Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przedsesyjna mieszanka, czyli wyczerpanie + pobudzenie

Avatar użytkownika
przez telimenka 29 maja 2006, 18:27
Hej, to znow ja :)

Jestem wlasnie w trakcie sesji... co prawda w przeciwienstwie do reszty studentow w tym czasie 'odzywam' - > zaczyna mi sie wreszcie chciec cos robic, mam mnostwo rzeczy do zrobienia i brak czasu wplywa na mnie raczej pozytywnie.... az do czasu samego egzaminu

dzien - dwa przed egzaminem nie potrafie poradzic sobie z dwoma roznymi 'objawami' i
1) nadmierne pobudzenie, ktore nie pozwala mi spac w nocy, wylaczyc sie 2) wyczerpanie spowodowane bezsennoscia.

Co wtedy robic? Kawa pobudza mnie jeszcze bardziej, a tabletki nasenne usypiają... i nie osiagam wymarzonego srodka....stanu normalnosci, ktory pomoze mi sie normalnie przygotowac do zdawania.
A w dniu egzaminu jestem niezdolna do myslenia, stres jest nie do pokonania, jestem przemeczona, a w dodatku bol kregoslupa wywolany ciaglym napieciem staje sie nie do zniesienia...! Moze macie jakies swoje sprawdzone sposoby na opanowanie tak silnego stresu? Milo mi bedzie gdy ktos podzieli sie nimi ze mna....
PS
pozdrowienia dla wszystkich 'sesyjnych' ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

przez snaefridur 29 maja 2006, 18:48
Bezsenność.Jak ja dobrze to znam.Boję się i nie śpię.Ciągle jestem zmęczona.To mi uniemożliwia naukę.

telimenka napisał(a):PS
pozdrowienia dla wszystkich 'sesyjnych'


Dziękuję i wzajemnie.
Slodko i zaszczytnie jest umierać za 3 w indeksie ;/.
Ja chcę wakacje. :cry:
snaefridur
Offline

przez weronika 29 maja 2006, 19:11
wiesz zawsze możesz spróbować najpierw od ziółek a jak po 3 tygodniach nie przejdzie to idż do psychiatry, ja ci polecam effectin, zdziwisz się ale myśli saamobójcze to po prostu objaw choroby a po tym leku gwarantuje, że mina i nstrój się podnosi ładnie
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez kochajacy 29 maja 2006, 19:11
grown-up19 napisał(a):Aby stwierdzić czy ma się nerwicę czy też depresję niezbędne jest fachowe rozpoznanie lekarskie. Naprawdę podziwiam to, że udało Ci się pokonać nerwicę, tym bardziej podziwiam wyjście z depresji, która jako poważna choroba psychiczna leczona bywa często przez długie lata. Moje ukłony w Twoją stronę.


rzeczywiscie najlepszym rozwiazaniem jest fachowa diagnoza lekarza i bezzwlocznie rozpoczeta psychoterapia polaczona z leczeniem farmakologicznym ale ja bylem typem faceta wychowywanego w perfekcjonistycznej atmosferze,
juz samo przyznanie sie do nerwicy przed lekarzem byloby dla mnie wtedy poteznym ciosem w moje wielkie ego ,bylem typowym neurotykiem pelnym lęku
to ze udalo mi sie zwyciezyc nerwice zawdzieczam Bozej opatrznosci
wierze ze to wlasnie sam Bog jakims niewyjasnionym dla mojego umyslu sposobem pokierowal mna,okazal mi laske,sprawil ze zainteresowalem sie rozwojem duchowym ,Huną i psychologia
to czego sie dowiedzialem pozwolilo mi zrozumiec siebie i swoja psychike
pozwolilo mi to dotrzec do moich nieuswiadomionych konfliktow wewnetrznych ,pozwolilo mi pojac jak ogromne znaczenie dla rownowagi emocjonalnej czlowieka ma akceptacja, milosc i poczucie bezpieczenstwa
cierpiac na nerwice nie podejrzewalem nawet jak bardzo niszczaco dzialaja na mnie gigantyczne deficyty tych podstawowych potrzeb
droga ta byla dlugotrwala (okolo 2 lat) i pelna trudnosci ,usuwanie ze swojego zycia sprzecznosci i zaciskajacych sytuacji bez wyjscia wymagalo przebudowy systemu wartosci ,to bardzo delikatne sfery ale pomogl mi w tym rozwoj duchowy
zmienilem zupelnie swoje spojrzenie na siebie i na swoja rzeczywistosc
ahh dluugo by pisac ...

