Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez agnes635 16 lut 2006, 13:00
Niby umiem sobie wybaczyć,ale mimo wszystko tak do końca nie potrafię wyzbyć się poczucia winy,wyrzutów sumienia. :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Avatar użytkownika
przez roccola 16 lut 2006, 13:06
agnes dlaczego nie mozesz sobie wybaczyc..>? co stoi na przeszkodzie..? Musisz sobie wybaczyc to duzy krok do uzdrowienia..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez agnes635 16 lut 2006, 13:15
Bo to nie jest takie proste.
Ja nie potrafię tak do końca się zrelaksować cały czas mam wrażenie,że coś powinnam zrobić(np.kolejny raz ułożyć ciuchy w szafie).Nawet siedząc teraz przed komputerem mam poczucie winy,że marnuję czas.
Sama nie potrafię dobrze tego wytłumaczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez roccola 16 lut 2006, 13:17
miałam podobnie Gotowałam obiad i miałam wyrzuty ze nie bawie sie z dzieckiem..jak sie bawiłam to wyrzuty ze nie sprzatam...i tak w kolko uwolniłam sie od tego..Wybaczyłam sobie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

znam to

przez kukubara 16 lut 2006, 13:51
malo tego ja nawet gdy sie kochalam z mezem to mialam poczucie winy,ze mi dobrze i zastanawialam sie czy zasluguje na orgazm .To dopiero jazda
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez krwawa_merry 16 lut 2006, 14:02
<hahaha> taaaaa jasne :!: :!: :!:

Już mi lepiej!!! troszke :D
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
11 lut 2006, 15:23
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez roccola 16 lut 2006, 14:54
czy zauwazyliscie jak burzliwe wewnetrzne dialogi ze soba przeprowadzamy kiedy nachodza nas jakies niepokoje..lęki..Ja czasem czuje sie bardzo zmęczona psychicznie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez noname 16 lut 2006, 17:08
roccola napisał(a):Noname no co ty kilka lat psychoz po odstawieniu ganji? OJJJ to mój były mąż pali juz 10 lat ...hm jak myslisz co ma w głowie?


Ehhh. Z obserwacji znajomych cpunow wynika, ze nie wszyscy tak maja. Uwazam nawet, ze mniejszosc.

Poprostu niektorzy sie rodza z genetycznymi predyspozycjami do choroby psychicznej. Marihuana czy amfetamina zadzialala w tym przypadku jak "katalizator" i uwolni chorobe, objawy sie stana sie bardziej widoczne itp.

Teraz do palaczy trawy: gdy bedziecie mieli schize, ze was obserwoja, wszyscy wiedza, ze jestescie nacpami, wszedzie widzicie policje to proponuje skonczyc z ta uzywka (dozywotnio lub na jakis dluuuzszy czas), bo moze sie okazac, ze fazy tego typu zaczna wystepowac na trzezwo :roll: ...

Na mnie tylko kodeina jako jedna z niewielu nie dziala schizujaco [pewnie inne opiaty tez, ale hery i morfiny nie bede probowal], co nie znaczy, ze namawiam do jej uzywania!!! Wlasnie sobie siedze po ~135mg i jest milo :roll: ...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 lut 2006, 22:10

przez reirei 16 lut 2006, 17:15
roccola napisał(a):A ja wzięłam wczoraj efedryne.
Skąd ty ją dostałaś??? Ja też chce :lol: :lol:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez noname 16 lut 2006, 17:19
reirei napisał(a):
roccola napisał(a):A ja wzięłam wczoraj efedryne.
Skąd ty ją dostałaś??? Ja też chce :lol: :lol:


Tussipect w tabletkach. W aptece bez recepty. Nie polecam!!! Szkodzi na serce gorzej niz amfa (na psychike mniej).

