Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Friday 19 lut 2006, 01:55
Cała jestem jednym wielkim poczuciem winy. Mam wrażenie, że kiedy uda mi sie tego pozbyć, cała reszta nerwicy minie...
I nie pomagaja terapie. Część racjonalna mnie wie, że to nie ma podstaw, część emocjonalna nadal wierzy w winę i karę.
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

przez toya75 19 lut 2006, 08:00
Naszym problemem jest to że za wszelką cenę chcemy spokojnie oddychać,im bardziej się na tym skupiamy tym oddech staje sie bardziej płytki a w ostateczności wpadamy w panike że znowu nie możemy oddychać i wpadamy w błedne koło.Nie wiem jednak co może pomóc tobie,ja przestałam poprostu zwracać uwage na ten oddech(a skupiałam się na oddychaniu co sekunde)i jest lepiej (dobrze sie mówi).A co do koncentracji to wraca gdzieś po dwóch latach od momentu leczenia.Także cierpliwośc jest naszym drugim imieniem. ;)
toya75
Offline

przez atrucha 19 lut 2006, 10:37
DarkAngel napisał(a):Ja może powiem to troche mistycznie. Czytałem że takie uczucie pojawia sie kiedy ciało astralne powraca do ciała fizycznego........ale czy to prawda, oceńcie sami........ :D :D :D



Ciało astralne i ciało fizyczne u ludzi zdrowych oraz dorosłych są do siebie prawie dokładnie przystające i w miarę ściśle dopasowane, a więc, gdy wszystko jest w porządku, ciało astralne jest dokładną kopią ciała fizycznego. Mówi się wówczas, że znajdują się one w zespoleniu. Jednak w pewnych okolicznościach te dwa ciała mogą ulec "dysharmonii". Ulegają jej łatwo ludzie starzy, osłabieni i schorowani, a także będący pod wpływem alkoholu bądź narkotyków, w każdym z tych wypadków - w stanie wyczekiwania - ciało fizyczne funkcjonuje nieostro, jest jakby rozstrojone, brakuje mu koordynacji i koncentracji, mowa staje się niewyraźna. W czasie snu ciało człowieka jakby się "rozdwaja". Ciało astralne dąży wówczas do uwolnienia się od ograniczającego je ciała fizycznego i pragnie zażyć chwili wytchnienia w wolnej przestrzeni, a gdy już tam przebywa zdarza się, że niektóre z przeżyć ulegają projekcji i są przenoszone do umysłu ciała fizycznego w postaci snów, które zazwyczaj mózg nieco zniekształca.

:shock: :shock: :shock:
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez KOREK 19 lut 2006, 11:01
"Promyczku! Pomyśl racjonalnie.. "-łatwo sie pisze...

Promyczku,doskonale wiem co czujesz.Niestety.Boze co by ci tu poradzic?Zwłaszcza,ze zostało tak niewiele czasu.Na te ataki panki w autobusach najlepszy byłby chyba jakis lek z grupy benzodiazepin/Afobam-potrzebna recepta/.Doskonale zdaje sobie sprawe,ze to bardzo ryzykowna porada.Ale biorac jakas mała dawke przez dwa tygodnie/tylko tyle ile trwa szkolenie/powinienas sobie jakos poradzic.0,25 na poł godzinki przed wyjsciem z domu...powinno pomoc.Mam nadzieje.Biorac taka dawke masz niewielkie szanse na uzaleznienie sie.No wiem,ze zaraz tu sie odezwie pare osob z "opiepszem" skierowanym w moja strone za takie porady.Byłoby bardzo szkoda gdybys nie poszła do tej pracy.Zwłaszcza,ze praca byłaby najlepsza psychoterapia dla Ciebie.

Nie wiem na ktora godzine masz te szkolenie.Ale moze jeszcze zdazysz z wizyta u lekarza rodzinnego.Przedstaw mu swoja sprawe.Moze Ci cos poradzi innego.

Mozna tez cos ziołowego.np.Validol/bez recepty/.Nawet 3 tabletki na raz na poł godziny przed wyjsciem.Ssane pod jezykiem powinny Cie troszke uspokoic.

A w czasie jazdy zajmij sie czyms....ogladaj jakies czasopisma kolorowe ,pisz sms-y.Rob cokolwiek...

Pozdrawiam i mam nadzieje,ze Ci sie uda.Łatwo nie bedzie,ale poradzisz sobie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez Dana 19 lut 2006, 11:16
Miałam problemy z dziąsłami w bardzo nerwowym okresie. Oczywi ście nerwica zmniejsza naszą odporność , więć wdać się mogą różne realne choroby. Cod o jamy ustnej, wiem, że to koszmar. Ale nie wymyślaj jakiś tragedii. Brak witaminy B, ogólna awitaminoza , a szczególnie paradentoza i kamień nazębny - oto przyczyny. Pozdrawiam
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez Dana 19 lut 2006, 11:20
hehe Dark, Atrucha, właśnie wtedy w LO dorwałam książkę o "wychodzeniu z ciała", zaczynało się od medytacji, potem jakiś mrowienia, do uczucia spadania. Ćwiczyłam całymi godzinami, uczucie spadania powracało potem samo, więc może coś w tym jest:))
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez Dana 19 lut 2006, 11:25
[quote="KOREK"]"Promyczku! Pomyśl racjonalnie.. "-łatwo sie pisze...

