Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Olka 02 lut 2006, 17:20
mg83 napisał(a):wiesz to nie jest tak że ja nic nie robię tylko pije,skończyłem studia,teraz jestem na stażu a od pażdziernika wracam na uzupełniające.ale ten czas spędzony w szkole czy pracy jest koszmarem,bo czuję się tam fatalnie i wracam do domu kompletnie zmęczony psychicznie i fizycznie.wiem że alkohol przynosi mi tylko chwilową ulgę i tak naprawdę oszukuję sam siebie,ale uwież wolę chociaż przez chwilkę być szczęśliwy i zapomnieć o tym wszystkim,bo już mam tego wszystkiego dosyć!

czy walka z nerwica polega na chodzeniu do pracy, odbywaniu stazu? To jest walka z tymi wszystkimi objawami, bo podejrzewam ze wiele Cie to kosztuje by normalnie funkcjonowac! A moze by tak zrobic cos w tym kierunku, zeby wyeliminowac przyczyne tego wszystkiego?! Mam na mysli konkretne działanie, a nie walke z codziennoscia! Co robisz by wyzdrowiec?
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez innge 02 lut 2006, 17:39
mam wrazenie, ze naskakujecie na mg83... i po co?

przeciez sam fakt, ze pojawil sie tu, na forum swiadczy o tym, ze chce cos z tym ch...... robic.

po co komus rzucac klody i dokopywac...

jesli sie myle: skasuje ten post.
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez Olka 02 lut 2006, 17:47
Moze czasem pisze ostrym tonem, a opierdol od psychologa tez mozna dostac!- terapia wstrzasowa..........To nie jest rzucanie kłód pod nogi, tylko próba uświadomienia czegoś- byc moze nieudolna. To ze ktos pisze na forum, to nie znaczy ze cos konkretnego zaczął robic.
W razie jak za ostro mozna mnie opieprzyc!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez innge 02 lut 2006, 17:51
Olka napisał(a):Moze czasem pisze ostrym tonem, a opierdol od psychologa tez mozna dostac!- terapia wstrzasowa..........To nie jest rzucanie kłód pod nogi, tylko próba uświadomienia czegoś- byc moze nieudolna. To ze ktos pisze na forum, to nie znaczy ze cos konkretnego zaczął robic.
W razie jak za ostro mozna mnie opieprzyc!


to nie chodzi o to, zeby kogokolwiek opieprzac...

wiesz, wiekszosc z nas to zamknieci, czasem wrazliwi ludzie i czesto jest tak jak z slimakami: jak dostaja po rozkach to sie potem gleboko w skorupe chowaja...

a jesli mg83 jeszcze nie robi (a chyba cos tam jednak z tym robi) to wazne, ze ma ochote cos z tym robic, dobry poczatek...

rozumiesz mnie?
Ostatnio edytowano 02 lut 2006, 18:02 przez innge, łącznie edytowano 1 raz
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez Olka 02 lut 2006, 18:02
Rozumiem:) wiesz moze czasem nie jestem juz w stanie wtopić sie w skóre poczatkujacych nerwicowców i moze jestem za mało delikatna.........postaram sie zwracac na to uwage, co by nie było tak oschle............ale przyznam sie ze nie jednemu bym skorke wytrzepała, byle by tylko przestał tak myslec:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez innge 02 lut 2006, 18:03
Olka, pewnie nawet masz racje ;) i niejednemu mogloby to pomoc ;)
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez Olka 02 lut 2006, 18:13
innge napisał(a):Olka, pewnie nawet masz racje ;) i niejednemu mogloby to pomoc ;)

czy sa jacyś chetni na trzepanie skórki.....heh? ostrzegam ręka cietą!!!!!! gęba nie wyparzona!!!!! :lol: :lol: hehe
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez Starościna 02 lut 2006, 18:17
Ja na początku choroby też chudłam ale potem miałam maturę.. egzaminy na studia... dużo dużo stresu... i przytyłam w sumie 23 kg...dziś po prawie 2 latach schudłam już 18 kilo i nadal chudnę...
ale i tak jak mam więcej stresu to zajadam go dosłownie rzecz biorąc.. :)

lekaże polecają wszystkim jedzenie 5 regolarnych posiłków dziennie... staram się tego trzymać i chudnę.. wracam do mojej standardowej wagi... wam też to polecam..:)
Imperrare Sibi Maximum Imperium Est!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
30 sty 2006, 23:28
Lokalizacja
Opole

