Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez telimenka 27 kwi 2006, 14:58
kochajacy i virginia - zgadzam sie z wami. Samoocena i stosunek do ludzi sa baaardzo wazne. Wiem, ze to nienaturalne, ze do tego stopnia przejmuje sie opinia innych, ale zupelnie nie daje sobie z tym rady! Virginia - masz racje, za granica ludzie tak bardzo nie przejmuja sie swoim wygladem, tym co nosza... Mentalnosc naszego spoleczenstwa niestety mi nie sluzy. Mysle, ze to zaczelo sie juz w dziecinstwie, kiedy nie ubieralam sie tak jak inni... teraz przypominam sobie ze ubior nie byl dla mnie taki wazny, dopoki nie zauwazylam, ze inne dzieci wysmiewaja sie ze mnie. Co gorsza - ubieralam sie w takie, a nie inne rzeczy bo podobaly mi sie, (mama szyla mi sliczne spodniczki!) a nie dlatego, ze nie stac mnie bylo na inne... Moze stad ten lek przed byciem soba i opinia innych (to o czym pisze Malpka - przyjmowanie poz)

venom - jesli widze post ktory mnie nie dotyczy, np. o lekach przed wychodzeniem z domu albo jazda autobusem... to po prostu nie zabieram glosu, bo wiem ze piszac, ze 'tego nie rozumiem' moge sprawic komus przykrosc...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

przez Smutna... 27 kwi 2006, 15:00
Witaj Distney. Ja mam identycznie jak ty. Czuję, że nie pasuję do ludzi, drażni mnie to jak się śmnieją cieszą wspólnie. ja zawswze bylam z boku, też miałam problemy, nigdy nie moglam odnaleźć się w szkole. nikt nigdy mnie nie rozumiał. Kilka razy myślałam o tym żeby odebrać sobie życie. Raz o mało co tego nie zrobilam...Rozumiem twoją nieufność i z
    e nastawienie do ludzi...A co do przyjaźni to napewno znajdzie się ktoś z kim będziesz się dobrze rozumiała..Ta jedyna osoba..Rozejrzyj się wokół na pewno gdzieś tam na ciebie czeka równie smutna, nieszczęśliwa i zagubiona osoba jak ty...Ja często tak myślę...Chociaż nie wierzę w prawdziwą przyjaźń bo nigdy jej nie poznałam, bylam zawsze odrzucona..a potem zaczęla wyniszczać mnie choroba, depresja, nerwica...kt[list=]rą mam do tej pory. Poznałam samotną, odrzuconą chorą przyjaciółkę...ale to nie jest idealna przyjaźń..Uwierz w to że na pewno znajdzie się ta osoba....
[/list]
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 13:12

przez mamukaroli 27 kwi 2006, 15:02
Moniczka, uspokój się, czy jesteś całkiem zdrowa to może powiedzieć Ci patolog po śmierci (no nie Tobie) ja też tak się czuję,też panikuję dzisiaj od rana nie mogę oddychać, tachycardia ma maxa, może ten wyjazd tak cię paraliżuje(myśl o wyjeździe) ja tak mam zawsze jak gdzieś się wybieram dalej.
pewnie jak już pojedziesz to będzie dobrze - no przynajmniej u mnie tak jest.
Ja już dzisaj mojemu mężowi wyryczałam przez telefon astmę, chorobę serca i rak płuc) ale tak naprawdę to sama chyba w to nie wierzę
Chociaż ostatnio wyniki robiłam jakieś 3/4 roku temu.
Wiem,że to straszne.
Mnie jeszcze budzi coś takiego ,ze nagle mam wrażenie ,ze przestałam oddychać no ale jeszcze się budzę - znaczy żyję.
Trzymam kciuki za Ciebie , siebie i całą resztę takich jak my tzn was ludziki
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez telimenka 27 kwi 2006, 15:26
venom napisał(a):a co ma psycholog do pocenia sie dloni??? chyba trzeba sie udac do inego specjalisty


A wiesz ze 'inny specjalista' najczesciej wysyla do psychologa...?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

przez Kalama 27 kwi 2006, 15:28
dziekuje za odpowiedź, w sumie sobie tego nie wmawiam, tylko szukam powodów mojej histerii, która niekiedy jest bardzo uciążliwa i pomyślałam że może to coś związanego z nerwicą, wiem że to napewno wina mojego układu nerwowego bo robiłam jakies fachowe testy na psychologi, ale bede szukac dalej. dzieki jeszcze raz :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
26 kwi 2006, 16:17

Avatar użytkownika
przez telimenka 27 kwi 2006, 15:31
Ja również ma ten problem, ale to wina tylko i wyłącznie wrażliwej skóry, nie nerwicy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

koszmary

przez Smutna... 27 kwi 2006, 19:57
Witaj, nie jesteeś sama ze swoimi lękami. Ja mam 17 lat i rownież nerwicę, z atakami, pogotowiem, samotnoscią, zagubieniem...Również dręczą mnie rożne lęki szczególnie w nocy jak mam koszmary...boję się że umrę, jestem ciężko chora, ktoś mi zrobi krzywdę...cośzłego się stanie rozumiem Cię...i też jestem z tm
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 13:12

Avatar użytkownika
przez Virginia 27 kwi 2006, 20:40
Telimenka - ubieraj sie, zeby bylo ci komfortowo i ladnie. Kiedy jestes zadbana samoocena sila rzeczy rosnie.
Jestes kobieta, rozwijaj swoja kobiecosc. Jak? kochajac swoje cialo i bedac wdzieczna za nie. Skupiajac swoja uwage na to co w sobie lubisz.
Kroczek po kroczku.

