Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez agapla 28 mar 2006, 14:46
To ciekawę mana że znowu się z tobą zgadzam! jeśli chodzi o serce to już jestem pod tym względem weteranką! ponad 10 lat różnych dolegliwości począwszy od kołatania,arytmi ,tzw chlupotania serca itp wszystkiego nie wymienię bo szkoda czasu.Polecam magnez i melisę no i trzeba zrobić jonogram żeby określić czego brakuje a co jest w normie poza tym to co wszyscy wcześniej opisywali.Zdecydowanie oprócz leków psychotropowych których jestem przeciwniczką! I co najważniejsze nie bać się ,wyciszyć i trochę sportu! pozytywne myślenie! Od tego się nie umiera! pozdro!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Musze się wygadać-wysłuchacie?:)

przez Pustka 28 mar 2006, 15:51
Czesc Wam wszystkim!
Jestem tu calkiem nowa...czytalam juz kiedys Wasze wypowiedzi i teraz powrocilam:)Nie wiem od czego zaczac...moze od poczatku:
1)jako dziecko bylam zawsze bojazliwa-balam sie ciemnosci,wojny i smierci...balam sie utraty ktoregos z rodzicow...mialam ciagle leki,ze moja mam umrze...
2)pierwszy "dziwny" stan poczulam po smierci mojej babci...czulam sie nieswojo,zle...moja babcia zmarla na zawal serca bardzo nagle i ja od tego czasu (majac 15 lat) balam sie,ze mam zawal...mialam napady bolow lewego ramienia i mrowek w rekach...ciagle balam sie,ze to zawal...
3)w ogole od tego czasu mialam okresy bardzo zlego samopoczucia-wszystko to,o czym mowicie...derealizacja,wrazenie bycia za szyba, lek, czasami nadpobudliwosc,wrazenie,ze zaraz zwariuje albo umre, codziennie po przebudzeniu tylko przez chwileczke czulam sie dobrze,a potem wszystko wracalo...nie wiedzialam co mi jest...
4)pierwszy prawdziwy napad paniki mialam w Paryzu...pojechalam tam na spotkanie mlodziezy z Ojcem Świetym...jedna noc czuwalismy na wielkim placu...kiedy przepychalismy sie do swojego sektoru wszystko sie zaczelo...mialam wrazenie,ze zaraz sie udusze,zle sie poczulam na zoladku,zaczelam plakac i w ogole nie wiedzialam czemu tak strasznie sie czuje...potem dostalam drgawek,a temperatura bardzo mi spadla...zabrano mnie do szpitala...podawano wode z cukrem i robiono oklady,bo stwierdzono udar sloneczny...potem przez jakies dwa tygodnie czulam sie fatalnie...myslalam,ze zaraz zwariuje...od tego czasu balam sie duzych przestrzeni,wyjazdow,tlumow...
5)potem zmarla na raka moja druga babcia i ja bylam przekonana,ze tez mam raka...tak jak Wy doszukiwalam sie u siebie po prostu wszystkiego...
6)czulam sie roznie-mialam miesiace poczucia w innym swiecie,a czasami bylo ok,ale rzadko...czesto bylam zmeczona...nie moglam sie dobrze uczyc,zle spalam...
7)wyjechalam na studia i wtedy zaczelam doszukiwac sie u siebie choroby psychicznej...pomyslalam sobie,ze skoro mimo tak zlego samopoczucia wciaz zyje,to pewnie nie jest to choroba ciala,a duszy...poza tym moj wujek jest chory na schizofrenie,wiec zaczelam podejrzewac to u siebie...
8)podczas studiow czulam sie bardzo zle-mialam dlugie okresy lekow...czasami napady paniki...balam sie,ze zemdleje albo sie udusze...
9)nie moglam poradzic sobie z publicznymi wystapieniami,wiec poszlam do psychologa,a ten skierowal mnie do psychiatry,ktory stwierdzil zaburzenia lekowe...nie wzielam lekow,ktore mi przepisal i nie poszlam na terapie grupowa,bo sie balam...
10)ok dwa lata temu zaczelam byc z pewnym mezczyzna i zaczelam lepiej sie czuc...moje zycie nabralo sensu...zaczelam troche panowac nad napadami panikii...Wasze forum tez bardzo mi pomoglo...zobaczylam,ze nie jestem sama z moimi "wariactwami",ze ciagle zyje i ani nie wariuje ani nie umieram...nie umiem sprawic,zeby napadu nie bylo,ale jak juz jest staram sie nad nim zapanowac-gleboko oddycham,zaczynam z kims rozmawiac,robic cos...i przede wszystkim uswiadamiac sobie,ze to tylko lek i nic sie nie stanie-POMAGA:)moje leki zaczely sie tez przemieniac-mam natretne mysli o tresci religijnej i krwawej...boje sie,ze kogos zabije,choc wiem,ze tak nie bedzie.Czasami mam wrazenie,ze glosno krzykne np. w kosciele albo wybije szybe w oknie wystawowym...mam napady okropnych dusznosci i boje sie,ze mi krtan spuchnie i sie udusze-nad tym nie umiem panowac...
daje jakos rade zyc,ale odkrylam w sobie cos tak niepokojacego,ze obawiam sie jednak schizofrenii...ale boje sie o tym pisac,bo nikt z Was o tym nie pisal i stad moj ogromny lek,ze to jednak schizofrenia:((Boje sie bardzo:(Dziekuje za wysluchanie...dziekuje Wam za to forum i za to,ze jestescie!
pozdrawiam!
p.s.zapomnialam dodac,ze jestem DDA-moja mam jest alkoholiczka:(
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2006, 11:20
Lokalizacja
Toruń

