Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez NcL 28 maja 2006, 22:38
"nienawidzę siebie czasami za to w jaki sposób reaguję na niektóre rzeczy, jestem zmęczony tym, że raz ryczę w głos jak widzę gdy np. małemu dziecku dzieje się krzywda, a innym razem w ogóle mnie to nie obchodzi" Tez taK mam jestem czasami wkurwiony na maxa jak czegos nie zrobie a ja poprostu albo mam to gdzies albo boje sie .... sluchaj leki swoja droga wiadomo terapia tez ... ale mi pomaga jak robie wszystko tO co chce jak tylko najdzie mnie mysl zeby np zworcic kolesiowy uwage bo cos odpieprza to staram sie przelamac i powiedziec mu cos , w pracy to samo wszedzie poprostu niemozna sie chamowac bo potem nam to gdzies osiada gleboko i myslimy po fakcie ooo co ja bym nie zrobil itd...
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

przez Mi 28 maja 2006, 22:40
Czyli co ja mam teraz robić?Wiem jedno..jezeli czegos nie zrobie nie wiem co ze mna bedzie. Juz kiedys mialam mysli samobojcze, w ostatnich dniach znowu zaczely mnie dreczyc.Jak narazie jakos sie powstrzymuje z popelnieniem glupoty, ale widze sama ze moj stan sie pogarsza.Boje sie co bedzie jutro, a oprocz tego dochodzi jeszcze szkola..nie wiem jak sobie z tym poradzic
Należy tak zorganizować sobie zycie aby kazda chwila byla wazna.
Mi
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 maja 2006, 16:20

Avatar użytkownika
przez kochajacy 28 maja 2006, 22:45
Mi napisał(a):Czyli co ja mam teraz robić?Wiem jedno..jezeli czegos nie zrobie nie wiem co ze mna bedzie. Juz kiedys mialam mysli samobojcze, w ostatnich dniach znowu zaczely mnie dreczyc.Jak narazie jakos sie powstrzymuje z popelnieniem glupoty, ale widze sama ze moj stan sie pogarsza.Boje sie co bedzie jutro, a oprocz tego dochodzi jeszcze szkola..nie wiem jak sobie z tym poradzic
\

mysle ze powinnas rozwazyc w swoim rozumie wage przedstawionych argumentow :idea: czy bardziej przekonuje cie zdanie uzytkownika forum czy moze tej profesjonalistki :
dr hab. med. Małgorzata Rzewuska
Kierownik Samodzielnej Pracowni Farmakoterapii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez snaefridur 28 maja 2006, 23:01
Skoro już mówimy o specjalistach to myślę,ża najrozsądniejszym wyjściem będzie udanie się do psychiatry,który napewno trafniej niż my oceni Twój stan.Pozdrawiam.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez grown-up19 28 maja 2006, 23:06
kochający: z całym szacunkiem, ale wydaje mi się, że od razu nastawiasz się do mnie negatywnie. ja nie kwestionuję opinii specjalisty, nie twierdzę również, że dziurawiec nie działa... jednak cukier w kapsułce i tabletka Efectinu dały identyczne efekty podczas badań nad tym lekiem. powiedz mi czy pacjenci podczas badania właściwosci i skuteczności imipraminy i dziurawca wiedzieli, że zażywają akurat te leki? może to po prostu zwykły efekt placebo.
ponadto jesteś nieodpowiedzialny radząc użytkowniczce leczenie się na własną rękę lekami ziołowymi. przede wszystkim musi się udać do psychiatry jeśli jej stan będzie się utrzymywał przynajmniej przez tydzień. co jeśli dziurawiec nie pomoże?? wtedy też będziesz namawiał do zwiększenia dawki?? nie kwestionuj osiągnięć medycyny w przypadku leków antydepresyjnych, bo nie mają one porównania ze zwykłym dziurawcem, którego mogę nazbierać na łące, ususzyć i pić z niego herbatkę, a potem i tak popełnić samobójstwo jak moja przyjaciółka.
ponadto: imipramina to stary lek, który swoje już odrobił w leczeniu depresji. każdy współczesny psychiatra nie przepisze tego leku swojemu pacjentowi, bo są inne, o wiele skuteczniejsze, a przede wszystkim bezpieczniejsze.
jeśli Ty wyleczyłeś się dziurawcem to gratuluję i chylę czoła. wiedz jednak, że oprócz Ciebie są tysiące osób, które po takiej kuracji skończyły albo:
a) w zakładzie psychiatrycznym z ciężką depresją,
b) próbą samobójczą,
c) śmiercią.
Wg mnie leki antydepresyjne nowej generacji i psychoterapia to jedyny sposób na pozbycie się depresji. Dziurawiec można stosować jako dodatek, aczkolwiek nie zawsze. Tak czy inaczej, droga Mi, polecam konsultację z psychiatrą i to on zadecyduje czy leczyć Cię dziurawcem czy prawdziwym lekiem. pozdrawiam
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

przez duskfall 28 maja 2006, 23:06
cześć anuleczka!

