Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Moje objawy, co to może być?

Avatar użytkownika
przez cicha woda 03 lut 2006, 22:53
noname napisał(a): Ostatnio deż doszedł problem z trudnościami w zasypaniu oraz ogólne pogorszenie samopoczucia, cały czas chodzę zdołowany.

To może być depresja.
Dobrze że zdecydowałeś się na psychiatrę.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez KOREK 03 lut 2006, 22:57
Nerwica depresyjna.Chyba....Kazdy sie boi pierwszej wizyty-to juz chyba norma.Bedzie OK.Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez noname 03 lut 2006, 23:01
Dzięki za odpowiedzi! Ja się psychiatry nie boję, boję się, że mnie właściwie nie zdiagnozuje. Problem w tym, że ludzie nie rozumieją, że niektórzy ludzie wymagają takiej choroby. Jak powiedziałem matce o moich problemach to zbaraniała, myślała, że udaję chorobę aby dostać kategorię D na WKU. A był to troche mój błąd bo powiedziałem jej po dłuuugim czasie.[/img]
Ostatnio edytowano 03 lut 2006, 23:02 przez noname, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 lut 2006, 22:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez bibi 03 lut 2006, 23:02
dokładnie!!
będzie dobrze. nie denerwuj się.
dobry psychiatra jest świetną osobą.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez beren 04 lut 2006, 01:47
mój pierwszy post :)
moment w którym wpadłem w to bagno pamiętam dobrze, chociaż było to 5 lat temu. Teraz dopiero zrozumiałem co to jest, nie miałem pojęcia co się ze mną dzieje. Napisałem mature, wszystko się skończyło, nadszedł czas egzaminów wstępnych na studia...jednego dnia przygotowywałem się do egzaminów i nagle uświadomiłem sobie że tego jest taaak dużo, że nie naucze się i wtedy ogarnął mnie paraliżujący strach, walczyłem z całych sił było to dla mie tak ważne, że udało się na jakiś czas przełamać to cholerne cierpienie. Potem już zawsze byłem "przestraszony" ale większe ataki miałem dopiero dwa lata później w wakacje i po mononukleozie. Od nowa narodziłem się, gdy spotkałem Anie :) .Wiem teraz, że zawsze we mnie ta choroba siedziała, tylko nie było to w takim stopniu żebym podjął jakiekolwiek kroki, miałem notoryczne bóle brzucha. Trzeba zrozumieć swoje potrzeby i zadbać o siebie, o to co dla mnie ważne, uregulować swój sposób życia, znaleść sobie pasję, zająć czymś co zawsze sprawiało przyjemność
Ostatnio edytowano 04 lut 2006, 02:43 przez beren, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 lut 2006, 21:52

Avatar użytkownika
przez KOREK 04 lut 2006, 02:09
Witaj beren."Trzeba zrozumiec swoje potrzeby i zadbac o siebie...."Swieta prawda.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez beren 04 lut 2006, 02:11
witam Małgosiu
chciałem dodać, że już zaczęłaś sobie pomagać pisząc na tym forum, mnie pomaga każde uzewnętrznienie swoich uczuć
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 lut 2006, 21:52

Avatar użytkownika
przez bibi 04 lut 2006, 09:11
witaj beren!
bliskie sa mi słowa -"znaleść pasje"
ona naprawdę wiele pomaga
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Re: Moje objawy, co to może być?

