Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez drań 18 kwi 2006, 17:02
Minhoi napisał(a):no to masz już pomocnika:):)



Dobra to jak czegoś nie będe wiedział to pisz ;)
Pozdrowienia
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Avatar użytkownika
przez Arek 1977 18 kwi 2006, 17:05
tak 3maj;)!!!
Stworzony jestem do tego aby być i dokonać tego do czego nikt inny stworzony nie został
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 mar 2006, 14:39
Lokalizacja
Kraków

przez forever 18 kwi 2006, 18:10
Adi gratulacje!!!
Zrobiłeś duży krok w kierunku zdrowia.
Tak na marginesie, może Twoje dziewczyna mogłaby porozmawiać z Twoim lekarzem. Jestem lekarzem i z doswiadczenia wiem, że rozmowy
z rodzina są bardzo pomocne, czasami mozna im wyjasnic na czym polego choroba zasugerować jak mają pomóc.

pozdrawiam
wybaczyć to znaczy wszystko zrozumieć
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
20 mar 2006, 23:52
Lokalizacja
pruszków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

k

Avatar użytkownika
przez dzasti13 18 kwi 2006, 18:15
No widzisz Adi jestes odwazny , tak trzymaj trzeba nie stac w miejscu tylko wziasc sie za siebie i dac z siebie wszystko, bo niema niec wazniejszego od zdrowia, ciesze sie ze masz u baku kogos kto , tez niejest obojetny na to co sie z toba dzieje i podtzrymuje cie na duchu i kaze robic dobrze!
Zycze zdrowia i niemartw sie bedzie dobrze! :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez agapla 18 kwi 2006, 18:21
Na miłość najlepsza jest nowa miłość! :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez artek28 18 kwi 2006, 22:54
tylko dlaczego tak sie dzieje
mam juz dosc nie moge normalnie funkcjonowac bo boje sie ze cos mnie zaraz zlapie
arek1977 trafiles w 10
dzieki za pomoc i jak ktos cos jeszcze bedzie wiedzial to piszcie
jeszcze raz wszystkim dziekuje za wsparcie
czytam regularnie
i to mi pomaga
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 22:10
Lokalizacja
Warszawa

pomózcie!JAK PRZESTAĆ BAĆ SIĘ LUDZI

przez edka 18 kwi 2006, 23:41
mam nerwicę lękową jak wiecie, już kilka lat na nią cierpię, 2 lata temu zaczęłam się leczyć, przerwałam, bo uwazałam że mi przeszło,od miesiąca zaczęłam znów leczenie.troszkę poprawy odczuwam,ale te lęki, niepokój, gotownie sie w brzuchu,i ten strach przed ludzmi- nawet przed rodzinąznajomymi, nie opuszcza mnie,i naprawde nie jestem w stanie nad nim zapanować, ani go wyeliminować.Jak już wiem że ma się zacząć rozmowa z kimś, takie mam lęki że szok, serce bije jak oszalale,, robie się czerwona na twarzy,a także mój dekolt jest cały czerwony,do tego mocno się pocę-w jakichś plamach.Prosze pomóżcie i powiedzcie jak z tym radzić, i czy to kiedyś minie
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
14 kwi 2006, 23:57

przez legacy 19 kwi 2006, 00:16
niestety nie, nie lecze sie bo nie mam czasu nawet isc do lekarza (choruje od paru miesiecy) szkola praca bla bla bla. Ale polecam jednak porade specjalisty

ps. ale ogólnie to przy objawach jakich opisujesz ja odczuwałem spokoj i otepienie, jak by bardzo malo bodzcow zewnetrznych do mnie dochodzilo i bylo to raczej przyjemne (lepsze niz p...na tachykardia).
pozdrawiam
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 23:29

przez Moniczka 19 kwi 2006, 08:48
edka,mam takie same leki jak ty-straszne objawy fizyczne i psychiczne ale jest na to rada.mimo wszystko czolgac sie do przodu,wychodzic na te spotkania,isc mimo bolu i walenia serca.pchac sie do kosciolow,autobusow,wszedzie.mnie pomaga.na poczatku bylo strasznie ciezko ale teraz nie wyobrazam sobie byc sama i nerwica lapie mnie wlasnie jak nie ma wokol ludzi.widzisz jak mozna odwrocic swoja nerwice?ona nadal jest i bedzie sie nasilac ale przynajmniej latwiej to zniesc w otoczeniu innych.a wiec mimo strachu i zgrzytania zebow lec do przodu.

Mozesz nie pisac duzymi literami czy nie? Interpunkcji dzisiaj nie sprawdzalem.(dop. Lith)
Moniczka
Offline

przez edka 19 kwi 2006, 11:22
dziękuję za Twoje słowa.Wezmę je do siebie
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
14 kwi 2006, 23:57

co po czestoskurczu?

przez legacy 19 kwi 2006, 12:18
mam do Was pytanie? czy po ataku czestoskurczu (na tle nerwicowym, serce mam w 100% zdrowe) mozna dalej normalnie kontynuować dzien czy raczej polozyc sie spac i odpoczywać, mam na myśli sytuacje gdy atak zaskoczy mnie w podrozy. chce jechac na koncert prodigy ale boje sie ze w pociagu dostane napadu (czesto sie zdarza) i nie wiem czy bede musial wtedy wracac do domu czy moge spokojnie isc na ta impreze.. czy istnieje mozliwosc ponownego ataku w takim przypadku? prosze o pomoc :cry: :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 23:29

Avatar użytkownika
przez kochajacy 19 kwi 2006, 12:32
SP napisał(a):Tak czy siak dopoki bede bral leki, bede czul sie nadal niekomfortowo nie wezne baki do buzi


dziwisz sie ze dopadaja cie lęki :?:

gdybys zdawal sobie sprawe z tego co dealerzy dodaja do tej twojej baki to chyba nie zastanawialbys sie nad tym czy palic czy nie tylko rzucilbys to g.... tak szybko jak zaczales to brac
:!:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez janek 19 kwi 2006, 13:08
a bierzesz na to jakieś tabletki?
bo ja juz nic nie rozumiem... mam napady częstoskurczu a serce też mam zdrowe a tabletki biore...
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez venom 19 kwi 2006, 14:09
tez czesto mam napady czestkurczu :( ale nie przejmuj sie, jedz na ten koncert i sie niczym nie przejmuj, sama nazwa wskazuje czestokurcz ze wystepuje czesto ale jesli masz zdrowe serducho to wal smialo na impre i zdaj nam relacje :) a jesli sie boisz to do lekarza i poprostu zapytaj
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 36 gości

Przeskocz do