Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Virginia 29 maja 2006, 01:45
grown-up19 napisał(a):Należą do nich magnez, mangan, bizmut czy cynk. Może to jest przyszłość leczenia tej przypadłości, badania póki co trwają, jednak jest małe prawdopodobieństwo, żeby pierwiastki te były sprzedawane na rynku w postaci leków.


ale chyba wcale nie jest to potrzebne. Wystarczy przeslac probke wlosow do laboratorium pierwiastkow sladowych. I po dokladnych badaniach proporcji miedzy pierwiastkami, dostaje sie odpowiedni program uzupelniania niedoborow suplementami. A takze odpowiednia dieta. To wlasnie rozwiazalo moje wszystkie problemy zdrowotne.
W depresji i nerwicy liczy sie podejscie kompleksowe do swojego zdrowia. Trzeba wykluczac czynniki biologiczne, to chyba oczywiste.

[ Dodano: Pon Maj 29, 2006 12:47 am ]
Powtorze prosbe o podanie zrodel z jakich korzystasz. Moga byc takze anglojezyczne pozycje, do nich wlasnie mam w tej chwili najwiekszy dostep.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez grown-up19 29 maja 2006, 01:48
Virginio: takie szkolenia są faktycznie dostępne tylko dla ludzi z branży, jest jednak możliwe uczestnictwo w nich w roli słuchacza, przez określoną ilość spotkań. Ja uczestniczyłem w 3 z 5 zaplanowanych. Nie ukrywam, że 'wepchałem' się tam dzięki znajomościom. Na takich spotkaniach większość czasu poświęca się dyskusjom nad nowymi metodami leczenia zaburzeń i chorób psychicznych. O samej depresji były 2 spotkania, podobno planowany jest ogólnopolski program, który ma zaznajomić ludzi z tematyką tej choroby i ze sposobami jej leczenia. Jak zwykle problemem jest kasa, której nasz rząd niestety skąpi na rozwój psychiatrii i psychologii w Polsce.
Jeśli chodzi o literaturę: w Internecie jest mnóstwo mylnych artykułów i publikacji. Ja stawiam na książki o tematyce typowo psychiatrycznej i psychologicznej. Polecam książkę Dr Virginii Edwards 'Depression and Bipolar Disorders', jest jakiś polski przekład tej książki, lecz nie wiem jak brzmi jego tytuł i ile może kosztować. Ponadto polecam odwiedzenie witryny Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego, tam można zamówić wiele ciekawych pozycji. Ja póki co czytam o zaburzeniach osobowości i osobowości z pogranicza. Istnieje również wiele pozycji psychologicznych, kilka podejmujących temat nerwicy. Wszystko na stronie: www.gwp.pl . pozdrawiam :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez Virginia 29 maja 2006, 01:52
Dzieki, chetnie sobie poszukam. Miloby bylo gdybys zajrzal do topicu, wiedza fachowa i moze cos dokleil od siebie. :D :D
Pozdrawiam
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez kochajacy 29 maja 2006, 08:40
grown-up19 napisał(a):a Ty dalej o tym dziurawcu... czy ja mówię, że to coś złego?? twierdzę tylko, że są leki o wiele lepsze i skuteczniejsze. powiedz mi w takim razie dlaczego lekarze psychiatrzy nie zalecają swoim pacjentom leczenia się dziurawcem??
przecież taki Deprim Forte kosztuje 22zł, tyle samo co mój Velafax.


zapewne dlatego psychiatrzy go nie przepisuja bo lek ten dostepny jest bez recepty na bazie dziurawca ,napewno nie jest tak skuteczny jak twoj Velafax

http://users.nethit.pl/forum/read/logos/3883356/
nie jest moim celem spieranie sie z toba o to ktory lek jest lepszy a ktory gorszy :) chcialbym powiedziec poprostu szczerze i prosto z serca ze mialem depresje kupilem deprim a po okolo 3 tygodniach z oczu lecialy mi lzy szczescia bo juz JEJ NIE MIALEM :!: zmienilo sie moje zycie ROZUMIECIE :?: ZYCIE :!: a skoro one sie zmienilo po jego zazywaniu to co moga znaczyc dla takiego czlowieka jak ja zdania innych o tym leku :?: w tym miejscu ktos moze powiedziec ze nie mialem depresji skoro 3 tygodnie wystarczyly mi abym sie z niej wyleczyl ,ale ja sobie tego nie wymyslilem ,fakt faktem ze byc moze stopien mojej depresji nie byl ciezki bo nie mialem mysli samobojczych ale bardzo uprzykrzala mi ona zycie