Avatar użytkownika
przez innge 04 lut 2006, 09:21
noname napisał(a):Zaczne od tego, że jestem strasznie podejżliwy, ktoś się uśmiechnie to jestem pewien, że się ze mnie wyśmiewa, tak samo gdy na ulicy usłyszę, że ktoś się śmieje, wydaje mi się, że ze mnie (niskie poczucie własnej wartości). Jak mi ktoś naubliża to biore sobie to głęboko do serca i rozmyslam nad tym non stop mimo, że nie chcę, "samo się myśli".
Oprócz tego cały czas czuje się w samym centrum uwagi


tak, ja mam to samo... jesli z kims bylam, potem pytam czesto: czy oni ze mnie sie smiali :roll: ... teoretycznie wiem, ze najprawdopodobniej nie... ale nie dowierzam :( jesli ktos zadaje pytanie grupie mam wrazenie, ze to ja powinnam odpowiedziec i boje sie jeszcze bardziej, bo... boje sie, ze ta osoba, pytajaca, wie, ze nie chce odpowiedziec... koszmar...

dobrze, ze juz masz wizyte u psychiatry. donies jak udal ci sie: ten pierwszy raz ;)
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

none

przez jack 04 lut 2006, 11:38
none
Ostatnio edytowano 21 wrz 2006, 17:39 przez jack, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 lut 2006, 10:58

Avatar użytkownika
przez Marzena 04 lut 2006, 14:49
hejo!dzisiaj mam dosc wszystkiego nawet mam mysli aby sie wyprowadzic z domu.Ta wstretna kobieta moja matka ledwo wstałam nadzierała sie na brata 40letniego ze ma przyniesc opał bo zawsze jej maz przynosił a teraz lezy plackiem a jej sie tyłka nie chce ruszyc.Cale zycie usługiwala jej matka potem maz a teraz kozioł ofiarny brat.Brat dzisiaj mi oznajmił ze prawdopodobnie sie bedzie wyprowadzal bo tez juz ma dosyc i mi od rana te same mysli kraza po głowie.Dzisiaj tak zle sie czuje ze tylko tablety mi pomoga mam nadzieje!Problem jest jak zwykle z kasa czy zdołamy wyzyc i zapłacic mieszkanie cholipa.W tej miejscowosci co mieszkam maja chatke do wynajecia za 150zl tylko trzeba zrobic podłoge w pokoji.Mieszkanko ma 1 pokoj,łazienka,kuchnia.Nastepnie w mojej głowie powstaje pytanie czy w tej samej miejscowosci sie opłaca wynajmowac co moja matka mieszka.Wiecie ile mi po głowie dzisiaj chodzi sama nie wiem co zrobic aby od tej kobiety sie uwolnic brrr jak ja jej nienawidze wstretna kobieta nic w sobie ciepła nie ma a zamiast serca kamien.Zero skruchy jak mozna byc takim człowiekiem?z mezem narazie o moich myslach nie rozmawiałam 2 lata temu wyprowadziłam sie od tesciow bo tesciowa arkocholiczka nastepne niezdrowe klimaty i tak sie koło zamyka.co byscie mi doradzili?
Pozwólcie mi życ!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
31 gru 2005, 22:24

Avatar użytkownika
przez Tygryska 04 lut 2006, 15:03
Moze spróbuj się wyprowadzić ale do innej miejscowości. Jest ryzyko ze nie starczy ci kasy ale moim zdaniem to lepsze niż wegetowanie w takiej atmosferze.
Trzymam kciuki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Marzena 04 lut 2006, 16:42
Sorki za słowo arkoholiczka.Czekam jeszcze na jkies pomysły,holipa ta kobieta jest egoistka tylko o sobie mysli.Czasami staram sie jej powiedziec co robi zle ale jakos nie poskutkowało do niej nic nie dociera.Tepa jak nic nie dziwcie mi sie ze tak swoja matke opisuje ale jak byscie ja znali i mieszkali to tak samo byscie pisali.Pozdrawiam
Pozwólcie mi życ!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
31 gru 2005, 22:24

Avatar użytkownika
przez bibi 04 lut 2006, 20:26
Marzenko , a porozmawiaj ze swoim tatem. Tak na osobności. Powiedz jak się czujesz w domu, co przeżywasz i jakie masz plany. Poproś go o pomoc. Najwyzej odmówi, nie masz nic do stracenia.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do