Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez cicha woda 17 lut 2006, 12:45
roccola napisał(a):a ja pomimo nerwów mam zawsze niskie ciśnienie :(

Ja też i to od paru lat kiedy jeszcze nie byłam chora. Jestem przez to ciągle zmęczona. Jak sobie z tym radzisz roccola?
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Nerwica, kobiety..., zyc mi sie nie chce

przez skaniusz 17 lut 2006, 12:52
Witam,
Mam 24 lata prawie i jeszcze nigdy nie bylem z kobieta. Co jest nie tak?
Za kazdym razem (wiele tego nie bylo) kiedy spotykam sie z dziewczyna dluzszy czas, to niby sie dobrze przy sobie czujemy, wiele rzeczy ze soba robimy, zawsze sie otawieramy przed soba mocno i ZAWSZE jest to tylko przyjazn! Zawsze tez kiedy zaczynam czuc, ze kobieta podoba mi sie i mowie jej o tym, otrzymuje odpowiedzi: - to jeszcze za wczesnie, - ja na razie odpoczywam od zwiazku, - ja sie boje mezczyzn, wole kobiety, - no co Ty, nie spodziewalam sie tego po Tobie!
/cenzura/ mac! Mam juz tego dosc! Staje sie frustratem. Nie widze sensu zycia. Mam dobra prace, rozne pasje, studiuje... Ale to wszystko nie ma sensu. Ja nie widze tego sensu. Przez to, oprocz nerwicy, drecza mnie chroniczne stany depresyjne. Tylko nie mowcie, ze ten sens trzeba odnalezc w sobie - ja to wiem, jestem juz z trzeci rok w terapii. Ale gdy po raz kolejny sobie to uswiadamiam, po raz kolejny pcham ten wozek zwany zyciem do przodu, po czym po raz kolejny dowiaduje sie:"jestes wspanialym mezczyzna, bardzo uczuciowym, takim, jakiego kobiety szukaja, ale... [jedna z odp. wyzej], to krece kolejny wezel na stryczku, ktory mam gdzies tam w glowie na razie.
Coraz bardziej boje sie odrzucenia, gdzyz za kazdym razem, gdy sie otworze jestem za to "karany". A z kazda kobieta wiaze sie bardzo mocno emocjonalnie, wydaje mi sie, ze to ta jedyna, itp. i "zerwanie" to dla mnie zawsze trzesienie mozgu.
Ostatnio przyszly mi do glowy dwie mysli. Pierwsza jest zwiazana z tym, ze co jakis czas zaczepiaja mnie geje. Moze skusic sie w koncu na ktoras z tych propozycji; to bylo by takie latwe; problem w tym, ze jestem heteroseksualny..., ale moze mi sie tylko tak wydaje (w ogole nie jestem seksualny, raczej masturbacyjny, jak na razie), a seks z mezczyzna brzydzi mnie, bo sie tak naprawde boje bliskosci ;)
Drugi pomysl, duzo realniejszy, to burdel. Stac mnie na to, takie miejsca istnieja od bardzo dawna, tak samo dlugo, jak ludzie, ktorzy musza milosc kupowac. Ja do nich naleze :(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 sty 2006, 14:46