Avatar użytkownika
przez innge 02 lut 2006, 18:30
Olka napisał(a):
innge napisał(a):Olka, pewnie nawet masz racje ;) i niejednemu mogloby to pomoc ;)

czy sa jacyś chetni na trzepanie skórki.....heh? ostrzegam ręka cietą!!!!!! gęba nie wyparzona!!!!! :lol: :lol: hehe


hheheheeheeh teraz to cie powinni przeniesc do dzialu: oferty heheheh
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez bibi 02 lut 2006, 21:39
Olka napisał(a):No nic moze źle zrozumiałam to co on napisał i zbyt szybko wyciągnełam z tego daleko idace wnioski......
Bibuś jak ksiązeczka? pomaga?


dobrze zrozumiałaś, tylko że ja nie nawiązałam tutaj do jego wypowiedzi ( odpowiedź jest na innym temacie)

książeczka jest super!!! na pw masz wiadomość
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez chwilowo 02 lut 2006, 22:00
Koniec zartów, Dziewczyny;) Teraz ja..

Trudno określić,kiedy dokładnie zaczęła się moja "przygoda" z nerwicą. Być może nie dostrzegałam na początku słabych objawów. Wiem,kiedy dostałam kopa od tego choróbska. Zbiegło się kilka sytuacji. Najpierw rozstanie z partnerem (poznał inną panienkę i postanowiłam wystawić jego walizki za drzwi..). Jeżeli przeżywałam porażkę z tego powodu,to to co wydarzyło się pózniej powaliło mnie całkowicie z nóg.. W przeciągu dwóch mies.od czasu "wylotu" mojego faceta,moje dziecko (wtedy ok.3,5l) trafiło do szpitala. Złamał sobie kość udową. Operacja,śruby,zabiegi,rehabilitacja.. Od paszek do paluszków u nóg gips.Prawie mieszkaliśmy w szpitalu dwa miesiące. Okazało się,że cierpienie mojego dziecka jest ponad moje siły. Funkcjonowałam bo musiałam. Wieczorami wracałam do domu i płakałam w poduszkę. W szpitalu nie wolno. Tam TRZEBA się usmiechać.. Po trzech miesiącach,po nauce chodzenia (o losie..) złamał tę samą kość udową kilka cm wyżej.. Jeżeli za pierwszym razem można doszukiwać się sensu tego wszystkiego,za drugim - nie da się. To porażka człowieka na całej linii..

Od tamtej pory miałam uczulenie na białe fartuchy. Głupia wizyta np.do szczepienia z dzieckiem,była horrorem dla mnie. Z czasem nerwica lękowa pojawiła się we wszystkich sytuacjach stresujących. Nawet i bez tych sytuacji,bez powodu.. Ot,takie życie;)

Nie zalogowałam się celowo.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 lut 2006, 21:59

Avatar użytkownika
przez bibi 02 lut 2006, 22:16
witaj Chwilowo!!!
straszne rzeczy opisujesz!! :(
jezu ! to musiało i musi być dla ciebie straszne!!!!!
nie wiem jak to znosisz--to horror!!
ja bym już dawno się załamała
koszmar :cry:
jest mi strasznie ciebie zal :cry: i strasznie ci współczuję. Rozumiem co przechodzisz, bo sam przechodziłam przez podobna sytuację.
Nie wiem jak cię pocieszyć, w tej chwili sama (jak to przeczytałm) jestem w dołku:(
cóż mogę napisać
przesyłam gorące,gorące modlitwy ,żeby było wszystko z wami dobrze i żebyś nie zapadła na żadną cięższą chorobę, Was obydwoje czeka wizyta u psychologa. Mam nadzieję że znajdziesz jeszcze na to siłe
Gorace pozdrowienia
bibi
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez chwilowo 02 lut 2006, 22:26
Bibi,dziekuję. Naprawdę.

To miało miejsce już dość dawno. Wszystko skończyło się pomyślnie. Synek zdrowy jak ryba :) Cała sytuacja była bardziej skomplikowana,ale nie czas i miejsce na opisywanie szpitali w polskiej rzeczywistości.
Szczególnie jeśli chodzi o szpitale dziecięce..

Wszystko już jest ok :) Tyle,że trauma pozostała.

Ciepło pozdrawiam.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 lut 2006, 21:59

przez Justynia 02 lut 2006, 22:54
Ja też tak miałam i mam czasem do tej pory ale odczuwam to raczej jak palenie skóry na plecach albo twarzy.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
29 sty 2006, 19:30
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do