Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez weronika 24 kwi 2006, 17:33
polecam ci lek doskonały na sen zalasta lub zolafren śpi sie dobrze jest się bardzo wypoczętym
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez Małpka1 24 kwi 2006, 19:22
Moniczka napisał(a):Czy takie objawy bezdechu,niemoznosci oddychania,bolu serca,ciezaru na klatce piersiowej i dlawienia moga spowodowac trwale zmiany narzadowe?Czy moga znaczaco skrocic zycie?Nie dosc,ze cierpie na ataki paniki i napady leku uogolnionego to jeszcze to...Po czym poznac,ze to tylko nerwica?Serce mi staje,nie mam czym i jak oddychac.Jestem w rozpaczy...Modle sie,zeby to odeszlo...


Moniczko jest wyżej temat dotyczący duszności, te same objawy: po prostu zrób coś aby o tym nie mysleć ze się dusisz, pomysl o czyms przyjemnym-postaraj sie bardzo-i pomysl że jest Ci dobrze, jest Ci lekko i nie brakuje Ci tlenu, mi pomaga uświadomienie że wszystko jest okej i po chwili zaczynam swobodnie oddychac.. ;) nie martw się to tylko nerwy. NIE UDUSISZ SIĘ, mam to samo co TY UWIERZ, nie można się udusić z samego wrażenia duszności uświadom to sobie na spokojnie
-one life-million mistakes-
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
24 kwi 2006, 18:15
Lokalizacja
inąd

proszę odezwijcie się w końcu do mnie

przez weronika 24 kwi 2006, 19:56
czy ktoś z was przeżył depersonalizacje? czy ktoś czuł sie obco ze sobą samym w, swoim własnym ciele? ja się ciągle zastanawiam kim jestem, dlaczego ja to ja, jak to się dzieje , że istnieję, mam czasem wrażenie że funkcjonuja moje myśli odrębnie, obok mojego ciała, to powoduje u mnie straszne lęki, czy ktoś tak ma? czy da się z tego wyleczyć?
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez venom 24 kwi 2006, 20:39
nie mam takich objawowo ale chetnie pogadam, :)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez somebody 24 kwi 2006, 20:51
wiem co to za stan ale staram sie go do siebie nie dopuszczac. Człowiek w tym stanie jest zupełnie obojętny i nic mu się nie chce. Radząc sobie z takim stanem staram się byc aktywny. Daję z siebie wszystko i wtedy czuję że "wracam do żywych". Stan derealizacji jest objawem nerwicy i podobnie jak ona jest całkowicie wyleczalny. Wg mnie jeżeli czlowiek za dużo uwagi skupia na objawach nerwicy to pojawia się taki stan. Niektórzy twierdza ze stan ten jest objawem wyczerpania organizmu oraz brakiem np.magnezu. Wiecej aktywności (wiem że sie nie chce ;) ) a napewno stan ten minie:D pozdrawiam
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

przez somebody 24 kwi 2006, 20:58
leki są tylko uzupelnieniem psychoterapii. Tylko terapeuta nauczy Cie "rozmawiac" sama z sobą i radzic sobie z tą wstrętną chorobą. Same leki mogą tylko na chwile zmniejszyc objawy nerwicy a wiadomo ze trzeba leczyc przyczyny. Niestety jescze nie wymyslono takiego leku który by to czynil wiec jedyną słuszną droga pozostaje psychoterapia. (Myślenie pozytywne czyni cuda:D:D:D)Pozdr
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Avatar użytkownika
przez venom 24 kwi 2006, 21:11
wiekszosc z was pisze aby o tym nie myslec, gdyby to bylo takie proste nikt z nas nie mialby nerwicy, zastanowcie co wy piszecie ???????

[ Dodano: Pon Kwi 24, 2006 8:14 pm ]
czy ma polegac to na tym ze siade sobie i pomysle : nie masz zadnej nerwicy to tylko wyobraznia i juz bede zdrowy ? gratuluje pomyslu!!!
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez venom 24 kwi 2006, 21:16
somebody jest wiele osob ktore chodzily na terapie i nic im to nie pomoglo, w obecnych czasach tylko farmakologia pomaga, chociaz nie twierdze ze sa ludzie ktorym nie pomogla terapia,
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez venom 24 kwi 2006, 21:18
a nie lepeij jest isc do lekarza i poprosic o pomoc ?
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez somebody 24 kwi 2006, 21:28
wiadomo żeby zdawac sobie sprawe ze stanu w jakim jestesmy ktoś musi nas w tym uswiadomic. Ja wczesniej tez nie wiedzialem co mi jest przez co zadręczałem sie jakimis poje... myślami. Obecnie gdy ta pier.. choroba mnie dopadła ponownie :/ wiem juz jak sam sobie radzic. Z resztą żaden psycholog i psychiatra nie zdziałają nic jeśli nie zaczniesz sam pracowac nad sobą.
;)
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Avatar użytkownika
przez venom 24 kwi 2006, 21:31
latwo powiedziec trudniej zrobic
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez somebody 24 kwi 2006, 21:35
nigdy nie jest lekko ale trzeba walczyc. Ja wiem ze z tej choroby da sie całkowicie wyleczyc (tylko przez moje stare nawyki nabawiłem się jej ponownie :x ) i dlatego może mam motywacje do działania czego i Wam życze:D:D
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Avatar użytkownika
przez iwo4 24 kwi 2006, 21:44
Farmakologia pomaga tylko przezyc... tylko terapia pomaga... niestety taka jest prawda... a jesli ktos wierzy w leki to tylko dlatego ze tak jest prosciej.... sama chodze na terapie ponad 4 miesiace i choc jest momentami bardzo ciezko to wiem na 100% ze to jedyna droga do wyleczenia:)
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez venom 24 kwi 2006, 21:45
nerwica zawsze powraca, bylo to juz pisane w rzonych postach, wraca ale nie zawsze w takiej samej formie
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do