grown-up19 napisał(a):...większość badań wykazywała, że hiperycyna w dużym stopniu łagodzi depresję, lecz istniejące dowody nie są jednoznaczne. W 1996 roku zanalizowano 23 badania kliniczne, których wyniki potwierdzają, że dziurawiec może być skuteczny w leczeniu depresji. Jednakże niedawno (przyp. publikacja z 2002 roku, zmodyfikowana w 2004), podczas dokładnych kontrolowanych badań przeprowadzonych w kilku większych uniwersytetach amerykańskich wykazano, że nie ma on znaczącego wpływu na zahamowanie postępu epizodów depresyjnych (od łagodnych po średnio-ciężkie)...'.


zastanowil mnie ten cytat , chcialbym pokolei zwrocic uwage na poszczegolne jego czesci , a wiec na samym wstepie pisze :
"...większość badań wykazywała, że hiperycyna w dużym stopniu łagodzi depresję lecz istniejące dowody nie są jednoznaczne. "
gdyby sie nad tym troszke glebiej zastanowic to moznaby zauwazyc w tym pewna delikatna sprzecznosc ,skoro wiekszosc badan wykazywala ze hiperycyna w duzym stopniu lagodzi depresje to dalsza czesc cytatu w tym kontekscie jest nieco niejasna informacja
ale mniejsza z tym :)

grown-up19 napisał(a):podczas dokładnych kontrolowanych badań przeprowadzonych w kilku większych uniwersytetach amerykańskich wykazano, że nie ma on znaczącego wpływu na zahamowanie postępu epizodów depresyjnych (od łagodnych po średnio-ciężkie)...'.


gdybys pokazal mi choc jeden z wynikow tych badan o ktorych wspominales w swojej wypowiedzi, podobnych do tego ktore ja zamiescilem na forum moglibysmy na ten temat duzo bardziej rzeczowo porozmawiac , a tak dyskusja dwoch niekompetentnych osob jest moim zdaniem pusta i nie moze byc traktowana przez innych powaznie
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez grown-up19 29 maja 2006, 09:23
pytanie 1: jaki lekarz stwierdził, że miałeś depresję i kto oceniał postępy leczenia??
pytanie 2: dlaczego zaprzeczasz samemu sobie? najpierw piszesz, że nie chcesz się ze mną spierać o to, który lek jest lepszy, a potem wyrywasz cytaty z mojej wypowiedzi. po co? przecież się ze mną nie spierasz... :?
pytanie 3: dlaczego podajesz adres strony, która jest nastawiona przeciwko leczeniu farmakologicznemu? dlaczego nie podałeś linka do tego forum, gdzie opisane są przypadki jak skuteczny i pomocny jest Velafax (Efectin) ?

Co do wyników badań. Nie potrzebuję ich, ponieważ ufam zawartości tego co przeczytałem i o czym wiele razy się przekonałem podczas licznych rozmów z moim psychiatrą. Jeśli tak bardzo interesują Cię owe wyniki badań, poszukam ich. jakoś sobie przetłumaczysz. Zresztą to forum to nie miejsce na nasze debaty, jeśli chcesz możesz ze mną porozmawiać o tym na gg. To forum jest przede wszystkim o nerwicy. Pozdrawiam :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez kochajacy 29 maja 2006, 09:46
pytanie 1: jaki lekarz stwierdził, że miałeś depresję i kto oceniał postępy leczenia??

nigdy nie bylem u zadnego psychologa ani psychiatry , wychodzilem z nerwicy i z depresji na wlasna reke ale o tym moglbym napisac 50 stronicowy topic
efekty to moje czyste serce i czysty umysl
grown-up19 napisał(a):pytanie 2: dlaczego zaprzeczasz samemu sobie? najpierw piszesz, że nie chcesz się ze mną spierać o to, który lek jest lepszy, a potem wyrywasz cytaty z mojej wypowiedzi. po co?


