Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Magda-27 08 cze 2006, 12:19
Madzia źle, że na psychoterapii nie mówiłaś o tych myślach. Przecież o to chodzi żeby być szczerym, bo inaczej sobie nie pomożesz. Wybierz się do psychiatry, to nic strasznego, lekarz jak każdy inny ;) Może on naświetli Ci pewne sprawy. I nie marw się, wszystko będzie dobrze. Pozdrówki :)
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

slub

przez Angelika 08 cze 2006, 12:58
Ja wyzszlam za maz w tamtym roku w sierpniu.Na nerwice choruje okolo 3 lat ale przyznam ze nie mialam stresu poniewaz jestesmy w sobie bardzo zakochani i to byl dla mnie bardzo szczesliwy dzien.W marcu tego roku urodzilam coreczke i tez jakos dalam rade takze mysle nie nie powinnas nie niczym martwic.Slub to wspaniale wydarzenie w zyciu dlatego postaraj sie abys byla szczesliwa w ten dzien i nie denerwuj sie niczym na pewno wszystko sie uda.Zycze Ci tego.
Angelika
Offline

Avatar użytkownika
przez dzasti13 08 cze 2006, 17:28
Mogdalenko !
Posuchaj niedenerwiuj sie psychiatra to nic takiego jak kazdy innny lekarz, mnie nieraz napadaja tez jakies glupie mysli , np. sto je na balkonie i co by bylo gdybym spadla , ale staram sie zaraz odrzucic od siebie ta mysl i mysle no co ty przestan glupio myslec ...a spamilan bralam ale tylko dwa miesiace , bylo spoko tylko ze przytym bralam Asentre0,50 mg..przez pol roku....a to ze sie tak czulas niebardzo to normalne na poczatku branbia wszystkich prawie tabletek, czlowiek odczuwa roznice po ok. 3 tygodniach brania leku.a napoczatku mozesz sie czuc zle.skonsultowalas sie z lekarzem mowiac mu ze przestalas brac, czy sobie poprostu sama odstawilas! :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Ania1976 08 cze 2006, 17:34
Twoje mysli to typowa nerwica. Zawsze ma sie je wobec osob, bliskich nam istot, ktore kochamy. To lek przed odpowiedzialnoscia i utrata. Nerwicowcy nie urzeczywistniaja takich mysli.

Spamilan-wzielam chyba tylko 1 opakowanie przy okazji Asentry. Oba leki byly dla mnie do kitu. Biore Efectin 75 ER i doraznie Hydroksyzyne 10mg.

Acha, Psychiatrow nie dziwia takie mroczne przemyslenia. Sami do nich nawiazuja i uspokajaja.

Pozdrawiam,
Ania
Ania1976
Offline

Avatar użytkownika
przez telimenka 08 cze 2006, 18:08
takie 'dziwne mysli' to typowe natrectwa. Tez sie ich balam az trafilam pewego dnia na to forum i tu dowiedzialam sie, ze nigdy nie sa one realizowane. Nie trzeba sie ich bac!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

przez Aga1 08 cze 2006, 18:45
Magdalenko nie wolno się bać, psychoterapia jest po to aby pomóc.Będąc nie dokońca szczerą nie pomagasz sobie, bo to wszystko co robisz jest dla Ciebie.Pamiętaj o tym :cry:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

dzieki

przez magdalena4 08 cze 2006, 20:56
dziekuje wszystkim za wsparcie,od razu poczulam sie spokojniejsza. Co do psychiatry to poszlabym do niego,jesli nadal towarzyszylyby mi mocne objawy fizyczne,ale jakos te mysli mi ich juz nie wywolują z taka sila jak z misiac temu,kiedy musialam brac leki bo nie moglam normalnie funkcjonowac.One teraz wywoluja we mnie niepokoj i napiecie ale da sie z tym funkcjonowac i popijam hydroksyzyne, a spamilan odstawilam bo lekarz powiedzial mi ze jak juz nie bede czula lęku to mam je odstawic no i byl taki moment ze to zrobilam bo balam sie ze sie uzaleznie i tydzien byl ok(choc mialam zawroty glowy,sennosc)ale lęku nie czułam,a pozniej jakos naszly mnie te mysli...Nie chcialabym brac lekow, ale jesli poczuje sie gorzej to napewno pojde po jakies i teraz bede szczera na psychoterapii. :)
Jeszcze raz wszystkim wam dziekuję :) Fajnie jest wiedzieć,ze jest ktos kto mnie rozumie.Pozdrawiam