grown-up19 napisał(a):Dziurawiec też ma swoje działania niepożądane: nadmierne wyciszenie, nadwrażliwość na promienie słoneczne,


co do objawow niepozadanych dziurawiec pod kazdym wzgledem bije na glowe leki syntetyczne ktore swoja liczba skutkow ubocznych przyprawiaja czesto o zawrot glowy
wezmy pod uwage ponizsza informacje zawarta w opracowaniu pani doktor medycyny :
kochajacy napisał(a):Klasyczna medycyna aby spacyfikować pacjenta w takim stanie podaje mu leki uspokajające. Rzeczywiście, pobudzenie (ogień) mija, ale pozostaje śluz. Pacjent wtedy obojętnieje, przejawia skłonności do tycia, jest niezdolny do podjęcia działania, ma mało własnej inicjatywy, co dodatkowo utrudnia, a czasem uniemożliwia powrót do normalnego życia. Bardzo wiele osób w takim stanie znajdziemy wśród pacjentów psychiatrycznych leczonych lekami psychotropowymi. Prawdziwe leczenie powinno polegać nie tylko na spacyfikowaniu ognia, ale także na usunięciu śluzu - i tak właśnie działa dziurawiec



grown-up19 napisał(a):Przede wszystkim nie zgadzam się z opinią, że jestem laikiem w dziedzinie depresji i zaburzeń jej towarzyszących. Nie jestem fachowcem i dużo mi do tego brakuje




co do tego :
grown-up19 napisał(a):Mam do tego wszelkie prawo, nie podważając przy tym opinii żadnego z fachowców w dziedzinach psychologii i psychiatrii, bo do poziomu ich wiedzy brakuje mi jeszcze bardzo bardzo bardzo wiele.


jesli chodzi o twoja wiedze to z racji twoich zainteresowan nie watpie w to ze jest ona bogata i obszerna ale przyjmujac fakt ze nie jestes lekarzem potocznie mozna nazwac cie laikiem tak jak i mnie :)a laicy wspieraja sie na autorytetach lekarzy w poszerzaniu swej wiedzy zdaje sobie sprawe z tego ze utrzymujesz kontakty z profesjonalistami , ale wybacz mi to co napisze trudno to uznac za znaczacy dowod na to zeby podwazyc wyniki niezaleznych badan wykonywanych w instytucie psychiatrii ktore niezbicie dowodza skutecznosci wyciagu z dziurawca w leczeniu lekkich i srednio nasilonych depresji.
tego nie wymyslilem ja :idea:
podajac sprzeczne z tym informacje wynosisz sie na pozycje kogos majacego szersza wiedze od nich ,podwazasz autorytet lekarzy czynisz cos czego nie chcesz (wyraznie o tym piszesz ) z calym szacunkiem ale takie cos jest duzym naduzyciem.

co do rozmowy na gg to odezwij sie jesli chcesz podyskutowac :)
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez grown-up19 29 maja 2006, 19:13
również dziękuję :)
ja ponadto jestem wyjątkowo beztroski jeśli chodzi o naukę, wszystko zostawiam na ostatnią chwilę, a potem nie mogę sie pozbierać z materiałem... pozdrawiam :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez Virginia 29 maja 2006, 19:13
Mi dokucza to, ze nigdy sie nie denerwuje. Od szkoly podstawowej jak dostawalam pale to nie robilo to na mnie wrazenia.