Avatar użytkownika
przez cicha woda 17 lut 2006, 12:59
Nie musisz kupować miłości, myślę że prędzej czy później ją znajdziesz, mimo tego że może się to wydawać Tobie nierealne albo bardzo odległe. Poczytaj sobie kilka postów na forum, wiele nerwicowców ma problem ze znalezieniem drugiej połowy. Ja jestem w związku od roku, wcześniej byłam bardzo długo sama albo też trafiałam na wyjątkowo "dziwnych" ludzi. Wtedy rozwinęła się u mnie depresja, myślałam że już nic się nie zmieni i szukałam winy w sobie. Wszystko zmieniło się przed rokiem. Na Ciebie też przyjdzie czas, głowa do góry!
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez roccola 17 lut 2006, 13:01
Dokładnie tak ciągłe zmęczenie....jak sobie radze ..kawy parzone nie działają..teraz zarzywam efedryne to mnie pobudza..Kiedys przez to wieczne zmeczenie siegłam po amfe...i skończyło sie nerwicą :( Cicha wodo nie mam sposobu na zmeczenie zazwyczaj zmuszam sie do aktywności..raz mam lepsze dni raz gorsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez roccola 17 lut 2006, 13:05
Mysle ze czym bardziej Ci bedzie zalezec tym bedzie gorzej . Kobiety to wyczują..musisz bardziej wyluzować(wiem łatwo sie mówi) ale podobno tak to jest ze szczescie przychodzi kiedy go nie szukamy..Swoją droga ja lubie bardziej tajemniczych mężczyzn..zagadkowych nie lubie zbytniej wylewności..i całkowitego oddania faceta..Facet musi byc męski i nieodgadniony..Nie mów tym kobietą od razu co czujesz ze Ci sie podobają ..troche wiecej tajemniczosci...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez atrucha 17 lut 2006, 13:10
W 100% popieram cichą wodę! Przyjdzie czas i spotkasz właściwą osobę. Wiem,ze brzmi to jak banał :!: ale tak jest i już. Możesz tupać nogami,wyrywać sobie włosy z głowy (i nie wiadomo co tam jeszcze..).. Osobiście uważam,że burdel to kiepski pomysł. Potem całe życie będziesz wspominał : "Mój pierwszy raz..z ...." Nie sądzę,by Cię to podbudowało. Co to za sex z kimś dalekim emocjonalnie..? Zostań lepiej przy "robótkach ręcznych" ;)
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Dana 17 lut 2006, 13:30
Zgadzam się z Roccola. Całkowite oddanie mężczyzny, kiedy babka wie, co on czuje, widzi to i wie, że nie musi się starać , by go posiąść ( kobiety lubią zdobywać!) jest odstraszające. Trudno jest z pewnością uczuciowej osobie, jaką niewątpliwie jesteś grać .. ale nie chodzi o grę ( o udawanie zimnego mucho), a raczej o lekki dystans... Jest to zawsze potrzebne. Pomyśl, że gdy kobieta wisi na Tobie, oddaje Ci wszystko i zawsze, to też może się znudzić prawda? odrobina niepewności, starania się i wzajemnego zdobywania się przez obie strony buduje nastrój tajemniczości, którey ibntryguje. a on zaintrygowania do zakochania już tylko jeden krok.
Poza tym Czas. I inni mają rację . Wyobraź sobie, że mój facet też jest bardzo uczuciową , kochaną , oddaną osobą, która nie chciała chodzić do łóżka dla samego łózka, i był sam 3 lata, dlatego, że nie miał tej właściwej. Oddał się całkowicie pracy, ale spotkał mnie i teraz mówi, że warto było czekać, warto było "żyć w tej ascezie".. Ja też myślę, że warto.

Życzę Ci powodzenia. Główka do góry!
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez skaniusz 17 lut 2006, 13:38
Facet musi byc męski i nieodgadniony.


Meski to ja nie jestem i raczej juz to akceptuje natomiast nieodgadniony to najczesciej. Dlatego z kobieta na ktorej mi zalezy nie mam zamiaru niczego udawac, w koncu to jest BLISKA relacja. Zreszta probowalem tak robic, jak radzisz, kryc sie z emocjami, ale to byla masakra. Bo to jest wlanie moj odwieczny problem, ze nie mowie tego co czuje, walcze z tym, zeby sie otwierac, wiec nie moze byc w zamknieciu rozwiazania...
Zdaje sobie sprawe, ze w kobiecie szukam matki, ale nic na to nie poradze, ze wlasnej "nie mam" (choruje psychicznie). CZy sa kobiety, ktore chcialyby byc "matkami"??
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 sty 2006, 14:46

Avatar użytkownika
przez pawelek nie dam sie!!! 17 lut 2006, 13:41
Roccola dobrze mowi ....

Musisz byc twardszy , wiecej spontanicznosci , troche szalenstwa w zwiazku jest bardzo potrzebne. Zrob czasem cos nieoczekiwanego , zaskocz ja !

Wiem ze latwo pisac , ale zycze powodzenia .

PS> Z tymi peda... gejami to naprawde prawdziwa plaga - nie przypuszczalem ze tyle tego jest :shock:
... slaves with white collars. Advertising has us chasing cars and clothes, working jobs we hate so we can buy shit we don't need ...
Posty
26
Dołączył(a)
04 sty 2006, 17:10
Lokalizacja
Skad co ?

