Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez toya75 14 kwi 2006, 16:53
Powiem szczerze że nawet zapomniałam o tym rannym telepaniu ale zaaywam seroniil juz pół roku , dlatego cierpliwości ,a drżenie ustąpi nawet nie będziesz wiedziała kiedy ;)
toya75
Offline

Avatar użytkownika
przez didado1 14 kwi 2006, 17:14
Witaj :D Natalka :D
A może nie przerywaj wizyt u psychologa :D
pozdrawiam
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez weronika 14 kwi 2006, 17:37
Taki objaw, że zdaje ci się ,że ktoś cię śledzi lub o tobie mówi na ulicy może być oznaką jakiegoś rodzaju psychozy a ta mogła być wywołana trawką tak było w przypadku mojej przyjaciółki.A co na to twój lekarz?powiedział Ci co Ci jest?
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez venom 14 kwi 2006, 20:43
badania full service to podstawa, pozniej juz bedziesz wiedziala co masz robic :) pozdrawiam
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez venom 14 kwi 2006, 20:46
a ty kiedy mialas bibi pierwszy atak?
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

cierpiałam, ,,i cierpię

przez edka 14 kwi 2006, 23:51
HEY. cierpie od dłuższego czasu na zaburzenia psychiczne tj.nerwice lękową-także po raz pierwszy postanowilam napisać o sobie.ogólne Lęki i strach przed ludźmi trzymały mnie od dawna,2 lata temu skączyłam się leczyć brałam Asentrę i zolafren i doraźnie afobam-tego drugiego nie polecam-strasznie otępia, i powoduje tycie.Myślałam że bedzie wszystko w porządku-chcialam żeby tak było, jednak nie.Te koszmarne lęki powrócily.Są we mnie cały czas, lecz czasem ich działanie jest tak silne-że ciężko jest z nimi radzić-czuję taki ucisk w głowie, serce strasznie szybko bije, jestem koszmarnie przejęta wtedy, w brzuchu czuje jakby mi się gotowało.Czuję też jakbym poprostu nie była w swoim ciele.Te ataki po kilku godzinach a czasem i po kilku dniach mijają, ale lęki nie.Teraz biorę Perazin, Luxetę i Neurotop, i czuje że jest poprawa,mam nadzieje że bedzie coraz lepiej, i kiedys to wszystko minie.
chce zapytać jakie macie relację z psychiatrą.czy wy mówicie a on tylko słucha?to na tym to polega?--bo tak jest w moim przypadku.Nagadam mu , wezmę receptę i to wszystko--nic mi nigdy nie poradzi, nie da jakiejś otuchy od siebie, a wiem że jest bardzo uważna w moim miescie.
edka
Offline

przez SP 15 kwi 2006, 00:26
weronika: napisz jak poradzila sobie twoja przyjaciolka? Co palila? Jak dlugo? Kiedy ja zlapalo i kiedy puscilo? Czy sie leczyla?
Lekarz nic nie owiedzial. Zwrocilem sie do niego ze wszystkim co mnie trapi. Jakos nie zainteresowala sie tym faktem.
Teraz mam skierownie do psychologa na jakies testy. Co to tylko jest na skierowaniu MMPJ?

melissaa: Czym sie rozni lek od psychozy? Ja tez zdaje sobie z tego sprawe ze raczej to jest imaginacja mego umyslu :)
SP
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 kwi 2006, 14:05

Avatar użytkownika
przez kochajacy 15 kwi 2006, 09:06
SP napisał(a):Jesli o mnie chodzi to jestem nadpobudliwy, chorobliwie pedantyczny, mam problemy z zasypianiem. Mam kilka natrectw, dawniej przywiazywalem uwage do czystosci obuwia, obecnie bardziej skupiam sie na perfekcyjnym ubiorze i ew. niedopuszczalnych wadach w odziezy czy innych rzeczach z ktorymi mam kontakt. Jednym slowem wszytko musi byc idealne, bez skazy.