W liceum moja przjaciolka zakowala w autobusie, a ja ogladalam sobie widoki za oknem.
Mam pamiec sluchowa, wiec zawsze mie cos zostaje w glowie, mimo wolnie.

To mnie rozleniwilo. I dzisiaj musze wkladac duzo wysilku, zeby sie pilnowac, a i tak sobie odpuszczam. W tematach w ktorych teraz sie poruszam, nie mam mozliwosci lania wody.

Ciarki mnie przechodza na mysl o egzaminach w czerwcu. Ale mimo to nie jest to dostateczna motywacja, zeby czesciej zagladac do ksiazki.
Za bardzo ide na pewniaka, a na tym mozna sie ostro przejechac.

Chcialabym miec troche wiecej stresu z tego powodu. Ale nie moge go wykrzesac. Lata przyzwyczajen i odwalanie wszystkiego w ostatniej minucie... ehhh zycie.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez Mi 29 maja 2006, 19:18
To znowu ja.Dzisiejszy dzien w szkole byl najgorszym dniem jaki kiedykolwiek przezylam.Pomijajac fakt ze lzy same ciekly mi po policzkach to na dodatek ciagle pytania znajomych typu"co ci jest", albo"przeciez ty zawsze tryskalas energia" dobijaly mnie jeszcze bardziej.Oprocz tego znowu moja nerwica dal o sobie znac..w szkole zemdlalam.Zapisalam sie na wizyte u psychologa,ale to dopiero na czwartek. Do tego czasu musze jakos zyc,ale nie wiem jak ja to zrobie.Zaczyna brakowac mi sil na walke z tym wszystkim.Poprostu nie potrafie sobie z tym poradzic.Totalna porazka. :cry:
Należy tak zorganizować sobie zycie aby kazda chwila byla wazna.
Mi
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 maja 2006, 16:20

przez weronika 29 maja 2006, 19:26
To jest w nerwicy bardzo typowe, że człowiek się koncentruje na którymś swoim organie, ja też cały czas myślałam o mózgu, odczuwałam dziwne ruchy jakgdyby pod czaszką, jakgdyby mrowienie,jakgdyby fale powietrza przesuwały mi się tam w środku wraz z oddychaniem cały czas myślałam jak on pracuje i tez bałam sie, że sie zatnie, te dziwne odczucia to często po prostu objawy somatyczne, mi bardzo pomógł lek efectin, odkąd go biorę te objawy ustały
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Avatar użytkownika
przez telimenka 29 maja 2006, 20:59
no tak - wszystko na ostatnia chwile... skad ja to znam... ale podobno to tez cecha neurotyka...
JA nie zawsze sie tak stresowalam.... kiedys nie wiedzialam co to ten 'stres' o ktorym wszyscy mowia, wiedzialam tylko, ze dzien przed egzaminem 'dziwne uczucie 'pozwala mi opanowac szybciutko to co inni zakuwali miesiacami...! A teraz....naprawde, umieram. Bole miesni, bol glowy i ta przekleta bezsennosc... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

przez runa 29 maja 2006, 23:32
damiano pamiętaj najważniejsze to się niepoddawac nawet gdy nie widać poprawy ja przez to wpędziłam się w głębszą nerwicę , teraz jest już lepiej nawet mogę powiedzieć że dużo lepiej szczególnie gdy trafiłam tu na forum już nie czuję się samotna w swej chorobie

tobie tez będzie coraz lepiej zobaczysz

pozdrawiam wszystkich i dziękuje
DONIEŚ NA SWÓJ LĘK. JEST TO JEDYNY POŻYTEK Z DONOSÓW.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 maja 2006, 16:32
Lokalizacja
gdansk

przez reirei 29 maja 2006, 23:33
telimenka napisał(a):pozdrowienia dla wszystkich 'sesyjnych'
dzięki telimanka :!:
telimenka napisał(a):1) nadmierne pobudzenie, ktore nie pozwala mi spac w nocy, wylaczyc sie 2) wyczerpanie spowodowane bezsennoscia.