nie wyrywam a raczej przytaczam cytaty z twojej wypowiedzi po to zeby uzyskac mozliwosc spojrzenia na to o czym piszesz z innego punktu widzenia , dobrze by bylo odroznic sprzeczanie sie od wymiany pogladow kolego :)
dobrze tez gdyby te poglady byly oparte na faktach a nie na naszych osobistych malo wiarygodnych przekonaniach
faktem dla mnie sa wyniki badan ,wypowiedzi fachowcow ktorzy znaja sie na tym lepiej niz ja i ty
masz na cos dowody przedstaw je :idea: niech beda bardziej wiarygodne od moich :idea:

jak widzisz zwrocilem uwage na tekst ,nie atakuje ciebie ale podwazam wartosc merytoryczna tylko tego o czym piszesz wspierajac sie wynikami niezaleznych badan
a zaprzeczanie im wydaje mi sie zupelnie niezrozumiale
jestem przyjaznie nastawiony :)
to ze sie nie zgadzamy w pewnych sprawach nie oznacza tego ze musimy stac sie wrogami

grown-up19 napisał(a):pytanie 3: dlaczego podajesz adres strony, która jest nastawiona przeciwko leczeniu farmakologicznemu? dlaczego nie podałeś linka do tego forum, gdzie opisane są przypadki jak skuteczny i pomocny jest Velafax (Efectin) ?


podajac link do tego forum mialem na celu zwrocenie twojej uwagi na pierwsza wypowiedz na tamtej stronie , pacjent robil wrazenie niezadowolonego z leku Velafax
tylko tyle

p.s. wlasnie znalazlem kolejny ciekawy tekst
oto on :
http://www.depresjastop.pl/lekarz.html

"Twórcą tej części portalu jest lekarz medycyny, współpracująca z nami
doktor Joanna Lewandowska"

wybrany cytat :
DZIURAWIEC

Wyciągi z dziurawca mają podobną skuteczność, co standardowe środki antydepresyjne stosowane w kuracji łagodnej i średniej depresji. Oczywiście, prawie każdy wie, że dziurawiec pić można po zbyt obfitym posiłku lub przy powiększonej wątrobie. Nie jest to jednak koniec, a nawet nie największe z możliwości tej cudownej rośliny. Żeby zrozumieć "duszę" tego ziołowego leku przyjrzyjmy się mu lepiej. Dziurawiec nie bez kozery w wielu językach nazywany jest zielem świętego Jana. Święto św. Jana Chrzciciela - jak zapewne wiemy- obchodzone jest przez Kościół w najdłuższy dzień w roku. To czas światła - wtedy jest go najwięcej. Wtedy także należy zrywać ziele dziurawca. Jest on niejako symbolem, nośnikiem światła. Współgra ze światłem, które jest w człowieku. Światłem, które może pomóc pokonać największe ciemności depresji - typowej przecież dla ciemnych pór roku czy też ciemnych okresów życia człowieka.

Najważniejszym narządem czy też funkcją w człowieku, na którą oddziałowuje dziurawiec, nie jest trawienie ale układ nerwowy. Dziurawiec bywa nazywany "arniką nerwów" - czyli środkiem skutecznym przy urazach i uszkodzeniach układu nerwowego; stosowany również w nerwobólach. W tych wskazaniach znajduje też zastosowanie w homeopatii. Ale także inne dolegliwości mające pośredni związek z układem nerwowym dobrze reagują na kurację dziurawcową - np. moczenie nocne u dzieci.
Dziurawiec skuteczny jest w okresach pobudzenia wszystkich zaburzeń o charakterze maniakalno-depresyjnym. W diagnostyce chińskiej mówimy wtedy o przewadze gorącego śluzu. Przejawiać się to może jako niespokojny sen, zaburzenia mowy, lunatykowanie, irytacja, działanie nie do końca poczytalne; obecne mogą być drżenia kończyn, a w skrajnej postaci wszelkie zachowania agresywne w stosunku do innych lub siebie. Klasyczna medycyna aby spacyfikować pacjenta w takim stanie podaje mu leki uspokajające. Rzeczywiście, pobudzenie (ogień) mija, ale pozostaje śluz. Pacjent wtedy obojętnieje, przejawia skłonności do tycia, jest niezdolny do podjęcia działania, ma mało własnej inicjatywy, co dodatkowo utrudnia, a czasem uniemożliwia powrót do normalnego życia. Bardzo wiele osób w takim stanie znajdziemy wśród pacjentów psychiatrycznych leczonych lekami psychotropowymi. Prawdziwe leczenie powinno polegać nie tylko na spacyfikowaniu ognia, ale także na usunięciu śluzu - i tak właśnie działa dziurawiec. Konieczne jest też oczywiście stosowanie odpowiedniej diety, która nie będzie nadal zaśluzowywała organizmu - unikanie pokarmów wysoko oczyszczonych, wysoko przetworzonych, zawierających cukier jak słodycze (zwłaszcza czekolada), coca-cola i inne słodzone zimne napoje, lody itp.


