Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Kaska22 29 mar 2006, 13:56
A jakie są Twoje bóle,jak długo trwają?? Odpowiedz jeśli mozesz :)
PS.dzięki za pocieszenie
Kaska22
Offline

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 14:03
kiedys odczuwałam silny ból (jakby ktos ściskał mi głowe ) przy wstawaniu z pozycji siedzacej.. juz chciałam z tym leciec do lekarza, byłam pewna ze cos mi jest bo jak zyje tak nigdy nie bolała mnie jeszcze głowa, ale kiedy to olałam samo przeszło. Trawło to 3 tygodnie. Teraz od 5 dni boli mnie głowa(silny ucisk na czoło)
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Kaska22 29 mar 2006, 14:09
ja tez tak mam,że jak przestanę wnikać to nawet nie wiem kiedy przestaje boleć i mam spokój na kilka dni a ostatnio to nawet ponad miesiąc,tylko jest problem bo jak mnie nie boli to sie zastanawiam co jest skoro nie boli?i odrazu się boję że jednak bolało tylko teraz tego nie pamiętam.
Jestem psychiczna,wiem,albo napradę mam to raczysko :cry:
Kaska22
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 14:16
nie jestes psychiczna!. Nie wolno Ci tak do siebie mówić. I nie masz raka! Pamietaj ze kazdy z nas przez to przechodzil. Bedziemy dodawać Ci otuchy ;)
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Kaska22 29 mar 2006, 14:19
dzięki roccola,naprawdę mi ulżyło,pomogłaś mi.Jestem Ci wdzięczna.Chociaż Ty mnie rozumiesz :) Mam nadzieję że się nie mylisz.
Kaska22
Offline

Avatar użytkownika
przez agapla 29 mar 2006, 14:32
Dziewczyny jak tak wszystko przeanalizujemy to może się okazać co jest według mnie bardzo prawdopodobne że na nasze problemy nerwicowe mają znaczny wpływ komputer i telkomórkowy wiem że jest to dość kontrowersyjna wersja ale co wy na to?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Kaska22 29 mar 2006, 14:36
agaplo być może jest to jakieś wytłumaczenie,
Kaska22
Offline

Avatar użytkownika
przez Olka 29 mar 2006, 14:54
roccola napisał(a):olu napisałas ze Twoj partner tez choruje na nerwice. Powiedz jesli mozesz czy taki związek jest łatwiejszy niz związek ze zdrowym partnerem??

Roccola wiesz to nie ma znaczenia czy partner ma nerwice czy nie.........dla mnie musi byc poprostu wrazliwym człowiekiem, a przede wszystkim przyjacielem:) w najgorszym momencie podczas mojej choroby był ze mna facet, ktory nie miał ze soba zadnych problemów emocjonalnych, a był dla mnie olbrzymim wsparciem i oparciem, mimo iż nie rozumiał do konca tej choroby:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez agapla 29 mar 2006, 15:03
Ola masz rację partner musi być przyjacielem ja takiego mam ale martwię się tym że on może w pewnej chwili stwierdzić że ma tego dość i znaleźć sobie osobę zdrową bo życie z nerwicowcem nie należy do łatwizny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Pustka 29 mar 2006, 17:12
Dziekuje za wsparcie i Wasze cenne uwagi:)Odezwe sie zaraz po spotkaniu z psychologiem!pozdrawiam!
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2006, 11:20
Lokalizacja
Toruń

......

przez kratka 29 mar 2006, 19:47
......
Ostatnio edytowano 01 kwi 2006, 14:35 przez kratka, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 mar 2006, 22:32

Avatar użytkownika
przez cicha woda 29 mar 2006, 20:24
Myślę że to dobry pomysł.
Fajnie że twój chłopak Cię rozumie i chce wgłębić się w tajniki tej choroby.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez aska 29 mar 2006, 20:29
czesc Z.panikujesz jakbyś miał raka mózgu.cieszcze sie że mam tu w koncu łodzianina.to tylko nerwica a nie aż nerwica.z tego da sie wyjsc. na czechosłowacką polecam kolezanka była ja nie .zadowolona.piszesz o tym jakby to był koniec świata.wiem że jesteś młody i masz tyle obaw ale nie ubolewaj tak nad sobą tylko weż sie za leczenie i trochę wiecej optymizmu.samo nie przejdzie .na pewno nie tobie z takim podejsciem pesymistycznym
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

przez aska 29 mar 2006, 20:33
to chyba dobrze że sie interesuje i chce pomóc.będziesz miała super oparcie
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 34 gości

Przeskocz do