Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez reirei 19 lut 2006, 16:07
Witaj na forum
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez reirei 19 lut 2006, 16:12
Wszyscy jesteśmy z tej zsamej gliny niestety ;)
A ja mam pytanko, czy ktoś praktykuje świadome śnienie?
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez snaefridur 19 lut 2006, 16:21
A mi się teraz wydaje,że wszystko co napisze będzie infantylne :? .
Promyczku poszukaj w necie dogodnego dojazdu,pojedź odpowiednio wcześnie,żeby znaleźć to miejsce.Pierwszy krok jest najtrudniejszy ,później będzie coraz łatwiej,a przecież zasłużylaś na dobrą pracę.
Tu masz gigantyczne wsparcie :).Trzymam kciuki.
snaefridur
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez snaefridur 19 lut 2006, 16:31
Ja!I robię postępy ostatnio :).
snaefridur
Offline

przez ArtNowy 19 lut 2006, 16:34
no wlasnie rafik + uczucie szarpniecia (bardzo gwaltownego mocnego) tuz przy wejsciu w gleboki sen jak dla mnie jest to bardzo wredne doswiadczenia na szczescie mialem to tylko pare razy w ciagu 3 nocy i ustapilo jak by mnie trzymalo dalej to bym juz chyba nie zyl bo w te trzy nocee byly bez snu szarpniecie mnie przebudzalo i cala zabawa z zasniecie odbywala sie od nowa ...
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
15 lut 2006, 23:14

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 19 lut 2006, 16:46
O atrucha, widze że mistycyzm nie jest Ci obcy........ Mi bardziej odpowiada teoria spadajacego ciała astralnego, niż jakies medyczne określenia.....hehe :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez Dana 19 lut 2006, 16:53
Atrucha, wurzucić takie dobro?? ;) Nie wiem, czy Efectin jest wystarczający. Po nim jestem bardzo pobudzona, gadam jak najęta, chyba straszę tym ludzi, czasem trzęsą mi się łapki, a ostatnio u fryzjera nadchodził już atak - to mnie wkurzyło, bo przecież biorę lek! Stąd obawiam się, jutro lekcja próbna, od której zależy praca, i nie powiem mam ochotę "zarzucić" dla całkowitej pewności... :(
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez ICE 19 lut 2006, 17:19
Zastanawiam się tylko jak długo to jeszcze może trwać??? Głównym problemem w nerwicy jest nasz instynkt przetrwania. W końcu strach przed dusznością nie jest spowodowany racjonalnym myśleniem, przecież wiem że to nerwica, lecz instnktem przetrwania. Sama świadomość nie wystarcza, może ciut uspokaja ale nie wystarcza. Mam nadzieje że w końcu naucze się to olewać. Teraz jeszcze na dodatek rozchorowałem się (jakaś infekcja, stwierdzona przez lekarza :) ) Mam kaszel, i nasilone duszności... No cóż, life is brutal. :roll:
PS. Chętnie czytam rady ludzi którzy mieli lub mają ten problem, Jak sobie z nim radzą. Chętnie podłapie jakieś sztuczki oszukiwania swoich lęków i sposobów radzenia sobie z nimi. Pozdrawiam i czekam na kolejne posty.
Co nie zabije to nas WZMOCNI...
ICE
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

przez kamka 19 lut 2006, 18:11
Witam
ja mam pytanie mam ciogle zawroty glowy codzienie caly dzien szybko sie mecze roboi mi sie slabo robi mi sie niedobrze przesto ze mam te obiawy to mysle czy nie jestem cieszko chora boje sie ze umieram niewiem co mi jest moze wy mi poradzicie jak z tym zyc bo ja mam dosc tej wegetaci czekam na odpowiedzi
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez Promyczek 19 lut 2006, 18:36
Niestety nic na uspokojenie poza jakimis ziolowymi tabletkami nie mam, ziolowe nie zadzialaja, nawet jako placebo ;)

Musze o 7.30 wyjsc z domu, wiec do lekarza jakiegokolwiek nie zdarze

Wiem, ze nie dam rady, pewnie wysiade gdzies na jakiejs wsi w polowie drogi i do wieczora na pieszo bede szla do domu, nie dam rady, wiem, ze nie dam :cry:

Chcialabym zeby to sie juz skonczylo, to moje beznadziejne zycie, wczoraj zasypiajac mialam nadzieje, ze zdarzy sie jakis cud i juz sie nie obudze, dzis szczerze mowiac tez mam taka nadzieje :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
18 sty 2006, 17:06
Lokalizacja
Czestochowa

Avatar użytkownika
przez paula 19 lut 2006, 19:12
ja tez mam czasem takie uczucie jakbym spadała, dziwne uczucie, na szczęście zawsze sie wtedy budzę! Nie wiem z czego to wynika, nie zagłębiam sie w to!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

przez Nonenow 19 lut 2006, 19:49
DarkAngel napisał(a):Mi bardziej odpowiada teoria spadajacego ciała astralnego, niż jakies medyczne określenia.....


E tam. Czarow nie ma. Jest natomiast chemia, biochemia itp....
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez Martusia 19 lut 2006, 20:38
Promyczku,
po pierwsze, też kiedyś miałam nadzieję, że jutro poprostu się nie obudzę, a dziś widzę, że może być lepiej i że czasem nasza codziennośc zmienia się niespodziewanie- na lepsze.
po drugie: z nastawieniem, że i tak Ci się nie uda, moim zdaniem, możesz poprostu zostać w domu, na jedno wyjdzie.
Ale możesz też zwyczajnie spróbować.Przynajmie daj sobie szansę.
Ten koszmar się sam nie skończy, smutne ale prawdziwe.
Uważam, że nie pokonasz też choroby, uciekając przed nią.
Stawiaj czoła takim wyzwaniom, a za którymś razem się uda.
Może spójrz z tej strony ile to korzyści, jaki przełom dla Ciebie, a nawet jeżeli zawrócisz w pół drogi, to bez wyrzutów, że nawet nie spróbowałaś.
Powodzenia.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez aska 19 lut 2006, 20:58
witaj promyczku.tez miałam ten problem .musiałam jak Ty nakurs dojezdzac.pierwszego dnia modliłam się zeby tramwaj jak najdłużej nie przyjezdzał ale jak go zobaczyłam to chyba w sekunde byłam cała mokra ale wsiadłam .wziełam ze sobą ksiązke i zaczełam czytac .choc cała sie trzęsłam ale dojechałam
i tak codziennie.w trzecim tygo dniu kursu nawet w tłumie jezdziłam .wierz mi da sie tylko trzeba stawić czoła chorobie inaczej się nie da.wczoraj też jechałam w drugi koniec miasta ,znow sie udało.powodzenia
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości

Przeskocz do