Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

"_" cos nie tak !!"_"

przez natalia_marciniak 23 kwi 2006, 17:57
kurde nio wlasnie czekam za chlopakaiem ktorego poznalam jakis czas temu i tak we mnie wszystko lata ze pomiana niewiem co sie dzieje wiem ze jak mi cos bedzie to on mi pozmoze ale czuje taki lek w srodku ze masakra co ja mam robic :(:(:(
Posty
27
Dołączył(a)
14 kwi 2006, 13:28
Lokalizacja
ostrów Wlkp

przez legacy 23 kwi 2006, 18:25
zrób jeszcze usg serca zeby wykluczyc zapelenie miesnia albo przerost, ja tez jestem przewrazliwiony na punkcie swojego serca i generalnie wpadam w panike jak pulsometr przekroczy 130-140/min. A wogoel co na to lekarz? jeśli serce masz zdrowe to nie jest to raczej niebezpieczne, ale poprostu prowadzi do szybszego jego 'zużycia'. pozdrawiam
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 23:29

Kto pogada:)??

przez Beti_89 23 kwi 2006, 18:42
Mam te chorobe juz 5 rok,lecz ustala na dlugi czas ale znow zaczelo sie to samo.od 2 tygodni mnie to trzyma,biore 5 rok anafranil i niewiem czy sie juz uzaleznilam czy co;/ale pewnie tak bo gdy go chce przerwac choroba nawrac...najbardziej dostaje ataku w autobusach,kosciolach i ostatnio dostalam w szkole;/ przez to boje sie isc jutro do szkoly bo boje sie ze znow bede miec atak;/ co mam zrobic?doradzcie mi:*
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 16:34
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez venom 23 kwi 2006, 19:10
musisz isc do lekarza, ale zmieni ci tabletki albo posle do psychoterapeuty ktory pomoze ci przejsc przez to bagno, pozdrawiam
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez venom 23 kwi 2006, 19:11
milosc pokona chorobe, mysl o nim a nie o chorobie, pozdrawiam
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez venom 23 kwi 2006, 19:12
podobno mozna wywolac bol przez ze sie o nim mysli ale tak tylko slyszalem niew wiem ile jest w tym prawdy, pozdrawiam
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez Moniczka 23 kwi 2006, 19:18
Czy takie objawy bezdechu,niemoznosci oddychania,bolu serca,ciezaru na klatce piersiowej i dlawienia moga spowodowac trwale zmiany narzadowe?Czy moga znaczaco skrocic zycie?Nie dosc,ze cierpie na ataki paniki i napady leku uogolnionego to jeszcze to...Po czym poznac,ze to tylko nerwica?Serce mi staje,nie mam czym i jak oddychac.Jestem w rozpaczy...Modle sie,zeby to odeszlo...
Moniczka
Offline

ten sam problem

przez rogue 23 kwi 2006, 20:17
coz. zawsze mialem kompleks pochodzenia, starszego brata ktoremu wszystko sie udawalo. rekompensowalem sobie to wchodzeniem w liczne zwiazki, unikaniem stresowych sytuacji ( wyszlo ze dowiedzialem sie tak naprawde o swojej nerwicy 2 lata temu majac 23 lata). Przez ostatnie 2 miesiace probowalem byc z dziewczyna, ktora nie miala zadnych problemow ze soba - swietne studia, duzo pasji, zycie pelna piersia. Ciagle porownywanie sie. stresowanie w jej obecnosci, przekonanie o tym ze jestem gorszy (kierunek studiow gorszy, umiejetnosci spoleczne gorsze) i ze powinniem byc lepszy (bo jestem facetem) doprowadzily do tego, ze wycofalem sie. To tylko poglebilo przekonanie o tym kim niby. Mam non stop mysli samobojcze, jakies dziwne obserwacje spoleczne, lek przed przebywaniem samemu, przed zrobieniem czego kolwiek, prace ktora niesamowicie izoluje. Pomimo ze od 2 lat chodze na psychoterapie mam wrazenie ze potraktowlaem ja jako odpowiadanie sobie na temat sensu zycia a nie skupianie sie na konkretnych objawach (mam wrazenie ze moj powierzchowny sposob podejscia do terapi i nieumiejtnosc nawiazania kontaktu z terapeuta wynika z braku umiejetnosci nawiazania jakiegokolwiek glebszego kontkatu). Z tego zwiazku wyszedlem z przekonaniem, ze nigdy nie stworze niczego stale, ze bede zmuszony do emigracji bo nic nie umiem robic (na emigracji zlapie depresje bo uznam swoje zycie za stracone), a tutaj nie dam rady przezyc za 1000zl - (pierwsze jeszcze musze znalezc taka prace - i nie znerwicowac sie w niej)wynajmujac mieszkanie w obcym miescie i probujac byc ojcem rodziny. Nie mam zupelnie pomyslu co z tym zrobic + zaczalem sie podejrzewac o schizofrenie, a to rozstanie potraktowalem jako swietny katalizator ktory nic tylko ja ujawni.
mimo calej tej histori pozdrawiam
silny nadzieja.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 21:15
Lokalizacja
krakow

