Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez tomoe 30 mar 2006, 18:29
hmmm wiedziałem, że bedzie podobna reakcja... nie robie sobie jaj z nikogo, tym bradziej z ludzi, którzy wiem, co przechodzą, bo sam jestem co jak co, ale częscią tej choroby... jedna osoba z tego forum napisała mi, że moje zachowanie może faktycznie być spowodowane działaniem leków, przynajmniej wenflaksyna powoduje tzw. hipomanię, która bardzo różnie się objawia, u mnie akurat nadmiernym zainteresowaniem seksem... co ciekawe muszę przyznać, że kiedyś chodziłem do seksuologa właśnie z powodu problemów z seksem. wyładowanie seksualne było dla mnie takim jakby panaceum na moje lęki, wyładowywałem swoje frustracje w ten sposób. najpierw myślałem, że coś faktycznie nie tak z moją sferą seksualną, ale właśnie seksuolog skierował mnie do psychiatry... widzę, że ktoś tutaj pyta w jaki sposób ja 'wyrywam' te wszystkie panienki... to nie takie śmieszne wcale, dla mnie to jest wielki problem, bo nie mogę się skupić na niczym innym tylko na seksie... jutro ide za wizyte do psychiatry...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 mar 2006, 18:09

Avatar użytkownika
przez Olka 30 mar 2006, 18:32
Ja rowniez jestem przykładem tego ze nieleczona nerwica rozwija sie w ekspresowym tempie! A szczególnie tę leki zataczają coraz większe koło...
Moriel uważam ze Twoje pojęcie o lekach jest nie wystarczające do tego byś sam ustalał sobie dawki, ulotka do leków nie załatwia sprawy!!! Ale zrobisz jak uwazasz, moje zdanie jest takie:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez Olka 30 mar 2006, 18:42
Napisałes to w taki sposób jakbys sie chciał pochwalic, a nie jakby to był dla Ciebie problem. Zreszta nie raz rózne jaja były na forum i własnie tak Twoj post odebrałam. Jeżeli tak nie jest to wybacz. Dalej nie jestem przekonana, ale juz nie przeszkadzam:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez aska 30 mar 2006, 19:02
oczywiście bo kazdemu co innego pomaga.ale jak biedny Ziel pisze trzy posty ogromnie długie o swoim powolnym konaniu i jakby (według mnie) isie totalnie nimi nakręcał to chyba coś nie tak.o lekarzu nic,o lekach nic chociaż niejeden mu to doradzał .i ludzie ratujcie a co mu tu możemy?wypłakał sie w jednym poście' potem drugim ale trzeci to już chyba trochę duzo.samo gadanie nie pomoże trzeba coś z tym robić.takie jest moje zdanie
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

jeszcze raz ja...

przez ziel 30 mar 2006, 21:31
(moj 3 post...dobrze by bylo jakbyscie sie zapoznali z poprzednimi, zebyscie lepiej poznali moj PIEPRZONY problem)
nie moge wyrazic tego co czuje TO JAKAS KUREWSKA BLOKADA!!!!!!1
niew iem, czy przeszedlem przez dwubiegunowosc...(chyba ze jeszcze trwa...) przez nerwice... wg objaw tak...ale moze to jakies moje wewnetrzne niedowartosciowanie...?!?
ZUPELNIE INACZEJ(chodzi o patrzenie na swiat, zachowanie, patrzenie na ludzi, odczytywanie ich zamiarów itp.) czulem sie w tych stanach POZYTYWNYCH, zupelnie inaczej w tych "NEGAYTWNYCH" a zupelnie inaczej czuje sie TERAZ...............czuje ze spieprzylem zycie, mlodosc...NIE JEST TAK JAK /cenzura/ POWINNO BYC (w mojej glowie..). serce mi nadal wali i czuje puls na calym ciele i co jakis czas robi mi sie gorąco...

