Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Grażyna Połóg 14 mar 2006, 18:31
Śmierć piszesz "nie mogę bo życie mnie tak zdusiło, że mam go dość..." Może to nie życie, ale jeden człowiek, któremu zaufałeś, który był dla Ciebie bardzo, bardzo ważny. I jesteś zły, wszystko przestało być ważne, bo to co było najważniejsze... To był tylko człowiek. "nic już nie zrobię postanowiłem, postanowił ktoś za mnie... "- to tylko Ty możesz postanowić, nikt inny. I nie rób tak, że- na złość mamie odmrożę sobie uszy. Może spróbuj wybaczyć... sobie też. Cierpisz, nie wiń tylko za cierpienie całego świata. Będzie dobrze uwierz w to. Trzymaj się. :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P
Czasem jestem toksyczna!
Posty
71
Dołączył(a)
25 lut 2006, 20:31
Lokalizacja
Lisiowólka

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 14 mar 2006, 18:58
Hejka. Ja podobno nie zgrzytam zębami ale w czasie snu bardzo mocno je zaciskam. I ten problem ciągnie się za mną od dzieciństwa. W sumie to do tej pory nikt nie określił żadnej przyczyny tego stanu. W każdym razie zęby jeszcze mam na swoim miejscu a na szkliwo raczej nie narzekam. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

Zgrzytanie zębami

przez Trabel 14 mar 2006, 19:38
Obserwacja: moja Miłość, która jest nerwicowcem, również zgrzyta zębami przez sen. Obserwuję to i widzę, że nie jest to proporcjonalne do stresu. Robali też nie ma (mam nadzieję). Moje syn, gdy miał kilka, kilkanaście lat równiez zgrzytał.
edukacja, astronomia
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 mar 2006, 19:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez cicha woda 14 mar 2006, 19:41
niqqa studia na dwóch kierunkach to duże wyzwanie i trzymam za Ciebie kciuki, napewno sobie poradzisz.
Jeżeli przeżyłaś ten atak to przeżyjesz wszystkie następne, a na działanie leku musisz jeszcze trochę poczekać, ja zaczęłam zauważać efekty dopiero po 2 miesiącach.
Trzymaj się!
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Nie uciekaj od siebie

przez Basi1975 14 mar 2006, 20:16
Nigga !

Współczuję Ci tych paskudnych objawów paniki. Mnie również dopadła nerwica po dwóch latach i to ze zdwojoną siłą, ale staram się ZADBAĆ o swoje potrzeby, przebywac w gronie osób, od których otrzymam choc odrobinę ciepła, przy których mogę poczuć się bezpiecznie. To naprawdę BARDZO pomaga. Staram się również nie uciekać od napadów, tylko się im poddaję( a również mieszkam sama od 8 lat). Kładę się na łóżku i próbuję ćwiczeń oddechowych.Oddycham przez nos bardzo powoli przy każdym oddechu wypychając do przodu mięśnie brzucha( ale bardzo powoli, aby nie dostać zawrotów głowy), po czym bardzo wolno wypuszczam powietrze ustami wciągając brzuch.
W momencie, gdy to nie pomaga, opieram brzuch o stół, ręce zginam w łokciach i tak oparta staram sięoddychać powoli i spokojnie skupiając się tylko i wyłącznie na oddechu.Te ćwiczenia zalecił mi kiedyś terapeuta własnie po to, aby uspokoic nierównomierne walnięcia serca.
Od wczoraj wreszcie zaczęłam brać również Xanax( skuteczny na każdą panikę i działa po kilku minutch).
Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 mar 2006, 20:29

Avatar użytkownika
przez paula 14 mar 2006, 20:44
Ja słyszałam, że zgrzyanie zębami może być objawem niewypowiedzianych w ciągu dnia emocji, tzn. jesli w ciągu dnia zaciskamy zęby ze złosci, z braku umiejętności powiedzenia NIE np., oczywiście takich sytuacji jest mnóstwo w ciagu dnia. Gdy śpimy rozluźniają się napięte mięśnie i dlatego zgrzytamy. Zgrzytanie może też występować po spożyciu alkoholu!
cokolwiek tu wymienisz, zdarza sie to wielu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

przez Moniczka 14 mar 2006, 21:43
Ludzie,to niesamowite ale mialam dzis od rana do teraz rewelacyjny dzien.Od miesiecy nie mialam takiego pieknego i spokojnego dnia-wyspalam sie,mialam piekne sny,od rana chcialo mi sie spiewac i sluchalam glosnej muzyki,wyszlam bez leku-zadnych mysli o chorobach,smierci itd.Ja wiem,ze moze juz jutro czy za pare dni nerwica lekowa znow wroci do mnie,pograzy,bo tak to jest,wtedy znow sie zalame,zdoluje,bede pisac straszne posty ale dzis zasmakowalam tego,co dawniej mialam na co dzien:spokoju,szczescia i tego przeczucia ze czasem warto zyc...
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez didado1 14 mar 2006, 23:00
xxx
Ostatnio edytowano 31 sty 2008, 06:04 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Kachur 15 mar 2006, 00:11
Grazynko. Moj pierwszy atak leku wygladal dokladnie tak samo juk u Twojego meza, myslalam wtedy ze umre, blagalam rodzicow by wezwali pogotowie. Dostalam relanium i dalej nic nie pamietam. Obudzilam sie i mialam totalnego 'kaca'. Po dwoch tyg przyszlo to samo. Pogotowie znow przyjechalo, znow dostalam relanium ale tym razem wstrzyknal mi je jakis rzeznik chyba bo przez kolejne 3 dni nie moglam usiasc na tylku, tak mnie bolal! Ale chwala mu za to. Obiecalam sobie wtedy ze juz nigdy nie poprosze o relanium ze musze znalezc inna droge... Chodzilam po lekarzach, mialam wszystkie mozliwe badania wraz z rezonansem i diagnoza byla jedna: NERWICA. To bylo 3 lata temu i tak z nia zyje do dzis, ale lecze sie u psychologa. To chyba trzeba nauczyc sie z tym zyc...

