Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Cieszę sie że mogę sie komuś wygadać:)

przez kasienka23 31 maja 2006, 10:30
Cześć!!
Bardzo wam dziekuję za słowa otuchy:)Niestety wczoraj miałam kolejny atak:(Jak zwykle pojawił sie przed spaniem.Chwilę po tym jak połozyłam sie do łóżka.Byłam w domu sama całą noc.Zawsze sie tego boję:(Całe szczęście że mam dziecko bo mogłam go wziąć do siebie i chwilę sie pomeczyłam ale jakoś zasnęłam!Objawy były takie jak zwykle!Najbradziej nie mogę zapanować nad swoim ciałem.W chwili ataku trzęsę sie jak galaretka:(Moje mięśnie całego ciała się spinają i nie mogę swobodnie sie poruszać!!!Gdyby nie to forum nigdy bym nie przypuszczała że to nerwica.Zapewne wmawiałabym sobie tysiące innych chorób.Jeszcze raz bardzo wam dziękuję i postanowiłam że odwiedzę lekarza!!!Zrobię to tak szybko jak tylko będzie to możliwe!!!
Pozdrawiam wszystkich!!![/url]
"CO NAS NIE ZABIJE TO NAS WZMOCNI"
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 maja 2006, 16:48
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez kochajacy 31 maja 2006, 10:57
Magda-27 napisał(a):Ależ Kochajacy, ja w istnienie mojego mózgu nigdy nie wątpiłam, wątpię, czy inni go mają :roll: Ty na przykład, jak zawsze musiałeś się do mnie przyczepić. Weź się w końcu raz, a dobrze przebadaj i bądź pewny , że też go masz ;)


Magda27 nie mam kompleksow ani nie watpie w to ze posiadam sprawnie dzialajacy,czysty i wydajny umysl ,co do twojej reakcji to jest takie przyslowie "uderz w stol a nozyce sie odezwa"
ja tylko zartobliwie zapytalem :) ale skoro zrobilas badania i wiesz juz ze masz mozg to moze nadszedl czas by zrobic z niego wreszcie jakis uzytek :idea: zastanow sie , napisalem tylko jedno zdanie ,gdybys miala jakis dystans do swojego (nie watpie ze takowy posiadasz) mozgu i odrobinke poczucia humoru to nie traktowalabys tego jak ataku i obrony tylko jako zwykly zart :)
to wszystko
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez Magda-27 31 maja 2006, 11:11
Dobra Kochający niech Ci będzie, traktuję to jako żart. Nie mam ochoty znowu się kłócić i rozwalać dziewczynie tematu. Pytała o badania, więc jej odpowiedziałam, ale Ty musiałeś być jak zwykle trochę uszczypliwy. Wybaczam ;) i nie wchodźmy sobie więcej w drogę.
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Eva 31 maja 2006, 13:36
Kochanie przejdzie Ci tylko nie bój się ,ja po przebudzeniu mam wrażenie jak bym własnie ukonczyła jakiś maraton tak szybko bije mi serce,ale teraz już się tego nie boje i chwilkę poleżę i ...przechodzi. Wiesz ja często byłam sama w domu też się bałam ,kupiłam sobie papugę a pózniej psa odrazu czułam się lepiej że jest coś w domu :) A z zawrotami głowy to też w takim stanie starałam się cos robic żeby zapomniec że mi sie kręci w głowie i zawsze przechodziło. Teraz nie mam tych objawów ale ... tylko lęk przed wyjściem sama z domu.Jestem już zmęczona tym strachem i mam go dośc w domu przestałam go odczuwac ,ale mysle ze to jest moj sukces bo nie biore zadnych lekow chyba byłam na nie odporna bo po zadnym nie czułam sie tak silna jak teraz.Wiem ze siła jest w nas tylko kazdy musi sam ja w sobie odkryc bo leki i psychoterapia to jest tylko mała pomoc dorazna wazniejsze jest to zeby samemu zrozumiec ze jak teraz mnie cos boli cos dusi to zaraz przejdzie . Zostawiłas faceta widzisz jaka silna i niezalezna jestes :) to jest na pewno wyczyn bo nie kazda by sie odwazyła niektore wola zyc poniewierane a Ty miałas dos i zrobiłas to co uwazałas za w danej chwili wazne . Ty dziewczyno jestes silna :) masz tyle waznych teraz spraw na głowie przestan myslec o tym ze cos ci sie stanie bo masz wazniejsze sprawy :) Pozdrawiam Cie bardzo ciepło i wierze w Ciebie że dasz sobie rade .:)

[ Dodano: Sro Maj 31, 2006 4:56 pm ]
Jeszcze mi się przypomniało jak bardzo sie bałam być sama w domu to mąż i znajomi do mnie wysyłali sygnał na komórkę a ja im również ...pikałam :) pomagało mi to bo nie czułam wtedy się taka samotna.Może też poproś rodziców lub koleżanki ... o pikanie na komórkę :) .Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez zielona 31 maja 2006, 16:37
Dzięki za Wasze odpowiedzi, szkoda tylko, że sobie ciśnienie podnieśliście! Problem jest w tym ,że ja leczę się od lipca zeszłego roku. Najpierw nie umiałam oddychać , potem trafiłam do szpitala, gdzie zdiagnozowali nerwicę lękową. Robili mi jakieś badania na serce itp. , ale nic takiego jak np tomografia. Najpierw brałam Lexotan, teraz cały czas asentrę więc nie rozumiem po co nowe badania. Przecież chyba w szpitalu się nie pomylili w diagnozie!!???
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 maja 2006, 22:21
Lokalizacja
katowice

