Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez didado1 06 maja 2006, 17:08
Moja psychoterapeutka mi powiedziała, że geny są niesione z różnymi skłonnościami do różnych chorób, przez to jesteśmy jakby genetycznie słabsi na pewne choroby i w tym przypadku nerwice :( (moja mama miała nerwice)
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 06 maja 2006, 17:37
Ja myślę, że to w dużej mierze zalezy jednak od naszej psychiki.
I mimo iż kilka osób w mojej rodzinie cierpi z powodu nerwicy, to nadal uważam, że główną tego przyczyna była i jest moja obecna sytuacja rodzinna. A że jestem mniej odporna na takie nasilenie stresów to cierpię na nerwicę. :?
"Each light between sunrise and sunset is worth dying for at least once"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

przez Aga1 06 maja 2006, 18:36
Grażynko ja nie szukalam lekarza w poradni, tylko normalnej przychodni, skierowania nie potrzeba tylko aby bylFOZ z twojego regionu.Poszperaj w internecie czy niedaleko tam gdzie mieszkasz w okolicznych przychodniach są ci specjaliści i czy prowadzona jest psychoterapia. Ja wiem że prywatnie to są straszne pieniadze.Dlatego szukałam po przychodniach.Jestem ze swojej lekarki naprawdę zadowolona i mam do niej zaufanie. Dlatego myśle że dam radę .Wcześniej czy pózniej,ale będzie dobrze. Pozdrawiam Cię serdecznie :D :D :D
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez melon 06 maja 2006, 20:16
u mnie jest tak mama ma nerwice, wójek agorafobie, a ja mam nerwice lękową i agorafobie, ale myśle że to moje życie, różne niepowodzenia spowodowały mój stan, chociaż myślę że geny też mogą mieć jakiś wpływ
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 20:13
Lokalizacja
Częstochowa/Myszków

Avatar użytkownika
przez telimenka 06 maja 2006, 20:29
oj zmienia, zmienia... czasami czytam stare pamiętniki i zastanawiam się... "To naprawdę było moje życie? JA to napisałam...?" Wciąż piszę pamiętnik... ale już nie o życiu... o udawaniu, że wciąż jestem tą samą osobą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez scajona 06 maja 2006, 20:46
Moja rodzinka uspokaja mnie, ze babcia jak byla mloda to tez miala ataki nerwikow, brala na to kropelki jakies z apteki bez recepty, potem podobno sie jej to wszystko uspokoilo i przeszlo, dlatego zyje z nadzieja ze to tylko przejsciowe i ze mi w koncu tez przejdzie ;) narazie walczę...

melon napisał(a):ale myśle że to moje życie, różne niepowodzenia spowodowały mój stan,


też tak myślę....
...........w oczekiwaniu na lepsze jutro..............
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 gru 2005, 00:45

Ataki płaczu i uczucie bezsilności. Nerwica - Ona...czyli JA

Avatar użytkownika
przez telimenka 06 maja 2006, 21:01
Dawno się nie odzywałam, bo miałam kilka świetnych dni... wczoraj jednak pewna osoba, która mało mnie zna (choć to rodzina) zachowała się wobec mnie grubiańsko.. a ja nie umiałam normalnie zareagować... Najpierw się wściekłam (atak złości) a potem płakałam chyba z godzinę w obecności tej osoby... nie mogłam uciec bo jechaliśmy autem... nie mogłam nic powiedzieć... Gdy ten ktoś chciał już załagodzić sytuację odzywając się ja reagowałam łzami, nie umiałam się opanowac, choć wiedziałam, że sytuacja jest groteskowa... Zdarzało mi się to już wcześniej - reagowanie płaczem na sytuację, która mnie przerasta... ale tak przecież reagują dzieci! Wiem, że w ten sposób się ośmieszam... że inni przestają mnie traktować poważnie (szczególnie osoby które mało mnie znają)... Nie rozumieją dalczego tak się zachowuję.. ja zresztą sama też nie rozumiem!!

