Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez bibi 02 lut 2006, 23:02
jacie to się bardzo ciesze!!!!!!!!!!!!!!! :D :D
to znaczy żę masz tylko nerwicę :D
jak to dobrze :D
cóż znaczy taka nerwica z tymi przeżyciami przez jakie musiałaś przejść
nerwiczkę oswoimy, nauczymy się z nią zyć, albo jeszcze lepiej--wyleczymy!!! i będzie dobrze
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez chwilowo 02 lut 2006, 23:07
..no właśnie,bibi! :D ..przy okazji pomożemy innym złapać byka za rogi ;) "Co nas nie zabije,to nas wzmocni.."

A teraz wracam do starego nicka ;) Przepraszam..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 lut 2006, 21:59

Avatar użytkownika
przez bibi 02 lut 2006, 23:18
spoko, miej sobie ników ile chcesz.
a propo.....ciekawe kim jesteś? bo nie skojarzyłam:D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Marzena 02 lut 2006, 23:23
Witaj Michał!Ja na samym poczatku przez tydzien brałam leki i juz dawki chciałam sobie zmniejszac ale niestety szybko zaczełam sie czuc okropnie i radziła bym przystosowac sie do zalecen lekarza.Jak sie znalazłam na tym forum i opisałam ze zmniejszam sobie dawki to wszyscy sie dziwili i mieli racje teraz biore tak jak mam brac i narazie oki.Pozdrawiam zycze zdrowka i wytrzymałosci pa :)
Pozwólcie mi życ!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
31 gru 2005, 22:24

Avatar użytkownika
przez bibi 02 lut 2006, 23:33
cześć Piotrku- grown-up19!
dawno cię nie było.
udzielaj się bardziej! :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez innge 03 lut 2006, 09:28
melissaa napisał(a):ja mam tak za raz jest mi przerazlwie zimno kazdy sie w domu dziwi co mnie tak telepie ...a pozniej nagle jest mi goraca i sie rozbieram ...


ja mam tak samo z przewaga telapania :roll: a potem: duszno, goraco, okno, okno, okno...

bardziej mnie to irytuje niz denerwuje... :?
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez agnes635 03 lut 2006, 10:30
Jak jestem w domu to nie ma większego problemu,otwieram okno byle szybko! i dosłownie łykam powietrze.Gorzej jak nie jestem u siebie,zazwyczaj wstydzę się poprosić aby ktoś otworzył okno no i męczę się nisamowicie i udaję,że wszystko jest o.k.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Pomocy, ciężko mi się żyje!!!

przez Malgosia26 03 lut 2006, 12:28
Witam wszystkich, jestem tu nowa,

Cóż chciałabym powiedzieć że czuję się bardzo kiepsko, psychicznie jak i fizycznie. Mam ciągłe lęki, które ostatnio się nasilają. tzn. mam problem wychodząc z domu, w sklepie ciągle wydaje mi się że zemdleję. W nocy już także czasami nie potrafię spać. Mój lekarz przepisał mi leki na ciśnienie, po tym jak się wystraszył, moich wyników. Poza tym właściwie przestało mi się chcieć żyć,(to straszne, bo właściwie powodów do narzekania wielkiego mieć nie powinnam).MAM pytanie jeśli chodzi o te nachodzące lęki, jak sobie z nimi radzicie? Bardzo mi one utrudniają życie. HELP!

Gosia
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 lut 2006, 12:14

Avatar użytkownika
przez cicha woda 03 lut 2006, 12:32
Małgosiu ja właśnie sobie nie radziłam z tymi lękami dlatego poszłam do psychiatry. Zwlekałam z tą wizytą, miałam nadzieję że pewnego dnia wszystko mi przejdzie ale jak się okazało to wcale nie było takie proste. Namawiam Cię do tej wizyty jeśli na codzień sobie nie radzisz. Lekarz pierwszego kontaktu zwykle nie ma pojęcia o nerwicy, dlatego radzę Tobie udaj się do psychiatry.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez innge 03 lut 2006, 12:47
cicha woda napisał(a):Małgosiu ja właśnie sobie nie radziłam z tymi lękami dlatego poszłam do psychiatry. Zwlekałam z tą wizytą, miałam nadzieję że pewnego dnia wszystko mi przejdzie ale jak się okazało to wcale nie było takie proste. Namawiam Cię do tej wizyty jeśli na codzień sobie nie radzisz. Lekarz pierwszego kontaktu zwykle nie ma pojęcia o nerwicy, dlatego radzę Tobie udaj się do psychiatry.


Malgosia26 mi pozostaje: podpisac sie pod tym co cicha woda radzila :roll:

masz w nas wsparcie ;)
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez agnes635 03 lut 2006, 12:50
Cześć Małgosiu :) Jak najszybciej do psychiatry,im dłużej będziesz odwlekała wizytę tym dłużej będziesz się męczyć nie ma czego się bać.Odwagi,będzie dobrze. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Re: Pomocy, ciężko mi się żyje!!!

przez janek 03 lut 2006, 12:54
Malgosia26 napisał(a):Witam wszystkich, jestem tu nowa,

Cóż chciałabym powiedzieć że czuję się bardzo kiepsko, psychicznie jak i fizycznie. Mam ciągłe lęki, które ostatnio się nasilają. tzn. mam problem wychodząc z domu, w sklepie ciągle wydaje mi się że zemdleję. W nocy już także czasami nie potrafię spać. Mój lekarz przepisał mi leki na ciśnienie, po tym jak się wystraszył, moich wyników. Poza tym właściwie przestało mi się chcieć żyć,(to straszne, bo właściwie powodów do narzekania wielkiego mieć nie powinnam).MAM pytanie jeśli chodzi o te nachodzące lęki, jak sobie z nimi radzicie? Bardzo mi one utrudniają życie. HELP!

Gosia


ale czy te lęki pojawiły się po tym jak zbadałaś się i wyszły jakieś nie dobre sprawy z ciśnieniem (te złe wyniki o których mowisz?
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez paula 03 lut 2006, 12:54
Ja też Ci radze, abys zgłosiła sie do psychologa lub psychiatry, Po prostu nie ma innego wyjścia! Sama sobie na pewno nie poradzisz!
Trzymaj sie! Nie jestes sama! :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Lęki

przez Malgosia26 03 lut 2006, 12:58
Nie lęki trapią mnie od dawien dawna, i pewnie od dawien dawna mam nerwice.... a ciśnienie to pewnie efekt własnie nerwicy.

Jestem zrozpaczona, mam 26 lat i bardoz bym chcaiął zyć normalnie.
Dziękuję dziewczynom za odpowiedzi

Gosia
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 lut 2006, 12:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Ads [Bot] i 46 gości

Przeskocz do