To typowy stan w jaki wpadamy przed ważnym wydarzeniem, niestety ja mam podobnie :( Rób sobie duże przerwy i rób w nich to co najbardziej lubisz (ja słucham ulubionych kawałków). Zaraz przed spaniem zajmij się czymś co wycisza i męczy umysł naraz (np walnij sobie pasjansa :lol: ). Niestety to mój jedyny sposób i też szukam lepszego rozwiązania :roll:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez reirei 29 maja 2006, 23:48
Mi, trzymaj się :!: :!: :!: To tylko etap w Twoim życiu! Świetnie że idziesz do tego psychologa, będzie dobrze zobaczysz :!:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Ciągle nie wierzę że to moze być nerwica.....Pomóżcie

przez kasienka23 30 maja 2006, 13:52
Witam was wszystkich!!!
Tak sobie czytam i czytam ciągle nowe tematy na forum i wciąż ciężko mi jest uwierzyć w to że to tylko ...albo aż nerwica!!!
Do tej pory tak jak większość z was biegałam jak wariatka po lekarzach,robiłam badania i co sie dowiadywałam........że jestem zdrowa i nic mi nie dolega.Ale jak tu wierzyć lekarzom skoro ja wiedziałam sama najlepiej że napewno jestem chora......a nawet że umieram!!Od około 2,5 roku zmagam sie z tą chorobą.Choć tak naprawde dokońca sama w nią nie wierzę!
No bo jak tu wierzyć!!
Osoba zdrowa nie ma przecież ataków paniki gdy zostaje sama w domu.Sama?Nie do końca.Mam 2,5 letniego synka i 2 psy.Więc ciężko określić to samotnością...ale tak własnie się czuje gdy tylko nadchodzi noc.Fakt faktem moje ataki paniki sie nasilają.Kiedyś występowały niezwykle żadko, teraz występują co 2 tygodnie a czasem nawet raz w tygodniu.Są to naprawdę ataki podczas których ktoś kto by mnie zobaczył stwierdziłby ze umieram.Z moim ciałem dzieje się całe mnóstwo rzeczy.Od drętwienia i mrowienia głowy,drętwienia nóg oraz dłoni,zimnych i gorących potów,nadciśnienia,niesamowitego kołatania serca oraz inne objawy których na tą chwile nie jestem w stanie sobie wyobrazic(a może nie chcę).Wiecie co jest moim największym problemem?To ,że nie mam wsparcia.Mój mąż wciąż mi powtarza żę sie nad sobą użalam.Wiem ze jest w tym trochę racji ale wydaje mi sie że dołując mnie napewno mi nie pomoże.Ja chciałabym zrozumienia.Muszę sie koniecznie z tym problemem zwrócic do lekarza...
Proszę podajcie mi namiary na jakiegoś lekarza godnego polecenia,ktory przyjmuje państwowo.Bardzo będę wdzięczna...Pozdrawiam wszystkich[/url]
"CO NAS NIE ZABIJE TO NAS WZMOCNI"
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 maja 2006, 16:48
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez NcL 30 maja 2006, 14:42
efection slyszalem ze bardzo dobry lek,pozatym masz typowe objawy nerwicy;] mi praktycznie wszystkie leki odeszly czasem sie lekkne jak mam cos do zalatwienia ale staram sie juz sam z tym walczyc tu zalezy duzo od naszej samooceny jak uda ci sie w jakis sposob podniesc samoocene to duzo sam zdzialasz bez lekow ;] ale w stepnym leczeniu niestety trzeba pobrac troszke leki..Zycze powodzonka Damy rade ;]
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do