Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Mam pytanie?

przez reirei 10 lut 2006, 23:50
Don Pablo napisał(a):nic z tego nie bedzie co ja mam zrobic dotego jescze ta fobia społeczna :(
A tam, co ty gadasz :lol: :lol: :lol: Dasz rade, tylko musisz być wyluzowany. Podbijasz i mówisz : Hi! Im looser from Poland... Będzie dobrze 8)
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez ela 10 lut 2006, 23:54
Korek!!!
Co to jest PW .Pytanie straszne ale ja jestem kompletnie zielona w tych tematach Dzieki z gory za odpowiedz!! :oops:
ela
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 lut 2006, 01:45

przez drań 10 lut 2006, 23:57
PW- prywatna wiadomość ;)
Pozdrawiam
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez ela 11 lut 2006, 00:38
Czesc Draniu!
Tak sie domyslam, ze prywatna wiadomosc ale gdzie
mam to szukac?I w jaki soposob ? Dzieki za pomoc
ela
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 lut 2006, 01:45

przez drań 11 lut 2006, 00:42
ela napisał(a):Czesc Draniu!
Tak sie domyslam, ze prywatna wiadomosc ale gdzie
mam to szukac?I w jaki soposob ? Dzieki za pomoc


Witaj Elu :)

Na dole u każdego użytkownika jest kilka form kontaktu email, gg no i wlasnie pw ;)

Pozdrawiam
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Pomóżcie prosze!!!!

Avatar użytkownika
przez Marzena 11 lut 2006, 16:57
Tak jak juz wczesniej opisywałam mam tokscyczna matke i powoli mam juz dosc nie wiem czy to ja mam im sie usunac z życia na to chyba wychodzi bo nie daje sobie już rady.Z dnia na dzien czuje sie gorzej czuje jaka jestem zestresowana aż we mnie wszystko sie gotuje i wybucham płaczem.Zastanawiam sie jak to wam opisac w skrucie o ile się da.kłopopt 1:wszyscy znajomi i rodzina zadaje głupie pytania dlaczego nie pracuje? 2:Mam chorego ojca na raka,matka się przewróciła i stukła ramię(ale do lekarza nie pójdzie ) 3:w domu oczekuje ode mnie i meza wszystkiego a jak czegos nie chcemy zrobic po jej mysli to chodzi i marudzi . I wszyscy tak w koło w tym domu, jak nie może maż ich gdzies zaieść to wielki dramat w domu i obrażenie że my ich nie możemy gdzieś zawieść potem wchodzi temat z ust mojej matki brat który mieszka za scianą z swoją rodziną cytuje(a może by nas Sławek zawiózł jak ONI NIE CHCĄ i blablanie pod nosem i tak jest za kazdym razem.Nie raz słyszę jak nas obgadują zaczynają mi nerwy puszczac.Każdego ranka jak mam zobaczyc twarz mojej matki i słowa z jej ust to nie chce mi sie z łóżka wstawać.Wiecie jak kazdy poranek i reszta dnia z moja matka wyglada?Czesc mamo!o jezu jak ojciec jest chory,co za rok paskudny,ty jeszcze tez chora no i ja sie potukłam itd.ja wychodze bo juz mi niedobrze.Kolejne spotkanie z moja matka w kuchni nic nie mowie do niej a ona ałaaaaa,hhhhhhmmmm,co za życie,ojeju a mlaskania jej juz nie umiem nasladaowac i tak wyglada kazde starcie z moja matką.Dzis mam taki kryzys ze na mysl przyszło mi nawcinac sie tablet bo ja jakos straciłam sens bo tak naprawde nie mam szans sie od tej tokscycznej kobiety uwolnic.Nawet nie mam sił aby wam tu wszystko opisać jedyne co moge powiedziec to to ze czuje siee kipsko i wolę umrzec niz spedzic reszte życia w tym domu to mnie wykancza nie mam finansów ani szansy u nikogo innego mieszkac mam tego dosycccccc ja juz nie moge,naprawde pa!
Pozwólcie mi życ!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
31 gru 2005, 22:24

przez ela 11 lut 2006, 17:25
Marzenko!!!!!!!!!!!
Nie wiem ile masz lat ale juz chyba weszlas w dorosle zycie bo o ile zrozumailam to masz meza.Jestes przedstawicielka tysiece i to grubych tysiecy ludzi w Polsce ,ktorzy zmuszeni sa mieszkac z rodzicami.Nigdy tego sama nie przezylam wiec tylko teoretyczne moga byc moje rozwazania.Ale mama tez mialam przeciez zwroc uwage ze owie mialam bo juz nie ma jej.Stanle chyba w obronie Twojej mamy.Bo tak pomysl.Moze ona tez wolalaby byc na starosc sama bez doroslych dzieci.One jest wiecej zmeczona zyciem i sytuacja jaka ma.Moze potrzebuje dzis ona pd Ciebie jak Ty kiedys potrzebowalas jej wsparcia i przytulania ,Czasem dobrze jest spojrzec z boku na swoja sytuacje.Wzajemne wykanczanie sie nic nie da.Ona na pewno tez czuje zal o wszystko co nie wyszlo w jej zyciu a ze jestes obok to przekazuje na codzien do Ciebie.Te mamay nasze to tez po prostu ludzie i maja prawo nas denerwowac.Moze Marzenko zmien taktyke.Moze zacznij dzien tak jak Ty bys chciala zeby mama zaczela.Moze badz albo chociaz sprobuj byc jej kochana corka ,przytul,wyslychaj w spokoju jej narzekania no bo i komu ona moze sie wygadac.Przeciez na pewno dawno temu kochalas swoja mame (bo czytajac tekst jest sama nienawisc)Przypomnij sobie jak to bylo i spojrz na swoja mame troche innaczej.To Ty jestes jednak w dalszym ciagu u niej w domu Musisz to zrozumiec bez zadnej zlosci no A NAPEWNO JUZ OKROPNYCH CZARNYCH POMYSLOW .Gdybysmy umieli akceptowac wiecej rzeczy zycie byloby inne,A najwazniejsze zajmij sie swoim zyciem tak zebys gdzies z tej szarej i nieprzyjemnej rzeczywistosci miala chociaz codziennie 10 min. swojego zadawolenia,Wiesz ja tak bardzo chialabym przytulic sie do mojej may a juz jest za pozno a tez bywalo roznie u nas.Wiec kochanie jak to sie mowi glowa muru----ale rozowe okulary nie zaszkodza trzymaj sie i mam nadzieje ze odpowiesz Pa
ela
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 lut 2006, 01:45

