Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Fermina 02 lut 2006, 11:50
Moniko, to, że lekarz tak Cię potraktował, to nie Twój, ale jego problem (widocznie niezasłużenie skończył studia ) ;) Masz prawo wymagać żeby traktowano Twoje problemy poważnie, myślę, że psycholog/psychiatra jest najlepszym rozwiązaniem, bo inni lekarze niestety czasami maja mniej wiadomości na temat nerwicy niż my ;)
A i nie wstydź się nigdy, że masz nerwicę, bo nie ma czego!!! To wkońcu jest jakaś część Ciebie, wiem, że potrafi dać w kość, może to zabrzmi absurdalnie, ale naprawdę wierzę, że ona też nas zmienia na lepsze, pozwala rozumieć więcej....
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Avatar użytkownika
przez Fermina 02 lut 2006, 12:01
U mnie tuż przed maturą... Wstałam kiedyś z krzesła i miałam wrażenie, że zemdleję, potem, przez 2-3 m-ce tego się bałam, na imprezie, w domu, w kościele, ale nie utrudniało mi to życia... jeszcze. Później to samo, zrobiło mi się słabo a jakiś tydzień potem prawie zasłabłam na ulicy, miałam mdłości, nie mogłam oddychać, kręciło mi się w głowie i tak już zostało, po jakimś czasie dołączyły do tego rózne lęki i natręctwa myślowe, przez 2 m-ce budziłam się i zasypiałam z lękiem, codziennie płakałam z bezsilności, nie było "lepszych" dni, tylko permanentny strach...

A potem... Potem znalazłam świetnego psychologa oraz...forum :D (pomaga!!!) zaczęłam brać leki i zostały mi tylko natręctwa myślowe ale, prawie nie zwracam na nie uwagi. Jest tak jak przedtem a może nawet lepiej... :) Bardziej doceniam to, co mam, więcej rozumiem... Słowem - bilans mimo wszystko dodatni!!!
Naprawdę, MOŻNA TO POKONAĆ!!!!!!!!
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Proszę, pomóżcie!

przez alice_in_the_wonderland 02 lut 2006, 12:10
Mam dopiero 16 lat i właśnie od roku cierpię na nerwicę. Nie mogę z tym dłużej żyć. Dawniej byłam pewną siebie osobą, nie zważającą na nic a dzisiaj nie potrafię normalnie funkcjonować. "To" przyszło niespodziewanie. Nagle zauważyłam, że boję się czegoś czego nigdy wcześniej się nie bałam. Przynajmniej raz dziennie przeżywam koszmar w postaci odczuwania mdłości. Cały czas myślę o czymś negatywnym, co wywołuje u mnie napad histerii. Nie pójdę do psychologa - bo co pomyślą o mnie moi rówieśnicy, którzy czerpią z życia to co najlepsze? Ja już naprawdę nie wytrzymuję. Czy jest jakaś metoda, aby wyleczyć nerwicę "domowym sposobem"?
Posty
4
Dołączył(a)
02 lut 2006, 11:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez beti35 02 lut 2006, 12:16
Mozesz brac ziolowe tableki na upokojenie,bez recepty.Ale nie wiele pomagaja.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
31 sty 2006, 22:31
Lokalizacja
Krakow