Re: Nerwica, kobiety..., zyc mi sie nie chce

przez janek 17 lut 2006, 13:43
skaniusz napisał(a):Witam,
Mam 24 lata prawie i jeszcze nigdy nie bylem z kobieta. Co jest nie tak?
Za kazdym razem (wiele tego nie bylo) kiedy spotykam sie z dziewczyna dluzszy czas, to niby sie dobrze przy sobie czujemy, wiele rzeczy ze soba robimy, zawsze sie otawieramy przed soba mocno i ZAWSZE jest to tylko przyjazn! Zawsze tez kiedy zaczynam czuc, ze kobieta podoba mi sie i mowie jej o tym, otrzymuje odpowiedzi: - to jeszcze za wczesnie, - ja na razie odpoczywam od zwiazku, - ja sie boje mezczyzn, wole kobiety, - no co Ty, nie spodziewalam sie tego po Tobie!
/cenzura/ mac! Mam juz tego dosc! Staje sie frustratem. Nie widze sensu zycia. Mam dobra prace, rozne pasje, studiuje... Ale to wszystko nie ma sensu. Ja nie widze tego sensu. Przez to, oprocz nerwicy, drecza mnie chroniczne stany depresyjne. Tylko nie mowcie, ze ten sens trzeba odnalezc w sobie - ja to wiem, jestem juz z trzeci rok w terapii. Ale gdy po raz kolejny sobie to uswiadamiam, po raz kolejny pcham ten wozek zwany zyciem do przodu, po czym po raz kolejny dowiaduje sie:"jestes wspanialym mezczyzna, bardzo uczuciowym, takim, jakiego kobiety szukaja, ale... [jedna z odp. wyzej], to krece kolejny wezel na stryczku, ktory mam gdzies tam w glowie na razie.
Coraz bardziej boje sie odrzucenia, gdzyz za kazdym razem, gdy sie otworze jestem za to "karany". A z kazda kobieta wiaze sie bardzo mocno emocjonalnie, wydaje mi sie, ze to ta jedyna, itp. i "zerwanie" to dla mnie zawsze trzesienie mozgu.
Ostatnio przyszly mi do glowy dwie mysli. Pierwsza jest zwiazana z tym, ze co jakis czas zaczepiaja mnie geje. Moze skusic sie w koncu na ktoras z tych propozycji; to bylo by takie latwe; problem w tym, ze jestem heteroseksualny..., ale moze mi sie tylko tak wydaje (w ogole nie jestem seksualny, raczej masturbacyjny, jak na razie), a seks z mezczyzna brzydzi mnie, bo sie tak naprawde boje bliskosci ;)
Drugi pomysl, duzo realniejszy, to burdel. Stac mnie na to, takie miejsca istnieja od bardzo dawna, tak samo dlugo, jak ludzie, ktorzy musza milosc kupowac. Ja do nich naleze :(


i skąd ja to znam... nigdy nie staraj się zrozumiec kobiet. Za późno to pojąłem - byłoby mi łatwiej. Chcą żebyś był uczuciowy, ale kiedy już tak jest nie podoba im się to itp itd... Oczywiście nie uogólniam, nie wszystkie panie pewnie takie są, nie miałeś szczęscia jeszcze trafić na odpowiednią dla siebie przedstawicielkę tej płci ale to nie znaczy że takowych nie ma.
a przechodząc do merituum...Milości nie kupisz, kupisz seks...a czy warto? – odpowiedz sobie sam, bo jestes nie głupi facet jak miewam. Odpowiem ci szczerze, z własnego doświadczenia – a wiedz, że i mnie dręczyły wiele lat rozterki podobne do Twoich – masz 24 lata – masz czas, masz jeszcze dużo czasu, więc nie poddawaj się jeszcze, od facetów broń Boze, a dom publiczny...hmm.. poczekaj, nie idź tam - warto czekać na prawdziwą miłość i spełnienie jej również w seksie, masz jeszcze czas - nawet jesli banalnie dla Ciebie to brzmi...ale kiedys wspomnisz te słowa. I mimo wszystko badź soba!! nie graj, nie działaj pod dyktando kobiety, nie badź taki jakiego Ciebie chcą inni - badź sobą..
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez Patrycja 17 lut 2006, 14:19
To jest moje najstraszniejsze uczucie. Towarzyszy mi ciągle. Męczy,torturuje i poniża. Czasem jest tak silne,tak bardzo się wstydzę,ze mam ochotę umrzeć. Dopada mnie prawie z kazdego powodu. wzieło się z tąd,że w dzieciństwie byłam bardzo ponizana,bita niekochana i nieakceptowana. odbija się to w kazdej dziedzinie mojego zycia. czuję się wszędzie niechciana,śmieszna i głupia. Jeden z uczestników forum napisał mi na pw,że piszę bzdury. Widzę,że przez niektóre osoby forum nie ma własciwości terapeutycznych. sczególnie przez osoby bez cienia empatii siedzace po czubek nosa w swoich problemach. przykro mi jak to przeczytałam,bo gdzies w głębi duszy i tak uwazam,że jestem do niczego. no ale staram się codziennie przekonywać siebie,że tak nie jest i że jestem wartosciową osobą. to ciężkie,bo przeszłosc ciagnie się za toba jak cień :(
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 17 lut 2006, 14:31
Skaniusz a moze poczekaj cierpliwie na tę właściwą osobę. Po co sie chcesz spieszyć? Nikt nie musi kupować miłości. Ona jest i sama przychodzi wtedy, kiedy się jej nie spodziewamy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

przeszlosc

przez kukubara 17 lut 2006, 14:35
przez ostatnie 10 lat bylam pewna ze pogodzilam sie z moim dziecinstwem i mlodoscia ze to co bylo odeszlo to nieprawda caly czas zyje w klamstwie ale stawie temu czola chocbym miala umrzec bede walczyc
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez roccola 17 lut 2006, 14:41
w małżeństwie wmawiałam ze wszystko jest ok ze wytrzymam z takim podłym mężczyzną...ze dam sobie z tym rade ze jestem silna...ze dla dobra dziecka...dla komfortu finansowego...Guzik..odeszłam i teraz musze umiec sobie przebaczyc wiele rzeczy nie usprawiedliwiac sie o nie przyznac do winy i WYBACZYC sobie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 45 gości

Przeskocz do