Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez atrucha 13 maja 2006, 11:52
Na początku mojej choroby musiałam oduczyć się picia kawy. Każda akcja zakończona była wizytą w wc :lol: Teraz bez kawy nie mogę istnieć :lol: Piję średnio dwie dziennie. Jestem niskociśnieniowcem i bez kofeiny odpływam ;) Po kawie czuję się ok. Coli unikam (ze względu na słaby żołądek).
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Re: nerwica ciag dalszy

przez DOC PABLO 13 maja 2006, 11:57
[quote="venom"]biore leki i sa dni ze czuje sie super i che mi sie zyc itd. ale wiekszosc dni jest takich ze jak tylko wstane to pedze po tabletke ktora tez nie zawsze mi pomaga, i teraz sie zastanawiam czy zwiekszyc dawke leku aby bylo lepiej czy tez przecierpiec i nie brac prochow?:)/quote]

mam taok od kilku dni dokładnie jak opisaujesz - nawet przed chwilą .
budze sie jest ok , za kilka minut musze gnac po procha , ale chce wziaść jak najmniej , więc nieprzechodzi mam wtedy dylemat czy brac wiecej i się uzależniać czy jakoś to przetrzymać. z drugiej strony boje sie ze jak bedę się tak brać leków to nigdy nie wyzdrowieje.
a ja tak bardzo chcę wyzdrowieć jak najszybciej ze chciałbym jak najszybciej odstawić leki - zwłaszcza ze terazmusze brać więcej niż wcześnie.
Doskonale więc rozumiem cibie Venom bo mam identyczną sytuację.
lekaż w sumie nie powiedział ile mam brać , tylko jak pobiegłem do niego ostatnio że mnie trzesie od 3 dni , i jak mu powiedziałem ze jem po ćwiartce 3mlgramowyego lexotanu to mi powiedział ze nie mam się co z takimi ćwiartkami wygłupiać i mi przepisał 6 miligramowy lexotan.
ale i tak nie powiedział ile mam brać - mam niby sam wyczuć- a moje wyczucie polega na tym że chcę brac jak najmniej - a w ulotce pisze ze bieże sie od 1,5 di 3ml 3x dziennie w domowym leczeniu. a ja birę co najwyzej 3 ml ale na cały dzień bo nie chcę bra dużo. nie wiem czy robie błąd , ale chyba tak- w końcu nasza choroba to lęki , czyli automatycznie też lęki przed uzależnieniem i tu siękoło zaczyna zamykać.
bleee.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:07

przez DOC PABLO 13 maja 2006, 12:05
w sumie na poczatku u wszystkich chyba jest ta sama historia - czyli serce itp. u mnie w sumie to mineło nie mam za bardzo ataków sercowyż - zadko w każdym bądź razie.
ale teraz mam np straszne napięcie i dreszcze - do tego dzoszła w penym momencie derealizacja .

z tego co czytam najbardziej mnie przeraża jak czytam ze trwa to u niektóych osób po 10 lat.
u mnie to pierwszy rok , i mam już serdecznie dosć - schudłem tak ze za kwiatkiem doniczkowym mogę sie spokojnie chować.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jak sie udaje wam z tym żyć , ile to już u was trwa?

przez DOC PABLO 13 maja 2006, 12:17
Zastanawia mnie taka sprawa, bo nie wiem jak u was ale u mnie nerwica bardzo utrudnia zycie , tzn jestem mniej wydany w pracy . niedługo mnie czeka zmiana pracy ale nie mam pojęcia na jaką , i jak się do tego zabrać, bo naprawdę choroba mi utrudnia bytowanie. a za coś trzeba sie chociażby leczyć.
mam 27 lat musze zarabiać ba siebie i na leki , i być moze bedę jeszcze musiał n jakąś psychoterapie .
Jak wam się to udaje?
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:07

Avatar użytkownika
przez lercm 13 maja 2006, 12:26
DOC PABLO, Chcesz wyzdrowieć jak najszybciej? Jak? Jędzać prochy pod kontrolą lekarza, który nawet nie mówi Ci ile powinieneś ich brać? Co to za lekarz? Rodzinny?