Avatar użytkownika
przez cicha woda 28 mar 2006, 16:00
Przeczytałam twoją wypowiedź w całości, dużo przeszłaś w swoim życiu. Szkoda tylko że nie zdecydowałaś się na leczenie, może spróbuj jeszcze raz z tym psychiatrą.
Ja też jestem DDA i od 3 miesięcy chodzę na terapię, która dużo mi daje.
Pomyśl o tym.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Magnolia 28 mar 2006, 16:25
Witam! Pustka ja może nie jestem DDA ale tak poza tym to cały Twój post jest 100% wycinkiem z mojego życia....więc wiem jak sie czujesz pozdrawiam
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
08 lis 2005, 10:27

przez Pustka 28 mar 2006, 16:26
Dziekuje Ci za odpowiedz!Bardzo mnie wzrusza,ze okazalas mi zrozumienie:)Nikomu jeszcze nie opowiadalm tego wszystkiego tak dokladnie...wiem,ze powinnam isc na terapie...tylko teraz to juz nie wiem gdzie powinnam sie zglosic:(

[ Dodano: Wto Mar 28, 2006 3:27 pm ]
Magnolio!
Naprawde az tak nasze zycie jest do siebie podobne?Dziekuje Ci za zainteresowanie i pozdrawiam
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2006, 11:20
Lokalizacja
Toruń

przez latoya23 28 mar 2006, 16:29
ja miałam tensamproblem, odchodziłam od zmysłów, zrobiłam 2 tomografy głowy - i nic, to wszystko jest na tle nerwowym-wiem-to okropne-wstajeszz bólem-chodzisz z bólem spać-cały czas ten ból-ja mam tak jesli chodzi o tył głowy-kark i do tego szyja i cały tył głowy. czasami nie mogłam sie zajmować dzieckiem bo tak mnie kuźwa bolało... :-((((((((((((((

to nie przejdzie dopóki jest stres,dopóki w głowie myśli jakieś zeschizowane, stresujące zycie-ale uśmieżyły mi te bóle masaże-na pocżatku ból głowy był jeszcze gorszy ale po systematycznych masażykach troche było lepiej....ale to juz tak zawsze bedzie bo zawsze są stresy :-((((((((((((
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
28 mar 2006, 16:20
Lokalizacja
Leszno

Avatar użytkownika
przez cicha woda 28 mar 2006, 16:44
Mnie psychiatra skierował na terapię DDA.
Spróbuj się dowiedzieć gdzie i kiedy w twoim mieście odbywają się takie terapie, możesz też poszukać w internecie.
Pozdrawiam!
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez mana 28 mar 2006, 17:30
Prócz meliski i magnezu polecam krople pierwszej pomocy dr. Bacha ( RESCUE REMEDY )sprawdzilam na sobie , działaja rewelacyjnie !! Z tym, ze nie wolno ich brac cały czas trzeba robic przerwy


agapla
Bardzo mnie cieszy, iz ktos na forum sie ze mna zgadza :lol:
Pozdrawiam
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 lut 2006, 16:02
Lokalizacja
dolny śląsk

