Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Kaska21 17 paź 2005, 16:42
dzięki wielkie,naprawde jest mi lżej gdy usłyszę cos

takiego.Myślałam że jestem z tym sama,nie wierze że głowa może boleć od myślenia o niej i takie tam mimo że wszyscy mi mówą

że tak właśnie jest
Dzięki kochane za słowa otuchy.
aga76 chciałabym z tobą porozmawiać może na gg,co ty na to?
Kaska21
Offline

przez Gość 17 paź 2005, 16:44
tak no oczywiście wybieram się do lekarza bo ten nagły lęk

przed komunikacją miejską jest dobijający.Ja też lekarzem nie jestem ale z tego co poczytałam o nerwicy to wydaje mi sie,że

może być jednak to.Nie wiedziałam tylko,że może to dopaść człowieka tak nagle i znienacka
Gość
Offline

Avatar użytkownika
przez bibi 17 paź 2005, 23:07
Mam podobny problem..ale nie aż tak zaawansowany jak u

Ciebie.
Mam 5-cioro rodzeństwa i jestem pośród nich jedyną czarną owcą, która nie potrafi rozmawiać , udzielać się

towarzysko, opowiadac kawałów, ...myślę że pośród takich asów (wzorowi uczniowie i studenci---kiedyś)ja , osoba która

niezdała w 7 klasie, poprostu czuję się bardzo niepewnie , jest mi wstyd coś powiedzieć, by się nie zbłaźnić. Ale to może nie

być to, poniewaz w innym towarzystwie też nie jestem elokwentna, nie potrafię mówić dzień doby lub dziękuję. Klienci w mojej

pracy traktowani są jak zło konieczne...obsługuję ich sucho i jak najszybciej. Nie dlatego ,że nimi gardze czy chcę się ich

pozbyc ale dlatego , że nie chcę się zbłaźnić, zająknąc, ....cięzko wytłumaczyć. rok temu zdawałam na wieczorówce maturę. TO

BYŁ KOSZMAR!!!!!!!! ,żeby nie zdawać ustnie musiałam tak napisać z polskiego pisemny by dostać 5 i udało się, inaczej z

ustnego bym nie zdała. Ja nawet telefonu nie odbieram! Bo nie potrafię kulturalnie rozmawiać z rozmówcą. Co ciekawe --mogę

pisac, pisac pisać!!! i korzystam z tego jak tylko się da. Rozstałam się z moim facetem , bo nie potrafiłam sie nawet z nim

kłucić---ja pisałam żale i pretenaje na kartkach, listach , a on je wyżucał--mówił że jak mam coś do powiedzenia to mam mu

powiedzieć. Bardzo zazdroszczę elokwencji moim siostrom i szwagrom. Potrafią wywalczyć kazdą sprawę w urzędach, szkołach , ze

swoimi dziećmi. Mają dar mowy, przekonywania. A ja.......tylko potraię myślec i pisac. Myślałam kiedyś że jak będe czytac

książki to może wzbogacę swoje słownictwo...przez 11 lat czytałam co się dało( pracowałam w kiosku ruch-u)..ale to nie

pomogło. Nie wydaje mi się żeby nerwica miała coś wspólnego z tym. Faktycznie z ty trzeba by do psychologa. Takie jest moje

zdanie. Pozdrawiam i cieszę sie ze nie ma pan tego co my na tym forum . życzę powodzenia
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez bibi 17 paź 2005, 23:18
ja chyba wiem co mogło to spowodować , ale nie mam tego

potwierdzonego przez psychologa, ani przez psychiatrę.
1) narkotyki-amfetamina-brałam .....aż zaczęły się ataki...i wtedy

przestałam jednocześnie i brać i palić i pić wszystko co pobudza, lub obniża ciśnienie.
2) nerwowo wyczerpany

organizm....3 lata wieczorówki na której musiałam bć najlepsza i zdobyć najwyższą średnią w szkole--rywalizacja zawzięta( nie

pomogło mi to przy moim złym wysławianiu się...dobrze że wszystko bylo na papierze)
3) aseksualizm- niecierpię seksu-a

musiałam się zmuszać do niego raz na jakiś czas, okłamując najbliższego że zostałam zgwałcona, zeby zbyt często się do mnie

nie dobierał....
JEDNYM SŁOWEM NIE MOGŁAM BYĆ SOBĄ, STRESSSSSS
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

:)

Avatar użytkownika
przez Olka 18 paź 2005, 14:29
Qmak, jak chcesz podaj mi swojego maila, mam na kompie

troche materiałów o nerwicy i depresji mogę Ci przesłać:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez paula 18 paź 2005, 14:36
hej!ja tez mialam podobne objawy, tzn bóle głowy, no i

oczywiscie mysli o raku , guzie, itp. myślałam, ze "głowa mi pęka", tez robiłam badania i były dobre!takze mysle ze to

nerwica!myśle, że psychoterapia pomoże Ci oswoic sie z tymi lekami i nauczy cie radzenia sobie w sytuacji ataku!trzymam

kciuki!!! :) pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

:)

Avatar użytkownika
przez Olka 18 paź 2005, 14:47
hem......zresztą jak kto kolwiek ma ochotę na czytanie, to

mogę mu przesłać:) Mam taka fajna książkę " rozumieć aby leczyć" Kokoszki.....pisana tak wiecie......jak chłop krowie na

miedzy:))))) cała o nerwicy.......:)))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez Qmak 18 paź 2005, 16:21
Dzieki wielkie za odpowiedzi! : ) qmak18@wp.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 paź 2005, 21:24

przez amelka 18 paź 2005, 18:26
czy ja tez moge prosic o materialy na maila?

amelia07@tlen.pl
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
12 paź 2005, 15:45

przez Patiz 18 paź 2005, 19:42
jesli mozna to ja rowniez poprosze o te materiały

,jerzyna@neostrada.pl
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 wrz 2005, 13:35

przez Gość 18 paź 2005, 21:03
ja również ja TEZ CHCĘ!!! z góry dziękuję
Gość
Offline

Avatar użytkownika
przez bibi 18 paź 2005, 21:18
bibiasta@wp.pl też proszę
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez Gość 18 paź 2005, 22:46
Ja podczas nigdy ataku nigdy nie zemdlałam choć wiele razy

byłam bardzo blisko i miałam te same objawy. Wątpię czy naprawdę można zemdleć, chyba że w bardzo skrajnych wypadkach.
Gość
Offline

przez shadow_no 18 paź 2005, 23:32
Można zemdleć tylko wtedy, kiedy ma się dodatkowo fizyczne

problemy.
Mój atak zawsze wygląda tak, że czuję, że lecę. Nie boje się jednak już tego, że zemdleje, tylko tego, że znów

się tak źle poczuje...
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do