W ten sposób NIE DA się wyzdrowieć. Pomyśl o konkretnej psychoterapii przede wszystkim, leki mogą służyć tylko jako pomoc, mają Cie wyciszyć, wytłumić Twoje emocje tak byś mógł skoncentrować całą swoją uwagę na istocie problemu nie na objawach nerwicy. Ta choroba nie przechodzi od leków, nie przechodzi też sama. To nie tak, że można to przeczekać, przemęczyć jak przeziębienie i później będzie lepiej. Tu potrzebna jest praca, praca i jeszcze raz praca.
I zmień tego lekarza :)
Pozdrowienia!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Avatar użytkownika
przez lercm 13 maja 2006, 12:34
Oczywiście, że utrudnia - zwłaszcza w pracy. Ale staram się maksymalnie koncentrować na tym co w danej chwili robię i nie zwracać uwagi na samopoczucie. Praca to nie czas i miejsce na analizowanie samego siebie. Oczywiście nie zawsze wychodzi i zdarza mi się czasem siedzieć i tępo wślepiać wzrok w monitor tudzież ściane albo przeglądać pół dnia forum :D

A po pracy bywa różnie - kiedy jestem czymś mocno zajęty przeważnie objawy są niewielkie. Kiedy nie jestem staram się zabrać za coś w domu albo zagłębiam się w ten stan i analizuje.

Najmniejszy problem jest z wieczornymi wyjściami - po 1,2 piwach wszystko przechodzi :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

przez snaefridur 13 maja 2006, 12:51
Jak ja dobrze to znam :/.Jak dobrze...W sytuacjach bezstresowych mówię normalnie i poprawnie,a gdy się zdenerwuję ...mówię jak karabin maszynowy i chyba na dodatek zaczynam seplenić :/.I te 'zastoje w mózu' jak to mój ukochany brat nazywa...brakuje mi słów,nie jestem w stanie powiedzieć tego co myślę.Blok.
Przez to boję się wypowiadać publicznie,a rozmowa przez telefon to koszmar.Też bym wolała,żeby mi się ręce trzęsły. :?
snaefridur
Offline

przez Martusia 13 maja 2006, 13:23
venom:cudów nie ma i taka pigułka pewnie nie powstanie, a ludzie będą chorować niestety.To co móżemy zrobić, to nauczyć się siebie, jak nad tym panować i nie truć się prochami ani nie panikować.
Racjonalnie sobie pomóc.
Tobie również życzę powodzenia.
Tak sobie jeszcze pomyślałam, że masz rację, że tylu młodych ludzi tak bardzo cierpi, to smutne.Ale kiedy nauczymy się radzić sobie, to nikt nam tych umiejętności nie zabierze i będziemy mogli realizować nasze wszystkie marzenia.Będziemy silniejsi od tych zdrowych ludzi i będziemy mieli wieeelki sukces na swoim koncie.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez Martusia 13 maja 2006, 13:28
pojawiają się nowe, ale wszystkie działają tak samo.
Kiedy nauczymy się jak pokonać te poprzednie, poradzimy sobie z kolejnymi,
o ile się pojawią ;)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez Martusia 13 maja 2006, 13:36
przez dłuższy czas nie mogłam się obudzić bez kawy.Później mama zawsze przynosiła mi ją rano.Otwierałam oczy a na stoliku był już pełen kubek cieplutkiej, pachnącej kawusi z mlekiem.Bez takiej pobudki nie moglam przez dłuższy czas normalnie funkcjonować.Ale to już uzależnienie.Teraz czasami piję kilka dziennie a czasami w ogole i już w żaden zauważalny sposób na mnie nie działa, choć dziś chciało mi się spać jeszcze bardziej;)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez MacPain 13 maja 2006, 13:47
Heheheh tez to propaguje browr leczy wszystko choc nie polecam bo rosnie brzuch i mozna sie uzalenic :P no i w pracy nie moza pic :)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 maja 2006, 13:27

przez shadow_no 13 maja 2006, 14:32
Kawa rano, po południu i czasem wieczorem. Rozpuszczalna od niedawna tylko z mlekiem.
Od 12 roku życia tyle pije kawy. Czuje się po niej lepiej. Dużo lepiej.

atrucha napisał(a):Coli unikam (ze względu na słaby żołądek).

hmm, a cola to czasem nie pomaga na żołądek ? :)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez telimenka 13 maja 2006, 14:45
Tez czesto sie zacinam... zaczelo sie na studiach. I ja mam byc polonistka? Jakajaca sie polonistka... super :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez telimenka 13 maja 2006, 14:48
W ogole sie nie udaje :( Czasami jest dobrze i nawet o tym nie mysle,ale nigdy nie jest tak jak kiedys... Objawy somatyczne pojawily sie u mnie w listopadzie minionego roku, ale mysle ze nerwica byla we mnie juz o wiele wczesniej, a ja nie zdawalam sobie z tego wtedy sprawy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości

Przeskocz do