mysle ze wiadomosci z "ust" doktora medycyny znacznie przewyzsza swa waga nasze (jako ze oboje jestesmy laikami) wiec moze warto zrezygnowac ze swoich (nie zawsze slusznych) wpojonych przekonan i postawic na wiedze ludzi majcych wieksze kwalifikacje od nas :idea: :)
pozdrawiam
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez damiano 29 maja 2006, 10:52
Dziękuję za wasze słowa. Widać macie więcej wiary we mnie niż ja sam.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 maja 2006, 10:02

Avatar użytkownika
przez Magda-27 29 maja 2006, 10:59
Damianie drogi jak poczujesz się lepiej, to i Tobie wiara wróci :)
Naprawde można z tego wyjść, potrzeba dużo wiary w siebie i wszystko się uda.
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

BŁAGAM POMÓŻCIE ! ! !

przez Delvin 29 maja 2006, 14:52
Witam wszytskich !
Piszę właśnie teraz ponieważ, cierpię na nerwicę lękową i właśnie miałem bodziec, który doprowadza mój stan do niepożądanego. Mój szef znów mnie wyprowadził z równowagi, tym razem udało mu się to nadzywczajnie prosto. Nie wiem ale wydaje mi się, że przed tą całą chorobą nie byłby w stanie z takiego powodu mnie tak rozzłościć. Dlatego teraz siedzę i piszę ten post bo czuję jak się we mnie gotuje i mam ochotę roznieść to wszystko na strzępy. Mam nadzieję, że zaraz mi przejdzie. Wziąłem już
leki na uspokojenie, ale nie wiem czy coś pomogą ;-) Mam do was takie pytanie, bo nurtuje mnie jedna rzecz. Cierpię na nerwicę od lutego. Nie śpię po nocach, jak zamykam oczy i w trakcie zasypiania za każdym razem odczuwam dziwne uczucie w głowie jakby zawrót bądź spadanie i nagle moja ręka, noga, bark, głowa dostaje takiego tiku, że sama się gwałtownie ruszy. W dzień czasem też mam takie odruchy.
W dodatku miewam uczucie ciepła na głowie i czasem jakieś takie wrażenie że mój mózg za chwilę
się zatnie, coś w rodzaj zawieszenia komputera, jakby głowa miała się pochylić troszkę do przodu
i mój umysł miałby się w tym momencie zaciać i pozostać już taki. Trapi mnie to troszkę. Co wy sądzicie
o tym ?
Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich cierpiących na te dolegliwości. Przekonałem się, że to naprawdę nic miłego.

Nie piszemy całych postów dużymi literami!!(dop.drań)

Poprawilem litery + interpunkcje (dop. Lith)

[ Dodano: Pon Maj 29, 2006 4:59 pm ]
troszke sie uspokoiłem,:) ale co wy na te objawy, mieliscie podobne?
Sebastian
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 maja 2006, 10:54

przez kama 29 maja 2006, 15:01
dziekuje wam bardzo za wsparcie i mile słowa. Wiem że powinnam w końcu cos z tym zrobic ale mam problem ponieważ mieszkam w małym mieście i z tego co sie orientuje to jest tu tylko psychiatra a w naszej poradni psychologicznej zajmują się raczej doradztwem zawodowym itp. Lekarz rodzinny tez za bardzo tu nie pomoże bo on mi tylko leki che przepisywać. Tak wogule to moim problemem jest chyba to że w głebi duszy nie dociera do mnie że mam tą chorobę a jesli już dociera to właśnie sama myślę że dam sobie radę a to jak widze błąd. Bardzo chciałabym pogadać z jakimś specjalistą, dotrzeć do przyczyny mojej choroby (choć w sumie to zdaje sobie sprawe co to może być -jednak ja lekarzem nie jestem i oceniac tego nie bede) no i oczywiście wyrwać się z jej szponów bo chcem życ normalnie. Dziękuje wszystkim za wsparcie i za rady pozdrawiam i życze zdrówka
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 maja 2006, 16:04
Lokalizacja
bartoszyce

