Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez kochajacy 04 maja 2006, 12:53
agapla napisał(a):Kochający bez względu na to czy wierzysz czy nie istnieje taka gałąź medycyny


tak oczywiscie , nie moge zaprzeczyc temu ze istnieje
ale Irydologią zajmowali się też m.in. Hipokrates, Paracelsus, Leonardo da Vinci
byc moze ktos powie ze to wielkie i znane nazwiska ale Hipokrates zyl kilkaset lat przed nasza era , Irydologia to jakby rozwinieta medycyna starozytna .
ale skoro komus to moze pomoc to czemu nie :roll:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez agapla 04 maja 2006, 12:55
No a już myślałam że bedzie kłótnia :lol: :lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez kochajacy 04 maja 2006, 12:55
jeszcze raz przepraszam , ide teraz do pracy , obiecuje ze odezwe sie do ciebie na gg , porozmawiamy spokojnie , trzymaj sie cieplo
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez kochajacy 04 maja 2006, 12:57
agapla napisał(a):No a już myślałam że bedzie kłótnia :lol: :lol: :lol: :lol:

pomylilas sie ;)
lece
pozdrawiam
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez agapla 04 maja 2006, 13:01
Poprostu miłe zaskoczenie :shock: :lol: pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez aska 04 maja 2006, 13:33
ja byłam z moim dzieckiem i u irydologa i na badaniu oberon.jedno i drugie bardzo się sprawdziło.mój syn długo chorował na alergie ,stany przedastmatyczne i te sprawy.czyli koszmar.lekarze ręcę rozkładali ponieważ testy nie wychodziły więc nie mogli znależć przyczyny uczulania.koleżanka dała mi namiary na badanie oberon i własnie tam sie dowiedziałam na co jest uczulony.natomiast do irydologa trafiłam trochę póżniej.badanie wyglądało mniej więcej tak.wchodzimy lekarka nie pyta się z czym przychodzimy tylko odrazu bada.i pierwsze słowa to ;alergia.otrzymaliśmy od niej zestaw ziół i kilka preparatów naturalnych; płyn z aloesu.srebro koloidalne i jeszcze parę innych.syn mój po wybraniu tego przez trzy lata w ogóle nie chorował ani al;ergia sie nie odzywała ani żadne inne choroby.na prawdę polecam jak ktoś ma ochotę spróbować.a i jeszcze jedno nie porównałabym irydologii do bioenergoterapii to zupełnie co innego .pozdrawiam.
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 04 maja 2006, 15:16
Moja siostra też kilka razy miała ataki autoagresjii. W chwilach ogromnego wzburzenia potrafiła bić głową o stół na przykład. Ostatnio to się wogóle nie zdarza, ale na mnie wywarło to piorunujące wrażenie.
Myślę, że powinnaś poważnie o tym porozmawiać na terapii. Może powinnaś brać jakieś mocniejsze leki? Antydepresanty?
Jestem pewna, że nie zrobisz krzywdy dzieciom ani mężowi, ale o siebie musisz zadbać.
Trzymam za Ciebie kciuki i bardzo mocno pozdrawiam.
"Each light between sunrise and sunset is worth dying for at least once"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

przez kratka 04 maja 2006, 15:44
nie. mozna spaść na dno i już się z niego nie podnieść. zabić się można.

albo odbić od dna.

ja na szczęście się odbiłam, chyba w ostatnim momencie.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 mar 2006, 22:32

Avatar użytkownika
przez Arek 1977 04 maja 2006, 15:54
Hej Monika,
powiem Ci, że jeśli chodzi o objawy somatyczne o których pisałas, to miałem wszystkie;) + some extras hehe np. nie mogłem kiedyś zamknąć oczu w ciągu dnia na dłużej niż 5sek bo traciłem świadomość, nagle zapominałem gdzie jestem , co tu robię, w ogóle o so chodzi:) Nerwica somatyzuje na 100tki sposobów, o czym wszyscy doskonale wiemy. Oczywiście, dodatkowe badania nie zaszkodzą.
To co mnie zaniepokoiło w Twoim poście, to postawa Twojego narzeczonego w trakcie ataku. Moniko to jest człowiek, w którym powinnaś mieć NAJWIĘKSZE oparcie. Proponuję abyście jak najszybciej udali się WSPÓLNIE do psychologa/terapeuty, najlepiej rodzinnego. i razem popracowali nad zwiększeniem świadomości Twojego ukochanego , odnośnie nerwicy. Rozmawiaj z nim o tym, tak często jak będzie trzeba, aby zrozumiał. Postaraj się w miarę możliwości o delikatność i nie czynienie wyrzutów. Raz jeszcze zachęcam do wspólnej wizyty u psychologa.