pamiętasz podobne dolegliwości mięśniowe, jakie dziedziczyliśmy? (do tej pory je mam..)

a teraz najlepsze[?]:

ze dwa tygodnie temu zauważyłem dziwne, ciężkie do identyfikacji dolegliwości ze wzrokiem. Sam nie wiem co ze mną i z tymi mięśniami, a Ty już do tego doszłaś? jeśli możesz to podaj Twój numer gg[mój to 3980153-jak mozesz to napisz], bo zgubiłem.

cześć
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez kochajacy 28 maja 2006, 23:16
grown-up19 napisał(a):jednak cukier w kapsułce i tabletka Efectinu dały identyczne efekty podczas badań nad tym lekiem. powiedz mi czy pacjenci podczas badania właściwosci i skuteczności imipraminy i dziurawca wiedzieli, że zażywają akurat te leki? może to po prostu zwykły efekt placebo.


gdybys przeczytal dokladnie wyniki niezaleznych badan prowadzonych przez kogos znacznie bardziej kompetentnego w tej dziedzinie ode mnie i od ciebie to wiedzialbys ze byly one przeprowadzone metoda podwojnej slepej proby co wyklucza wystapienie efektu placebo , pacjenci nie wiedzieli co im podawano

poza tym twoja argumentacvja jako kogos niekompetentnego do udzielania rad w tej dziedzinie mnie nie przekonuje
bardziej wole zwrocic swoja uwage na obiektywne wyniki badan tej pani :
dr hab. med. Małgorzata Rzewuska
Kierownik Samodzielnej Pracowni Farmakoterapii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie
jej tytul naukowy budzi moje zaufanie
wnioski z tych badan nie sa skazone zaslyszanymi lub wyczytanymi informacjami z jakis niepewnych zrodel
to suche fakty
nie czary mary
p.s. nie jestem do ciebie nastawiony negatywnie :)
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez drań 28 maja 2006, 23:18
kochajacy napisał(a):dr hab. med. Małgorzata Rzewuska
Kierownik Samodzielnej Pracowni Farmakoterapii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie



Ile razy to jeszcze podkreślisz? :?
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Avatar użytkownika
przez kochajacy 28 maja 2006, 23:22
drań napisał(a):Ile razy to jeszcze podkreślisz? Confused

tyle ile uznam :D
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez snaefridur 28 maja 2006, 23:28
drań napisał(a):Ile razy to jeszcze podkreślisz?


czterdzieści i cztery :D.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez grown-up19 28 maja 2006, 23:32
hmm... ja naprawdę nie kwestionuję tej dwudziestokrotnie rehabilitowanej pani doktor wszystkich nauk psychiatrycznych i neurologicznych :D sorki :D
próbuję tylko uświadomić Tobie, że imipramina to stary lek i nawet najgorszy specjalista o tym wie. Czemu zamiast imipraminy nie użyto np. paroksetyny czy wenlafaksyny? to mnie zastanawia. leki trójcykliczne nie są tak skuteczne jak te z grup SSRI i SNRI, nawet zwykły dziurawiec może okazać się skuteczniejszy niż to świństwo (wiem, bo sam brałem). Lekarze psychiatrzy coraz rzadziej zapisują trójpierścieniowce, bo wiedzą, że mają wiele skutków ubocznych i nie są zbyt skuteczne. Jeśli już przepisują te leki, to najczęściej ze względu na ich niską cenę. Ponadto, artykuł jest dosyć stary bo z 2000 roku a od tego czasu wiele się zmieniło w leczeniu epizodów depresyjnych.
Co więcej: nie wyssałem sobie z palca podawanych przeze mnie informacji. Tym bardziej nie biorę ich z internetu czy artykułów w 'Pani Domu'. Wszystkiego dowiaduję się na odpowiednich szkoleniach prowadzonych przez specjalistów i poprzez fachową literaturę. Wielu rzeczy jeszcze nie wiem, ale wiedzę na temat leków posiadam i jestem tego świadom.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez kochajacy 29 maja 2006, 00:54
kochajacy napisał(a):Autorzy wnioskują, że wyciąg z dziurawca (preparat dostępny w Niemczech - STEI-300) przyniósł poprawę po 4, 6 i 8 tygodniach leczenia chorych ze średnio nasiloną depresją. Stosowanie obu leków przyniosło poprawę jakości życia mierzonej skalą SF-36. Chorzy lepiej tolerowali preparat dziurawca niż imipraminę. Autorzy stwierdzają, że dziurawiec był chętnie przyjmowany przez chorych i może być dobrym lekiem do długotrwałego stosowania.Czy zatem wyniki tego badania upoważniają do uznania preparatów dziurawca za alternatywę dla typowych leków przeciwdepresyjnych w umiarkowanie nasilonej depresji


pomijajac amipramine , to co pisze powyzej jest dla mnie jednoznaczne
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez Virginia 29 maja 2006, 01:31
grown-up19 napisał(a):Wszystkiego dowiaduję się na odpowiednich szkoleniach prowadzonych przez specjalistów i poprzez fachową literaturę.


