Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez dorotkas 21 kwi 2006, 14:41
ja niedawno doszlam co jest powodem i wiem:))!!Moja chorobe spowodowal strach pzred ocenianiem mnie pzrez innych.Mam taka prace ze ciagle niestety jestem na to narazona i tego czynnika nie moge sie niestety pozbyc.Musze nabrac dystansu,ale niestety to trudna robota:)Ale jestem bardzo optymistycznie nastawiona.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 14:02

fg

Avatar użytkownika
przez dzasti13 21 kwi 2006, 15:30
Terz sie zgadzam z Krzysiem , niewolno sie zamykac w sobie , bo to jakgorsze co moze byc, znajdz sobie wlasnie cos co cie by cieszylo ze to robisz , a teraz wiosna wiec , bardziej jestesmy pobudzeni do zycia!
Pozdrawiam :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez telimenka 21 kwi 2006, 19:10
witaj jack... na początku, gdy nie wiesz co się dzieje wszystko przeraża... Obawiamy się natrętnych myśli - pojawiły się nie wiadomo skąd i dlaczego, boimy się, że nagle je zrealizujemy... Nie zwariujesz, bo uświadamiasz sobie, że coś jest nie tak. Natrętnych myśli nie zrealizujesz - powie Ci to każdy psycholog. Trzymaj się

PS Warto posluchac osob radzacych terapię
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez telimenka 21 kwi 2006, 19:15
Brawo! zaangażowanie w coś co pomaga poskromić lęk to najlepsze co może być! :) Ja mam z tym trochę problemów - czasami nawet nie potrafię robić rzeczy, które mnie pasjonują...
no... ale staram się...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

przez mana 21 kwi 2006, 19:55
Bradzo podzielone sa zdania na temat COAXILU dzisiaj przepisal mi go lekarz endrokrynolog po stwierdzeniu ze moje hormony tarczycy sa w normi i stan moj psychiczny wskazuje na depresje, chce dodac, że od 2 tygodni boli mnie głowa przy tym tez skacze mi cisnienie np 180/115 takie mialam najwyzsze. Mam pytanie, czy coaxil mozna zazywac z silnymi lekami przeciwbolowymi ???
Prosze o szybka odpowiedz, bol glowy nie do zniesienia
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 lut 2006, 16:02
Lokalizacja
dolny śląsk

przez atrucha 21 kwi 2006, 20:08
Odkopałam ten temat bo od dwóch dni mam potworne bóle głowy. Dziś miałam spory kryzys - nawet z bólu wymiotowałam. Staram się nie nakręcać i winę zwalam na przesilenie wiosenne i ogólnie na pogodę. Oczywiście gdzieś głeboko we mnie tkwi mysl,że istnieje możliwość iz ten durny ból przerodzi się w coś poważniejszego (kiedyś od bólu głowy zaczęła się moja "przygoda" z oddziałem udarowym). A może to jakis głupi wirusek grypowy..
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez VaBoom 21 kwi 2006, 20:23
Lepiej pytać o takie rzeczy lekarza :)
Ale skoro na ulotce nie ma ostrzeżenia, to chyba nie ma problemu.
Biorę z nurofenem forte i jeszcze żyję :)
My body on the floor - a Kodak moment
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 mar 2006, 15:17
Lokalizacja
Gliwice

przez Krzychu 21 kwi 2006, 20:27
Cześć! Z problemem nerwicy borykam sie od wielu lat. Miewałem i jeszcze nieraz mam podobne stany. Leczenie ( profesjonalne) nerwicy zacząłem dopiero około 10 miesięcy temu i czuję ,że powoli z tego wychodzę. Koniecznie tak jak inni radzę udać sie do psychiatry po leki i koniecznie pora cos zmienić w swoim życiu - tu pomoże psychoterapia.
Niekiedy nie zdajemy sobie sprawy z naszych podświadomych problemów,
a psycholog pomoże nam oczyścić naszą duszę i uspokoić swoje emocje. W złym okresie pogotowie miałem co kilka dni. Uczucie zawału, paraliżu nieokreślonego strasznego lęku towarzyszyły mi na co dzień. Wszystkie wyniki wychodziły dobrze, aż na własne życzenie położyłem sie do szpitala psychiatrycznego. I to był przełom - byłem tam 4 dni( tam nie trzymają nerwicowców - tu potrzebna głównie psychoterapia) ale postanowiłem ze nie poddam się chorobie. I powoli, bardzo powoli ale czuję że życie staje się coraz bardziej normalne i nabiera smaku.
Nerwica to wredna choroba, ale da się z niej wyjść! im szybciej to sobie uświadomimy tym lepiej dla nas! Dodam że mam 39 lat Pozdrawiam!
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
15 mar 2006, 19:45

przez Krzychu 21 kwi 2006, 20:54
Witaj! Ja też od tygodnia słucham 2 razy dziennie płytę Trening autogenny Schultza, wcześniej około miesiąca ćwiczyłem bez płyty.
Lecze już długo objawy nerwicy ale jestem coraz bliżej sukcesu. Podobnie jak TY, tez jak czuję ze nadchodzi staram się sobie wytłumaczyc ,że nic sie nie stanie i to pomaga choc chwilami nie jest łatwo, ale myslę że powoli, ale jednak będe silniejszy od mojej nerwicy, która tak bardzo mnie pokochała( ale to miłość platoniczna ha..ha..)
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
15 mar 2006, 19:45

Avatar użytkownika
przez venom 21 kwi 2006, 20:56
kurcze nigdy nie mialem takiego uczucia :) ale byc moze to jest normalne w trakcie choroby, nie wiem naprawde, nie chce sie wypowiadac bez sensu , pozdrawiam :)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez venom 21 kwi 2006, 21:01
gratuluje :) prawie pelen sukces, zazdroszcze Ci, szkoda ze ja musze leczyc sie prochami :)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez jjeeewa 21 kwi 2006, 21:07
hej ja też mam wybujałą wyobraźnie i to od dziecka, więc to jest dla mnie naturalne :) Osobiście to lubię, bo wykorzystuję ją na studiach i w swoich zainteresowaniach :D Co do duchów to u mnie to samo. Teraz kiedy przeszłam przez całe te lęki i objawy somatyczne, nie boję się już ciemności ani duchów, ale kiedyś miałam masakrę. Cały czas nawet w dzień się ich bałam :) brrrr.... nie mówię już co się ze mną działo po horrorach :D

Pozdrawiam podobnych :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 17:11

Avatar użytkownika
przez dzasti13 21 kwi 2006, 21:16
JAck Gdzie sie podzailes napisales temat i niemasz nawet ochoty nic p0isac powiedziec c, czy byles u lekarza , czy moze wizyte ustaliles, a my mozemy sobie tak pisac i püisac!
Jack gdzie jestes czlowieku! :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez dzasti13 21 kwi 2006, 21:26
dorotkas musze ci powiedziec , ze swietnie , ze tak szybko sie postaralas i wzielas za siebie , poniewaz im pozniej tym gorzej!
A bylas wogole u lekarza , czy tyko postanowilas sama wyleczyc sie !
Tak na marginesie pytam!
Zycze zdrowka i dzialaj tak dalej! :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 27 gości

Przeskocz do