[ Dodano: Czw Cze 08, 2006 9:08 pm ]
aha,zaniepokoilam sie tez moja hustawka nastrojow(raz mi sie nic nie chce,mam dola,a potem sie ciesze ze wszystkiego i mam super humor)bo gdzies wyczytalam cos tam o jakiejs chorobie dwubiegunowej i tak sobie pomyslalam czy to mnie moze dotyczyc(zreszta mialam tez podobny epizod ze schizofrenia i jakos przeszlo)wiec nie wiem czy powinnam sie tym martwic?
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Ślinotok

przez Moniczka 09 cze 2006, 08:36
Od dwoch tygodni nerwica mi odpuscila i choc trudno mi w to uwierzyc naprawde zaczynam czuc sie lepiej,czerpac z zycia.Niepokoi mnie jednak to,ze codziennie wieczorem nie moge zasnac przez straszny naplyw sliny do ust.Slina wycieka mi z buzi,musze szybko ja polykac,napic sie czegos lub plukac usta.Wkurza mnie ten dziwny objaw nadmiernej produkcji sliny.Wyczytalam,ze moze byc to spowodowane zaburzeniami osrodkowego ukladu nerwowego.Dzis od rana tez juz mam pelna buzie.Co sie moglo stac i czy ktos z was mial podobne problemy?
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez NcL 09 cze 2006, 11:48
Śliny nigdy niezamalo,duzo śliny duzo przyjemnosci :) heh a tak na powaznie to gdzies juz o tym czytalem to moze byc nawet po odstawieniu jakiegos leku.. takze wiesz poczekaj jeszzcze pare dni i jak ci nie przejdzie to dopiero idz do lekarza,narazie poczekaj. 3m pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

czy jeszcze to musi mnie dolowac?

przez lila 09 cze 2006, 15:04
heja wszystkim!Caly czas powtarzam sobie ze to jakos minie,przejdzie a tu nic,moja nerwica dziwnie sie objawia, przy lekkim podenerwowaniu dostaje plam moja skora robi sie czerwona i albo wyglada jakbym wpadla w pokrzywy to po pewnej chwili mija ale jest to bardzo wkurzajace bo np. rozmawiam z kims obcym a tu zaraz takie plamy na twarzy i dekolcie.Czasami mam juz dosc mozna to ukryc ale w zimie (gorzej z twarz a)a co z latem?Biore leki na nadcosnienie ale ale nikle rezulty. Czy ktos tez tak ma jezeli tak to prosze o jakas rade lub nawet wsparcie psychiczne. Z gory dzieki.ps. nie mam alergii :oops:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 gru 2005, 17:14

przez Moniczka 09 cze 2006, 16:36
Problem w tym,ze nie odstawialam zadnego leku,ani nie bralam nowego-od paru miesiecy jestem na tym samym leku.Dzis przy obiedzie zauwazylam,ze slina naplywa mi do ust nawet podczas jedzenia.Nawet nie wiem do jakiego lekarza isc (internista,dentysta,laryngolog) i co powiedziec,przeciez on i tak naocznie nie zobaczy ze mi naplywa slina... :cry:
Moniczka
Offline

przez Matylda-m 09 cze 2006, 17:18
A ja miałam takie uczucie spadania zawsze po lekach przeciwlękowych.Fuj! Paskudztwo!
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
12 mar 2006, 20:30

Avatar użytkownika
przez telimenka 09 cze 2006, 17:55
mi tez sie zdarzalo...
przed zasnieciem prawie zawsze czuje jak podskakuja mi nogi i rece, albo cale cialo - to to "szarpniecie" o ktorym piszecie. Podobno ma to zwiazek z rozluznianiem sie miesni, ktore przez caly dzien byly zbyt silnie napiete...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Też mnie to czeka!

przez dejzi 09 cze 2006, 18:10
:D witaj!
Też mnie to czeka!bardzo się cieszę że będę miała ślub.Mam wspaniałego narzeczonego.Pomógł mi w najgorszych chwilach,zyje chyba dzieki nie mu.Na nerwice choruje juz 7 lat!Jest naprawdę różnie,są dni kiedy nie chce mi się żyć,czuje sie strasznie.Ale przychodzi znowu lepszy dzień i budze sie na nowo.Tak już jeest w tej naszej chorobie.Ale nnie odbiegając od tematu dotyczącego ślubu.Rodzina wie o mojej chorobie i pomaga mi.Zrobiłam już coś w związku z tym zeby sobie pomoc,zeby ten dzien był łatwiejszy dla mnie.Wielkim prroblemem na początku był dla mnie kościół w miejscowości której mieszkam.Jest on bardzo duży,sama myśl wywoływała u mnie panikę.Wybrałam wiec inny kościół,malutki skromny i naprawdę czuję sie w nim dobrze.Przyjęcie też będę miała w tej samej miejscowości.Najbardziej boję się tego ze nie dojdę do ołtarza albo zemdleje w czasie mszy.Pomagaja mi w tym słowa mojej rodzinny:kazda pana młoda jest zestresowana ,czy ma nerwice czy nie i kazda może przecież zemdleć i nie bedzie w tym nic dziwnego! :D :roll:
JAK DOBRZE WIEDZIEĆ ŻE NIE JESTEŚMY SAMI ,ZE MOŻEMY NAZWAC NASZ BÓL.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 cze 2006, 17:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do