przez salma266 28 mar 2006, 18:11
Cześć Kasiu!!! Ja mam dokładnie to samo o czym piszesz i dokładnie tyle lat trwają również moje problemy z głową.Mam niby stwierdzoną newricę lękową ale też czy tak jest do końca nie jestem pewna.TYomografia głowy wyszła dobrze,eeg również ale to co ja przeżywam i jak cierpię wie cała moja rodzina.Prosze jesli masz ochotę skontaktuj sie ze mną.To mój mail salma266@wp.pl.Chciałaby z tobą porozmawiać na ten temat
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
22 mar 2006, 19:51

przez ela 28 mar 2006, 18:12
Wiatm Ci Kasiu!
Najgorsze w tym wszystkim jest to,ze nie wierzymy lekarzom :!:
Chodzimy od jednego do drugiego i chyba tak naprawde to wcale nie sluchamy co do nas mowia.Nie wiem czy lepsza bylaby diagnoza, ze ma pani tylko 5 dni zycia!
Ale przeciez tak nie jest.Z guzem nie zyje sie tyle lat i objawy sa calkiem inne.Wiem o tym bo niestety moja mamusia miala guza.Od dokuczliwego bolu glowy do stwierdzeniaq guza uplynelo tylko 2 miesiace.Wiec to napewno nie jest guz .
Bardzo czesto boli glowa(o ile to nie migrena) od napietych w ciagu dnia miesni!Prosty masaz ale wykonany przez fachopwca pomaga!
Bardzo tez pomagaja cwiczenia na silowni.W ten sposob wzmacniasz sobie miesnie i jednoczesnie rozluzniasz.Polecam tez ( o iloe znajdzieswz tam gdzie mieszkasz)cwiczenia rozluzniajace
Pozdrawiam serdefcznie i zycze zdrowka :lol: :lol: :lol:
ela
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 lut 2006, 01:45

oj

Avatar użytkownika
przez dzasti13 28 mar 2006, 18:32
WIesz wydaje mi sie Melissa ze suzyc po to bysmy sie zmienili w jakis sposub, ze rzesczy w naszych zyciach problemy lub innne sytuacje spowodowaly ze chorujemy na ta chorabe , czy oczywiscie inni rodzice np. moze dziadkowie roznie to bywa, sama sie nad tym wszystkim zastanawiam czemu tak sie stalo ,a le jak popatrza z kontrastu na swoje zycie to wcale , a wcale sie niedziwie ze ta nerwica mnie dopadla!pozdrawiam :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez didado1 28 mar 2006, 19:03
ja pomimo róznych reakcji mówię (nie wszystkim)
niestety zawsze się można spotkać z niezrozumieniem i ewentualnie zostać wyśmianym.

Dzasti celowo nie zmieniłam nicka( Ty wiesz o co chodzi) mam gdzieś takich ludzi, to tak jakby ktoś złamał rękę lub nogę i ktoś to też by wysmiewał jeżeli osoby nie tolerują takiej choroby to naprawdę nie tolerują Ciebie czy mnie i szkoda dla nich czasu tak naprawdę już to zrozumiałam i doświadczyłam ale jest w tym zaleta wiadomo na kogo człowiek może w życiu liczyć :D :D
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Magnolia 28 mar 2006, 19:05
Pustko wierz mi na słowo,że tak jest.Ja już w swoim życiu przechodziłam wszystko lęki,panikę,odrealnienie,wszystkie fizyczne objawy,wmawianie sobie chorób,poczucie winy,agresje,natrętne myśli na tle religijnym i myśli ze komuś zrobie coś złego.TO jest moja codzienność,jakoś wytrzymuje ale jest mi bardzo,bardzo ciężko.Jak na moje 22 lata ciężkimi przeżyciami mogłabym obdarować conajmniej kilka osób.Wiem,że nie tylko mnie jest cieżko i że musze to wszystko wytrzymać...
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
08 lis 2005, 10:27

Avatar użytkownika
przez didado1 28 mar 2006, 19:15
Witaj Kasiu
na Twoim miejscu zrobiłabym te wszystkie badania, których nie zrobiłaś i powtórzyła to badanie z którego nie odebrałaś wyników, trudno Ci pomóc skoro nie wiadomo co Ci jest tak naprawdę i też nie stwierdzono nerwicy u Ciebie :shock:
Czy byłaś u laryngologa czasami długie bóle głowy są bo chory ma poprostu zatoki ( myslałaś o tym :?: )a nie leczone mogą powodować bóle latami
pozdrawiam
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do