Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 04 kwi 2006, 00:56
Witaj narwana. Widzę, że nie tylko dla mnie zeszłoroczna niedziela była pechowa........ co za zbieg okoliczności. Nigdy nad tym nie myślałem, że w tym dniu ktoś mógł przechodzić przez to samo.........
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez wiki86 04 kwi 2006, 07:58
rozumiem Cie bo tez mam podobnie nie wyobrazam sobie juz tego ze sie kiedys zakocham :( nie wiem czy kiedys bede mogła kogos pokochac eh sama juz nie wiem co sie ze mna dzieje
"Dopóki walczysz jestes zwycięzcą"
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 21:47
Lokalizacja
Alwernia

przez Nonenow 04 kwi 2006, 08:09
Nie wiem, bo sie nie znam - jestem hetero - ale pamietam siebie z okresu 19-20 lat (czyli sprzed 7) i wiem ze nie za bardzo wtedy sie nadawalem do zbudowania stalego zwiazku. Faceci po prostu musza do tego dojrzewac zazwyczaj troche dluzej niz kobiety... a w momencie gdy obie strony to mezczyzni, to chyba trudno o takie zgranie sie zeby to bylo to w tym wieku.

Ale mam nadzieje ze Wam sie uda, zawsze moze sie okazac ze bardziej swiadome z Was egzemplarze niz ze mnie wtedy:)
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agnes635 04 kwi 2006, 09:08
....panika
moja córka dziś pisze test kompetencji szóstoklasistów
strasznie się denerwuję :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Avatar użytkownika
przez kowboj 04 kwi 2006, 09:45
Ja również mam fatalne poranki. Otwieram oczy i wiem, że dzisiaj nic nie zrobie, nie wytrzymam, wszystko jest bez sensu i na dodatek zostaje sam bo wszyscy wychodzą do swoich zajęć, a ja zostaję bo mam zajęcia po południu i czarno to wszystko widzę. Po chwili jednak nieświadomie wstaje i ...leki działają. Jeszcze tydzień temu wpadłbym w otępienie na cały dzień, a dziś już zmuszam się do aktywności, zaczynam się uczyć, planuję dzień. Przypominam sobie, że skoro wczoraj wytrzymałem 5 godzin na zajęciach to dzisiaj też wytrzymam, nie ma opcji żebym nie wytrzymał... i opuszczam dom. Co prawda męczę się w autobusie, a na zajęciach mam takie zawroty głowy że nie wiem gdzie jestem większość czasu, ale wytrzymuje. Teraz kiedy to pisze śmieje się z tego, ale tak to jest.

A wieczory mam zupełnie normalne, aż chce się żyć. :)
i am isolation
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 09:55

przez mobbek 04 kwi 2006, 10:09
Agapla wezme to sobie do serca co napisalas :) fakt u mnie tez to sie objawia w stylu paranoii na tym punkcie i te ciagle wsluchiwanie sie w siebie... ehhh.. ale ok.. wiecej ruchu i mniej wsluchiwania sie.. dzieki :)

Pozdrawiam
Mobbek
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 lut 2006, 21:12
Lokalizacja
Legnica

przez daablenart 04 kwi 2006, 10:56
A ja wam cos powiem!!! od kilku dni wstaje pogodny i chętny do świata do słońca i życia jest wspaniale robię wszystko co chcę i nic mnie nie męczy . Przestaje się bać wszystkiego i spoglądam na świat troszkę inaczej z < dystansem> nareszcie umiem się odprężyć i spać, mogę spokojnie zasypiać i spokojnie się budzić :D :D :D :D :D jeśli ten stan spowodowany jest przez leki to cieszę się że mama nawet tę chwilkę spokoju :) :) :) :D :D pozdrawiam was i trzymam za was wszystkich zaciśnięte garście ( po mojemu chopcy i dziołszki bydzie dobrze ino trza troszka wiary i niezawracać se gowy tymi fandzołami co kajś tam w nos siedzom ,cza zając sie życiem i tym co dzisej niepatrzeć sam za siebie) i jeszcze jedno ciężka praca nad sobą to musi dać efekt
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
25 gru 2005, 11:05
Lokalizacja
sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Olka 04 kwi 2006, 11:24
daablenart bardzo sie ciesze:) pamietam Twoj stan w jakim sie znajdowałes jakies dwa miesiace temu, widze ze jest znaczna poprawa :lol: :lol: jeszcze nie napisałes na tym forum tak pozytywnego posta:) trzymam kciuki za dalsze sukcesy:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez atrucha 04 kwi 2006, 12:28
Nie lubię niedziel. Od zawsze.. Oglądałam wczoraj film i jeden z bohaterów powiedział coś o konieczności ukrywania ciszy. W niedziele zbyt wiele tej ciszy. Chyba..
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez pippi 04 kwi 2006, 14:06
witam wszystkich z zatkanymi nochalami,ja tez mam podobny problem, z tym że nie mam zatkanego nosa przez cały czas ale tak co kilka miesięcy,akurat ostatnio mialam ten problem,najpierw kichanie,potem zatkany nos prze ok.pół tygodnia,nie mogłam swobodnie odetchnąc ani do konca nabrac powietrza,czułąm sie jakbym miala zaraz sie udusic,dopiero jak zminiałam pozycje,było cosik lepiej,teraz powoli zaczynam juz normalnie oddychac,aha dodam że wyniki wszystkie mam w normie,z tarczyca tez nie mam problemów,chociaz ją ciągle kontroluję,a nerwice to ja chyba mam,wiem że w dziecinstwie bardzo się bałam i ciągle czułam strach.Dzisiaj mam dzieci i czasem po prostu nerwy mi nie wytrzymuja,potrafię na nich krzyczeć i szybko wpadłam w złość.Wydaje mi sie że mamy ten sam problem,chociaż zastanawiam sie czy nie jestem przypadkiem alergikiem,od jakiegos czasu mam alergie na słońce,chociąz zawsze mogłam opalac sie do woli i nigdy nie miałam z tym problemów,pozdrawiam was wszystkich!!!Powiedzcie co zrobić żeby trochę wyluzować?