w głowie mam cały czas wydarzenia, chwile keidy "nie bylem soba"...z okresu ostatnich lat... nie mysle o niczym , nie zyje chwila..tylko ciagle cos sobie rozpamietuje...
i teraz... z takim samopoczuciem (bo tak to nazwe...) nie moge zyc jak normalny mlody czlowiek, nie moge sie spelniac, patrzec optymistycznie na swoje zycie, na swiat, robic tego co chce (tylko w stanach POZYTYWNYCH tej dwubiegunowosci, czulem sie spelniony i robilem to co chce, cudownie sie czulem sam w sobie i w kazdym towarzystwie...itp) bo mam te stany... ciezko jest sie ze mna dogadac, a ja sam zle sie czuje wszedzie... juz nie mam sily zeby to opisac, brak mi slow... i mysli

nie jestem tak pograzony juz w tym stanie (jaki opisywalem) ale wracaja do mnie jakies mysli.. ktore nie daja mi spokoju... dalczego ja o tym mysle?!?!?

jakbym w ktoryms momencie spieprzył sie proces mojej socjalizacji...
gdy patrze w lustro nie widze sieibe, tylko widze kogos mlodszego...
JESTEM NA MAXA ZAGUBIONY..
nie mam tej pewnosci siebie (porownuje to do stanow pozytywnych z DWUBIEGUNOWOSCI- o ile taka mialem...)

najgorsze jest to ze nie jestem soba, nie towarzysza mi takie uczucia, czy takie cechy jak pewnosc siebie...a z tym sie laczy juz wzsystko.. poczucie humoru, nie przejmowanie sie (tym co zawsze) lepiej mi wzsstko wchodzi do glowy...lepiej wyrazam swoje mysli... bo mam ich wiecej...

ja nie moge tak zyc....

nie mam wlasnych mysli, wlasnych uczuc... czuje ze ktos chce mi to odebrac...

TO JEST JAKIS KRYZYS OSOBOWOSCI albo ADOLESTENCYJNY PRAWDA??? WIEC DLACZEGO MIALEM TAKIE OBJAWY JAK WCZESNIEJ OPISYWALEM...? moze to jednak jest nerwica...

chodzilem do psycholog... bylem u psychiatry... bralem coaxil, teraz biore od kilku dni LERIVON (tylko mnie przymula i bardziej chce mi sie spac, ale mylsi mam takie same...) i od poniedzialku ide do szpitala - "Klinika Psychiatrii
Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi"(ul. czechoslowacka)

[nawet nie wiecie jak sie meczylem piszac ten tekst...kazda mysl byla dla mnie trudna... dodam, ze wszystkie teksty ktore zamiescilem na tym forum zaniose do szpitala...]
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:31

przez kratka 30 mar 2006, 21:51
....
Ostatnio edytowano 01 kwi 2006, 14:35 przez kratka, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 mar 2006, 22:32

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 30 mar 2006, 21:56
Ja już naprawdę mam siebie dosyć. Cały czas jestem zmęczona. Niby wiosna się zaczęła i powinnam mieć więcej energii, a tu na odwrót jest. Nawet kolokwia mnie nie motywują do nauki. Od tego ciągłego zmęczenia wróciły mi stare zapomniane objawy w postaci nerwobóli. :roll: :cry: Nie wiem co ze sobą zrobić :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

przez salma266 30 mar 2006, 22:43
Kasiu nie dostałam od ciebie wiadomosci.Byłam dzis na przeswietleniu kręgów szyjnych.Badanie wyszło dobrze mimo ze strzela mi strasznie w szyji.Nie wiem juz gdzie sie udac,musze isc z tym wynikiem do neurologa na konsultacje bo dostałam opis do zdjęcia.Pozdrawiam cie
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
22 mar 2006, 19:51