Jesli sie chcesz nim odchudzac to wiedz, ze:

Jak odstawisz to bedzie efekt-yoyo, nabierzesz znowu kilogramow z nadwyzka... :roll:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 lut 2006, 22:10

Czy to może być nerwica??

przez Sylwia 16 lut 2006, 18:38
Witam!
Jestem 32 letnią kobietą, o zdawałoby się, bardzo pogodnym usposobieniu. Mam pewnien problem, z którym nie bardzo potrafię sobie poradzić. Od jakiegoś roku mam pewne problemy natury zdrowotnej. Jakoś na początku grudnia 2004 roku dostałam dziwnego ataku duszności, bolały mnie plecy i w klatce piersiowej. Trwało to chyba ze dwa tygodnie, aż wreszcie sytuacja mnie zaczęła przerastać, a kłopoty z oddychaniem pogłębiać i w końcu zmobilizowałam się pójść do lekarza. Ten zaczął od badań podstawowych typu morfologia, mocz i prześwietlenie klatki piersiowej. Po otrzymaniu wszystkich wyników okazało się, że właściwie prawie do niczego się nie można przyczepić prócz skazy w postaci niewielkiego zarysu przewlekłego zapalenia oskrzeli na prześwitleniu. Od razu dostałam jakieś leki typu Singular, Serevent-Dysk itp. Ponadto wyszło mi niewielkie skrzywienie boczne kręgosłupa w odcinku piersiowym. No i zostałam skierowana na rehabilitację, tj.: magnetronic i jakieś tam jeszcze inne zabiegi. Objawy po pewnym czasie ustały z tym, że właściwie to nie wiem czy po lekach czy po zabiegach rehabilitacyjnych. Niestety moje szczęście trwało do stycznia tegoż roku. Znowu pojawiły się te same objawy z nowymi, dotąd mi nie znanymi jak.: wewnętrzne drżenie organizmu, trudności z przełykaniem ( jakby mi coś stało w przełyku) do tego lekkie drętwienie języka jak przy oparzeniu. Na początku stwierdziłam, że może znowu moje skrzywienie kregosłupa dało znak o sobie i przewlekłe zapalenie oskrzeli, więc na początek zapisałam sie na masaże. Ale objawy wcale nie ustąpiły pojawiły się lekkie mdłości i momentami brak łaknienia (co w moim przypadku akurat mnie nie zmartwiło), jednak z chwilą gdy zaczęłam miec problemy z koncentracją, lekkie zawroty głowy (a właściwie jakby mi świat pulsował przed oczami) oraz po kilku omdleniach zaczęłam się poważnie martwić. Tym bardziej, że sprawiło to trudności moim wpółpracownikom w pracy i mnie samej oczywiście. Byłam u lekarza, który nie bardzo zgodził się z diagnozą poprzedniego i stwierdził, że w zasadzie niedoleczone przeziębienia także mogły pozostawić ślad w postaci wyżej opisanego na zdjęciu RTG i to raczej nie było powodem mojego dziwnego samopoczucia. Stwierdził, że to mogą być problemy związane z nerwicą psychosomatyczną. Dostałam jakieś leki o ile się nie mylę Atarax czy jakoś tak to się nazywa, ale zamiast lepiej jest jeszcze gorzej bo mam w dodatku problemy ze snem i jakieś dziwne lęki. Czy po podaniu przeze mnie objawów można stwierdzić co mi jest tak na prawdę i w dodatku, który z lekarzy się pomylił?? Prosze bardzo o jakieś wskazówki, co mam robić bo zaczeło mi to poważnie przeszkadzać w życiu codziennym a w szczególności zawodowym.
Pozdarwiam Sylwia
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
16 lut 2006, 12:45

przez drań 16 lut 2006, 18:52
Witaj na forum Sylwio :)
Od jakiego czasy bierzesz te leki?
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez atrucha 16 lut 2006, 19:04
Objawy mogą sugerować też nerwicę. W sumie są typowe.. Myślę jednak,że nikt na forum nie postawi takiej diagnozy (innej tez nie). Sugerowałabym wizytę u dobrego psychiatry.


Ps. Moja znajoma podobnie z kręgosłupem miała. W efekcie zdiagnozowano nerwicę :?
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez reirei 16 lut 2006, 19:14
noname napisał(a):Jak odstawisz to bedzie efekt-yoyo, nabierzesz znowu kilogramow z nadwyzka... :roll:
Kto tu mówi o odchudzaniu?? ;)

noname napisał(a):Tussipect w tabletkach. W aptece bez recepty.
łee, ja myślałem że czysta
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 8 gości

Przeskocz do