Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Czy ktos z was czuje sie zle non stop

przez janek 28 sty 2006, 19:32
Don Pablo napisał(a):Bo ja czuje sie zle 24h na dobe. czy ktos tez tak ma :?: :?:


są dni, ze tak mam.. ale nie codziennie
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

SCisk w klowie i szyi to wykancza

przez anjjjja 28 sty 2006, 22:09
Witam was kochani,mam problem ktorego nie potrafi rozwiazac chyba zaden lekarz ,mianowicie od ok miwsiaca mam nieustepujacy scisk w glowie nie pozwalajacy mi normalnie funkcjonowac, do tego dochadza dziwne laskortania,treszcze mnie przechodza ,mam nieustajacy scisk szczeki uczucie jak gdyby ktos mnie dusil?Chce dodac ze stwierdzono u mnie nerwice lekowa ,miala dwa ataki ,tzn zaczelo mna czepac,uczucue ze zemdleje wprost ,ze umre ale jakos to znioslam ,lecz ten ucisk,scisk sama juz nie wiem jak to okreslic naprawde nie daje mi spokoju ,czy myslicie ze to tez nerwica ?a moze cos innego? :(
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
28 sty 2006, 22:01

Avatar użytkownika
przez bibi 29 sty 2006, 00:07
witaj Anjjju!
jeżeli o mnie chodzi to doskonale cię rozumiem , bo miałam dokładnie tak samo. te same objawy, szczękoscisk, detwienia, łaskotania, swędzenia, ból głowy, oraz duszenie---i to jest na tle nerwowym.

Mam nadzieję ze lekarz przepisał ci leki i je zażywasz.
słuchaj, ja wiem jakie to cięzkie, trudne oraz denerwujące ale uwierz mi i reszcie ludzi na forum --to minie!!!! oczywiście jezeli bierzesz leki.
ciepło cie pozdrawiam
Ostatnio edytowano 29 sty 2006, 11:14 przez bibi, łącznie edytowano 1 raz
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

pomóżcie mi zrozumieć --co to jest "myśl"!!

Avatar użytkownika
przez bibi 29 sty 2006, 01:23
wielokrotnie na forum mówi się że człowiek nie myśli, ma pustke w głowie, lub odwrotnie--że ma wiele myśli na sekundę, czy burzę myśli

w związku z tym mam pytanie.
co według z was znaczy myśl?
czy to jest coś tak jakbyście czytali w myślach ksiazkę? czy moze migawka jak z filmu, fotografii, slajd................

ja mam problem ze zdefiniowaniem tego słowa, mam problem z wyrażaniem myśli , bo nie wiem czym one są.
rozmawiałam z mamą i pytałam się jej -jak ona to odbiera i powiedziała , ze dla niej to są wyrażane w głowie zdania. własnie tak jakby cos czytała. nie umie sobie wyobrażac wielu rzeczy.........
odpowiedź by mi pomogła. bo ja twierdzę że mam w głowie pustkę, bo nie mam tam słów pisanyh, czytanych, a migawki pojawiają się czasami. rzadko.
Ostatnio edytowano 29 sty 2006, 17:31 przez bibi, łącznie edytowano 1 raz
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez Marzena 29 sty 2006, 01:35
hej Anjjja ja mam tylko ucisk w głowie taki jak ty podejrzewam czuje sie to tak ja by cos ci uciskalo a przy tym zabieralo tlen i brak myslenia tak ja to czuje a jak to jest u ciebie z tym uciskiem w głowie.U mnie jeszcze lekarka nie stwierdzila ze to nerwica lekowa tylko jakies zaburzenia wynikajace z wychowaniem i relacja z matka ale wszystkie objawy jakie sa na tym forum to prawie mam wiec mam zamiar sie spytac wprost pani psychiatrze czy to nerwica lekowa i niech mi nie sciemnia tylko nazwie rzecz po imieniu pozdrawiam pa
Pozwólcie mi życ!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
31 gru 2005, 22:24

przez daablenart 29 sty 2006, 01:58
hej u mnie do uczucia ścisku głowie dochodzi jeszcze straszne huczenie,strzelanie w uszach i permanentne uczucie zatkanych zatok!!!! koszmar!!
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
25 gru 2005, 11:05
Lokalizacja
sosnowiec

