Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Przeczytajcie Proszę!

przez Nesti 03 mar 2006, 21:06
Witam was wszystkich i z gory przepraszam za moj pesymistyczny post. Jestem tu nowy ale nerwice lekowa mam juz ok pol roku. 3 miesiące bralem seroxat i myslalem ze juz jest spoko! Niestety ! przestalem brac jakies dwa tykodnie temu i moj stan drastycznie sie pogorszyl. Znow zaczalem miec lęki. Najgorzej jest kiedy musze isc do szkoly ( na domiar zlego w tym roku bronie licencjata :(((((( hm ale dol! Czytalem w wiekszosci wasze posty i musze przyznac ze troszeczke sie podbudowalem, jednak jak wspomnialem wczesniej leki znow wracaja, ( nie wiem czy ktos z was tak ma ale ja dostaje ataku nawet kiedy zobacze kogos znajomego i on sie do mnie usmiecha to mi zaraz serducho wali bo wiem ze zaraz bede musial z nim gadac. Do tej pory nie moge uwiezyc ze przydazylo mi sie takie gowno, kiedys bylem wesolym chlopakiem ktory ze wszystkimi pogadal bez wzgledu na to czy to dyrektor czy sprzataczka gadka kleila mu sie elegancko z poczuciem humoru. Tak siedze teraz i zastanawiam sie czy ten wesoly obrotny chlopak jeszcze kiedys powroci czy niestety "trzeba sie pozegnac z zyciem tym" "bo po co zyc jak masz sie wszystkiego bac" Młode Wilki.......... ale to tak na marginesie ) Nie chce sie juz meczyc mam dosyc. Zastanawiam sie tylko czemu akurat mnie spotkal taki los ( moze koniec wkrutce... Znam wielu hamow lanserow , bajkopisarzy idiotow ktorzy udaja kogos kim nie sa i nic im sie /cenzura/ nie przydaza a czlowiek dobry wesoly ktory staral sie zawsze byc sympatyczny (nie chwale sie oczywiscie to juz daleko za mna) dostaje od zycia taki wpierdol!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 mar 2006, 20:43

przez Mefisto 03 mar 2006, 21:18
Przeczytaj sobie posty o : seroxacie
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

przez kukubara 03 mar 2006, 21:19
Witaj serdecznie ,gwarantuje ci ,ze jeszcze bedziesz fajnym chlopakiem ,ktorym zreszta caly czas jestes.Masz poprostu kiepski czas pomalutku,krok po kroczku nie panikuj .Tak jest z tym cholerstwem ,ze lubi czasami wracac jak jestesmy pewni ,ze mamy to za soba .JA 4 tyg temu jak sasiad zapukal i zwyczajnie zapytal "czy ta stara pralke moge sobie zabrac ?"to zbladlam ze strachu i szybko zamknelam dzrzwi.Jak zadzwonil telefon to moje rozmowy ograniczaky sie do klamstwa ,ze mam zapalenie gardla i nie moge rozmawiac,panikowalam.Tez jestem wesola ,kontaktowa i lubie ludzi ale wiem ,ze teraz mam prawo sie czuc troche gorzej,pozwalam sobie na to bo wiem ,ze minie .Nie dam sie .POZDRAWIAM

'
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Kachur 03 mar 2006, 22:00
Marto Kochana. Wszystko bedzie dobrze, zobaczysz... Tylko idz prosze do psychologa. To bardzo wazne przy takiego typu dolegliwosciach. Leki pomagaja ale nie lecza. To jest w nas, skads sie wzielo i trzeba znalezc przyczyne a to najskuteczniej sprawic przy pomocy specjalisty. I glowa do gory, to miaja :) Trzymam kciuki za Ciebie i licze na pozytywne posty wkrotce bo wierze ze Ci sie uda :)
...I just want to know who I am...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
25 sty 2006, 00:07
Lokalizacja
Northampton

Avatar użytkownika
przez niqqa 03 mar 2006, 22:07
Hej Kochani.
Więc tak bylam u psychiatry.
Porozmawiał ze mna. Powiem wam, ze powiedzial o mnie pewna rzecz. Na poczatku poczulam sie dziwnie. Chcialo mi sie plakac itd. Bylam na niego nawet zla.
Wrocilam do domu i sobie przemyslalam to co uslyszalam. Doszłam do wniosku, ze jednak mial racje!!! Poczulam sie lepiej.