a czy moglbys napisac cos wiecej o tych szkoleniach. Myslalam, ze sa one zarezerwowane dla ludzi z branzy. Psychologow, lekarzy.
Gdybys podal mi jakies odsylacze (tytuly i autorow z grubsza) to bylabym wdzieczna. Na pewno znajda sie ludzie, ktorych to zainteresuje.
Mnie interesuje bardzo!!!


Poza tym mysle, ze ta polemika nie ma sensu. O czym wy dyskutujecie???? zaden z Was nie jest specjalista!!!!!!!!! A osoba z depresja, jezeli czuje sie naprawde zle, jedene co moze zrobic to udac sie do fachowca.
Kazdy jednak ma sam rozeznanie w tym jak powazny jest jego stan i jezeli jest sredni moze pokusic sie o leczenie na wlasna reke, przy uzyciu leku bez recepty.
Jednak jezeli sytuacja staje sie nie do zniesienia, oczywiste jest, ze bez interwencji lekarskiej nie da rady.

Proste jak drut...
Ostatnio edytowano 29 maja 2006, 01:34 przez Virginia, łącznie edytowano 1 raz
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez grown-up19 29 maja 2006, 01:34
a Ty dalej o tym dziurawcu... czy ja mówię, że to coś złego?? twierdzę tylko, że są leki o wiele lepsze i skuteczniejsze. powiedz mi w takim razie dlaczego lekarze psychiatrzy nie zalecają swoim pacjentom leczenia się dziurawcem??
przecież taki Deprim Forte kosztuje 22zł, tyle samo co mój Velafax. Przytoczę teraz fragment publikacji Dr Virginii Edwards z Amerykańskiej Rady Psychiatrii i Neurologii na temat dziurawca i badań nad nim związanych, Książka nosi tytuł 'Depression and Bipolar Disorders', w Polsce istnieje również jej przekład. Ja jednak zacytuję oryginał, przetłumaczę oczywiście:
'...większość badań wykazywała, że hiperycyna w dużym stopniu łagodzi depresję, lecz istniejące dowody nie są jednoznaczne. W 1996 roku zanalizowano 23 badania kliniczne, których wyniki potwierdzają, że dziurawiec może być skuteczny w leczeniu depresji. Jednakże niedawno (przyp. publikacja z 2002 roku, zmodyfikowana w 2004), podczas dokładnych kontrolowanych badań przeprowadzonych w kilku większych uniwersytetach amerykańskich wykazano, że nie ma on znaczącego wpływu na zahamowanie postępu epizodów depresyjnych (od łagodnych po średnio-ciężkie)...'.

Ponadto skoro jesteśmy już przy naturalnych metodach zwalczania depresji, wiadomo również, że niektóre pierwiastki śladowe zmniejszają objawy tej choroby. Należą do nich magnez, mangan, bizmut czy cynk. Może to jest przyszłość leczenia tej przypadłości, badania póki co trwają, jednak jest małe prawdopodobieństwo, żeby pierwiastki te były sprzedawane na rynku w postaci leków. Połączenie tych substancji nie jest możliwe, w dodatku takie leki kosztowały by o wiele więcej niż wszystkie te Deprimy czy nawet niektóre droższe leki przeciwdepresyjne. Nadzieję wzbudza (jeśli ktoś jest tak oporny na leki antydepresyjne jak kochający :) ) jednak tzw. pozytronowa emisyjna tomografia komputerowa, która pozwala zobrazować czynność mózgu o wiele lepiej niż elektroencefalogram. Dowiedziono, że u osób z depresją upośledzone jest przewodnictwo krwi w płacie czołowym. Elektrowstrząsy to metoda napawająca strachem, jednak alternatywą jest podłączanie prądu o niskim napięciu do lewej okolicy czołowej. Jest to technika bardzo bezpieczna i skuteczna jednak droga i wymagająca wielu kolejnych badań. Podobno wystarczy 2 tygodnie, żeby zminimalizować objawy depresji.

ps. wszedłem na stronę deprimu. wszystko pięknie ładnie, ale jakoś nie widzę opinii samych chorych, którzy wyleczyliby się na dobre dziurawcem... ponadto ubodło mnie sformułowanie 'dom wariatów', nie tego oczekiwałem po stronie, która reklamuje lek, który ma za zadanie wyleczyć z choroby psychicznej jaką jest depresja...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do