KOrek - sama mam te objawy, ale staram się racjonalizować, to przecież pomaga. Jeśli Promyczek "poradzi sobie" przez 2 tygodnie za pomocą benzo, to Twoim zdaniem, jak będzie sobie radziła dalej? Sama teraz mam ważne i trudne egzaminy do pracy ( lekcje próbne, oda razu na głęboką wodę itd. i mam benzo w domu, ale bym tego nie wzięła - bo jest to psychiczne przyzwyczajenie do tego, że poszło gładko po benzo, prowadzi wprost do uzależnienia).

A łatwo się nie mówi. Chodzi o to, by jakoś o własnych jednak siłach przetrwać pierwszy raz, potem jest już łatwiej.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez atrucha 19 lut 2006, 11:55
Zdecydowanie brak odporności. Kochana nerwica osłabia nasz organizm i efektem tego są rózne dolegliwości teoretycznie nie powiązane z układem nerwowym. Założę się,że zdecydowana większość forumowiczów potwierdzi to. Jeśli HIV dręczy Cię,to zrób test dla własnego spokoju..Myslę jednak,że nawet jeśli będziesz miał w rece wynik negatywny...będziesz się dopatrywał kolejnej choroby. Taka ta nerwica pomylona ;)
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez KOREK 19 lut 2006, 11:58
"Chodzi o to, by jakoś o własnych jednak siłach przetrwać pierwszy raz, potem jest już łatwiej"..........no jasne,ze masz racje.

Tylko co zrobic jak sie nie uda?

Rafiku ja z tym Afobamem wyjechałem tylko dlatego,ze mi bardzo ułatwiał zycie w takich sytuacjach w poczatkowym okresie.Napewno sa inne skuteczniejsze,bezpieczniejsze leki.Osobiscie ich nie brałem to sie nie odzywam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez atrucha 19 lut 2006, 12:26
Jeśli uważasz,ze nie poradzisz sobie bez wsparcia z zewnątrz..to przed wyjazdem połknij hydroxyzyne. Pewnie samo placebo pomogłoby.. Szkoda zaprzepaścić takiej szansy.. Pierwszy raz może być stresujący a potem będzie lepiej.. Trzymam kciuki.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Dana 19 lut 2006, 12:47
Wszystko pięknie i wspaniale, ale sami wiecie, że jak się człowiek przekona jak gładko poszło po leku już następuje lawina, zaczyna "zarzucać" przy kazdej niemal okazji. Człowiek to nie tytan. Sama mam obecnie ten problem. Bardzo stresujące egzaminy do pracy przede mną, a Effectin , choć go biorę , wcale nie tłumi naturalnych stresów ( tylko lęki), bardzo się chce wziąć Cloranxen, który mam w domu, tylko pytanie co potem? Mam więc to samo co Promyczek teraz. Tylko, że podchodzę do tego tak, że nie ma lepszego sprawdzianu niż właśnie ta sytuacja. Cóż, jeśli dostanę jakiś ataków - trudno, widocznie nie czas jeszcze na tę robotę. Jeśli przejdę przez to, satysfakcja będzie podwójna. Biorąc leki można się rozleniwić... Zero pracy nad sobą, tabletka na wszystko. Dla mnie to równia pochyła.

Dodam, że chodzi mi tutaj o wszystkie tabletki, nie tylko benzo. Zarzucanie ich przy każdym stresie ( bo do tego to prowadzi) rozleniwia. A jak długo można tak żyć? Osobiście biorę lek po to, by zacząć żyć. Zaczęłam. teraz reszta zależy ode mnie. Chcę go odstawić i żyć normalnie jak najszybciej. Ciągnać latami na lekarstwach to jest wyjście?
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez atrucha 19 lut 2006, 12:56
Dana! Wyrzuć wreszcie ten nieszczęsny Cloranxen. Nie będzie Cię kusił.. Sam Effectin jest zdecydowanie wystarczajacy. Nie można zupełnie pozbyć się lęku ze swojego życia. W końcu lęk jest nieodłączną częścią każdego z nas. Zdrowy człowiek ma lęki i obawy :D
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez reirei 19 lut 2006, 15:58
Łykasz tabletki? Chodzisz na terapie? Byłaś u lekarza? Rozpiera cie energia? nie śpisz po nocach?

A może to ty zabiłaś Kenedyego?

Melissoo ;) nie wiem jak ci już nie pomóc, więc zadecydowałem że przytoczę ci słowa pewnej przepięknej pieśni:
Kod: Zaznacz cały
Wstan, powiedz >nie jestem sam<
i nigdy wiecej juz nikt nie powie
sepie milosci....
Ja Jestem (ktory jestem)
panem swych snow
moich marzen i lekow
(cos tam cos tam) łez!!!


Pozdrowienia :mrgreen:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez Friday 19 lut 2006, 16:04
atrucha napisał(a):Zdecydowanie brak odporności. Kochana nerwica osłabia nasz organizm i efektem tego są rózne dolegliwości teoretycznie nie powiązane z układem nerwowym. Założę się,że zdecydowana większość forumowiczów potwierdzi to. Jeśli HIV dręczy Cię,to zrób test dla własnego spokoju..Myslę jednak,że nawet jeśli będziesz miał w rece wynik negatywny...będziesz się dopatrywał kolejnej choroby. Taka ta nerwica pomylona ;)


Taaa, to samo mówi mój psychiatra ;)

Dzięki :)
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: leniek644 i 29 gości

Przeskocz do