Wiesz w terapii nerwicowej mowia, ze najlepiej zachowywac sie tak jakby sie juz tej nerwicy nie mialo, a przynajmniej starac sie!!

Zycze Ci swobody, bo to tylko Twoj umysl Cie ogranicza i osadza, a nie ludzie.
Ci ktorzy sieja atmosfere osadu sami maja powazne problemy i nie warto sie nimi przejmowac.
Mi tez dokuczno w szkole, bo bylam najwyzsza w klasie, w 7 klasie podstawowki ja mialam 175cm. Naszczescie pozniej uroslam juz tylko 5cm. Po pewnym czasie moj wzrost stal sie moim najwiekszym atutem, a ja bylam tak zakompleksiona, ze nawet tego nie zauwazylam. Dlugie lata, chowalam sie.

Az pewnego dnia to wszystko we mnie eksplodowalo. To bylo cos. Uwierz mi mozna zmienic stara skore. Odrodzic swoje myslenie.

Kto szuka drogi znajdzie ja.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez venom 27 kwi 2006, 22:51
he he ladnie piszecie
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Choroba psychosomatyczna

przez Moniczka 28 kwi 2006, 08:07
Wiem,ze cos jest ze mna nie tak.Jezeli to nerwica to jest straszna.Przypuszczam,ze duzo z nas cierpi na chorobe psychosomatyczna,ktora objawia sie gama strasznych objawowo organizmu nie majacych podstaw w dobrych wynikach badan.Dusznosci,klopoty z oddechem,bole zoladka,mdlosci,dlawienie,drzenie,powtarzajace sie infekcje gardla,napady paniczne....Jak dluga moze byc jeszcze ta lista to wiadomo.Wczoraj przerazilam sie mysla,ze musze wyjechac dzis w gory.Jeszcze tydzien temu sie cieszylam,czekalam na ten odpoczynek ale dzis juz nie.Boje sie napadu strachu,boje sie tego,ze sie udusze,ledwo dycham,chodze skrzywiona i martwie sie swoim zdrowiem-tym,ze dostane zawalu,niewydolnosci,niedotlenienia,ze nagle stanie mi serce.Probuje sie relaksowac,wmawiac sobie,ze to tylko neriwca ale wiem ze caly ten wyjazd moze byc albo super albo totalnie do niczego.
Czy mozna sie wyleczec ze zblizajacej sie agorafobii?
Zegnam sie z wami do czwartku kochani!Odezwe sie po przyjezdzie (jezeli wroce w jednym kawalku) :cry: Szkoda,ze trzeba plakac....
Moniczka
Offline

przez Moniczka 28 kwi 2006, 08:14
Ludzie,naprwde trzymajcie za mnie kciuki bo juz nie mam czym oddychac a dzisiaj wyjezdzam w gory z cala apteczka lekow.Napiszcie mi jeszcze raz:czy powane problemy z oddechem to na serio tylko nerwicowe?Bede to sobie powtarzac cal droge albo nawet zapisze tymi slowami caly zeszyt...Jak to mozliwe,ze organizm tak reaguje?Trzyma mnie to juz tydzien.Odezwe sie po powrocie w czwartek,jezeli przezyje....
Moniczka
Offline

przez OLA-1982 28 kwi 2006, 09:00
nikt Ci nie da pewności na 100%. A jeśli będziesz taka uparta, to nie wyjdziesz z tego i się nie pozbędziesz. Posłuchaj czasem rad, które dają Ci inni. Przecież nikt Ci źle nie radzi. A czy ciągle czekasz na odpowiedź: tak umrzesz za pare dni?? masz dziwine podejscie. Stresujesz sama siebie!! Ja życzę udanego weekendu i powtarzam, jeśli wmówisz sobie coś, to bedziesz miała takie objawy...Wszystko jest w główce!!zaprzyj sie i powiedz: niee, nie dopadniesz mnie w ten weekend!! nie ma mowy, zamierzam sie świetnie bawić. Powodzenia. A pscyholog może Ci potwierdzić i pomóc w wyleczeniu objaw nerwicowych.
Ty panujesz nad czynami jeśli się w nie nie wciągasz
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 19:05

przez Misha 28 kwi 2006, 10:27
Ja tez sie kiedys tak wystraszylam, nie raz i nie dwa... ciagle sie balam przed jakims wyjazdem czy cos, ale poradzilam sobie z tym, bo tak prawde mowiac to nic na to nie poradzimy, w domu czy w pracy jak ma mnie szlag trafić , to mnie trafi! I powiedz sobie tak samo. Ja jutro rano wyjezdzam do Włoch i co ??? mam gdzies 13 h w aucie ... Buziak trzymaj sie i wypocznij!!!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 09:49
Lokalizacja
Legnica

przez LINA 28 kwi 2006, 13:18
DOKŁADNIE TAK!!!
Tak jak napisała Misza. Nie przejmój się tylko po prostu wsiadaj w auto i jedź, zapomnij o objawach, a gdyby coś się działo to pomyśl, że to tylko nerwica i nic złego Ci nie grozi, że za chwilę będzie lepiej.
Rozumiem Cię Moniczko przeżywałam to samo, ale czas z tym skończyć bo nigdzie się nie ruszysz. Nie pozwól, żeby choroba do tego doprowadziła. Więc za wszelką cenę rób to na co masz ochotę.
GŁOWA DO GÓRY będzie dobrze, a nawet powiedziałabym będzie superrrr!!!
Pozdrawiam. Baw się dobrze.
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
14 paź 2005, 09:55
Lokalizacja
okolice Wrocławia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Majestic-12 [Bot] i 20 gości

Przeskocz do