Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Magda-27 09 lut 2006, 12:03
No więc opowiadam... Było nas tylko 4 osoby: 3 babki i 1 facet. Na początku trochę sztywno bo nikt się nie znał, ale jakoś się rozkręciliśmy i już nawet zdecydowaliśmy mówić sobie po imieniu :D . Każdy opowiedział coś o sobie, jak zaczęła się nerwica, czego spodziewamy się po terapii itp. Na pierwszy rzut przerobiliśy życiorys jednej kobiety i po tym co usłyszałam doszłam do wniosku że moje problemy to pestka w porównaniu z jej problemami. Nie dosyć, że ma nerwicę to jeszcze choruje od ponad 20 lat na bardzo rzadką chorobę mięśni :cry: . Ogólnie było bardzo miło i nawet nie wiem kiedy przeleciały te 2 godziny. Teraz już wiem, że nie było się czego bać i pewnie żałowałabym gdybym tam nie pojechała. Ludzie byli naprawde super i mam nadzieję, że każde spotkanie będzie mnie tak podnosiło na duchu. Ogólnie jestem bardzo zadowolona i pozytywnie nastawiona. Oby tak dalej......
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez KOREK 09 lut 2006, 12:07
Oby tak dalej.... :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez Różyczka 09 lut 2006, 12:33
Jego dziadek umarł miesiąc temu.Mój przyjaciel był z nim mocno związany,ale nie podejzewałam,ze aż tak mocno, żeby rozpaczać po jego śmierci.To trwa i trwa,już sama nie wiem co mam robić, a bardzo zależy mi na Jego szczęściu:(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 gru 2005, 22:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez innge 09 lut 2006, 12:42
Magda-27 napisał(a):No więc opowiadam... Było nas tylko 4 osoby: 3 babki i 1 facet. Ogólnie było bardzo miło i nawet nie wiem kiedy przeleciały te 2 godziny. Teraz już wiem, że nie było się czego bać i pewnie żałowałabym gdybym tam nie pojechała. Ludzie byli naprawde super i mam nadzieję, że każde spotkanie będzie mnie tak podnosiło na duchu. Ogólnie jestem bardzo zadowolona i pozytywnie nastawiona. Oby tak dalej......


Magda-27 milo slyszec, ze trafilas na grupe, ktora ci odpowiada :D moze to, ze jest was tylko 4 osoby bedzie lepsze dla kazdego z osobna ;)
pozdrawiam
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez cicha woda 09 lut 2006, 12:53
Bardzo się cieszę Magdo że grupa Tobie odpowiada.
Ja chodzę na terapię grupową do DDA, jest nas trochę więcej a całe spotkanie trwa półtorej godziny. Zawsze tak mi szybko mija że czuję jakbym tam siedziała zaledwie pół godziny.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez KOREK 09 lut 2006, 12:54
To chyba całkowicie naturalna reakcja po utracie bliskiej osoby.O zadnej depresji/czyli chorobie/ narazie nie moze byc mowy.Daj mu jeszcze troche czasu.W koncu dojdzie do siebie po tak ciezkim przezyciu.Rozyczko w tych sprawach czas jest najlepszym lekarstwem i najlepiej goi rany.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Nerwica?

przez Anatol 09 lut 2006, 13:03
Witajcie!
Od dwóch miesięcy mam następujące objawy:
Ból w klatce piersiowej, a właściwie taki ucisk, promieniujący do szyi. Ucisk szyi gardła. Ponadto zaczęły mi drętwieć dwa palce lewej ręki (mały i serdeczny).
Ból pleców , brzucha, mięśni, częste posiedzenia w wc. Ogólnie złe
samopoczucie. Sypiam jednak bardzo dobrze, nie mam kłopotów z zasypianiem i
snem.
Ostatni czas to wiele stresów wywołanych pracą a nede wszystko panicznym strachem przed urojonymi chorobami. Im dłużej siedziałem przed komputerem i czytałem o objawach różnych chorób tym więcej znajdowałem ich u siebie.
Dodam, że nigdy wcześniej nie chorowałem. Nie wiem co to antybiotyk, od 20 lat nie byłem u lekarza. W chwilach relaksu te objawy zanikają.
Czy powinienem iść z tym do lekarza, czy można jakoś nad tym zapanować domowymi sposobami (nerwosol, melisa, magnez, wit.B...?).
Byłbym wdzięczny za wszelkie wypowiedzi.
Co ten stres może wyprawiać z ludźmi!!!
Pozdrawiam wszystkich!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 lut 2006, 13:00

Avatar użytkownika
przez KOREK 09 lut 2006, 13:10
No jasne ze sie mozesz"leczyc"domowymi sposobami:melisa,nerwosol,deprim,persen,hova,validol,magnez,wit B...A po kilku miesiacach lub latach takiego leczenia i tak pojdziesz do lekarza.Wiec lepiej idz od razu.Dobrze jest uczyc sie na błedach,ale najlepiej ...cudzych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez agnes635 09 lut 2006, 13:16
Witaj Anatolu :)
Jak najbardziej zgadzam się z Koreczkiem.Po co się męczyć,szarpać z samym sobą,odwlekanie wizyty u lekarza to błąd-wiem coś o tym.
A my będziemy Cię wspierać jak potrafimy najlepiej. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Avatar użytkownika
przez bibi 09 lut 2006, 13:25
tak się cieszę:D :*:*
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez bibi 09 lut 2006, 13:25
Witaj Anatolu !:D:D:D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez paula 09 lut 2006, 13:28
Ja myśle, że te objawy to pewnie wina stresu, piszesz, że gdy jestes zrelaksowany te objawy znikają. Dla pewnosci powinieneś sobie zrobic podstawowe badania. A gdy dalej bedziesz sie denerwował i miał lęki, również o swoje zdrowie to powinieneś skonsutowac sie z psychologiem!

Pozdrawiam! Wiedz, że nie jesteś osamotniony w swoich problemach! :)

PS. Nie stawiaj sobie sam diagnozy po przeczytaniu artykułów w internecie, bo niepotrzebnie sie nakrecasz! Uwierz mi, sama to przechodziłam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez paula 09 lut 2006, 13:35
Super! Widzisz Magdo nie było tak źle! Cieszę sie , że jesteś zadowolona z tego spotkania. Każde kolejne bedzie nastepnym krokiem ku wyzdrowieniu! Trzymam kciuki!

:lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez Tygryska 09 lut 2006, 13:37
:D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do