Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez legacy 18 cze 2006, 20:58
Venom nie bój żaby, dusznica powinna wyjść na zwykłym EKG, poza tym jeśli masz objawy dusznicy w spoczynku znaczyło by to baaardzo zaawansowaną chorobę. pozdr!
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 23:29

Avatar użytkownika
przez didado1 18 cze 2006, 21:00
Wojtuś :D
mamy odmienne zdania, to się dośc często zdarza :D wszystko w tym temacie.
Chyba, że chcesz się ze mną sparingowac :?: :?: :?: :D
pozdrawiam :D :D :D
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez didado1 18 cze 2006, 21:06
legacy napisał(a):Venom nie bój żaby, dusznica powinna wyjść na zwykłym EKG, poza tym jeśli masz objawy dusznicy w spoczynku znaczyło by to baaardzo zaawansowaną chorobę. pozdr!

jesteś lekarzem???
skoro badania są ok to żadna choroba tylko nerwica.
Venom
spoko nie martw się na zapas, chcesz porób dla pewności badania i nie przejmuj się to minie.
Dłusznośc w klatece piersiowej włącz z uczuciem paraliżu szczęki też miałam
i przeszło :D
pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez no_fear 18 cze 2006, 23:40
kochajacy napisał(a):budowanie wysokiej samooceny jest takim gwarantem ktory umozliwia zlikwidowanie tych tendencji do wchodzenia w sytuacje rodzace konflikty emocjonalne


Achaaaaaa! To stąd te całe przerośnięte ego ... :D


Lęk uogólniony faktycznie syf, ale - doraźnie - powinien się zmiejszać bezpośrednio ze zmniejaszaniem napięcia wewnętrznego.
Ostatnio edytowano 18 cze 2006, 23:44 przez no_fear, łącznie edytowano 1 raz
Yes Can Do!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
13 maja 2006, 15:24
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez kochajacy 18 cze 2006, 23:43
no_fear napisał(a):Achaaaaaa! To stąd te całe przerośnięte ego ... Very Happy


jak zwykle widac ze nie wiesz o co chodzi :lol:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez no_fear 18 cze 2006, 23:56
Budowanie wysokiej samooceny nie jest żadnym gwarantem na zlikwidowanie tendencji do wewnętrznych konfliktów!
Nie wciskaj ludziom ciemnoty!
Wewnętrzny konflikt wynika między innymi z różnic między dążaniami człowieka a jego możliwościami, jeżeli wyśrubujesz samoocenę natkniesz się tak naprawdę na kolejne konflikty (np. na forum ;D).

Samoocena powinna iśc w parze z możliwościami - pokora wobec swoich słabości, ale jednocześnie jasne forsowanie swoich mocnych stron. Realizm, patrzenie na siebie jako na człowieka a nie super hero - zbawiającego świat...(kogoś mi to przypomina;D)

Ps.
Zapomnialem dodac że do reszty twojego tekstu nie mam uwag :) - ma sens.
Yes Can Do!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
13 maja 2006, 15:24
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez kochajacy 19 cze 2006, 00:00
no_fear nie bede ci tego tlumaczyl bo i tak nie zrozumiesz

a co do konfliktow na forum to wlasnie wysoka samoocena gwarantuje calkowite ignorowanie kolezkow ktorzy maja jakis problem ze soba
dobranoc no_fear :)
aaa i poczytaj troche przed snem :lol: :lol: :lol:
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez no_fear 19 cze 2006, 00:03
Wysoka samoocena zagwarantowała ci ślepotę...

A szkoda, bo masz jakiś potencjał.
Yes Can Do!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
13 maja 2006, 15:24
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez kochajacy 19 cze 2006, 00:30
ah tak :)
cos jeszcze :?:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez no_fear 19 cze 2006, 00:37
To zależy gdzie cię twoje fikuśne /czasami/ teorie poprowadzą :mrgreen:

...pchły na noc :)
Yes Can Do!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
13 maja 2006, 15:24
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez no_fear 19 cze 2006, 10:49
melissaa
Ja tylko zwracam uwagę na niektóre błędne przekazy kochajacego, które forsuje na forum. Wiele jego przemyśleń jest sensownych. A to że przy okazji coś tam wychodzi po drodze :D. Chyba dobrze, że dzieki takiej wspólnej dyskusji ludzie mają trochę szerszy pogląd?
Yes Can Do!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
13 maja 2006, 15:24
Lokalizacja
Wawa

przez LOLA 19 cze 2006, 11:02
DZISIAJ ZNOWU BYŁAM U LEKARZA ZMIENIŁ MI LEKI NA PRAMOLAN, SULPIRYD I IMIPRAMIN. ALE MI WYDAJE SIĘ ŻE TO SĄ LEKI BARDZIEJ NA DEPRESJĘ. SAMA NIE WIEM CO O TYM WSZYSTKIM MYŚLEĆ. NAJGORSZE JEST TO ŻE JUŻ NIEDŁUGO MOJE DZIECKO WRÓCI ZE SZPITALA DO DOMU I BĘDZIE WYMAGAŁO OPIEKI(JEST ZAGROŻENIE NAWROTEM CHOROBY) A JA NIE MAM SIŁY ŻEBY SIĘ NIM ZAJĄC.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 cze 2006, 10:13

Avatar użytkownika
przez no_fear 19 cze 2006, 11:43
melissaa
Przedstawiam swoje poglądy. Nie krytukuję bezpodstawnie i bez argumentów, napsiałem dlaczego sztuczne podnoszenie swojej samooceny nie gwarantuje rozwiązania konfliktów wewnętrznych - nawiązałem też do tego, że realizm w samoocenie jest miedzy innymi podstawą do pracy nad rozwiązywaniem konfliktów wewnętrznych. Mogę to rozwijnąć, z tym że to jest temat "Cholerny nipokój" a nie konflikty wewnętrzne.
Nie mam raczej niskiej samooceny, sataram się żeby była ona realna. Konstruktywna krytyka nie ma tez wiele wspólnego z samooceną.
To że przy okazji odniosłem się personalnie w zakresie wysokiej samooceny do kochającego, to dlatego, że obserwując niektóre jego wypowiedzi zauważyłem że może mieć z tym problem.
Yes Can Do!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
13 maja 2006, 15:24
Lokalizacja
Wawa

jednak nie stuknieta

przez wioleta 19 cze 2006, 12:20
CZEŚĆ wszystkim dzisiaj do Was dołączyłam bo wreszcie wczoraj usłyszałam hasło "nerwica lękowa"i doznałam olśnienia, że to własnie ja mam.Jeszcze 2 dni wczesnie myślałam że jestem stuknieta ,że to może z nudów ale jednak tak nie jest .Te ciągłe myśli o śmierci kogos z mojej rodziny ,te nagłe łomotanie serca ,ten niepokój gdy jestem na spacerze i nagle zawieje wiaterek.Mam takie chore myśli że ktoś z rodziny gdzieś idzie i coś mu sie dzieje złego ,to jest straszne bo czasami nawet nie wiem dlaczego ciagle o tym myśle jakbym własnie na coś takiego czekała.Moja mama mówi że nie wolno o złych rzeczach mówić bo takie sytuacje sie ściaga ,ale co ja mam zrobic jak nie moge powstrzymac myśli.Ogarnia mnie niepokój gdy dzieci biegaja po pokoju ,więc u mnie w domu nawet nie moga głośniej sie pobawić(straszne )ja zdaje sobie z tego sprawe ale nie moge nad tym zapanowac .Gdy w dzień chce sie na chwile położyc spać to musi być totalna cisz a gdy tylko cos stuknie nawet u sasiadki w mieszkaniu to budze sie ze strachem strasznie bije mi serducho.już nawet o niektórych sprawach nie mówie meżowi bo i tak już ma dośc moich lękow,boję sie wiatru ,ze spadnie mi sufit na głowe ,boję sie wejdzie za dużo osob na balkon i ze sie zerwie :oops: TYLE rzeczy sie boje ze czasami można zwariować i jak tu nie pomyśleć ze jestem stuknieta :(najbardzie szkoda mi dzieci ja stałam sie osoba niecierpliwa ,wybuchowa a to wszystko niestety odbija sie na nich chciałabym zapytac czy ktos moze poradził sobie z nerwica bez lekarzai czy jest wogole taka szansa ze może to minie???
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 cze 2006, 11:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 19 gości

Przeskocz do