Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

POMOCY! NIE OLEWAJCIE TEGO TEMATU!!!!

przez tigaraka 13 mar 2006, 12:33
czy macie tak ze podczas rozmowy z zupelnia obca osoba albo bliska sobie i bardzo kochana ososba (np. ukochanym lub matka) patrzycie im w oczy i ni stad ni zowoad, bez zadnego powodu, mowicie sobie w mysli ,,zabije cie"? albo cos w tym stylu???? czy to moge byc jakies mysli, natrectwa, czy jakas apatia w stosunku do ukochanych osob?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 gru 2005, 17:25

przez toya75 13 mar 2006, 13:04
Kiełbaso mam rozumiec że nie masz nadziei na wyzdrowieniei wolisz sobie ponazekac?
toya75
Offline

przez Magnolia 13 mar 2006, 13:20
Witam!Pisałam już tu o tym-ja też tak mam od około 2 lat tzn natłok złych myśli wobec różnych osób ale głównie bliskich.To jest typowy objaw nerwicy,jest to niewyrażona złość,żal do danej osoby który czasami gromadził sie latami (tak jak u mnie).Był czas ze miałam potworne wyrzuty sumienia z tego powodu,ale mój psycholog powiedział mi,że myśli są moralnie obojętne a dopiero czyny są "złe" lub "dobre".Więc na dobrą sprawe nie ma się czym przejmować tylko czym prędzej iść do psychoterapeuty i znaleźć przyczyne gniewu.Pozdrawiam
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
08 lis 2005, 10:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: POMOCY! NIE OLEWAJCIE TEGO TEMATU!!!!

Avatar użytkownika
przez cicha woda 13 mar 2006, 13:22
tigaraka napisał(a):czy macie tak ze podczas rozmowy z zupelnia obca osoba albo bliska sobie i bardzo kochana ososba (np. ukochanym lub matka) patrzycie im w oczy i ni stad ni zowoad, bez zadnego powodu, mowicie sobie w mysli ,,zabije cie"? albo cos w tym stylu???? czy to moge byc jakies mysli, natrectwa, czy jakas apatia w stosunku do ukochanych osob?

Ja tak nie mam ale myślę że to może być nerwica natręctw.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Oczywiscie

Avatar użytkownika
przez dzasti13 13 mar 2006, 13:23
Zgadzam sie smierc,tylko niemoge pojac dlaczego niechcesz sprobowac moze pojc na no wypadlo mi zglowy jak sie nazywa to co cie usypiaja i moze zaczniesz troche inaczej myslec niz do tej pory.Ja tez mam tak ze niehce mi sie zyc nieraz ale potym staram sie odtrzasc i stawac do walki z nowym dniem o lepsze jutro.aA w tobie niema ani iskry ktora chcialbys rozpalic moze nie ty,tylko to cos co w tobie siedzi.Pomysl czy niedal bys rady sprobowac .JA niechce cie przekonywac na sile ,ale jest mi bardzo przykro z twojego powodu i niemoge pojac dlaczego sie tak dzieje.Trzymam kciuki :( :) :D
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez cicha woda 13 mar 2006, 13:25
Też mi się to zdarza ale zamiast do tyłu ostatnio myślałam że polecę w bok. Oczywiście nie poleciałam tylko miałam atak lęku.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez tigaraka 13 mar 2006, 13:28
a co jesli nie ma zadnego zalu, i mowimy drugieo osobie ,,kocham cie" a myslimy zle , mimo ze czumey sie tak jak mowimy to co to jest?

[ Dodano: Pon Mar 13, 2006 1:31 pm ]
czy to moze byc zwiazane wlasnie z tym ze jestesmy bardzo zwiazani z tymi osobami i wiemy ze z czynow nic nie bedzie dlatego mozemy sobie do woli mowic takie rzcezy?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 gru 2005, 17:25

przez KAJKA 13 mar 2006, 13:49
Smierć-Ty masz marzenia! to dobry znak,czyli nie wszystko stracone.
Ja dostrzegam w Tobie małe iskierki optymizmu.
Gdyby tylko ktoś zechciał CI pomóc.
Ja wierzę,że wyjdziesz kiedyś z mroku i spełnisz wszystkie swoje marzenia.
Życzę ci tego z całych sił. :)
Niemała mądrość mądrze mówić,
lecz największa-mądrze czynić.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
05 mar 2006, 12:05
Lokalizacja
z daleka...

Re: glowa do gory!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 13 mar 2006, 14:03
To nie tak, ja zycze tez mu wszystkiego naj....tylko chciala bym go bardziej zrozumiec ,bo ile on musial przejsc ,by wpasc w taki mrok bezsensu zycia.jJa dlatego niepotrafie sobie tego zrozumiec ,on stara sie pomoc innym ,a niechce by jemu ktos pomogl .Bo albo jest zapozno mowi ,albo nic juz nieda sie zrobic.TAk przeciez niewolno trzeba jakos spojrzec na siebie innymi oczami .Mam nadzieje Smierc ,ze to przejdzie ci jak najszybciej i zaczniesz swoje zycie inaczej widziec!
Glowa do gory! :( :) :D
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Nonenow 13 mar 2006, 15:16
To, co opisujesz to objawy nerwicy natrectw. Na szczescie nie zdarza sie by ludzie ktorzy cierpia na takie natrectwa robili ktoras z rzeczy ktorymi sie udreczaja. Mialem gdzies artykul na ten temat (angielski) ale nie moge znalezc.

Tigaraka, Ty w ogole masz w mim odczuciu problem p/t 'nerwica natrectw'.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Re: POMOCY! NIE OLEWAJCIE TEGO TEMATU!!!!

przez janek 13 mar 2006, 15:19
cicha woda napisał(a):
tigaraka napisał(a):czy macie tak ze podczas rozmowy z zupelnia obca osoba albo bliska sobie i bardzo kochana ososba (np. ukochanym lub matka) patrzycie im w oczy i ni stad ni zowoad, bez zadnego powodu, mowicie sobie w mysli ,,zabije cie"? albo cos w tym stylu???? czy to moge byc jakies mysli, natrectwa, czy jakas apatia w stosunku do ukochanych osob?

Ja tak nie mam ale myślę że to może być nerwica natręctw.


ja tez to potwierdzam co mowi Cicha woda...tzn nie ja ale psychiatra mój.. Ja tez mam rózne dziwne mysli (ale nie o zabijaniu) i powiedziałem o tym lekarzowi...diagnoza - nerwica natręct..
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

przez snaefridur 13 mar 2006, 15:26
Skoro jak mówiłaś nie czujesz chęci by kogoś zabić,mimo,że te słowa przemknęły Ci przez głowę,to nie ma się czego bać ;)."Spokojnie,to tylko nerwica",napewno nie jest to żadna schiza.
snaefridur
Offline

przez janek 13 mar 2006, 16:49
mądry człowiek kiedys mi powiedział, że się wykończe..bo do wszystkiego podchodze zbyt emocjonalnie i chyba miał racje.. zamartwiam się nie tylko przykrymi sprawami, które nie tylko dotyczą mnie ale nawet najmniejszymi "pierdołami" ... jak się tego pozbyć? dajecie sobie rade z tym? Spać nie moge kiedy wieczorem docierami do mnie, ze prawdopodobnie w pracy popelniłem jakiś błąd w obliczeniach...błąd który bez problemu skoryguje rano i nic złego zupełnie się nie stanie.. a ja chodze po nocy struty i mysle żeby jechac do pracy.. ale fizycznie to nie możliwe, dlatego tak mnie to męczy..
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 42 gości

Przeskocz do