze swoja dziewczyna o wszystkich twoich watpliwosciach, tylko jej nie zadreczaj... niech ona sobie chodzi na te dyskoteki jak lubi, nie wolno niczego zabraniac, bo to pierwszy krok do kryzysu zwiazku, a poza tym znajdz sobie jakies zajecie ktore tobie sie podoba i to bedzie najzdrowiej dla was...
w ogole wysylaj ja na te dyskoteki codziennie, to ci najpredzej przejdzie...tak to jest z lekami, jak sie boisz to sie z nimi konfrontuj.... a dziewczyna przeciez chce za ciebie wyjsc, no to cie kocha przeciez.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 52 gości

Przeskocz do