Avatar użytkownika
przez Fermina 02 lut 2006, 12:17
Alice...przykro mi, ale jeszcze nie słyszałam o nikim, kto wyleczyłby się z nerwicy sam :( Uwierz, psycholog to PODSTAWA, nie ma co przejmowac się zdaniem innych - to Twoje życie!!! Nerwica może je w dużym stopniu utrudnić, myślę, że w większym, niż zdanie kolegów... Poza tym, chodzenie do psychologa nie jest powodem do wstydu, to taki lekarz jak każdy inny, tylko, że w Polsce nie wszyscy to jeszcze rozumieją... Nie wstydzisz sie isć do lekarza rodzinnego prawda? :D
Trzymam za Ciebie kciuki - walcz!!!! (i znajdź sobie dobrego "lekarza duszy")
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Avatar użytkownika
przez cicha woda 02 lut 2006, 12:47
Ja też zwlekałam z wizytą u psychiatry, myślałam że wyleczę się sama ale niestety było to błędne myślenie. Kiedy objawy sie nasilały zdecydowałam się na wizytę i nie żałuję. Pamiętaj: im szybciej, tym lepiej!
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez cicha woda 02 lut 2006, 12:50
Nie przejmuj się innymi lekarzami, oni z reguły nie mają pojęcia o takich sprawach. Ja leczyłam się ponad rok na pęcherz moczowy, brałam różne leki, miałam nawet zabieg w szpitalu, po czym okazało się że moje problemy z pęcherzem są na tle nerwowym :?
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez KOREK 02 lut 2006, 12:54
Jezeli nie pojdziesz do psychologa lub psychiatry to za rok moze dwa problem"Co pomysla rowiesnicy?" bedzie nieaktualny.Zostaniesz sama"zamknieta w swiecie własnych lekow".Ograniczysz kontakty towarzyskie by w koncu je pozrywac.Zaczniesz sie bac ludzi.Zaczniesz ich unikac.Twoje zycie stanie sie "piekiełkiem".No ale to jest twoje zycie....zrobisz jak zechcesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez innge 02 lut 2006, 12:57
podzielam opinie cicha woda, KOREK, Fermina, atrucha...
lap byka za rogi, poki jeszcze jestes w stanie :roll:
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

przez alice_in_the_wonderland 02 lut 2006, 13:07
Dziękuję bardzo za porady :). Wezmę się w garść, przełamię strach i pójdę do lekarza. Problem polega na tym, że nie mam pojęcia skąd to się bierze. Nie mam problemów w szkole, z rodzicami mam świetne stosunki, mam dobrych przyjaciół, którzy mnie rozumieją... Jak sądzicie co może być główną przyczyną mojej nerwicy?
Posty
4
Dołączył(a)
02 lut 2006, 11:58

Avatar użytkownika
przez paula 02 lut 2006, 14:01
Rozumiem cie Moniko. Ja też miałam taki okres, że chodziłam po wielu lekarzach bo " chorowałam" na tyle rzeczy uuuuu.....I oczywiście nie było zadngeo zrozumienia lekarzy, że ja cierpięi chce żeby mi ktos w koncu pomógł, a oni patrzyli na mnie jak na wariatkę! Pewna lekarka, kiedy powiedziałam jej, że od paru miesięcy praktycznie nie mogę spać, przepisała mi tabletki nesenne i powiedziala, żebym za dużo ich nie łykała po wyladuje w psychiatryku. Teraz mi sie wydaje, że to ona jest nienormalna i nie na swoim miejscu. Lekarz jest chyba po to , zeby pomagac, a nie dołowac człowieka jeszcze bardziej!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez paula 02 lut 2006, 14:09
Podzielam opinie poprzedników. Musisz iść do fachowca i pod jego okiem zmierzyc sie z tą cholerą!!! Dasz radę!!! Powodzenia!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez Starościna 02 lut 2006, 14:17
alice

Piszesz że masz dobre stosunki z rodzicami...czy oni wiedzą co się z tobą dzieje.. ja zaczełam właśnie od tego że zwierzyłam się mamie i to ona dalej mnie pociągneła tzn. wsparła.. zachęciła do wizyty u psychologa i cały czas ze mną jest i mnie wspiera ( od 5 lat....) a psycholog tak jak piszą inni to podstawa:)

mówisz że boisz się że się inni dowiedzą.. nie muszą się dowiedzieć.. ja też się tego boję ( dziś już może mniej - ale wychodzę z założenia że po co inni mają wiedzieć... tolerancja wśród ludzi na temat jest wg niska tak jak i niska jest wiedza ludzi na ten temat niestety..) . do dziś utrzymuję konspirę... wie ten kto ma wiedzieć.. najbardziej zaufane osoby... i jest ok .... :)

głowa do góry:)
będzie dobrze:)
Imperrare Sibi Maximum Imperium Est!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
30 sty 2006, 23:28
Lokalizacja
Opole

boję się

przez goha 02 lut 2006, 14:34
Od jakiegoś miesiąca czuję się dobrze bo jestem w trakcie brania leków (znowu) ale boję się żę jak skończę je brać to objawy znowu wrócą juz tak miałam :( I jeszcze jedno bardzo mnie niepokoi żę strasznie schudłam czy jest ktoś kto też przy nerwicy drastycznie schudł :?:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
02 lut 2006, 11:26
Lokalizacja
Opole

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do