Avatar użytkownika
przez venom 31 maja 2006, 18:06
niqqa mam kropka w kropke objawy takie jak ty , w chwili obecnej biore afobam i lecze sie u lekarza psychiatry, zawalu nie dostaniesz i zadnego innego chorubska poprostu psychika nie wytrzymala i w ten sposob daje Ci do zrozumienia ze musisz cos z tym zrobic, a jesli chcesz byc spokojniejsza to zrob badania (EKG, Echo serca, Holter, krew, tarczyca)
i wtedy bedziesz wiedziala czy to jest choroba na tle psychicznym czy tez cos innego, leki i psychoterapia dzialaja cuda,

pozdrawiam
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez Jon Snow 31 maja 2006, 18:50
Ja teraz z sentymentem wspominam te sesje...
Może dlatego, że byłem wtedy znacznie młodszy :D

Pamiętam jednak duży stres głównie na I roku, najczęściej 1-2 przed najważniejszymi egzaminami bo w dzień "puszczało" i było juz ok :D
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 maja 2006, 23:28

czy nerwica jest choroba genetyczna

przez Angelika 31 maja 2006, 20:20
w marcu tego roku urodzilam moja coreczke.obecnie ma 3 miesiace.jak to malutkiedziecko ciagle placze a ja juz czasami nie wyrabiam.staram sie opanowywac poniewaz nie chce jej zrobic krzywdy lub czasami oddaje jej do tesciow albo kompletnie nie reaguje na nia wtedy moj maz sie nia zajmuje poniewaz bardzo dobrze wie w jakim jetem stanie i wie o´mojej chorobie.prosze poradzcie mi jak to mam przetrac,boje sie ze powoli niszcze moj zwiazek i w przyszlosci nie chce by c wredny matka chora psychicznie poniewaz sama tego doswiadczylam.prosze powiedzcie mi czy moja coreczka tez kiedys bedzie miala nerwice i jak ja ustrzec przed tym.
dzieki za wszystkie porady.
Angelika
Offline

przez beliefs 31 maja 2006, 20:38
Poniewaz sama jestem klebkeim nerwow, moze nie jestem najlepszym doradca. Ale mysle, ze jak twoja corka bedzie miala normalny dom i nie bedzie czula na sobie ciaglej presji, ze musi cos wszystkim udowadniac to nie grozi jej zadna nerwica. Mysle, ze zebym zyla inaczej, to teraz bylabym normalna. Rob wszystko, zeby twoja coreczka nigdy nie poznala co to jest nerwica. Trzymaj sie.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
31 maja 2006, 18:52

Avatar użytkownika
przez no_fear 31 maja 2006, 22:20
Na nerwice nie jest się skazanym. Do nerwicy trzeba mieć "odpowiednie" warunki i przedewszystkim otoczenie. Jeżeli dziecko będzie miało "zdrowe" warunki nerwica może jej się nigdy nie uruchomić.
Yes Can Do!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
13 maja 2006, 15:24
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez Virginia 01 cze 2006, 01:32
Happy End :D :D :D :D
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez carnivore 01 cze 2006, 01:58
A ja śmiem twierdzić, że nerwica lękowa jest dziedziczna, ponieważ u mnie w rodzinie choruje na nią kilka osób i to z różnych pokoleń (ciotki,kuzynki). Niektórzy dopiero po wielu latach dowiedzieli się,że to nerwica. ja sam dopiero po tym jak wystąpiły u mnie pierwsze objawy dowiedziałem się, że w rodzinie nie jestem sam! ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
08 maja 2006, 22:58
Lokalizacja
Dolny Śląsk

przez hedanos 01 cze 2006, 02:04
Zaburzenia psychiczne nie sa jasno dziedziczone, dziedziczy sie predyspozycje, wiec, jesli stworzy sie dobre warunki to i chorobe mozna wychować badz nie.
hedanos
Offline

Dziwny "ból" głowy

przez Liwia 01 cze 2006, 08:27
Witam!
Mam do Was pytanie. Jak czujecie się na codzień? Chodzi mi o czas między waszymi atakami. Ja ciężkich ataków nie mam (oprócz kilku epizodów osłabienia, ale bez omdlenia , z szybkim biciem serca, płytkim oddechem i lękiem).
Moim problemem jest codzienny ból głowy. Nie jest to ból typowy, ostry. Nie musze brać środków przeciwbólowych. Przypomina uczucie ciśnienia w głowie, rozpierania powietrza od środka. Czasem to ciśnienie przenosi się na czoło, nos. Zmienia sie w kłucie w różnych miejscach głowy, drętwienia, mrowienia, pieczenia. To dziwne. Nie wiem, czy ktoś tak ma. Dodam, że od kiedy pojawił się ten ból (czyli 3, 5 miesiąca) mam jakby przytkane uszy. Mogę to porównać do przyłożenia do ucha muszli morskiej. Oprócz tego w czasie przełykania słyszę takie leciutkie trzaski (uczucie niewyrównanego ciśnienia). Czy to może być nerwica?
Miałam rezonans, eeg, dopplera. Wszystko ok. Rezonans wykazał maleńką zmianę niedokrwienną. Lekarz twierdzi, że to nic takiego, że mogłam się z tym urodzić. Czy wy macie w rezonansie zupełnie czysto?
Pozdrawiam!
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 maja 2006, 19:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do