Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez aga26 05 maja 2006, 16:36
Witam. Aga1 ma racje wezcie sie za leczenie ja tez jak ona mam meza i dziecko i to sie teraz wszystko w moim malzenstwie odbija tym bardziej ze maz nie rozumie mojej choroby nikt zreszta kto nie przezywa tego co my nas nie rozumie to zycie w ciaglym napieciu , strachu , panicznym leku .....Ja to wiekszasc dnia spedzam chyba na zastanawianiu sie kiedy bedzie dobrze , na czytaniu gdzie moga mi pomoc inni albo jak mam pomuc sobie sama-jedno juz wiem napewno bez pomocy psychologa sama z tego nie wyjde .Pozdrawiam :?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 kwi 2006, 21:40
Lokalizacja
Gorzów Wlkp.

przez Aga1 05 maja 2006, 16:49
Do samej nerwicy można sie przyzwyczajć, ja ją tak głaskałam kilkanaście lat ale jak dochodzi póżniej paraliżujący lęk przed wyjściem z domu, samotną jazdą autobusem czy pociągiem to dopiero jest jazda. Pracowałam kiedyś z dziewczyną chorą na nerwice i pamiętam jak wróciła z leczenia w Rasztowie.Jak opowiadała o ludziach którzy tam byli.Jakie mieli dolegliwości, też mówiłam pije żiółka , nie daje się pozytywna postawa i itd i ogólnie że mnie to nie dotyczy. Czas pokazał jednak swoje, lecze się i ja u psychiatry. Pozdrowionka :P
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez Aga1 05 maja 2006, 17:03
Cześć , mnie też zmieniła zamknęła w domu :oops:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Aga1 05 maja 2006, 17:17
Witam Aga 26.Ja już przestałam się zastanawiać gdzie szukać pomocy.Lecze sie u psychiatry niecałe 3 miechy. I powtarzam to wszystkim szkoda życia trzeba się leczyć . Czuje że wracam powoli do życia.Poprawił mi się nastrój.Wiele dolegliwości minęło.Przez ostatnie kilka lat miałam strasznie silne bóle głowy, arytmie , bóle zamostkowe i mogłabym jeszcze tak dlugo . Byłam u różnych lel pierwszego kontaktu i neurologa.Były tylko dorażnie leki uspakajające i koniec. A to wszystko si e dalej we mnie rozwijało. Kilka dni temu uświadomiłam sobie że oprócz Paxinu-leku od psychiatry, nie wzięłam ani jednego proszka p/bólowego , na serce czy jeszcze jakiegoś innego. NIc i to daje mi wiare ze psychiatra tez jest potrzebny.Jak stanę pewnie na nogach będzie psychoterapia. Ale się rozpisałam . Pozdrawiam
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez Grazyna 05 maja 2006, 17:39
noooo jak bedziemy takimi pesymistami to faktycznie to forum zzacznie swiecic pustkami.
Ja tez mam tysiac lękow, boje sie sklepu, fryzjera, ulicy - powiedz mi co ci psychiatra pomoze? zdejmie z ciebie lęki? da cudowna tabletke i nerwica minie? pomysl tylko.............jaki to absurd...... ja wiem ze sa silne zaburzenia nerwicowe gdzie jego pomoc jest niezbedna, w koncu po cos sa ci specjalisci, ale jesli uda sie samemu wykrzesac troche sily, to czemu nie sprobowac? a ludzie mysla ze ktos za nich zalatwi problem - a tak sie przeciez nie da!!!!
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 10:56
Lokalizacja
Poznan

przez melon 05 maja 2006, 19:33
Mnie zamkneła w domu ale z tym walcze, natomioast zastanawiam się nad tym, czy nawet jak się wylecze a zakładam że tak, to w psychice zostaną przeżycia i nigdy nie będe już taki sam(beztroski)
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 20:13
Lokalizacja
Częstochowa/Myszków

przez Grazyna 05 maja 2006, 20:03
:D :D :D :D :D :D :D
Niesamowite, czytam te wypowiedzi i sie czuje jakbym sama je napisala, czuje dokaldnie tak jak wy...... nawet na plazy gdy leze w slonku i sie opalam to mysle czy wsrod tych wszytkich ludzi wokol mnie jest jakis lekarz, staram sie byc blisko ratownikow bo wiem ze oni umieja reanimowac....
Powiem wam ze to jest naprwde okrutna choroba, moja kuzynka jedzie nad morze i rozglada sie za przystojnymi facetami, zmienia kreacje, czesze frzury, objada sie lodami, a ja tylko mysle o tym czy zaraz zemdleje czy jeszcze nie, czy mnie cos boli czy nie, czy zrezanimuja mnie skutecznie czy bede miala uszkodzony mozg?......jasny gwint...teraz mi sie to wydaje smieszne,ale jak mam taka paniki to juz nie jest smieszne, pozdarwoam was serdecznie, ciesz sie ze nie tylko ja jestem taka stuknieta hihihihi

[ Dodano: Pią Maj 05, 2006 8:04 pm ]
sorry za te bledy literowe, kurcze nerwus ze mnie, za szybko piszę!!!!!

