Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez kochajacy 10 cze 2006, 20:48
Delvin napisał(a):mam szefa w pracy który na mnie źle działa, kiedy z nim przebywa to się źle czuję, nie przepadam za nim


powiedz czego konkretnie w nim nie lubisz , ktore jego zachowania wplywaja na ciebie niekorzystnie :?:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez Mi 10 cze 2006, 21:52
Moniczko wiem co czujesz bo sama wpadlam w depresje.Nie potrafilam sobie poradzic ze wszystkim co mnie otaczalo,z moimi chorobami,szkola.Teraz chodze na terapie do psychologa i do niedawna tez nie mialam nadzieji na wyleczenie,a raczej nie chcialam sie wyleczyc bo nie widzialam sensu w zyciu i uwazalam ze prosciej i lepiej dla wszystkich bedzie sie wykonczyc.Teraz sa chwile kiedy caly czas placze,a sa chwile w ktorych nic mnie nie wzrusza..jestem jak wrak.Bardzo wazne jest to zebys poszukala sobie jakiegos sensu w zyciu i wiedziala ze warto dla niego zyc..wiem ze to nie jest proste bo sama do niedawna go nie potrafilam znalezc,ale teraz w tych najgorszych momentach to on utrzymuje mnie przy zyciu.Porozmawiaj spokojnie z chlopakiem i powiedz mu ze to nie jest twoja wina ze masz takie nastroje.Jezeli nie potrafi tego zrozumiec to zastanow sie czy jest ciebie wart.Musisz sama znalezc chec do zycia.To nie jest latwe ale na pewno sa zeczy ktore lubisz robic.Porozmawiaj o tym z psychologiem.Powiedz mu takze o tabletkach..moze poprostu sa zle dobrane.
Należy tak zorganizować sobie zycie aby kazda chwila byla wazna.
Mi
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 maja 2006, 16:20

przez Smutna... 10 cze 2006, 22:13
Droga Moniczko mnie też moja nerwica popsula wszystko, boję się że nie dam sobie rady w życiu coraz bardziej tracę sebs życia wszystkie jego dziedziny uż dla mnie upadły szczególnie kontakty z ludźmi, czuję się jak wrak ciągle źle się czuję...nie mam siły..Nie poddawaj się..kiedyś będzie lepiej, uśmiechnij się zrób coś dla siebie, obejrzyj jakąś komedię, przejdź się na spacer wiem że jest ciężko ale zamartwianie się nie pomoże....Na pewno kiedyś będzie lepiej..nie zamykaj się w sobie, próbój pomimo wszystko... :D :D :D
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 13:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agapla 10 cze 2006, 22:40
Monika zacznij myśleć pozytywnie ! Czy naprawdę wypróbowałaś juz wszystkie sposoby na pozbycie sie nerwicy? Napewno nie! Musisz zmienic podejście bo nie wierzysz że bedziesz zdrowa i w tym tkwi problem .Trzeba sie otrząsnąc zmienic styl życia znależć jakieś zajęcie które cię pochłonie,dobrze sie odżywiac , brać witaminy i minerały i codziennie w miare możliwości ćwiczyć , wychodzic na powietrze, stosować afirmacje i znaleźc cel w życiu!Mam nadzieje że nie siedzisz w domu i sie zamartwiasz?Bo jeżeli tak to jest najprostrza droga do jeszcze wiekszego doła!Ja ci przekazuje to co mi pomogło a teraz jestem juz prawie zdrowa.Pamietaj że nikt Ci nie pomoże jezeli sama nie bedziesz chciała i wierzyła w wyzdrowienie!Pozdro :idea:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

pierwszy raz na forum doradzcie poczatek walki z samym sobą

przez misiek23 11 cze 2006, 09:18
witam. Pierwszy raz pisze na tym forum. poczytalem troche i widze ze bede tu czestym gosciem bo swiadomosc ze nie tylko ja jestem "taki" daje duzo.mam nerwice juz chyba kilka lat nie wiem co ja spowodowalo. ostatnio objawy sie nasiliły... problem z wyjsciem do knajpy do kosciola nie chodze tłum ludzi mnie przeraza i chyba czuje sie "gorszy" mniej pewny siebie. najgorsze jest to ze wiem w takich sytuacjach ze nic mi nie grozi ze nie mam sie czego bac a jednak nie moge tego powstrzymac.sciska mnie w dołku i mam ochote uciekac. Mam pytanie: Moja dziewczyna ma zaproszenie na wesele bardzo Jej zalezy na tym zeby isc i to ze mna...normalne... ale ja jak sobie pomysle ze mam sie meczyc z tą mysla przez miesiac (z mysla ze mam tam isc) to mnie dobija nie potrafie przestac o tym myslec mimo ze sobie tlumacze ze nic mi tam nie grozi... boje sie ludzi zabawy itd... prosze was doradzcie mi czy zmuszac sie za wszelka cene i isc czy odpuscic sobie podleczyc sie troche (mam zamiar isc do psychoanalityka) i dopiero wtedy probowac sie zmuszac i wychodzic. Prosze o pomoc nie wiem co mam zrobic. jak sobie pomysle ze mam tam isc panicznie sie boje.Kocham Ja i nie chce Jej zawiesc ale poprostu nie jestem w stanie nawet myslec o tym. :cry: tym bardziej jest mi ciezko ze jestem facetem powinienem wszystko potrafic i niczego sie nie bac stac przy Niej zawsze...:( pomozcie mi...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 maja 2006, 13:43