greets!
Stworzony jestem do tego aby być i dokonać tego do czego nikt inny stworzony nie został
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 mar 2006, 14:39
Lokalizacja
Kraków

przez Moniczka 04 maja 2006, 16:06
Wy tu o irydologii a nikt mi nie napisal,co spowodowalo ze mdleja mi rece i nogi.Normalnie trace w nich czucie albo czucie jest ale nie mam nawet sily ich podniesc.Na przekor temu macham konczynami,wyginam je,jezdze na rowerku stacjonarnym tak ze potem moze mnie wszystko niezle bolec.Na razie jest jedno wielkie omdlenie,otepienie.A co jezeli ja tak wykoncze organizm ze strace sily i funkcje zyciowe i beda musieli mnie wywiesc do szpitala...?Cala drze w srodku,moje dlonie tez sie trzesa..Panicznie sie boje zalamania i tego,ze kiedys naprawde wyladuje w wariatkowie.Nie wiem juz jak sobie pomoc.Dzis lekarz znow powiedzial,ze mam depresje i nerwice ale mozna by sie jeszcze udac do neurologa.I tak w kolo macieju a nic lepszego sie nie dzieju...Jutro mam wizyte u psychologa ale to pewnie bedzie kolejny ktory mi nie pomoze...
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez didado1 04 maja 2006, 16:50
Moniczka z góry skreślasz psychologa choc jeszcze z nim nie porozmawiałaś daj temu trochę czasu, pewnie można wszystkie porobic badania tylko że mnie zastanawia po co, skoro mamy już stwierdzoną diagnozę.
pozdrawiam
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez seba 04 maja 2006, 16:56
Hey Moniczko.Wszyscy juz pisali o innych rzeczach to ja Ci napisze o tych mdlejacych rekach i nogach:)Mysle,ze to co piszesz to cos podobnego.Mialem przez pewien okres czasu problem z jedna noga i jedna reką.Mialem uczucie jakby nie chciala isc,moglem nia ruszac,ale czulem,ze to jakby nie moja noga.Czasami byla tez jakby nadpobudliwa.Czulem sie nieswojo a wszystkiemu temu towarzyszyl potworny lek,a ten dziwny objaw z noga napedzal go do tego stopnia,ze bylem pewien,ze jestem chory..Balem sie,ze upadne,ale nigdy tak sie nie stalo bo jest to jedynie pewne wrazenie,a nie zadna fizyczna dolegliwosc.Z reka dokladnie ta sama historia.Do tego w nocy dochodzilo dretwienie nog i rak.Stwardnienie rozsiane bylo u mnie na porzadku dziennym.Szczegolnie przez to,ze sie o tym naczytalem ,a o wkrecenie sie w chorobe u nerwicowca jak wiesz nie trudno.Wielu z nas to juz napewno przerabialo.Jezeli boisz sie o swoje zdrowie,a objawy nie mijaja to idz po prostu do dobrego neurologa,ktory utwierdzi Cie w przekonaniu,ze to tylko objawy nerwicy.Trzymaj sie zdrowo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 11:40
Lokalizacja
Gliwice

Avatar użytkownika
przez agapla 04 maja 2006, 18:18
Moniczka wszyscy chcemy ci pomóc , ja pisałam o irydologu własnie dlatego zeby ci pomóc , zbadasz stan organizmu i juz bedziesz wiedziała co ci jest , zrób cos dla siebie, sprawdz wszystko a napewno cie to uspokoi.Pozdr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Coolme 04 maja 2006, 18:40
Grażynko, ja nie chce straszyc i dolowac ale wiem ze nieleczona nerwica to bardzo powazna sprawa. U znajomej mojej mamy ktora tez miala nerwice przerodzila sie ona w gleboka depresje a w wyniku tego probowala ona dwa razy targnac sie na swoje zycie ale na szczescie nie udalo sie to, teraz od trzech lat sie leczy i zaczela wreszcie normalnie funkcjonowac. Zreszta jesli dokladnie przeczytasz i przegladniesz to forum to zobaczysz ze sporo z nas ma lub mialo w swoim zyciu takie mysli dlatego najwazniejsza rzecza jest w pore zareagowac, kiedy nie jest jeszcze za pozno. pozdrawiam i zycze powodzenia:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 09:45
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do