przez Delvin 29 maja 2006, 15:01
Hej Anulka, muszę Ci powiedzieć że troszkę mnie uspokoiłaś, ja też mam kłopoty z ostrością widzenia od momentu kiedy zacząłem chorować na nerwicę, obraz mi się czasem rozmywa, nigdy wcześniej nie miałem takich problemów,ale mam nadzieję że przejdzie mi to razem z tą całą pasqdną chorobą.
ps. głupi żart ze strony kolegi na samym początq !!!! jak ci się coś nie podoba to poprostu się wypisz a nie gadaj takich głupot i nie denerwuj innych.
pozdrawiam.... nawet i tamtego drania ;-)
Sebastian
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 maja 2006, 10:54

dziekuje za wsparcie

przez magdalena4 29 maja 2006, 17:53
dziekuje za wsparcie,od kilku dni powiedzialam sobie,ze nie bede juz tak myslec,nie bede tego analizowac no i jest lepiej,staram sie nie zastanawiac nad tymi myslami,mysle ze to wynikalo z mojego zwatpienia i wglebiania sie w te mysli,jest ok,chociaz nadal jestem oslabiona i tocze walke sama ze soba,bo nic mi sie nie chce (mysle ze to depresyjne) i mam wrazenie jakby dopadala mnie grypa(choc wiem ze nie jestem przeziebiona) no i nie chce mi sie jesc,co mnie tez troche martwi,ciekawe kiedy ta ustapi
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Avatar użytkownika
przez grown-up19 29 maja 2006, 18:01
to mój ostatni komentarz do tego tematu.


nigdy nie bylem u zadnego psychologa ani psychiatry , wychodzilem z
nerwicy i z depresji na wlasna reke ale o tym moglbym napisac 50 stronicowy topic
efekty to moje czyste serce i czysty umysl


Aby stwierdzić czy ma się nerwicę czy też depresję niezbędne jest fachowe rozpoznanie lekarskie. Naprawdę podziwiam to, że udało Ci się pokonać nerwicę, tym bardziej podziwiam wyjście z depresji, która jako poważna choroba psychiczna leczona bywa często przez długie lata. Moje ukłony w Twoją stronę. Przeraża mnie jednak fakt, który mówi, że ponad 54% populacji ludzkiej umiera właśnie z powodu depresji, najczęściej poprzez samobójstwa. Tym bardziej podziwiam, że wyszedłeś z tego sam. .. Jest miliony ludzi, którzy chcieliby tak szybko o tym zapomnieć, wykreślić ze swego życia raz na zawsze te ponure dni, czasami lata, które w wielu przypadkach mogą zakończyć się śmiercią jeśli nie są odpowiednio leczone.



dobrze tez gdyby te poglady byly oparte na faktach a nie na naszych osobistych malo wiarygodnych przekonaniach


To o tutaj piszę, to nie są moje przekonania tylko FAKTY. Nie wysysam sobie z palca tego co piszę, ani nie miewam tym bardziej cudownych natchnień, które nakazują mi pisać akurat to co piszę. Ogromna większość informacji, które tutaj przedstawiłem zaczerpnięta jest z fachowej literatury oraz z licznych rozmów z psychologiem i psychiatrą. Podkreślam fakt, że Internet nie jest wiarygodnym źródłem informacji. Każda dobra strona o depresji powinna poruszać zarówno aspekty psychoterapii, farmakoterapii jak i leczenia uzupełniającego i samopomocy. Widzę jednak, że Ty korzystasz z większości witryn, które w treści tego co głoszą, są bardzo stronnicze. Kolejny raz powtarzam, nie neguję ani nie zaprzeczam właściwościom przeciwdepresyjnym dziurawca. On naprawdę pomaga, ale w bardzo małej liczbie przypadków. Gdyby był naprawdę tak skuteczny, wycofano by z obiegu większość leków antydepresyjnych, a miliony ludzi chodziłoby po ulicach z uśmiechami na twarzach.
na podanej przez Ciebie stronie przeczytałem : Poradnik pracy indywidualnej przeznaczony jest dla osób z symptomami prowadzącymi do depresji. Nie jest on jednak fachowym źródłem informacji o tej chorobie, jak sam cytat mówi, poradnik podejmuje pracę z tym co ewentualnie może wywołać depresję.