Bede chodzic na takie rozmowy..cykl rozmow czyli na psychoterapie lecz indywidualna.
Dostalam tez ten sam lek, ktory bralam przez ponad rok, kiedy mialam pierwsze problemy.
Czyli Doxepin. Juz mi kiedys pomogl.

Choc znam ten lek troszke sie boje wziasc bo pamietam jak czulam sie na samym poczatku zazywania.
Jeszcze go nie wzielam bo sa ku temu dwa powody. Po pierwsze zapomnialam sie lekarza zapytac jak to jest z Doxepinem jak sie przyjmuje pigulki antykoncepcyjne (Harmonet). Wtedy nie zazywalam antykoncepcji, teraz nie wiem jak to jest. Harmonet ma bardzo malo hormonow w sobie no ale ja juz panikuje...!!!
Po drugie, postanowilam pierwsza tabletke Doxepinu wziasc w niedziele wieczorem. Ten weekend mam zawalony zajeciami na uczelni i nie chce tam upasc. Zreszta poki co dobrze sie nawet jakos czuje.
Lekarz powiedzial mi, ze wypisuje mi Dosxepin (10 na dzien, 25 na noc) ale nie musze tego brac. JEstem silna i moze sie jakos uda obejsc (to jego slowa) ale nie za wszelka cene! (tez jego slowa).

Przemyslalam sobie to i stwierdzilam, ze chyba zaczne to na nowo brac. Bo bym sie wyleczyla z tej nerwicy musze jakos zapanowac, usmiezyc ten lęk, a bez prochów jest mi naprawde ciezko czasami :(

Pozdrawiam WAs!!
Niebo jest na wyciągnięcie ręki,tylko ciągle nie wiemy jak tam dojść....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
17 sty 2006, 22:32

przez wioletta 03 mar 2006, 22:34
ja tez jestem wesola i to bardzo.ALE TAK JUZ JEST,Jak za wysoko podnosimy sobie poprzeczke w zyciu,to nie dajemy rady i ogarnia nas lęk i do tego objawy nam pomagaja.No bo pomysl,jak masz objawy,lęki,to jestes usprawiedliwiony,bo nie musisz myslec o bozym świecie wtedy.TAK TO WYGLąDA. MUSISZ BRAC LEKI,bo zaszybko je chyba odstawiles.Aniedoleczone lęki,wracaja.Znam takie osoby ,co biorąleki latami.3Miesiące to jest za malo zeby wyleczyc sie.JA 12 lat temu leczylam sie 2 lata,mialam spokój na 10 lat,a teraz lecze sie od dwoch miesiecy i czuje sie swietnie,dlatego,ze jestem swiadoma od czego one ,te leki sie wziely i normalnie funkcjonuje.ZAPOMNIALAM O NERWICY,OLEWAM JA.GDYBYM MIALA UMZEC OD TEGO,TO UMARLABYM STO RAZY,A JAKOS ZYJE.DZIWNE,CO?WSZYSTIE OBJAWY,A MIALAM JE Z 10 RODZAJI,MINELY.czasami próbuje mi sie cos robic slabo,ale ja to ignoruje i nerwica przegrywa ze mna.JA JA POKONUJE.TY TEZ JA POKONASZ.pozdrawiam
wiki
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
14 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez Emtec 03 mar 2006, 22:50
Nie lam sie Nesti. Ja choruje od 5 lat i dwa razy odstawialem juz leki po rocznym zazywaniu i po 6-12 miesiacach znow lęki wracaly. Teraz jestem tez w fazie "powrotu" ;) . Trzymaj sie dzielnie i nie dawaj sie. Tez myslalem tak jak ty a teraz co? nadal choruje ale tez mam sukcesy (zmienilem prace na taka co by nie jeden tylko marzyl. Doszedlem do czegos ale nigdy sie nie poddawalem i nie dopuszczalem mysli o smierci (co nie zawsze sie udawało) W czerwcu sie zenie i mysle o przyszlosci bardzo dobrze.