przez Amator 30 mar 2006, 23:27
aska-z całym szacunkiem, ale jak nie znasz chłopaka to się tak nie wypowiadaj.Widać,że jest BARDZO niedowartościowany i myślę,że jedynie długa rozmowa mu pomoże.Ja miałem podobne myśli jak nie wiedziałem co się ze mną dzieje ,a było to za czasów szkolnych właśnie.Ja go rozumiem bo miałem podobne stany ,od których zaczęła się moja choroba.Ja nie pisałem wtedy w internecie,ale swoje myśli wpisywałem w pamiętnik bo to mi pomagało.Myśle że chłopakowi zaszkodzili "koledzy" w szkole.Ja mu nie pomoge na forum,nie ma szans-to trzeba porozmawiać, więc myśle ASKA,że głupio trochę napisałaś,tymbardziej jak ktoś potrzebuje pomocy.
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

przez Amator 30 mar 2006, 23:44
Naprawde myśle,że fajnie robisz pisząc o swoich stanach.To Tobie napewno pomaga,w moim przypadku tak było.Ja myśle,że jesteś we wczesnym stadium nerwicowym i dokładnie nawet nie wiesz jak to opisać i nie wiesz co się z tobą dzieje.Pewnie masz przez to doła.Ja tak piszę bo po przeczytaniu Twoich postów to myślałem, chwilami,że ktoś się podemnie podszywa.Nikt Tobie tutaj nie może wystawić diagnozy.Mam nadzieje,że terapia będzie pomagać.Z mojego doświadczenia to moge tylko dodać,że w tak wczesnym stadium choroby to wszystko jest do "naprawienia".Przeczytaj troche fachowej literatury-to też często pomaga w zrozumieniu swoich stanów.Ja sie dowiedziałem co mi dolego dopiero po ładnych kilku latach.Jesteś nieżle zagubiony ale wszystko przed Tobą.Psycholog lub psychterapeuta-to musi pomóc.
Pozdrawiam
"PRZEBUDZENIE" - Najlepsza prawdziwa historia fabularyzowana jaką widziałem
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

przez shadow_no 30 mar 2006, 23:48
Bawić się z młodymi... też chciałem, i też nie mogłem...
Rozumiem Cię ziel. Proszę tylko, nie przeklinaj.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

przez Pustka 31 mar 2006, 08:16
Czesc dziewczynki!Czesc JADA:)
Ja tez mam problem z nastrojami...wpadam w furie z blahych powodow,a najgorsze jest to,ze potrafie "swisnac"(tzn., uderzyc) mojego narzeczonego!Oczywiscie nie robie mu krzywdy, to nie jest pobicie,ale nie panuje nad odruchami, jak mnie na maksa wkurzy...potem zaluje i jest mi strasznie wstyd...czasami sie nawet boje,ze moze ja jednak jestem psychopatka:(Nogdy nikomu nie zrobilam krzywdy i nie bylabym w stanie,ale moje nieopanowanie jest straszne:(
pozdrawiam i zycze milego dnia!
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2006, 11:20
Lokalizacja
Toruń

przez kamil 31 mar 2006, 08:30
stary bedzie dobrze, bo w najgorszym przypadku dowiesz sie, że jesteś biseksualny, a to moim zdaniem świetna wiadomość-większy wybór jeżeli chodzi o związki i wcale się z tego nie śmieję bo znam sprawę mam w niemczechy znajomego, który jest biseksualistą.rozmawiałem z nim kilka razy na ten temat, mówił ze to niezła jazda być raz z facetem, raz z dziewczyną.osobiście nie mam takich przekonań ale jeżęli już pociągają Cie faceci to idż do jakiegoś klubu poderwij sobie gościa, bo jak czytam nie masz problemu z podrywaniem i sprawdż jak to jest. może Ci sie spodoba, a rownie dobrze możesz uciec w trakcie i wtedy będziesz już wiedział z czym masz doczynienia. bo moim zdaniem to może być wynik działania leku lub poprostu masz jakieś dziwne jazdy przez te ciagłe myślenie o seksie.pozdrawiamjavascript:(':lol:')
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 lut 2006, 18:43

przez Kaska22 31 mar 2006, 09:42
salmo jesli mozesz to skontaktuj sie ze mna na gg to mój numer 7978343,chętnie z Tobą porozmawiam :)
Kaska22
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do