Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

CZUJE SIE BEZRADNA

przez Iwcia24.9 28 lut 2006, 13:39
Od pewnego czasu postanowilam codziennie wychodzic z domu- co nie jest dla mnie latwa rzecza, gdyz przy kazdym wyjsciu mam wszystkie objawy nerwicy!Brakuje mi powietrza, mam skolowana glowe itp.Powoli zaczynam tracic wiare w wyzdrowienie!I do tego jeszcze moj facet - ktory zagrozil ze jesli sie nie pozbieram to ze mna zrywa!A ja juz naprawde czasami nie daje rady!(ps.nie udalo mi sie jeszcze wyjsc samej, zawsze mam obok siebie mame badz tate!ALE MECZY MNIE JUZ TAKIE ZYCIE!CHCIALABYM NORMALNIE FUNKCJONOWAC I WSZEDZIE WYCHODZIC!KAZDY DZIEN JEST DLA MNIE WALKA!Jak sobie z tym wszystkim radzic?
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 sie 2005, 15:03
Lokalizacja
podkarpacie

przez aska 28 lut 2006, 14:06
cześć Iwcia.to jest straszne ale nie wolno sie poddawac.bierzesz leki ? chodzisz do lekarza? ratuj sie bo młoda jesteś a to nie grypa samo nie przejdzie

[ Dodano: Wto Lut 28, 2006 1:07 pm ]
cześć Iwcia.to jest straszne ale nie wolno sie poddawac.bierzesz leki ? chodzisz do lekarza? ratuj sie bo młoda jesteś a to nie grypa samo nie przejdzie
:)
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

przez atrucha 28 lut 2006, 14:10
Jest masa postów w tym temacie. Poszukaj na forum. A jeśli chodzi o "faceta"..-marny z niego facet skoro chce zwiewać w takiej sytuacji. Na Twoim miejscu zastanowiłabym się nad sensem takiego związku.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez roccola 28 lut 2006, 14:11
popieram do dobrego psychoterapety i to juz :) Nie ma na co czekac potem moze byc tylko gorzej kiedy zachowania sie utrwalą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Iwcia24.9 28 lut 2006, 14:22
Do psychoterapeuty zaczelam juz chodzic!Bylam na 2 spotkaniach, ale zdaje sobie sprawe ze trzeba czasu!Lekow na nerwice obecnie nie biore bo bylam juz od nich uzlezniona.Teraz mam leki na tarczyce i moj lekarz nie chce dawac mi innych. A ja czuje ze sobie nie poradze!Macie jakies sposoby ulatwiajace wyjscie z domu?No i chcialabym w koncu pojsc na jakas dyskoteke!A jak narazie to uciekam od ludzi-w szczegolnosci znajomych bo boje sie co sobie o mnie pomysla jak dopadnie mnie atak,.Wiec jak wychodze to wole zeby nikogo znajomego nie spotkac- nie jest to chyba dobra metoda!PS.JEST MOZE KTOS NA TYM FORUM Z RZESZOWA LUB OKOLIC KTO MA PODOBNE PROBLEMY?
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 sie 2005, 15:03
Lokalizacja
podkarpacie

Avatar użytkownika
przez roccola 28 lut 2006, 14:37
podejmujez heroiczną walkę ..Witaj na forum Jestesmy z Toba
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez grown-up19 28 lut 2006, 15:16
a z okolic Rzeszowa jestem JA :) odezwij się na gg, pozdrawiam:)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 28 lut 2006, 16:11
kukubara, ogólnie mówiąc zdziwiłem sie ze takie osoby nie wygineły z nastaniem nowego wieku. Atrucha ma racje..... za co w takim razie pokutują dorosli, dzieci z rakiem, Aids`em, białaczką........
Ogólnie mówiac, nie warto przejmowac sie opiniami takiej osoby i tylko szargac sobie nerwy......
Takim osobą potrzebne jest natychmiastowe leczenie na nogi, bo na głowe to juz raczej zapóźno.... :D :twisted: :!: :!: :!:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez kukubara 28 lut 2006, 16:16
Jak milo slyszec racjonalne slowa,ale to nie takie proste gdy w gre wchodza uczucia ,naprawde staram sie bronic lecz nie wychodzi to najlepiej,czasami czuje sie tak samotna w tym wszystkim ,ze odechciewa mi sie wszystkiego .
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 28 lut 2006, 16:42
kukubara, dobrze, że nie zyjemy w średniowieczu.........napewno spalono by nas na stosie za kontakty z diabłem i opętanie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez bibi 28 lut 2006, 20:42
aska napisał(a):czesc Dionka.podam Ci sposób ,który mi pomógł w podrózowaniu może i Ci sie przyda.weż sobie coś do czytaniai staraj sie czytać z pełnym zrozumieniem ,bardzo się wgłebiając w tekst.czym odsuniesz złe myśli od siebie .może CI sie uda.powodzonka


kurcze. w sumie jezeli chodzi o rozum to mogłoby to zadziałac.
ale jak ja to próbowałam to mi nie wychodziło. :(
ale może gra w telefonie??
to mi pomaga :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez bibi 28 lut 2006, 20:53
Magnolia napisał(a):
Twój post dla Amatora nie był zbyt optymistyczny,nie róbcie z chłopaka kogoś kto jest na dnie bo tak nie jest!

kochana Magnolio:D
to jest Twój odbiór tego postu.
napisałam to co czułam.
myślę że to Amator powinien się wysłowić na ten temat czy ten post mu pomógł czy nie

P.S. Bibi nie wiem czy masz zły dzień ...

coraz więcej osób mi mówi że mam zły dzień--czy wy wiecie co ja czuję? :shock: jestescie w mojej skórze?;) ja się czuję świetnie! wiele rzeczy mi się spełnia:D czego się mnie czepiacie? :shock:
Jak zwykle zamiast zająć się soba czepiacie się kogoś innego.(piszę do tych osób , które to napisały)
W tej chwili nie potrzebuję wsparcia, ale ciekawa jestem co by było jakbym się jednak źle czuła....czy takie bym od was wsparcie otrzymywała?

"bibi masz zły dzień , idź odpocznij...."hehe dobre sobie :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez Amator 28 lut 2006, 21:11
Hehe...dziękuje za odpowiedzi,nie spodziewałem się tak wielu.
Nie lubie cytować odpowiedzi,bo każdy powinien mieć swoje zdanie.
Ale kilka sprostowań:
Nie jestem na samym dnie,choć wiele razy miałem takie wrażenie.
Jakoś sobie z tym wszystkim radzę dzięki bliskim mi osobom i staram się nie tracić wiary.
Wiem,że jest wiele osób cierpiących bardziej.

Ważna rzecz: mam świetne hobby i wiele marzeń z nim związanych.
Aha-nie stoje w miejscu,tz.walcze z chorobą odstawiając benzodiazepinę i dzięki temu, przemijający czas nie wydaje mi się stracony.
Co do psychoterapii to narazie nie mam za bardzo motywacji...wiecie o co chodzi.
Jeszcze raz Wam dziękuję!
Ostatnio edytowano 16 sty 2007, 01:07 przez Amator, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

Avatar użytkownika
przez bibi 28 lut 2006, 21:24
no to bardzo się ciesze !!! :D :D
nie wszyscy mają wsparcie- więc ciesze sie ze je masz :D
trzymam kciuki. a jak coś to masz nas na forum ( już się o ciebie kłucimy:D :D)
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 27 gości

Przeskocz do