Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez jack 15 maja 2006, 09:13
none
Ostatnio edytowano 21 wrz 2006, 17:34 przez jack, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 lut 2006, 10:58

Avatar użytkownika
przez roccola 15 maja 2006, 10:22
zgadzam sie z Jackiem. Musi upłynąć troche czasu zanim organizm nauczy sie nowych zachowań. Zanim poczujemy sie pewnie. Nerwica odcisnęła na nas silny ślad ... Wyobrazcie sobie spacer póznym wieczorem koło lasku, jakis nieznajomy chce wam zrobic krzywdę, uciekacie.szczęsciem nic sie nie stało , ale to wydarzenie spowoduje ze bardzo długo będziecie unikac samotnych spacerów póżnym wieczorem, a na sama mysl o tym wydarzeniu bedzie cierpąć skóra. A co dopiero nerwica która trwa ..kilka misięcy..lat..to normalne ze kiedy ustępuje my czujemy sie niepewnie czy aby na pewno odeszła? czy jestesmy juz wolni?
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Grazyna 15 maja 2006, 13:23
Jestem weteranka w temacie nerwica, powiem wam jak to wyglada z perspektywy 20 lat zycia z nią. Jest dokoladnie tak jak napisaliscie, objawy czesto mijaja, ale lęk, ze sie powtorza nie mija, niestety... jakby siedzial ciagle w srodku i tylko sie czail do skoku. Mialam w ciagu tych lat kilka okrssow takiej wielkiej poprawy ze nie pamietalam co to nerwica, zylam jak zdrowy czlowiek, a potem nadchodzil gorszy okres i ona wracala....pocieszjace jest jednak to, ze nidgy nie wraca taka silna jak na poczatku, jesli pojawiaja sie jakies objawy to sa one o wiele slabsze, nie tak uciazliwe, da sie wytrzymac....zwlaszcza jak czlowiek potrafi sobie wmowic ze to TYLKO nerwica, i ze ona minie tak jak zawsze mijala w ciagu tych lat. My nerwicowcy mamy taka urode i musimy nauczyc sie z nia zyc, tak jak musimy zaakceptowac odstajace uszy, krzywy nos czy jakis tam inny mankament, nasza psychika to czesc nas i musimy sie tacy lubic - wtedy naprwde latwiej jest zyc i pokonywac rozne przeciwnosci. A tak na koniec - znam ludzi , ktorzy pozbyli sie nerwicy na zawsze, nalezy do nich moja kuzynka, z nia bylo tak zle ze lekarze mysleli ze to stawerdnienie rozsiane, byla dlugo w szpitalu - tam to dopiero sie napatrzyla i znerwicowala jak codziennie musiala ogladac naprawde potwornie chorych ludzi, umierajacych na jej oczach.... a jednak paradokasalnie wyleczylo ją to z nerwicy raz na zawsze. Teraz po wielu latch od tego okresu jest w pelni zdrowa i usmiechnieta kobieta, ktorej jedynym zmartwieniem jest w co sie dzis ubrac i jaki makijaz zrobic i czy zdazy pojsc do fryzjera, ma dokaldna zlewke na nerwice i patrzy na mnie z politowaniem jak ja narzekam ze cos mi dolega. :D
caluje was serdecznie, nie dajecie sie nerwicy, jesli sie nie da wroga pokonac trzeba go pokochac!!!! :)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 10:56
Lokalizacja
Poznan

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Virginia 15 maja 2006, 14:52
Mysle, ze czesto tak jest, ze okolicznosci sie zmieniaja, a stare myslenie pozostaje.
Trzeba nad tym pracowac.

To jest troche tak jak czlowiek, ktory jest szczesliwy za chwile obawia sie, ze stanie sie cos zlego, bo w jego pojeciu to nie mozliwe zeby szczescie trwalo.

Trzeba dostosowac swoje myslenie do nowej sytuacji bez nerwicy. Odciac wszystko co bylo i starac sie zyc chwila. Znajdowac sobie zajecia, spotykac sie z ludzmi, zeby po prostu do nerwicy juz nie wracac.

I nie sprawdzac myslami co chwile czy oby na pewno ona odeszla. Mysle, ze taka przypadlosc dopada wielu ludzi w okresie powaznej zmiany, nie tylko nerwicowcow.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez dzasti13 15 maja 2006, 15:46
Witam wszystkich!
Ja mam tak samo jak wiekszosc tutaj z was moje mysli nieraz mnie zadreczaja ,ale normalnie radze sobie z nimi poniewaz mowie sobie w myslach ze to tylko moja glowa i musze ta mysl poprostu wyperswadowac z glowy .Wbic sobie do glowyze taka nerwica i takie leki poprostu niewroca do mnie spowrotem . Chodz niejestem w pelni jeszcze zdrowa , ale staram sie jak moge wylczyc z nerwica i wierze z calych siel ze ja pokonam do konca .I niebede sie musiala do tego przyzwyczajac.!
Bo mysle ze sukces jest wtedytylko w pelni kiedy sie pozbadziemy nezwicy i lekow oraz natretnych mysli raz nazawsze.Ale oczywiscie na to potrzeba czasu i pracy nad soba.Pozdrawiam wszystkich i zycze wym pozegnania sie z choroba jak najszybciej i na zawsze! :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez limba 15 maja 2006, 15:58
Anima, udaj się do lekarza tak będzie najlepiej dla ciebie,może to dopiero początek,a szybko leczone- przejdzie
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

