Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez mysia 05 paź 2005, 16:46
Dzieciństwo ma na nas bardzo duży wpływ.Moi rodzice roztali sie jak miałam 3 latka a potem było coraz gorzej.Moja mama miała wielu męszczyzn,mało co sie mnš zajmowała.Była alkocholiczkš i całš wine za wszystko zwalała na mnie.Pół roku temu zmarła...poprostu sie zapiła.Do dzisiaj nie moge sobie wybaczyć że jej nie pomogłam że nie zrobiłam czegoœ żeby nie piła.Przed œmierciš miesišc leżała w szpitalu ja codziennie do niej jeŸdziłam i widziałam jš w coraz gorszym stanie.Poprostu od tej pory nie tkne więcej alkocholu bo widze co on robi z ludzi.Pod koniec było tragicznie a ja często mam przed oczami jš w takim stanie...coœ strasznego.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 wrz 2005, 15:00

przez Patiz 05 paź 2005, 21:46
Ja natomiast miałam wspaniałe dzieciństwo,niestety jak tylko dorosłam moj ojciec wymienił mamę na nowszy model pozostawiajšc mame bez œrodków do życia i zrzucajšc na mnie odpowiedzialnosc za mamę .Było nam wtedy naprawde cięzko i byc moze z tad moja nerwica.Jak widac łšczš nas poza nerwica mało przyjemne przeżycia rodzinne i pewnie w nich trzeba upatrywać
przyczyn naszej choroby.Ja mam jeszcze problem jeœli chodzi o moje uczucia do ojca wyrzadzil mi wiele krzywdy jest wyrachowanym tyranem ale mimo ze to wiem w głebi duszy to cišgle go idealizuje i szukam jego ajkceptacji,jest mi z tym dodatkowo ciezko.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 wrz 2005, 13:35

przez asia.g 05 paź 2005, 23:46
Jeżeli nachodzš mnie lęki to takie, że umrę na zawal serca. Często odczuwam ból w okolicach serca. Ponadto ostatnio zachorowałam na zapalenie płuc i myœlę czy to czasami nie jest pierwszy objaw raka płuc. Lęki nie sš tylko zwišzane z moim zdrowiem a także ze zdrowiem moich najbliższych. Ponadto odczuwam lęk "przed lękiem" tzn. boję się już na zapas moich przyszłych ataków.
asia.g
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez MadziaSlodka 06 paź 2005, 00:35
Mam pytanko takie troszke krepujace ale w koncu jestesmny tu po to zeby sobie pomagac :D Wiec chodzi o to ze mam straszny problem z nadmierna potliwoscia :cry: Po prostu nic na mnie nie dziala - zaden antyperspirant mi nie pomaga :cry: Ktos juz na forum wspomnial o tym problemie ale bez echa! Prosze poradzcie co robic??? Nawet nie moge podniesc reki do gory bo bluzka ma brzydkie plamy :cry: :( :cry:
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
08 wrz 2005, 20:33

pomagaja !

przez karolina 06 paź 2005, 16:44
lady speed stic jest bardzo dobra ale ta w zelu.radze ci zgolic wlosy pod pachami ,jak golisz ok.natluscic skore kremem z cytrosuw lub tonikiem.i uzyc dezydorantu z pudrem w kulkach nie dzialaja tak dobrze,i nie ubierac sie za goraca dac skorze odychac!
karolina
Offline

przez Gość 06 paź 2005, 17:23
na pocenie sie najlepszy jest antydral, to jest lekarsto na nadmierna potliwosc i mozna kupic go w aptece, kosztuje 13 zl i jest skuteczny w 100 procentach, sama wiem, bo pocilam sie tak ze nic nie pomagalo, pozdrl
Gość
Offline

przez Gość 06 paź 2005, 17:23
ANTIDRAL - sorry, poprawna nazwa to ANTIDRAL , JEST SUPER ,POZDR.
Gość
Offline

najgorsze cierpienie czlowieka

przez XYZ 06 paź 2005, 21:03
Stoje na uczelni wsrod ludi-nie ma z kim pogadac. wydaje ie ze o jakichs bzdetach wciac gadaja. a ja sam, strasznie sie stresuje bo pewnie wygladam na nienormalnego...widze krzywe spojrzenia...mam ochote uciec stamtad...ciagle odczuwam silne napiecie, niepokoj, strach przed ludzmi. w czasie rozmowy nie ptrafie sie wyluzowac. mam tak od kilku lat, to zrujnowalo mi zycie, kiedys bylem zupelnie inny. teraz z nikim nie potrafie nawiazac kontaktu:( mam tego dosc...do tego zyje w bardzo nie tolerancyjnym srodowisku...co mam robic? ma ktos pomysl? jak pojde do psychiatry to wszyscy wezma mnie za swira:/ zniklo dawne szczesliwe zycie....
XYZ
Offline

przez Gość 06 paź 2005, 22:25
Zgadzam się z Madziš
Gość
Offline

przez Patiz 06 paź 2005, 22:27
Mysle ze nikt nie musi wiedzieć ze pojdziesz do psychiatry,pozatym możesz sprobowac isc do psychologa to zawsze lepiej brzmi.Powodzenia
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 wrz 2005, 13:35

przez Patiz 06 paź 2005, 22:37
rozumiem twoje leki u mnie czasem pojawia sie przerazliwy lek przed tym ze moi rodzice lub mój chłopak kiedyœ umrš ,a "jazdy "z sercem mniałam na poczštku nerwicy ale zrobiłam badania i oczywiscie wszystko ok i ten strach minšł teraz jestem na etapie strachu o raka płuc,ale pomaga mi wmawianiw sobie ze to tylko moja wyobrażnia,sprobuj moze tobie tez to pomoze
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 wrz 2005, 13:35

przez Gość 06 paź 2005, 22:43
hej anique! i juz Cie lubie:) pod pewnymi wzgledami jestesmy wszyscy wyjatkowi! inni maja latwo, bez zadnych zmartwien i problemow. my walczymy ze swoimi slabosciami...nawet najmniejsze postepy daja nam radosc, cieszmy sie nimi! to co sie osiagnie z wielkim trudem bardziej sie doceni. czasem zdaje sie ze nie ma juz ratunku a tu z nienacka przychodzi poprawa, nadzieja...mysle ze nie ma ludzi bardziej i mniej wartosciowych. kazdy z nas jest wyjatkowy i powinien znalezc w sobie te zdolnosci ktorych nie posiadaja inni! gdy ktos Ci powie ze jestes inna, mozez byc pewna ze nie masz najmniejszego powodu by czuc sie gorsza od innych, zapewniam! wiele ludzi maskuje swoje wady i problemy i dlatego na pierwszy rzut oka wydaja nam sie "lepsi" od nas...POzdROwiSAka
Gość
Offline

Avatar użytkownika
przez Picasso 06 paź 2005, 22:46
to ja Picasso:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
06 paź 2005, 22:24
Lokalizacja
Polska:)

przez MadziaSlodka 06 paź 2005, 23:39
Aha wielkie dzieki mam nadzieje ze mi tez pomoze:-) Pozdrawiam
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
08 wrz 2005, 20:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do