[ Dodano: Wto Kwi 04, 2006 1:07 pm ]
podobno mam troche skrzywioną przegrodę nosową czy coś w tym sensie,więc byc może to również wpływa na zatkany nos
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 13:37

Avatar użytkownika
przez Olka 04 kwi 2006, 14:48
ja tez mam krzywa przegrode, zatkany nos i alergie hehe:) ale jakos powiazania z nerwica nie widze.
A co zrobic zeby sie wyluzowac?- isc na terapie- moja uniwersalna rada dobra na wszelkie dolegliwości :lol:
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Jak pokonuje swoje leki!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 04 kwi 2006, 18:55
To "coś" to ja, nie żaden wewnetrzny stwór tylko moje emocje, myśli, przeżycia, troche poplatane, nagromadzone ale moje i wcale nie tak groźnie i tajemnicze jakby się mogło wydawać. ....Zgadza, sie oczywiscie, to my w calosci nasze zycie zle i dobre chwile ,ale niemozna powiedziec ze czepia sie to ludzi za,mknietych , bardziej bym powiedziala ze ludzi twardych ktorzy zaduzo nosza na swoich barkac, ludzi otwartych .Ja sama jestem takim czlowiekiem niegdy nie trzymam moich problemow zawsze wyzucam z siebie , a mam nerwice lekowa, wiec niemoze byc, w jakims stopniu moze?
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Jak pokonuje swoje leki!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 04 kwi 2006, 20:33
DOn Pablo Witam cie cieplutko na forum!
Niemartw sie jasne sie da wyjsc z nerwicy po pierwsze terapia po drugie pozytywne nastawienie jak znajdziesz problem co jest przyczyna twojej nerwicy z lekarzem bedziesz musial zmienic siebie i swoje dotychczasowe zle postepowanie ale sam bedziesz wiedzial co to bedzie!Moze ty nic takiego wzyciu nie zrobiles czasem nerwice dostaje sie w .....prezencie od np. rodzicow ....czy dziadkow,,,,,ale problem musisz znalesc z lekarzem...i niemartw sie tez takie milam myslenia nieraz niechcialo mi sie juz walczyc z lekami ,z ktorymi trzeba im stawiac czola bo inaczej one niedadza nam nigdy spokoju , a tak beda sie zmniejszac...dasz rade zobaczysz jestes jeszcze taki mlodzitki cale zycie przed toba i oczywiscie ze wyzdrowiejesz....niebedzie to szybko ale badz dzielny nawet jak przejda najgorsze dni napady leku niechec do zycia i proszeie o pomoc ty sam musisz sobie pomuc jak bedziesz juz po terapi.....badz dzielny i niegdy sie niepoddawaj cel twoj to zdrowie, i tak trzymaj!Zycze ci wielu sukcesow i duzo , duzo zdrowia, BADZ TWARDY NIEBEDZIE LEKKO ALE POMYSL ZE WARTO!!!! :lol: :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Jak pokonuje swoje leki!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 04 kwi 2006, 21:30
CZesc saga!
WItam cie ja jestem za ze to od nerwicy tez mialam jak mnie dusznosci lapiamomentalnie mi sciezko oddychac nosem , bo albo sie zatyka , albo mam uczucia ze sie zwezaja wszystkie kanaliki oddecjowe, teraz juz potrafie nad tym panowac ,ale kiedys musialam nosic przy sobie torebke papierowa i w nia oddychac jak mnie atak lapal, tak polecila mi pani doktor, bym nauczyla sie w normalnym rytmie odychac....poskutkowalo!Zycze duzo zdrowka!I Niemartw sie przejdzie tylko niepanikuj jak sie to dzieje spokojnie nieprzestawaj oddychac nosem tylko sztaraj sie jakos to przetrwac o ile nie jest calkiem zatkany!Powodzenia! :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do