Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 23 lut 2006, 13:54
Coś na uspokojenie ( relanium), chwila odpoczynku i czekam aż minie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Avatar użytkownika
przez paula 23 lut 2006, 15:33
ja biorę Validol, pomaga!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 23 lut 2006, 15:52
Jak wezme go po relanium to tez mi pomaga... kurcze, dla mnie te leki już za słabe :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez paula 23 lut 2006, 15:53
Witaj! Lekarz ogolny na pewno Ci nie pomoże, zapomnij, jedynie może Ci przepisać magnez itp. Jedynym wyjściem jest terapia. Sam sobie na pewno nie poradzisz. Także udaj sie do psychologa.

Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez Mada 23 lut 2006, 17:18
Tak Roccola chodze do psychologa juz kilka miesiecy i biore leki, czulam sie lepiej jakis czas a teraz czuje sie jeszcze gorzej niz przed zaczeciem terapi. Moze to nastepna faza tego swinstwa a moze tak reaguje na leki. Mam MEGA depresje!
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Farbuje wlosy wiec mam 40 minut na net:)

przez Kontika82 23 lut 2006, 17:42
i tak sobie mysle co mi ostatnio jest..czuje sie ciagle jakbym spala, jakbym
byla za jakas mgla i tylko musze sie obudzic..nie mam jakichs nasilonych
lękow ani glebokiej depresji, szukam pozytywnych rzeczy w zyciu, wychodze z
domu, slucham pozytywnej muzyki i ogladam komedie:)mam faceta z ktorym
mieszkam,jest dobrze. ale sie taka czuje..nieswoja.kiedys glownym moim
objawem był lęk, ale teraz chyba zastąpila to taka obojetnosc..i wszytskie
moje uczucia sa takie oble. plus jak sie odzywam, cos mowie, to nie czuje sie
do konca soba-jestem jakas taka,ze jak sie smieje to nie czuje sie
naturalnie..czy to Wam cos przypomina czy wpadam w jakas glebsza chorobe?
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
20 lut 2006, 13:59

przez Amadeus 23 lut 2006, 18:20
Witam jeszcze tych ktorych nie powitalem....

Ale wciąż uparcie wierze w to ze to mozna pokonac samemu. Tak ugolnie jestesmy zdrowi, tylko sami sobie to wmawiamy....przyklady sa na tym forum. Ja rograniczam nerwice od depresji, to calkiem cos innego. jak juz mowilem depresje widzialem na zywo i jest to obraz ktory mnie nie opusci juz nigdy. I przypominam ze tez tego nie rozumialem.
Z drugiej strony duzo zalezy od indywidualnych cech czlowieka. poprostu jedni sa bardziej podatni a drudzy mniej. i im to zwisa ze sie tak wyraze.
Jedno jest pewne, tacy l udzie jak my sa zdecydowanie bardziej bogaci wewnetrznie niz ci calkiem zdrowi i podejrzewam ze gdybysmy sie spotkali na jakims spotkaniu, rozmowy byly by naprawde ciekawe.

Pozdrawiam serdecznie.
Co na snie zabije to nas wzmocni
Gdzie ta radość która była we mnie???
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 lut 2006, 21:07

przez Magnolia 23 lut 2006, 19:41
A mnie sie wydaje,że Ty nie masz co z czasem robić i pierdoły se wymyślasz... troche to ignorancją zajeżdza....to jest forum nerwicy lękowej a nie miejsce do miłego spędzania czasu....życze miłego farbowania :?
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
08 lis 2005, 10:27

przez Dana 23 lut 2006, 22:39
Amadeus, 5 lat o "własnych siłach" męczyłam się z lękami... Jeszcze miesiąc temu myślałam, że wyjście do kiosku po papierosy mi się nie uda. Biore lekarstwo od ponad 3 tygodni. W tej chwili dostałam pracę, robię wszystko, brak jakichkolwiek lęków. Wkrótce zaczynam psychoterapię. I wszystkim to doradzam. Z TYM nie trzeba się meczyc!!!
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez Dana 23 lut 2006, 22:42
Ej Magnolia lekka przesada.
Kontika, odczucie odrealnienia, sztuczności może być zaczątkiem choćby depresji. Czułam się podobnie jak Ty jeszcze pół roku temu , po powrocie po 3 latach zzagranicy do kraju. Żyłam normalnie, ale jakby za szybą, za mgłą, potem zdominował mnie lęk. Nie wiem co doradzić, ale warto się sobie przyjrzeć.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez beti35 23 lut 2006, 23:00
Wlasnie jestem niskocisnieniowcem,a pramolan biore 2 tydzien.Wczesniej czulam sie dobrze,az do dzis.Dzwonilam zaraz do lekarza i kazal mi odstawic pramolan i wziasc propranolan.I znowu do lekarza,jestem juz na drugich lekach i nic lepiej,tylko gorzej.Psychiatrzy w koncu nie sa cudotworcami i probuja metoda prob i bledow.Qrde ta nerwica nie daje mi spokojnie juz zyc.Jak sie tego cholerstwa pozbyc????????
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
31 sty 2006, 22:31
Lokalizacja
Krakow

przez shadow_no 24 lut 2006, 02:04
U mnie zawsze puls był nadzwyczaj wysoki.
Spowodowane było to małą wadą serca. I teraz UWAGA:
Proszę nie wmawiać sobie teraz, że też ją macie. :)

Tak to, podczas ataku niedość, że serce biło nierówno, to jeszcze puls był w granicach 160 uderzeń na minutę.

Pozdrawiam.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do