Avatar użytkownika
przez KOREK 29 sty 2006, 02:35
Ja cie rozumiem,az za dobrze.Wiesz Marzenko to jest własnie najgorsze w tej chorobie -taka samotnosc i brak zrozumienia.I co by nie mowic i tak nikt nie zrozumie....Niestety.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez Dana 29 sty 2006, 10:30
Korek, dzięki za odpowiedź. Jeszcze jedno pytanie. Właśnie zaczęłam brać pierwszy mój psychotrop - Effectin. Równolegle sama chcę rozpocząć psychoterapię, sama - bo psychiatra mówi, że niekoniecznie mi to potrzebne, psycholog - że w trakcie przyjmowania leków jeśli bede na psychoterapii to nie będę wiedzieć czy to lek czy moja praca działa. WYdaje mi się to logiczne, aczkolwiek to pod waszym wpływem - ludzi na forum z doświadczeniem, swterzdziłam, iż konieczne jest równoległe - farmakoterapia i psychoterapia. A co Ty o tym myślisz? Bo piszesz, że błędem było obejście się bez psychologa na początku. A jak odróżnić - czy to lek obniża lęk, czy moje zmienione dzięki terapii myślenie? Pozdro
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez Dana 29 sty 2006, 10:34
hmm ja myślę, że myśli ( tak mnie uczono:)) mają postać słowną, ale przecież widzimy też obrazy - wyobrażenia. Gonitwa myśli - jakby w głowie rozmawiało wiele osób naraz. Pustka - brak jaki4egokolwiek głosu, czego nie doświadczam.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez kasiek 29 sty 2006, 10:37
Dana,nie ogladaj sie na nic tylko idz na terapie.Im prędzej tym lepiej.To jest naprawde nie zła sprawa.Im szybciej zaczniesz terapie,tym szybciej rzucisz leki i nie bedziesz sie truła chemią. Bo wiesz mi -lepiej robic co w naszej mocy,niż czekac.Działanie jest wrogiem myslenia.Buziaki :lol:
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez bibi 29 sty 2006, 10:56
to by znaczyło ze nie myślę :roll: , bo nie mam w głowie żadnych rozmów. :roll:
rozmawianie sama ze sobą --takie świadome--to mam, ale jak nie rozmawiam to pustka. a może jednak to nie to? :roll:
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez KOREK 29 sty 2006, 11:46
W moim przypadku było to błędem.Nie wiem jak to wyglada u Ciebie.Mozliwe jest,ze same leki "załatwia sprawe"chociaz ja osobiscie w to watpię.Pogadaj o tym z psychiatrą.Jak odróżnic czy to lek obniża lęk czy zmienia sie myslenie?Nie wiem jak.Wiesz w pewnym momecie przestajesz odczuwac lęk,zaczynasz inaczej postrzegac pewne kwestie i zaczynasz mniej myslec a wiecej"życ"Miałem szczescie w nieszczesciu,ze trafiłem na bardzo dobra psychiatre.Czasami taka zwykła rozmowa w trakcie wizyty nastawiała mnie tak pozytywnie i dawała mi tyle energi ze -szok.Według mnie psychoterapia i farmakologia musza isc w parze.Chyba,ze chce sie do konca zycia "jechac na lekach"Ps.Idealnie jest jak psycholog wie co robi psychiatra i na odwrót.Taka uzupełniajaca sie nawzajem terapia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez bibi 29 sty 2006, 12:31
Marzenko!
będzie dobrze!
przestań się obwiniać.
,miałaś prawo zmienić decyzję
fakt że nie miałaś komu zostawić dziecka jest bardzo ważnym argumentem....zreszta (może ) twoja mama wychowałaby dziecko na kogoś tak zakompleksionego jak ty--chciałabyś tego?
Marzenko. to była dobra decyzja. Rozumiem, że masz wyrzuty sumienia, ale siła wyższa.
Pomyśl , że teraz będziesz przy dziecku, bedziesz widziała jak się chowa, i bedziesz miała na to wpływ--będzie miało zdrowe dzieciństwo.
Podnieś głowę do góry. Nigdy nie wątp w swoje decyzje. I tak byłaś dzielna--miesiąc czasu w pracy której się balaś, to jest duża odwaga!
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

zdrętwiała ręka

przez Nina 29 sty 2006, 12:41
Witam. Dzisiaj w nocy obudził mnie ścisk w głowie i zdrętwiała mi ręka. Czułam tak, jakby mi ktoś wbijał w rękę cieniutkie igiełki. Gdy otworzyłam oczy, obraz miałam zamazany. Po chwili to wszystko minęło. Pierwszy raz coś takiego przezyłam, szczególnie okropny był ten ścisk w głowie i zamazany obraz. Czy ktoś z Was miał coś takiego????
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
18 sty 2006, 15:16
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 12 gości

Przeskocz do