Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Śmierć 06 kwi 2006, 12:10
myśłisz o mnie :mrgreen: ... czy oprócz tego, masz jakieś typowo nerwicowe objawy ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez Śmierć 06 kwi 2006, 12:16
też sie nienawidze, i calego swiata, nic sie nie da zrobic, czekam na smierc, cholerna zlosc... zero spokoju nic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez Śmierć 06 kwi 2006, 12:18
don pablo, lecz sie poki mozesz.... jestes w kwiecie wieku
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Olka 06 kwi 2006, 13:36
Śmierć napisał(a):też sie nienawidze, i calego swiata, nic sie nie da zrobic, czekam na smierc, cholerna zlosc... zero spokoju nic

Śmierć, kurde Ty sie gdziesz leczysz? czy tak sobie cały czas myslisz, że nie da sie nic zrobić. Boze jak te negatywne mysli Cie zdominowały! Zrób cos z tym!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez towdy 06 kwi 2006, 13:57
też nie rozumiem Śmierci :o ... dlaczego nie walczysz :shock: ???
Marzenie jedno mam- osiągnąć błogi stan...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
10 mar 2006, 16:30
Lokalizacja
Ilkenau

Avatar użytkownika
przez towdy 06 kwi 2006, 14:10
Magnolia, mam identyczne objawy jak ty... ja nie byłem w dzieciństwie mocno krytykowany, jednak było ono dla mnie trudne i przeżyłem naprawdę mnóstwo stresów. mam ojca alkoholika i to głównie dzięki niemu rozsypała się cała moja psychika. wracając do domu był agresywny, kłócił sie z matką, a ja siedziałem zlękniony w innym pomieszczeniu.
Marzenie jedno mam- osiągnąć błogi stan...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
10 mar 2006, 16:30
Lokalizacja
Ilkenau

Avatar użytkownika
przez Śmierć 06 kwi 2006, 14:42
Mój ojciec nie pił, ale bardzo konsekwentnie spier pożycie rodzinne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez Śmierć 06 kwi 2006, 14:43
Nie walcze, bo po co ? dla mnie życie nie ma sensu, pozatym jestem tchórzem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez Olka 06 kwi 2006, 14:50
Śmierć napisał(a):Nie walcze, bo po co ? dla mnie życie nie ma sensu, pozatym jestem tchórzem

Wiec zrob cos by nabrało sens..........
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez Śmierć 06 kwi 2006, 14:51
Ale nic nie ma sensu w obliczu smierci, zrozum, po co masz cokolwiek robić jak zaraz umrzesz...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez Olka 06 kwi 2006, 15:02
skad ta pewnosc ze zaraz umrzesz?!!!! Boze, to co piszesz to dla mnie kosmos!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez Śmierć 06 kwi 2006, 15:03
Bo tak czuje... czuje, że umre! wisi to nade mną jak kosa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

przez Dust 06 kwi 2006, 16:42
Magnolia moja sytuacja jest podobna.Też mam uczucie że stoje w miejscu a wszystko dookoła mnie się zmienia.Prawie 2 lata zmagam się z derealizacją,ogólną apatią,zobojętnieniem na wszystko.
W sumie już niczego się nie boję,wszystko jest mi obojętne.Walcze jedynie z myślami w głowie,których nie mogę się pozbyć.Sczerze mówiąc to do końca nie wiem co się ze mną dzieje ciągle jestem oszołomiony i chodzę jak we śnie.
Przez całe życie żyłem w ciągłym strachu,od małego byłem krytykowany i zastraszany przez rówieśników.Do tego doszły problemy zdrowotne ciągnące się już ponad 10 lat.
Dorosłość przyszła tak nagle,że nie byłem na to przygotowany i gdzieś zagubiłem się w tym wszystkim.Myślałem że wiecznie będe miał naście lat i się nie zestarzeje.
Mam 24 lata i muszę powiedzieć,że w wieku 17 lat byłem bardziej dorosły niż jestem teraz.
Kiedyś gdybymbył zmuszony do samodzielnego życia jestem pewien że bym sobie poradził.Teraz ciężko jest mi wogóle wykonywać najprostsze czynności a co dopiero mówić o życiu na własny rachunek.
Dust
Offline

Avatar użytkownika
przez didado1 06 kwi 2006, 17:08
Śmierć napisał(a):Bo tak czuje... czuje, że umre! wisi to nade mną jak kosa


:?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?:
czy mógłbyś coś bliżej z tą kosą bo nie rozumiem :roll:
Przecież każdy z nas umrze, wczesniej czy później, ja już wyszłam z obsesji ciągłego myślenia o śmierci umrę to umrę i już, ale za każdym razem przy lękach jakoś nie umieram :lol:


Towdy
uważam że jak poznasz właściwą osobę minie wstyd i brak zaangażowania w życie towarzyskie :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 14 gości

Przeskocz do