[ Dodano: Pią Maj 05, 2006 8:08 pm ]
wiecie czego sie boje najbardziej?
ze kiedys ten atak nerwicowy moze sie okazac " nienerwicowy" tylko prawdziwy, kurcze, to mnie dreczy :cry:
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 10:56
Lokalizacja
Poznan

Avatar użytkownika
przez agapla 05 maja 2006, 20:50
Zmienia i co z tego? w miarę upływu czasu życie nas zmienia, jeszcze niedawno siedzialam w domu i nie mogłam sie zniego ruszyc a teraz znowu chce mi sie żyć, bywa różnie po co sie nad tym zastanawiać? 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez didado1 05 maja 2006, 21:44
Grazyna napisał(a):wiecie czego sie boje najbardziej?
ze kiedys ten atak nerwicowy moze sie okazac " nienerwicowy" tylko prawdziwy, kurcze, to mnie dreczy Crying or Very sad



nie no nie można w ten sposób myślec bo wtedy wpadnie się w kółko bez wyjścia :?
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Grazyna 05 maja 2006, 21:45
wiem
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 10:56
Lokalizacja
Poznan

przez wioletta 05 maja 2006, 21:50
ja nie pije kawy od kiedy zaczełam sie leczyć,tzn. od 4 miesiecy.Lekarka mi zabroniła.A przeczytałam w ksiazce,ze często kawa wygrywa z lekami,jest niewskazana przy nerwicy,bo nakręca do lęku.Takze odradzam.Piłam kawe przez 15 lat ,teraz zamieniłam ją na bezkofeinową i nie widze większej róznicy w smaku ,a napewno nie jestem pobudzona,takze polecam.
wiki
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
14 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez Virginia 05 maja 2006, 21:57
Wszystko to prawda. Ja jeszcze tylko przypomne, ze nie tylko kawa jest zabroniona, ale takze wszystkie inne napoje zawierajace kofeine.
Coca-cola i niektore herbaty, zwlaszcza czerwona!!!

Unikajcie kofeiny jak ognia! aha i duze ilosci cukru tez wplywaja bardzo negatywnie, na samopoczucie!!! przeszkadzaja w koncentracji.

Najlepsza jest czekolada gorzka min 70% kakao.
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez NcL 05 maja 2006, 22:03
noo wlasnie ,przy nerwicy zazwyczaj jest obnizony nastroj malo serotaniny czy co ? heh.. wiem ze pare dni brania antydepresanta pokazalo mi co to zyc znowu.. bo takto mam takie chustawki na strojwo dobrze ze mam chutawki bo niektorzy niestety ciezkie depresje nadodatke i zero zycia w nich wemnie jeszzcze czasem jest.bo walcze z tym i nigdy sie nie poddam

[ Dodano: Pią Maj 05, 2006 10:53 pm ]
hehe venom ty nawet niewiesz jak ja lubie alko..tylko ze praktycznie go teraz nie pije,przez te leki.. bo sie troszke trykam... nerwica mi sie ujawnila dopiero jak wymieszalem ziolo,alko i leki na astme w tedy dostalem pierwsze leki ,cisnienie itd.. wiec wiesz niewiem chodz alko to jest naleprzy lek dlamnie
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

przez feniks 05 maja 2006, 22:04
Ja mam dokładnie to samo. Właśnie jak jadę gdzieś w jakieś odludzie to od razu myślę , gdzie jest szpital, czy w ogóle ktoś zdąży mnie uratowac. Ale nie zauważyliście, że my wszyscy zadajemy w koło to samo pytanie :Czy zdażą nam pomóc ? a przecież jeszcze nikomu nic się nie stało. To jest w naszej głowie i musimy z tym walczyć. Musimy się tego pozbyć. Ja się staram już nie myśleć gdzie jest lekarz, pogotowie czy szpital. To nerwica.
WALCZYMY LUDZIE !
"When I need the guns, I'll get the guns."


pasiutniczek,sakamotko,ziskopatko.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 13:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do