podajac link do tego forum mialem na celu zwrocenie twojej uwagi na pierwsza wypowiedz na tamtej stronie , pacjent robil wrazenie niezadowolonego z leku Velafax
tylko tyle


Przeczytaj uważnie co napisał ten pacjent. Był on dopiero w 6 dniu stosowania tego leku, a działania uboczne, które u niego wystąpiły są powszechnymi skutkami nieporządanymi zażywania wenlafaksyny w początkowych 10 dniach brania tego leku. Po okresie 10 dni, bardzo często wcześniej, substancja ta zaczyna zadomawiać się w naszym organizmie, a wspomniane dolegliwości po prostu mijają. Dziurawiec też ma swoje działania niepożądane: nadmierne wyciszenie, nadwrażliwość na promienie słoneczne, a w niektórych przypadkach nawet zaburzenia świadomości. Nie ma leku doskonałego, który byłby dobry dla wszystkich. Pamiętaj też, że każdy reaguje na daną substancję w inny sposób. Istnieje 40% leczących się przeciwdepresyjnie, którzy nie odczuwają żadnych skutków ubocznych, pomijając suchość w ustach, która występuje prawie zawsze.


mysle ze wiadomosci z "ust" doktora medycyny znacznie przewyzsza swa waga nasze (jako ze oboje jestesmy laikami) wiec moze warto zrezygnowac ze swoich (nie zawsze slusznych) wpojonych przekonan i postawic na wiedze ludzi majcych wieksze kwalifikacje od nas


Przede wszystkim nie zgadzam się z opinią, że jestem laikiem w dziedzinie depresji i zaburzeń jej towarzyszących. Nie jestem fachowcem i dużo mi do tego brakuje, jednak jestem świadom swojej wiedzy, której podkreślam, nie czerpię z wątpliwych źródeł. Odkąd sam zachorowałem zacząłem interesować się tematyką psychologii i psychiatrii. Zaopatrzyłem się w wiele fachowych publikacji i książek, przebyłem kilka szkoleń, rozmawiałem wiele razy z osobami dotkniętymi depresją (zarówno jedno jak i dwubiegunową) oraz z samymi lekarzami. Co więcej, nadal będę wzbogacał się o kolejną wiedzę, nigdy nie byłem typem pacjenta, który bierze receptę i grzecznie bierze leki. Muszę wiedzieć jak one na mnie działają, dlaczego taka choroba pojawiła się u mnie i jak mogę ją pokonać, ewentualnie nauczyć się z nią żyć. Mam do tego wszelkie prawo, nie podważając przy tym opinii żadnego z fachowców w dziedzinach psychologii i psychiatrii, bo do poziomu ich wiedzy brakuje mi jeszcze bardzo bardzo bardzo wiele. Jestem w o tyle dogodnej sytuacji, ponieważ moja ciocia jest psychologiem i dzięki niej w zasadzie zdobyłem siłę na rozpoczęcie leczenia. To ona również pomaga mi w zrozumieniu tego co się ze mną działo oraz poradziła mi dobrego psychologa i psychiatrę. Nie jestem laikiem, przykro mi jeśli Cię rozczarowałem. Pozdrawiam i ponawiam zaproszenie na gg w celu kontynuowania naszej dyskusji, jeśli tylko tego chcesz. [/b]
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez telimenka 29 maja 2006, 18:17
NcL napisał(a):mi pomaga jak robie wszystko tO co chce jak tylko najdzie mnie mysl zeby np zworcic kolesiowy uwage bo cos odpieprza to staram sie przelamac i powiedziec mu cos , w pracy to samo wszedzie poprostu niemozna sie chamowac bo potem nam to gdzies osiada gleboko i myslimy po fakcie ooo co ja bym nie zrobil itd...


tez jestem na tym etapie... staram sie nie bac sie krytykowac ludzi, jesli na to zasluguja. Pomoga - nie dusze w sobie negatywnych emocji i nie doprowadza to do konfliktow jakie sie zdarzaly w przeszlosci typu: zrywam znajomosc a ktos nie ma zielonego pojecia dlaczego....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do