Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez saalba 11 lis 2005, 23:01
Nie rozumiesz?? Zawsze w trakcie ataku przyzekam sobie, ze z

tym cos zrobie..., ale przeciez w momencie, kiedy wchodze na forum, wszystko jest w porzadku i wydaje mi sie, ze moze to byl

ostatni raz...nawetjesli przytrafia mi sie to kilka razy dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
09 lis 2005, 11:21
Lokalizacja
Wrocław

przez snaefridur 12 lis 2005, 01:21
Ja już chodziłam do psychoterapeutki,ale terapię przerwałam

,bo to było cholernie upokarzające ,to wyciąganie wszystkiego na wierzch (Tak,wiem,że tak musi być.).Może tarepia by pomogła

,ale boję się zapisać,bo będzie powtórka z rozrywki,a o niektórych rzeczach nie chcę mówić za nic w świecie.Więc jestem w

kropce.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez KOREK 12 lis 2005, 12:03
"Nie rozumiesz??" Niestety nie rozumie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez KOREK 12 lis 2005, 14:52
Wiesz nadal nie rozumiem,no staram sie ale dalej nic nie

rozumiem.Przecierz te "kilka razy dziennie" moga niedlugo zamienic sie w "kilkanascie razy dziennie" pozniej w

kiladziesiat.Na to czekasz?Az te ataki zniszcza ci zycie.Do lekarza,ratuj sie dziewczyno!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

...............

Avatar użytkownika
przez KOREK 12 lis 2005, 18:57
Witaj Diana25.Jak sobie radzimy?Nie wiem jak

inni ale mi bardzo pomaga jedna bardzo wazna osoba ktora poznalem niedawno.Nie jest latwo ale sama swiadomosc,ze dzies tam

daleko jest taki ktos dodaje tyle sily ze jakos to wszystko latwiej sie pokonuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez saalba 12 lis 2005, 21:08
Mama zapisala mnie do psychiatry. Wizyta za dwa tygodnie.

uuu..o co on mnie bedzie pytal? A jesli sie rozrycze? Jestem straszna beksa...nawet na sama mysl mi glupio. :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
09 lis 2005, 11:21
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez baraqs 12 lis 2005, 21:14
asia.g napisał(a):Mnie ogarnia niczym

niewytłumaczalny niepokój. Robi mi się duszno, wpadam w panikę że zaraz umrę, cała się trzęsę. Czasami wydaję mi się że

jestem krok od zwariowania. Często jestem sama w domu, więc boję się że po śmierci nikt mnie nie znajdzie. Mam wtedy nie

zamknięte na klucz drzwi aby w razie mojej śmierci nie trzeba było wyważać drzwi.Takie schizy nachodzą mnie przeważnie wtedy

kiedy jestem sama. Wpadam w panikę także wtedy gdy coś mnie zaczyna boleć, np w okolicy serca. Wiem że to są nerwobóle ale

nie umiem zapanować nad paniką.

Ja mam takie same problemy, takie same, i jeszcze dochodzi do tego

kilka innych upierdliwych, mianowicie ciężką mam głowę, no mam takie wrażenie, jakby było z nią coś źle, albo w niej, jakiś

rak, guz, czy inne cholerstwo.
Oj biedne to nasze życie :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
08 lis 2005, 14:28
Lokalizacja
Planeta lęku

chyba potrzebuję diagnozy..

przez etiunity 12 lis 2005, 21:32
..u mnie jest tak, niby nic, ale

żołądek cały czas malutki, skurczony( i to nie z głodu ), no i jeszcze ta ciężka głowa, wciąż boli ( a mi wyobraźnia podsuwa

najgłupsze pomysły co tam się w środku w niej dzieje)..na razie jest delikatnie, taki stresik tylko, że trwa 24 godz. na

dobę, jeśli tylko mogłabym to zatrzymać i nie być wciągnięta dalej byłoby cudownie..
bardzo wierzę, że się da, nawet teraz

uśmiecham się radosnie :D , tylko jak sobie radzić z tym co jest?
etiunity
Offline

Avatar użytkownika
przez Astro 12 lis 2005, 21:40
Żeby nerwica nie wciągała Cię coraz bardziej chyba najrozsądniej byłoby

udać się jednak do psychologa. Szkoda czasu i zdrowia. Teraz może Ci się wydawać, że niby wszystkich tych dolegliwości nie

kwalifikujesz się do terapii - a to błąd. Sama sobie nie odpowiesz na wszystkie pytania, wątpliwości będą tylko rosły, a

dolegliwości może tylko przybywać. Lepiej zacząć zabijać to w zalążlu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
13 sie 2005, 21:30
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Olka 13 lis 2005, 11:12
Saalba moze Cie pytać o wszystko co dotyczy Ciebie i Twojej

choroby, a tym ryczeniem to sie nie przejmuj, oni juz sa przyzwyczajeni do takiego widoku. Ja na pierwszej wizycie tak wyłam,

że ledwo mozna było mnie zrozumiec, a i potem też mi sie zdarzało..........zaopatrz sie w chusteczki i wszystko bedzie

ok:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez Olka 13 lis 2005, 11:25
Popieram Astro ........! Eh gdybym tak mogla cofnąć

czas......siedziała bym w gabinecie, jakby tylko pojawiły sie u mnie pierwsze lęki!! Największy moj błąd to taki, że zjawiłam

sie tam dopiero może po jakiś dwoch latach...........Przez tez czas nauczyłam sie doskonale najgorszych sposobów redukcji

lęku.....ile to pracy i czasu trzeba zeby to wszystko odkręcić!!!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

nerwobóle

Avatar użytkownika
przez Saturn 13 lis 2005, 12:58
Ja miewam nerwobol głownie w okolicy serca ale także

w brzuchu. Nie występują one jednak często u mnie, lecz raczej w pewnych fazach, np.
bardzo często przez tydzień-dwa.

Potem jest dłuższy spokój. Ogólnie jednak ,,szczyknięcia" i innego rodzaju niewyjaśnione, krótkie bóle często sa powodem

właśnie nerwów. Taki ból może pojawić się dosłownie wszędzie, jednak najbardziej podatne na nie sa okolice jamy brzusznej no

i klatka piersiowa. Jak sądzicie?
Stay cool! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
05 lis 2005, 14:08
Lokalizacja
Śląsk

przez Gość 13 lis 2005, 19:43
Reaguj od zaraz!!! Jakieś ziółka dieta.. i porada

specjalisty...:)
Gość
Offline

nie wiem co robic

przez isska 13 lis 2005, 20:02
nie wiem co robic i jak sobie pomoc. od paru

lat zdarzają mi się napady panicznego lęku. Ostatnio coraz częściej. w takich momentach mam kompletny mętlik w głowie,

zawroty głowy a w nogach biegają mi mróweczki.
Czuje że z każdą chwilą tracę siłę i za chwile się przewrócę. Te myśli

nakręcają mnie jeszcze bardziej - tak ze robi mi się gorąco, zaczynam się
dusić a serce mało mi nie wyskoczy. Nie wiem czy

to nerwica czy zwykła histeria ale co by to nie było nie potrafie z tym normalnie funkcjonować. Nie mam siły dojść do

autobusu a co dopiero szukać lakarza, który znalazłby czas dla pacjentki bez "numerka". Jestem załamana. Proszę o

pomoc.
Adres lekarza lub poradni. mieszkam w W-wie.
isska
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do