przez marttusia 23 kwi 2006, 20:38
cześc powiem Ci tak ja też sie lecze i wiem że przede wszystki trzeba skupić się na sednu Twoich problemów a nie nad sensem zycia :) za dużo mysle tez nie jest wskazane bo to do niczego nie prowadzi :) sugeruję albo zmienić lekarza i wziąźć konkretne leki - i zacząć coś konkretnie robic bo w ten spósób nic nie zdziałasz wziąźc sie w garsć i zacząc mysle czego tak naparwdę chcesz !! powodzenia Ci zyczę :)
każdy się czegos boi :(
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 14:37
Lokalizacja
kraków

przez marttusia 23 kwi 2006, 20:40
dokłądnie myśl o uczicu i miłości kta masz w sobie a nie o tym co Ci jest :) zajmij sie czym co lubisz i głowa do góry !!! będzie dobrze :lol:
każdy się czegos boi :(
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 14:37
Lokalizacja
kraków

przez rogue 23 kwi 2006, 20:53
sednem na swoj sposob jest sposob na zycie.nie wiem dlaczego wszystko zaczelo mi sie kojarzyc jako role spoleczne, nuda i brak autentycznej mozliwosci porozumienia sie pomiedzy dwoma osobami ( w sumie wiem).zaczalem ostatnio chodzic na dwie psychoterapie (psychoanaliza - stara) i behawioralno - poznawcza (chodze od 2 tygodni). Zupelnie inne podejscie. Uwazajcie na psychoanalitykow - krasomowcy, sprowadzajacy wszystko do nieuswiadomionych konfliktow. Tylko czy aby na pewno?
pisze dosyc chaotycznie ale to chyba normalne ze bedac neurotykiem probuje sie powiedziec wszystko a mowi sie tak naprawde niewiele.
silny nadzieja.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 21:15
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Virginia 23 kwi 2006, 21:22
A nie sadzisz, ze wszystko chcialbys od razu? za szybko, co jeszcze poglebia Twoj stan?
Najpierw musisz wyjsc na prosta z nerwica. Pozniej mozesz zaczynac martwic sie o prace. Chory nawet gdybys dostal nie wiadomo jak super prace, moglbys wszystko zawalic, bo praca dobra praca poteguje stres. Nie chcesz jej stracic... a nerwica Ci przeszkadza.
Wiem cos o tym.

Najpierw porzadek we wnetrzu, potem w zyciu.

Co do ludzi wszelkie porownania sa tak krzywdzaco niesprawiedliwe, przeciez gdy sie cierpi nie jest sie w pelni soba.

Pozniej juz nie ma potrzeby zeby porownywac sie do kogokolwiek, w swoim zyciu masz wszystko co jest Ci potrzebne.

Zaakceptuj chorobe i pokonaj ja.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez wiki86 23 kwi 2006, 21:27
tutaj leki nie pomagaja tylko psychoterapia dziwie sie ze tak długo jestes chora i nie leczysz sie odpowiednio POZDRO :)
"Dopóki walczysz jestes zwycięzcą"
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 21:47
Lokalizacja
Alwernia

pl

Avatar użytkownika
przez dzasti13 23 kwi 2006, 21:46
Witam !
Niewim , ale ja mam rozni enieraz serce mnie kuje , a nieraz nic nie boli ja by bylo wszystko ok , wiec niewiec nieraz co mam zrobic, bo zauwazylam ze jak sie zdenerwuje to sama niewim potem serce mnie kuje i niemam pojecia co robic!
a wy co robicie dozadzcie , moze macie jeszcze metody , to chetnie uslysze !POzdrwiam! :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do