Pozdrowionka i glowa do góry. Bedzie OK :!:
"Jest tylko jedna droga do szczęścia - przestać się martwić rzeczami, na które nie masz wpływu." Epiktet z Hierapolis
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 mar 2006, 19:55

Avatar użytkownika
przez Emtec 03 mar 2006, 23:04
Witam.
Mam podobne objawy do Twoich wiec wiem co czujesz. Dasz sobie rade !
A co do tabletek mi pomagaly ale po odstawieniu (po rocznym braniu) po 6-9 miesiacach lęki wracaly ale jakos sobie radze. Wiec jak sama widzisz nie jestes sama.

Pozdrowionka.
"Jest tylko jedna droga do szczęścia - przestać się martwić rzeczami, na które nie masz wpływu." Epiktet z Hierapolis
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 mar 2006, 19:55

Avatar użytkownika
przez bibi 03 mar 2006, 23:18
przede wszystkim witaj na forum Nesti :D
a teraz opieprz
dlaczego przerwałeś kurację lekiem bez wiedzy lekarza?
prawdopodobnie bedziesz teraz musiał zwiększyc działkę!
tych leków nie odkłada się na półkę tak o--jak ci się znudzą.
jak już brałeś to trzeba było brać aż do konsultacji z lekarzem
Kto ci ten lek przepisał?
rejonowy czy psychiatra?
bez względu na to kto to idź do psychiatry!! i to koniecznie!
bedzie dobrze
ale tą wizytę musisz mieć za sobą
a poza tym, powtarzam miło cię widzieć:D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

cześć

Avatar użytkownika
przez Marzena 03 mar 2006, 23:31
cześć nie łam sie tak ja też niedawno trafiłam do grona lękowców.Mi nerwica już powraca 3 raz w życiu i 3 miesiąc teraz sie leczę lekami zomiren i fluoksetyną.Mam nadzieje że już wkrótce będziesz się cieszył życiem jak przed tymi lękami(to naprawde minie) uwierz w siebie i walke z tym paskudstwem.A co do lekow to jak bibi pisała powyżej odstawianie leków konsultuj zawsze z lekarzem a miły to ty jess napewno:)pozdrowionka i trzymaj sie pa!
Pozwólcie mi życ!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
31 gru 2005, 22:24

przez martika 04 mar 2006, 10:01
Witam...również mam nadzieje że spotka mnie coś pozytywnego i będę mogła się z Wami tym podzielić. Faktycznie wizyta u psychologa lub psychoterapeuty jest w moim przypadku konieczna....moja nerwica miała swe początki już dużo wcześniej. Myślę że nie tylko ja mam takie problemy..mieszkam z ojcem alkocholikiem...z męzem mi sie kompletnie nie układa...same problemy...Muszę uciekać do dzieciaka...pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 mar 2006, 14:28
Lokalizacja
Kraków

nie przejmuj sie !

Avatar użytkownika
przez dzasti13 04 mar 2006, 15:44
witam,nieprzejmuj sie tak wszystkimi dolegliwosciami jesli meczy cie jakis bol lub boisz sie idz poprostu do lekarzy i saprawdz ,a nie dusisz sie przez jakic czas ,czy jestem chora ,czy to nerwica.Ja na twoim miejscu juz bym dawno poszla ,a potem bym sie zastanawiala ,co jest! :) :)
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

czy to nerwica?:(

przez andzia81 04 mar 2006, 20:15
Nie wiem ostatnio co sie ze mna dzieje. Zaczelo sie ze wyladowalam w szpitalu z tetnem prawie 150 i wysokim cisnieniem. Przeszlam badania i nic nie wykazaly a ja nadal czuje sie zle. Pije melise codzienie ale to juz mi chyba nie pomaga. Najczesciej spotyka mnie to na ulicy, w pociagu czy w autobusie. Nagle poce sie, nogi mam jak z waty, szybkie bicie serca i uczucie jakbym nie wiedziala gdzie jestem - mam taki lek. Zazwyczaj dzieje sie to jak jestem sama. Bylam juz u kardiologa, zrobił mi wszystkie badania. Serce mam zdrowe ale czasem mam puls nawet 110. Czuje sie osłabiona na nic nie mam ochoty. :cry: :cry: :cry:

[ Dodano: Sob Mar 04, 2006 7:20 pm ]
Lekarz wypisał mi propanorol nie wiem odstawilam go bo nim jeszcze bardziej czuje sie zle:((((

Nie piszemy DUZYMI literami calych postow (dop. Lith)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 mar 2006, 19:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do