Aha po tej chwili zdenerwowania usłyszałam teraz pokazałaś swoje prawdziwe ja i to chyba to mnie najbardziej zabolało... To nie "NERWICA"się zachowała głupio... to "JA"... rozumiecie co mam na myśli...? :(

Jak sobie radzić w takich sytuacjach?? Nie chcę pokazywac swojej słabości w tak żałosny sposób godny przedszkolaka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez telimenka 06 maja 2006, 21:14
melissaa napisał(a):kozłem ofiarnym sa osoby które sobie na to pozwalaja

No tak, ale jako dziecko byłam bardzo wrażliwa, (podobnie i dziś, ale już nie tak) nie umiałam się sprzeciwić innym dzieciom, nawet nie umiałam powiedzieć innym, że sprawiają mi przykrość Moze dlatego pozwolilam zrobić z siebie taką "ofiarę"
No a ta obawa, że stanę się pośmiewiskiem innych... Nawet jeśli żartują ze mnie moi przyjaciele, których znam bardzo dobrze i wiem, że nie chcą mnie w ten sposób zranić - jest mi bardzo przykro. Nie umiem śmiać się z siebie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez iwo4 06 maja 2006, 21:49
Tez mam z tym problemy... choc juz coraz mniejsze.... W pracy zdarzylo mi sie 2 krotnie rozplakac z powodu pewnych konfliktow i krytyki (bolalo tak ze nic nie moglam zrobic)... poki mamy problemy emocjonalne nic nie jestesmy w stanie zrobic... ale jak juz sie calkowicie wyleczymy to po tym sladu nie zostanie:)... wiem bo ja juz widze pewna namiastke spokoju i bark atakow placzu... Tobie tez sie uda
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Hollow 06 maja 2006, 21:51
Jak najdalej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

przez snaefridur 06 maja 2006, 21:53
Jak najdalej,iść,nie wracać.Wszędzie byle nie tu.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez scajona 06 maja 2006, 22:03
telimenka napisał(a):reagowanie płaczem na sytuację, która mnie przerasta... ale tak przecież reagują dzieci! Wiem, że w ten sposób się ośmieszam... że inni przestają mnie traktować poważnie (szczególnie osoby które mało mnie znają)... Nie rozumieją dalczego tak się zachowuję.. ja zresztą sama też nie rozumiem!!


Nie tak nie reagują tylko dzieci, ja sama zauwazam ze bardzo latwo doprowadzic mnie do placzu, nawet w kilka sekund, jesli ktos mowi cos co mnie uraza denerwuje nie zgadzam sie z tym, a ten ktos obstaje przy tym to w pewnym momencie nie wytrzymuje i zaczynam ryczec, to moja slabosc emocjonalna spowodowana nerwicą do tego doprowadza( i zapewne twoja też ;) ) bo kiedys bardzo trudno bylo wytracic mnie z rownowagi a dzisiaj byle glupota powoduje placz.

Dla nie znajacych nerwicy moze sie to wydawac dziecinne, ale jak tak poplacze sobie to od razu lzej mi sie robi, lepiej sie czuje,a inni niech sobie mysla co chca, co cie obchodzi co mysla osoby ktore malo cie znaja, ich sprawa.

A ty sie nie osmieszasz, bo jakbys dusila w sobie emocje to i tak "wyszlo by to z Ciebie" wczesniej czy pozniej w postaci placzu. Zdusilabys raz, drugi trzeci, a za czwartym bys nie wytrzymala i mogloby sie to odbic na bliskich ktorzy akurat byliby kolo ciebie. Bo jak"sie uzbiera" to jest gorzej niz poplakac zawsze wtedy kiedy sie chce plakac.

Nigdy nie dus w sobie emocji jak chcesz plakac placz jak chcesz sie smiac to sie smiej - tak podobno jest najzdrowiej :)
...........w oczekiwaniu na lepsze jutro..............
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 gru 2005, 00:45

Avatar użytkownika
przez NcL 06 maja 2006, 22:39
witam,powiem wam jedno co pomaga w nerwicy jak ktos o was juz zle mowi nawet w zartach to poprostu pojechac z nim,wiem ze to trudne no ale mi to pomaga powiedz to tak jak bys zartowala ale ta osoba i tak sobie wezmie to do siebie... ja staram sie walczyc z wszystkimi co namnie chca jechac,poprostu nie daje sobie.to pomaga podnosi samoocene rob polamu kroczki zacznij od slowa niemow tak , potem niepozwalaj sobie i dozucaj jakies slowa ktore dla innych sa oznaka ze jednak cie urazil itd.. badz asertywna nie agresywna chodz czasem trzeba byc .. pozdrawiam
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 54 gości

Przeskocz do