Uczucie jak nie z tego swiata!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 15 maja 2006, 15:59
WItam wszystkich!
Kawalek mnie niebylo tu na forum!jakies 2 tygodnie , niepokazywalam sie , bo jakos dziwnbie jak siadalam do kompa i wlaczalam forum zaczynalamdo was pisac ogarnial mnie dziwny niepokuj jak bym sie czegos lekala i sciskalo mi nos ....dokladnie drogi odechowe ale nie mocno ,radze sobie z tym ale pomyslalam ze zobacze jak bede sie czula niewchodzac na forum.Musze sie pochawalic ze od roku kiedy choruje po raz pierwszy kiedy bylam na dyskotece niebylo mi nic mialam tyle energi ze szalalam jak w pelni zdrowa, raz pomyslalalm o tym ze jestem chora , ale to byla tylko krotka mysl i czulam sie jak calkiem zdrowa.Ja walcze caly czas z choroba zastanawia mnie moj dziwny stan od niedawna niewiem czy to zwiazane z wiosna czy od nerwicy.A wiec , czy macie moze podobnie , ja strasznie potrafie nieraz dugo spac, mam momeny ze sie w nocy budze do lazienki ale moja glowa jest taka jak by mi w nia ktos przyrrznal , uczucie wielkosci glowy moje galki oczne nieraz czuje jakby byla , tak wielkie ze zaraz wypadna mi z zawiasow, a pozatym musze duzej odespac bo jka zamkne oczy czuje ulge!Jak odespie jest ok.Ale nieraz tez chodze caly dzien jak bym byla nie z tej planety, ciezko mi opisac ten stan , to tak jak bym niebyla soba , i oczywiscie caly czas poczucie niepokoju .Czasem juz mnie to denetwuje i ciagle uczucie jak by sie odrogi oddechowe zwezaly ale mnie to nieprzeraza lecz bardziej wkurza! :oops: :oops: Niewiem miewacie nieraz podobnie ? :shock:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez lercm 15 maja 2006, 16:05
Tak. Zwłaszcza, że im szybciej pójdziesz tym prawdopodobnie szybciej i łatwiej się z tym uporasz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Znowu.....

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 15 maja 2006, 17:31
Dziś znowu czuję się zdenerwowana, wali mi serce, od dłuższego czasu jem na potęgę, nie potrafię tego zmienić, nie kontroluję tego co się ze mną dzieje, biorę leki ale na razie nie działają. Zaczynam łapać doła, bo jem, jem, jem....dlaczego to jest takie trudne!!!!!!!!!Do jasnej cholery!!!!czy człowiek nie może miec chwili spokoju w tym nedznym zyciu??
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez cicha woda 15 maja 2006, 17:47
Jakie bierzesz leki i od kiedy?
Niestety na efekty trzeba poczekać. Ja biorę Seroxat i zauważyłam poprawę po ok. 3 tygodniach.
Skutkiem ubocznych niektórych leków jest wzrost apetytu.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez weronika 15 maja 2006, 18:39
wiesz może powiedze o tym lekarzowi,że się nie czujesz sobą, to może być początek depersonalizacji, ja o tym dlugo nie mówiłam lekarzowi, bo uznałam, że to głupie i przez to mój stan sie bardzo pogłębił i teraz nie mogę z tego wyjść, ja ciągle mam wrażenie że jestem obca sama sobie, a bierzesz jakieś leki? opwiedz coś więcej o twoim stanie
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez weronika 15 maja 2006, 18:55
napisz koniecznie cos więcej o tych swoich fazach, których nie potrafisz opisać, postaraj się, ja kiedyś przez narkotyki rozwaliłam sobie system krążeniowy i czułam się bardzo dziwnie a na kacu była po prostu masakra jak napiszesz więcej o swoim samopoczuciu to ci powiem czy to jest to
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

nerwica a choroba

przez limba 15 maja 2006, 19:02
mam pytanie do wszystkich.Choruję na nerwicę już 4 lata,ale nie o to mi chodzi,problem tkwi w tym że mam strasznie osłabiony układ odpornościowy,wystarczy że ktoś ma katar w moim pobliżu,mam go i ja, nie wspomnę o innych chorobach.Każda tabletka, nawet apap strasznie mnie osłabia, czy nawet ogłupia,każdy przechodzi grypę w ciągu tygodnia, ja umieram dosłownie z wyczerpania.Czy to się dzieje przez nerwicę, czy ktoś też tak ma??????????????? :( :( :(
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez scajona 15 maja 2006, 19:24
a robilas np badania krwi? ilość białych krwinek i czerwonych powinna ci duzo wyjasnić. Nerwica osłabia nasze organizmy sprawia ze są bardziej podatne na choroby...niestety kazdy atak to szok dla orgaznizmu i sieje spustoszenie, ja zauwazylam ze jestem strasznie zmęczona, i ze moge spac nawet 12 godzin, a 10 to minimum.
Zauważylam tez ze jesli mam te "gorsze dni"(częściej ataki) to moja twarz wygląda strasznie (mam wory pod oczami - co jest wynikiem m.in. wolniejszego oczyszczania krwi ze szkodliwych skladników - ktore generalnie oslabiaja caly organizm, strasznie wysusza mi sie cera, wrecz wychodza zmarszczki, a mam dopiero 23 lata) Dlatego trzeba jak najszybciej wypedzic nerwice z naszych organizmów bo skraca nam mlodosc i zycie :(
Zrób sobie badanie krwi, a tak na marginesie ;) dobre na poprawienie odpornosci jest np słodzenie herbaty miodem, albo tez jedzenie samego miodu np 2 lyzeczki dziennie, i dobre są kropelki z pestek grapefruita dolewane do herbaty, aha czasem można kupic gdzies pyłek kwiatowy czy jakies przetwory produkowane przez pszczoły, SPRÓBUJ, mi pomaga :)
...........w oczekiwaniu na lepsze jutro..............
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 gru 2005, 00:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], SCF i 37 gości

Przeskocz do