jaka roznica

przez kukubara 11 lut 2006, 19:32
Witam moze ktos mi pomoze?/ jaka jest roznica pomiedzy depresja a nerwica lekowa lekarz stwierdzil u mnie depresje ale czuje ze bardziej moje objawy pasuja do nerwicy lekowej czy jest sposob abym mogla sie dowiedziec?
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez KOREK 11 lut 2006, 19:39
Depresja i nerwica (obecnie nazywana zaburzeniem lękowym) to dwa różne rozpoznania. Depresja jest stanem przeżywania smutku, apatii, niemożności cieszenia się. Towarzyszy jej utrata zainteresowań, wyczerpanie energetyczne, unikanie kontaktów z ludźmi, obniżone poczucie własnej wartości, trudność w podejmowaniu decyzji. Często pojawiają się: bezsenność, wzrost lub spadek apetytu, obniżenie libido. Dokuczliwym objawem jest odczuwany z różnym nasileniem niepokój. Zwykle występuje też lęk, czasem w postaci objawów ulokowanych w ciele (drętwienie palców, zawroty głowy, dolegliwości bólowe, kołatania serca, stałe napięcie mięśniowe). Te właśnie symptomy są charakterystyczne dla nerwicy, stąd być może trudność w rozróżnieniu tych dwóch zaburzeń. Nerwica (zaburzenie lękowe) to kategoria diagnostyczna obejmująca stany, w których podstawowym, dominującym objawem jest lęk. Może on występować w postaci napadowej (napady lęku panicznego) lub pod postacią lęku uogólnionego (stan permanentnie odczuwanego lęku). Ponadto nerwica może przybierać szczególną postać - np. nerwica natręctw, nerwica hipochondryczna. Przeżywaniu lęku może towarzyszyć obniżony nastrój. Jeśli lekarz stwierdza u pacjenta jednocześnie obecne w równym stopniu objawy lękowe i depresyjne - rozpoznaje zaburzenie depresyjno - lękowe mieszane (dawniej nerwica depresyjna lub depresja nerwicowa).
P.S.Czasami trzeba-kopiuj,wklej.... :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Jak tam jest ?

przez juradj 11 lut 2006, 20:12
Chciałem zadac pytanie. Poniewaz w piatek bede miał wizyte u psychologa chciałem zapytac jak to wyglada, czy ktos z was juz tam był, czego mniej wiecej mam sie tam spodziewac. Z gory dziekuje za odpowiedzi
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
01 gru 2005, 23:23

Avatar użytkownika
przez Tygryska 11 lut 2006, 20:18
Byłam i to nie raz :D
Nie ma czego sie obawiać.
Trudno cos konkretnie powiedziec, nie ma jakiejs reguły. To poprostu rozmowa.Rozmowa o twoich problemach.
Na pewno nic strasznego a wrecz preciwnie czesto dodaje sił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Pitia 11 lut 2006, 21:00
to jeden z najlepszych pomysłów iść do psychologa ja akurat chodzę i nie widzę w tym nic nienormalnego wręcz odwrotnie. Od roku biorę leki które są drogie ale skutek jest mizerny no w jakiś sposób na pewno pomagają ale ja bardziej wolę psychologa i wierzę w to,że kiedyś się wyleczę.
Będę próbował treningu Jacobsona i treningu autogennego Schultza w które bardzo wierzę ale nic prawie o nich nie wiem.Tak więc nerwicowcy głowa do góry wyleczymy się z tej PASKUDY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
11 lut 2006, 19:32
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Mada 11 lut 2006, 21:02
Pierwsza wizyta jest nijaka, mozesz nawet pomyslec ze chodzenie do psychologa jest bezsensu... w miare czasu, kiedy bedzie wiedzial wiecej o Tobie zacznie Ci pomagac. Na poczatku chce sie dowiedziec jak wygladalo Twoje zycie do tej pory.
3 tygodnie po tym jak zaczelam miec ataki zaczelam chodzic do psychologa, mam sesje co tydzien (45minut) od 4 miesiecy, z dwoma, 3 tygodniowymi przerwami. Czuje sie lepiej na jakis czas po kazdej wizycie. Psycholog pomaga Ci lepiej zrozumiec siebie i to co sie z TOba dzieje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

przez juradj 11 lut 2006, 23:30
Nie boje sie isc do psychologa i nie odczuwam zadnego strachu przed ta wizyta, wrecz przeciwnie, jestem swiadomy tego ze mi pomoze.Ale dziekuje, ze podzieliłyscie siewlasnymi doswiadczeniami.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
01 gru 2005, 23:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do