Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Virginia 10 kwi 2006, 00:45
Wiem, ze wydaje sie to niesprawiedliwe.

Ale nie mozesz dac sie zamknac w pulapke tych emocji. Zamiast drapac mur musisz sie po nim wspinac.
Musisz szukac w sobie sily, bo nikt za Ciebie tego zycia nie przezyje.

Taka choroba to dowod na to, jak kruchy jest czlowiek. Badz dla siebie dobra i nie trac nadziei.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 10 kwi 2006, 00:50
Ogólnie, z tymi randkami nie jestes sama.....hehe. Ja odkąd choruję również z nikim sie nie umawiałem, nie wliczając wyjść na piwko z moja byłą..... Nie mam pojęcia jak bym sie zachowywał, ale zapewne podobnie do Ciebie....Więc głowa do góry, nie jestes sama.... ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 10 kwi 2006, 00:53
A po za tym siedzeniem w domu wcale nie poprawiasz swojej sytuacjii.....
wręcz odwrotnie coraz bardziej sie pogłębiasz w chorobę....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez mamukaroli 10 kwi 2006, 01:30
Cześć EKG jest ok. Tarczyca ok tylko sece dalej szaleje i się rozpędza jak pociąg.
Aco do siedzenia w domu to nie zawsze tak było , chora jestem od dawna, tylko ostatnio coś się zacięło.
Mąż postanowił się odciąć od nas, boję się poprostu strasznie,zyję w niepewności.
To mnie zostawia z 3 dzieci to jest niby.
Juz nic nie kumam.
Buzia mi drętwieje. i co ja wam będę opowiadać.
A z 3 dzieci , jednym jeszcze krasnalem dreptusiem ciężko się zdecydować na wyjście jak się nie jest pewnym swojego zachowania, jak sama jestem i mam atak to nieraz wlazłam pod samochód a co jak mała się zbiesi i zacznie gdzieś brykać?
Ania

[ Dodano: Pon Kwi 10, 2006 12:36 am ]
Z tym siedzeniem w domu to wiem , że nic dobrego nie wynika tylko nie umiem się przełamać. No w piątek poszłam do kościoła z córką bo piątki miesiąca zbiera. Fajnie było nawet do sklepów zajrzałyśmy.
Jutro idę do psychologa ciekawa wsiądę z kółko czy będę musiała wezwać taksówkę?
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 10 kwi 2006, 07:40
Uważam, że bardzo dobrze robisz idąc do psychologa. A co do tego szybkiego bicia serca to ono się często pojawia przy nerwicy. Wiem, żę jest to męczące, ale da się z tym żyć. A z czasem może minie (tak jak u mnie). Trzymam kciuki.
"Each light between sunrise and sunset is worth dying for at least once"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

przez Moniczka 10 kwi 2006, 08:08
Wiecie,ze jeden powazny doktor psychiatrii powiedzial mi,ze pozostawiona sama sobie nerwica moze powodowac w przyszlosci powazne destrukcyjne zmiany osobowosci?Co on u licha mial na mysli?
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez bibi 10 kwi 2006, 08:36
mi skolei psychiatra powiedziała że jeżeli nie zacznę brać leków antydepresyjnych to nic się nie stanie. więc zostałam przy benzo
i sie nie boję.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez anielka 10 kwi 2006, 12:07
Magnolia, wiele jest prawdy w tym, co mówisz... to własnie myśli najbardzoiej wytrącaja mnie z równowagi.. czasem mam wrażenie że totalnie już zwariowałam... miewam wrażenie jakby "myślało się" za mnie... czasem nie wiem co tak naprawde myslę o danej sprawie.. wtedy chyba faktycznie najlepszym lekarstwem jest działanie
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
06 mar 2006, 20:09
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez agapla 10 kwi 2006, 12:07
Mamukaroli mialam podobnie , poczytaj sobie moje posty . Samo badanie ekg nic nie wykarze , ważne jest badanie tzw Echo serca, do tego bardzo ważne badanie jonogram z uwzględnieniem magnezu!, morfologia i ob., oraz badanie żeńskich hormonów.Trzeba wszystko sprawdzić zanim będzie się mówić o nerwicy.Pozdr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez latoya23 10 kwi 2006, 12:22
ja bym polemizowała z tą gwarancją "jakosci" nerwicy co do umierania...bo my sami możemy się unicestwić z braku sił i z chęci nie czucia już nic...gdy nie mamy dla kogo żyć...gdy nie mamy celu...to nerwica może sprawić że sami targniemy się na życie a to dla mnie jest równoznaczne z tym że przez nią się umiera...ja żyje z nerwicą już 7 lat, po 3 latach miałam dosyć i chciałam umrzeć...i wtedy pojawiła się ona...moja córeczka-piękna jak mama ;-), cudowna, mądra,która obdarzyła mnie bezinteresowną czysta miłościa-zaakceptowała mnie taka jaką jestem - czyli z nerwića...ona jest całym motorem...choć czasmi niue daje juz rady...to gdy ona się przytula i mówi "mamusiu, kocham cie"...to...jak tu nie ciągnąć dalej...? chyba trochę odskoczyłam od tematu - ale jedno z drugim się trochę wiązało :-)))