z cala moca zgodze sie z wypowiedzia melissy , to zaburzenia nerwicowe

pochlonela cie machina blednego kola perfekcjonisty, ciagle dazysz do tego zeby wszystko co robisz bylo idealne (a nie jest to mozliwe do osiagniecia) i kiedy cos nie wyjdzie ci tak do konca perfekcyjnie rodzi sie w tobie mimowolne poczucie winy ktore to napedza objawy wegetatywne (natrectwa,pobudzenie,fobie itp.) i tym schematem coraz bardziej brniesz w chorobe
moim zdaniem jedynym wyjsciem jest praca nad soba , musisz wypracowac w sobie lagodnosc wzgledem siebie , milosc do siebie ,wpoic sobie gleboko przekonanie ze nie jestes robotem a (tylko i az) czlowiekiem, i zaakceptowac swoja niedoskonalosc w pelni ,
perfekcjonizm jest zawsze zgubny i niszczycielski :idea:
pozdrawiam
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez cicha woda 15 kwi 2006, 09:24
Ja jestem bardzo zadowolona z mojej pani psychiatry, leczę sie u niej od listopada.
Oprócz wypisania recepty zawsze mnie wysłucha, zapyta jak się czuję i co u mnie słychać.
Poza tym też skierowała mnie na terpię DDA, która bardzo mi pomaga.
Jeśli nie jesteś zadowolona ze swojego lekarza to może zastanów się nad zmianą.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez Minhoi 15 kwi 2006, 09:42
[/quote]
taka rada od serca , rozmyslaj jak najczesciej trenujac logiczne myslenie,mozesz tez snuc refleksje na temat wartosci czlowieka samej w sobie [quote/]

kochający, dzieki za psychoanalizę i rady:) rozmyslanie i rozkminianie co, dlaczego i po co jest nieodłączną częścia mnie. ale logika nie zawsze pomaga. często skupienie się na pozytywnych emocjach pomaga bardziej niż rozumne poukładanie. dlatego nie bierzmy wszytskiego na czapę - koncentrujmy sie na uczuciach póki w nas są...
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

Avatar użytkownika
przez kochajacy 15 kwi 2006, 10:16
Minhoi napisał(a):zęsto skupienie się na pozytywnych emocjach pomaga bardziej niż rozumne poukładanie


a gdyby polaczyc to wszystko w calosc :?: :idea:
przeciez jedno nie wyklucza drugiego ,pozytywne mysli i logika nie leza w sprzecznosci , a tak sie sklada ze ja juz napisalem bardzo wiele uwag na tym forum choc jestem tu troche powyzej tygodnia czasu
nie przemawia w tym momencie przeze mnie pycha Minhoi
ale moje rady naprawde moga byc cenne , ja juz przeszedlem ta cala droge i jestem tu po to by pomagac innym w rozwoju ducha
dlatego jesli masz ochote to ocen moj punkt widzenia na pewne sprawy i moje poglady sledzac to co pisze, bo nie za bardzo mam ochote powtarzac kilka razy to samo ,
pozdrawiam cie i zycze wszystkim duzo milosci w te swieta
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez Minhoi 15 kwi 2006, 10:27
A gdyby połączyc to wszystko w całość byłoby idealnie... :) a niestety zazwyczaj nie jest i już, walczyć z tym nie ma co.
Ale rozumiem Twój tok myslenia, kochający, jednak pomimo namowy, wzbronię sie od oceniania Twoich poglądów. Podobnie jak Ty, przeszłam długą drogę i zdązyłam wyrobic swoje zdanie jak postepować we własnym przypadku; jestem przeciwnikiem oceniania czyjegoś sposobu postrzegania rzeczywistości. Posty poczytam z ciekawości.
Ale o niedzieli było chyba? tak wiec do jutra:)
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

Nerwica a nudnosci 24 na doba czy ktos tak ma??

przez korms 15 kwi 2006, 15:06
Mam do was takie pytanie choruje juz od grunia 2005 wczesniej bralem klonozemam(chyba inaczej sie pisze) asentre i noseerin i na poczatku wszystko bylo cacy az sie zjeb.....bo inne slowo ktore by odwzorowalo stan w jakim sie znajduje nie przychodzi mi do glowy. Dokladniej chodzi mi o to ze na dzien dzisiejszy biore rudotel lekarz kazal mi go odstawic i przepisal mi CHLORPROTHIXEN no ale niestety musialem znow wziasc rudotel kazda [ruba odstawienia konczy sie tak samo czyli jestem nie do zycia a najgorsze jest to ze teraz od wczoraj zaczolem brac rudotrel i mam zamiar brdzo powoli zmiejszac dawki z tym ze mi wszystko pada na zoladek i jest mi caly czas niedobrze i bardzo malo przez to jem :cry: czy znacie jakis lek dobry na mdlosci bo juz sam nie wiem czy to przez to ze organizm mi sie przyzwyczail do rudotel-u czy to przez proby odstawiania moje poczatkowe objawy tez wiazaly sie z tym ze mialem mdlosci szybsze bicie serca goroca itp. jak ktos mial objawy zwiazane z mdlosciami to bardzo bym prosil zeby napisal jaki lek mu pomogl.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:40

Avatar użytkownika
przez Hollow 15 kwi 2006, 16:10
Ja mam, w różnym natężeniu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 4 gości

Przeskocz do