Avatar użytkownika
przez Magda-27 11 cze 2006, 09:45
Hej Misiek :)
Ja Ci powiem tak, nie bój się tego wesela. Ja na Twoim miejscu poszłabym tam. Zobaczysz, że jak będziesz się bawił to nawet przez myśl Ci nie przeleci żaden strach. Tak już jest, że jak się zajmiesz czymś innym, nie tylko myśleniem o strachu, to ten strach mija. Szkoda zostawiać dziewczynę, a na weselach jest zawsze super zabawa. Spróbuj się przełamać, a głowę daję, że nie pożałujesz :)


misiek23 napisał(a): jestem facetem powinienem wszystko potrafic i niczego sie nie bac


Z tym się nie zgodzę. To, że jesteś facetem wcale nie znaczy, że musisz być jakimś nadczłowiekiem. Każdy ma prawo się czegoś bać. Jeżeli Twoja dziewczyna wie o nerwicy, to napewno zrozumie,że w niektórych sytuacjach zachowujesz się tak, a nie inaczej. Jesteś wrażliwy facet i tyle, a to przecież nic złego. Głowa do góry, wszystko będzie dobrze.
Pozdrawiam :mrgreen:
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez kochajacy 11 cze 2006, 10:53
siemka misiek23 juz zdazylismy sobie obszernie pogadac ;)

w razie pytan wal na gg
trzymaj sie
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez didado1 11 cze 2006, 11:14
Witaj :D
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Moniczka 11 cze 2006, 12:41
"Zgodnie z obecna wiedza nerwica lekowa nie wiaze sie z problemami psychologicznymi.Moze sie ona jednak czesciowo przyczyniac do powstawania obciazen psychicznych"-jak mam rozumiec to zdanie z powaznej ksiazki o nerwicy?Czy to znaczy,ze ta choroba stopniowo uposledza nas umyslowo???? :cry:
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez kochajacy 11 cze 2006, 13:03
Moniczka napisał(a):"Zgodnie z obecna wiedza nerwica lekowa nie wiaze sie z problemami psychologicznymi.Moze sie ona jednak czesciowo przyczyniac do powstawania obciazen psychicznych"-jak mam rozumiec to zdanie z powaznej ksiazki o nerwicy?Czy to znaczy,ze ta choroba stopniowo uposledza nas umyslowo???? :cry:


zacytuj szerszy fragment bo to zdanie wydaje mi sie wyrwane z kontekstu
a bez kontekstu nie da sie wyjasnic znaczenia
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez Moniczka 11 cze 2006, 13:10
"Nieleczone schorzenie jest dlugotrwale,u czesci pacjentow obserwuje sie leczenie przez cale zycie.Agorafobia tez pozostaje zwykle niezmieniona.
Przyczyny tych chorob sa w duzej mierze nieznane.Wiadomo,ze moga sie pojawiac czesciej w okreslonych rodzinach.Zgodnie z obecna wiedza nerwica lekowa nie wiaze sie z problemami psychologicznymi.Moze sie ona jednak czesciowo przyczyniac do powstawania obciazen psychicznych.Wazne znaczenie ma tutaj bledne kolo prowadzace do "spirali leku".Ocenia sie,ze okolo 2% spoleczenstwa doswiadcza tych schorzen w ciagu calego zycia."
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez kochajacy 11 cze 2006, 15:16
Moniczka napisał(a):Przyczyny tych chorob sa w duzej mierze nieznane.


to jest jakis absurd

mozesz podac tytul tej ksiazki oraz autora :?:

z mojej strony moge zaproponowac ci tytul : Neurotyczna osobowosc naszych czasow autorstwa wybitnej psychoanalityczki Karen Horney
ona w doskonaly sposob wyjasnia w swojej ksiazce gdzie leza przyczyny zaburzen nerwicowych.
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

nerwobole

Avatar użytkownika
przez venom 11 cze 2006, 17:08
cze, czy ktos z was bierze jakiej leki na nerwobole?
mam czeste klocia w okolicach serca i rowniez w innych, nie pomagaja mi zwykle leki przeciwbolowe wiec jesli ktos z was bierze leki na nerwobole to prosze o info,

pozdro dla wszystkich
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez ania30 11 cze 2006, 21:37
mi psychiatra na to kazał kupowac sobie walidol do ssania , to tabletki ziołowe do kupienia w aptece bez recepty w składzie jak pamiętam jest waleriana wiec trochę uspokajają ale nie czułam sie po nich senna
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do