EKG to badanie serca, ktore moze wykazac zmiany w jego funkcjonowaniu. To pierwsze badanie jakie wykonuje sie podczas takiego ataku, po prostu chcieli wiedziec czy z jego sercem wszystko w porzadku i jesli nic mu nie wyszlo tzn ze ma zdrowe serduszko :)

U nas nerwicowcow to juz tak jest ze cialo mamy zazwyczaj zdrowe tylko w glowkach niepoukladane ;)
...I just want to know who I am...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
25 sty 2006, 00:07
Lokalizacja
Northampton

Avatar użytkownika
przez telimenka 15 mar 2006, 00:12
Va Boom, też czasami tak się czuję! Bardzo boję się oceny innych ludzi. Jednocześnie boję się jakiejś choroby psychicznej, utraty kontroli nad sobą... gdy nachodzą mnie takie myśli powtarzam sobie, że tyle razy się już czegoś takiego obawiałam i nigdy nie było to potrzebne! WIem przecież, że to się nigdy nie zdarzy tak naprawdę! Mówię sobie, że sama wzbudzam u siebie ten strach.. Wiem też, że nie zrobię nagle czegoś dziwnego, bo przeciez jak nikt inny kontroluję każdy swój ruch! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez telimenka 15 mar 2006, 00:30
Mada napisał(a): ja udaje ze zyje


czuję się tak samo...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

przez Kachur 15 mar 2006, 00:33
Mnie ciagnie tez do tylu... Pamietam ze jak pracowalam kiedys w biurze to trzymalam sie biurka bo mialam wrazenie ze spadne z krzesla. Do dzis mi sie to zdarza ale mysle ze to jest po prostu inny rodzaj zawrotow glowy. Tlumacze to sobie jakimis problemami z krazeniem w glowie (nie wiem czy slusznie ale wole to sobie czyms wytlumaczyc, czuje sie spokojniejsza jak moge to nazwac...) Jestem niskocisnieniowcem a do tego mam kregi szyjne przestawione co moze powodowac ucisk na tetnice szyjne lub jakies nerwy w glowie. Moj lekarz mi zawsze powtarza ze to nie jest niebezpieczne i ja mu wierze :)
...I just want to know who I am...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
25 sty 2006, 00:07
Lokalizacja
Northampton

przez Kachur 15 mar 2006, 00:40
Ja niedawno odkrylam ze brak mi poczucia wlasnej wartosci. A co najlepsze jest, to cale zycie mi sie wydawalo i wszystkim dookola ze je mam :) Problem zaczal sie jak wyjechalam z PL. To tak jakbym zostawila moje poczucie wlasnej wartosci w PL, z ludzmi ktorzy mi zawsze powtarzali, ze jestem duzo warta, ze dam rade. Teraz tu ich nie ma, a ja bez tego nie wiem kim jestem. Musze odnalezc siebie i dlatego chodze do psychologa... Doszlysmy do wniosku ze to wszystko swiadczy o tym ze nigdy nie mialam tak naprawde poczucia wlasnej wartosci, ze bylo ono uwarunkowane slowami innych. Przykre to, bo silnie zawsze przezywalam jak ktos mnie nie lubil, tez sie chcialam podobac innym. Nie wiem czy bylam soba, nie wiem kim jestem :(
...I just want to know who I am...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
25 sty 2006, 00:07
Lokalizacja
Northampton

Avatar użytkownika
przez telimenka 15 mar 2006, 00:59
Kachur w moim życiu również zaczęło nagle brakowac ludzi (wyjechali, przeprowadzili się, urwał się kontakt...), którzy mówili mi, że jestem wyjątkowym, wartościowym człowiekiem.. Zawsze miałam niskie poczucie własnej wartości, ale wtedy to moje uczucie nie miało potwierdzenia... teraz niestety ma... Otaczają mnie przebojowi ludzie realizujący własne marzenia... a ja gdzieś "zgubiłam siebie", przestałam się spełniać... Nic nie osiągnęłam! Mam wrażenie, że przez nerwicę się wręcz uwsteczniłam... Inni osiągają sukcesy zawodowe, robią karierę a ja... boje się rozmawiać z ludźmi!!!!!!! :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 45 gości

Przeskocz do