pozdrawiam
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 mar 2006, 16:20
Lokalizacja
Leszno

Avatar użytkownika
przez anita27 10 kwi 2006, 21:26
mamukaroli.ja wychowuje dwojeczke synkow bez ich ojca.rozstalismy sie kiedy bylam w ciazy i bylo mi bardzo ciezko.ale dalam rade i dalej sobie radze.nie ma sytuacji bez wyjscia i nawet wtedy kiedy sie wydaje ze sytuacja ciebie przerasta to trzeba z tym walczyc.Az domku wychodz pogadaj z ludzmi to ci dobrze zrobi.ja teraz uwielbiam rozmawiac a jeszcze niedawno sie zamykalam ze swoimi lekami.wygadaj sie komus obcemu czasem pomaudz pozlamdaj.Ale wychodz na spacery wez dzieciaczki i zrobcie sobie mala rundke.Pozdrawiam

[ Dodano: Pon Kwi 10, 2006 8:26 pm ]
Wszystko bedzie ok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

przez Kaja 73 10 kwi 2006, 22:25
Dziękuję Wam :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 kwi 2006, 09:01
Lokalizacja
Łódź

przez mamukaroli 10 kwi 2006, 23:53
Hura ! Udało mi się bez taksówki i nie spowodowałam wypadku, wsiadlam do samochodu i pojechałam do tej psycholożki.
Co prawda opowiada takie bzdury, czułam się jak u wrózki może tak , a może tak? O co jej chodzi przecież ja nie chcę zeby podejmowała za mnie decyzje ale ona chyba sobie po 2 wizytach wyrobiła opinię .
Udało mi się nawet zrobić zakupy w supermarkecie HAHA:)
Wrociłam do domu a moja mamusia kochana na dzień dobry nazwała mnie : pasożytem ,szmatą, egoistką i stwierdziła,że ma w d.. moje samopoczuci i psychologów, przy czym wyraziła swoją opinię na mój temat słowami, że gdybym nie chorowała na nerwicę to ona nie wie czym bym się zajmowala taką jestem leniwa!
Wiecie co -nawet nie chcialo mi się jej odpowiadać, bo p o co?
Nigdy jeszcze przez 32 lata mojego zycia jej nie dogodziłam, a ijeszcze ,że jak będzie stara to ja na pewno się nią nie zaopiekuje ( już chciałam doradzić jej zaklepanie sobie mniejsca w jakimś przytulnym zakładzie-to żart-nigdy bym jej nie zostawiła, chorego kota na ulicy nie zostawię a co dopiero matkę
Tylko ,że to takie smutne
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Mada 11 kwi 2006, 02:39
Mi z kolei pomoglo wychodzenie i randki :) MImo ze czulam sie ze prawie zemdleje, w momencie kiedy dochodzilo do spotkania po jakichs 20-30 minutach niepokoj znikal i pozniej juz wiedzialam ze nastepnym razem bedzie podobnie. Nastepnym razem daj sobie wyzwanie, postanow ze nie zajdziesz do sklepu i nie lykniesz niczego, pojdziesz tylko na spotkanie, w kazdym momencie bedziesz mogla sie wycofac. Glowa do gory, nie jest tak zle:)
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do