Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 07:27
mnie tez ostatnio dość ostro boli głowa...ale ja cierpie na migreny.(pamiątka po nerwicy) ;) Bóle głowy są bardzo powszechna dolegliwością i tak na prawde nawet bardzo uporczywe bóle moga nie byc stanem chorobowym
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 07:36
Witaj tara masz typowe objawy nerwicy. Proponuje nie czekac i umówic sie do lekarza . Nawet jesli wydaje ci sie ze sama sobie z tym poradzisz to uwierz mi nie poradzisz sobie! pozdrawiam
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Kaska22 29 mar 2006, 07:37
masz może jakieś linki do stron które mnie utwierdzą w tym co napisałaś roccolo?
Kaska22
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 07:55
http://www.migrena.com.pl/czymam.php
to jest link o migrenie . Ale kasiu naprawde odradzałabym Ci szukanie w necie info o dolegliwościach. Zapytaj tu innych na forum . Poprzez Internet najwięcej sobie wkrecamy. Ból głowy może NIC nie oznaczać a moze tez bardzo wiele. Sama szukalam duzo na ten tema kiedy mialam silne bóle. Boshe czego ja tam nie przeczytałam!!!okropne choroby. A mi tak naprawdę nic nie jest. Wiesz co wychodze z założenia ze jak jestem na cos chora to i tak nie mam na to wpływu i czytanie nic mi nie pomoże. Uważm ze kazdy ma swój koniec gdzies zapisany i my choćby bardzo wnikając uważając niechcąc...nie mamy na to wpływu. Ja martwiłam sie guzem(bo sobie wmawialam) a rano wsiadałam w auto i jak szalona pędziłam do pracy. A przeciez mogłam zginąc w wypadku jesli to byloby mi pisane...Głowa do góry
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 07:57
Witaj na forum
Popieram Magnolie terapia to podstawa. Tak więc do dzieła masz duzo do zrobienia ;)
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Kaska22 29 mar 2006, 08:35
Dzięki serdeczne za pomoc.Teraz sobie przypomniałam że jak np. odkurzam albo mocno się zmęczę to ból się nasila,czuję takie kłucie w oku i nad okiem.
Wybieram się na prywatne badanie EEG,powtórzę dno oka i zrobię prześwietlenie kręgów szyjnych,tylko musi to poczekać do maja,jak dożyję.
Wiecie może ile każde z tych badań może kosztować? mowa o badaniu prywatnym.
Kaska22
Offline

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 08:38
eeg ok 60zł prześwietlenie drozsze w sumie robienie takich badań prywatnie jest bardzo kosztowne :(
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Kaska22 29 mar 2006, 08:58
Wiem że drogie,ale napewno lekarz mnie nie skieruje.Załuję że tamtego badania nie odebrałam.Trudno.Trochę zapłacę ale przynajmniej będe moze wkońcu wiedziałą co ze mną.
Kaska22
Offline

oj

Avatar użytkownika
przez dzasti13 29 mar 2006, 09:47
WItam Moodziutka na forum!
OT przykre ,ale kazdy z nas przechodzil podobnie, dlatego wal do psychiatry i zaczynaj terapie daj z siebie wszystko bedzie cezko ,ale uwierz w siebie ze dasz sobie rade wkocu postaw sobie jeden CEL ktory mamy wszyscy, wyzdrowienie z nerwicy !Trzymaj sie powodzenia! :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

oj

Avatar użytkownika
przez dzasti13 29 mar 2006, 09:57
Alez oczywiscie sie zgadzam niemozemy mowic wszystkim kazdy z nas powinien wiedziec omu moze zaufac komu lepiej niemowic , bo bedzie udawall , ze nas zrozumie , a za pare minut wyjdzie , ze jestesmy psychicznie chorzy lub inne bzdety, po co? mozemy przeciez sobie tego zaoszczedzic, bo chyby niechcemy tego, a powinniscie sami najlepiej wiedziec kto w waszym towarzystwie ma niewyparzony jezyk!Pozdrowionka! :lol: :lol: 8) 8)
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez Olka 29 mar 2006, 09:57
u mojego faceta głownym objawem nerwicy był ból głowy..............tak ostry ze powalał z nog! Wszystkie badania w porządku..........pomogła dopiero terapia i leki antydepresyjne!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

ostatni raz ja... przeczytajcie i poradźcie.. prosze

przez ziel 29 mar 2006, 10:25
proboje to ujac w jak najbardziej szczery sposob...

to wczensiejsze posty ktore napisalem:
http://www.nerwica.com/forum/viewtopic.php?t=1335
http://www.nerwica.com/forum/viewtopic.php?t=1326

wariuje juz... rodzice (i ja sam) chca mnie wyslac do szpitala na czechoslowacka, na badania (dla mojego dobra... ja juz czasem tez powątpiewam i naprawde chce tam isc) ale.. czy to mi cos da?... teraz, troszeczke bardziej mi mozg pracuje i wydaje mi sie ze raczej badania mozgu, ekg itp... nic mi nie dadza... jakbyscie mogli, przeczytajcie i dajcie mi ostatnią radę... czy naprawde powinienem isc do tego szpitala....? wiem, ze nie znacie mnie osobiscie, no ale... :

"przez jakis ostatni rok (a na pewno od pazdziernika) mam stany podobne do dwubiegunowosci afektywnej...

tzn
raz czuje sie na cudownie, moglbym zdobywac gory, niczym sie nie przejmuje, mam swietny kontakt z ludzmi( wtedy jestem dusza toawrzystwa, mam bardzo dobre poczucie humoru, kocham zycie), nauka mi szybko wchodzi

a raz jestem bardzo zdolowany, serce mi bije, czuje puls na calym ciele (objawy opisalem we wczesniejszych "zapiskach), nie moge sie skupic, mysle o sobie jak o kims najgorszym, nie czuje sie wolny, kazda chwila jest straszna, wydaje mi sie, ze nie moge robic niektorych rzeczy, bo zabraniaja albo wysmiewaja sie ze mnie osoby

srednio poltora tygodnia trwaja te stany...

teraz juz jakis tydzien te stany,ale SA JESZCZE INNE (w objawach)... chodze spac wczesnie bo juz nie moge tego wytryzmac, czuje, ze zmarnowalem sobie zycie, nic mnie nie cieszy, nawet nie wiiem czyt do konca jestem szczery (takie straszne jest to uczucie) opisujac te swoje stany...
nie mysle (przez 24 godziny na dobe) o niczym innym, nie mysle o sobie, nie mam swoich problemow jak inni ludzie, serce mi mocno wali, i ciagle mi sei wydaje(ciagle mam w glowie) tych ludzi z gimnazjum(chcoaiz tak naprawde malo pamietam, poprostu bylem mniejszy, mlodszy i czasem cos rzucili w moja strone..)

wydaje mi sie ze nie potrafielm zachowac sie porpostu w takim towarzystwie, od dziecka zylem wsrod ludzi pozytywnie do siebie nastawionych, podstawowke bardzo dobrze wspominam...wtedy nie mialem zadnych problemow, niczym sie nie przejmowalem. a po przeprowadzce trafilem do gimnazjum, w ktorym duza czesc towarzystwa stanowili "dresiarze" i ludzie o zupelnie innej mlodosci... - tylko dlaczego to mi tak w glowie zostalo, wydaje mi sie ze to igralo z moja duma.. z poczuciem wlasnej wartosci... a dlaczego nie potrafilem sie im przeciwstawic, dlaczgeo nie potrafielm byc soba (jak w stanach pozytywnych w "dwubiegunowosci"- o ile taka mialem- przeciez wtedy czuje sie 100%, i podobno zarazam optymizmem innych)

czuje sie jakos inaczej niz zawsze, jakos bardziej niedowartosicowa1ny moze juz kilka lat...? i tylko mi sie to poglebia... chociaz sam juz nie wiem, teraz porpostu moze tak mowie...wczesniej tego nie zawuazalem tak bardzo)... ja juz nie weim dlaczego sie tak przejmuje, dlaczego mialem te objawy dwubiegunowosci...
nie moge patrzec na innych ludzi, ktorzy takich problemow nie mieli...

nie mam siebie...nie mysle o sobie.
bardzo mnie boli to ze jestem mlody i chce I CHCE I POWINIENEM TEORYTCZNIE SIE BAWIC (TAK JAK INNI SIE BAWIA), SPOTYKAC Z PRZYJACIOLMI I SPEDZAC CZAS PRZYJEMNIE...
PROBOWALEM NAWET W TAKICH STANACH NA SILE GDZIES WYCHODZIC ALE Z TAKIM SAMOPOZCUCIEM, TO NIE JEST ZABAWA.. NIE PRZECHDOZI MI PO NICZYM.
BOLI MNIE TO ZE INNI SIE BAWIA, A JA SIEDZE W DOMU ... ALE NIE MGOE SIE BAWIC BO TEN STAN MI TO UNIEMOZLIWIA WIEC KOLO SIE ZAMYKA. TE STANY SA MASAKRYCZNE!!!
(jak jestem normlany, lub w stanie pozytywnym tej "dwubiegunowosci" nie zastanwiam sie nad takimi rzeczami, bawie sie, wychodze i jest w porzadku bardzo)"
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do