Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Dana 26 sty 2006, 20:51
Jeśli ten kontakt jest bardzo dobry, bliski, jeśli to właśnie Ty opiekowałaś się najbardziej Mamą lub odpowiadasz za Jej/Wasze utrzymanie, tzn. jesliw grę wchodzi odpowiedzialność za Mamę, to ja uważam napad takich myśli za normalny. W końcu rozłąka to silna rzecz. Pozdrówki.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez bibi 26 sty 2006, 23:45
Wszyscy pragniemy uchronić się przed chorobą, zranieniem.
Nikt nie chce umrzeć przedwcześnie, ( lub żeby ktoś z rodziny umarł, został upośledzony). Unikanie bólu to rozsądne zachowanie.
Czasami jednak zdarza się tak, ze zamiast cieszyć się życiem nasze mechanizmy obronne biorą górę nad radością życia. A może to się z kolei przerodzić w obsesyjny strach a potem w syndrom samosprawdzającej się przepowiedni.

Niezależnie od tego, jakie są te natrętne myśli, nie można dopuścić by niszczyły twoje życie. Jednakże próba odepchnięcia tych myśli lub ich ignorowanianie nie jest rozwiązaniem. Musisz je rozpoznać i uznać fakt ich istnienia. Są one, bowiem sposobem, w jaki ciało próbuje powiedzieć coś na zasadzie " boje się"
Nie ma sensu analizować przyczyn tego stanu, ani starać się go zrozumieć-bo to spowoduje kolejny napływ myśli.
Musisz działać w teraźniejszości. Nauczyć swoje ciało innych reakcji na lęk.
Jednym ze sposobów jest dzienniczek myśli.
W kieszonkowym notatniku zapisuj każde obsesyjne myśli( przynajmniej przez tydzień) ich dokładny czas, okoliczności, w jakich się pojawiła. Zanim ta natrętna myśl się ulotni staraj się zarejestrować reakcje własnego ciała. -Np: uczucie ssania w żołądku, mrowienie karku, płacz, przykurcz stopy........
Po tygodniu przyjrzyj się swojej liści; i odpowiedz na pytanie
- czy te myśli pojawiają się o określonej porze?
-w, jakich sytuacjach?
- jak często się zdarzają?
- jak długo trwają?-
Jakie odczucia im towarzyszą--czy takie same, czy inne?
Może kojarzysz je z jakimś obrazem?, Opinią, obserwuj

Po jakimś czasie jak już będziesz umiała rozpoznawać moment, kiedy ta myśl nadchodzi (poprzez okoliczności, lub, reakcję ciała, lub tok myśli)
To kieruj ją ( ta myśl) na dobre tory myślenia. Wyobrażaj sobie ze mamę ratują, ze jest szczęśliwa, zdrowa.

Mam nadzieję ze rozumiesz, co mam na myśli.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez tigaraka 27 sty 2006, 08:43
one nie przychodza przez godzine. ta mysl kilka dni temu przyszla nagle, potrwala troche, bylo to w nocy.Od razu nastepnego dnia rano wyslalam smsa mamie. glupio byloby dzwonic w srodku nocy i mowic mamie o swoim urojeniu :/. bo potem ona myslalaby ze ze mna jest cos nie tak, a tego nie chce :/

z mama jestem zwiazana w sposos emocjonalny, tzn. nie utrzymuje jej, ale spedzamy zawsze duzo czasu ze soba :)). A TAKIE MYSLI SA POJEBANE!!!
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 gru 2005, 17:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez innge 27 sty 2006, 10:00
a ja boje sie niejedzenia :? tego, ze spadnie mi cukier i zemdleje...
dlatego zawsze nosze z soba ostatnia deske ratunku...-czyli jakiegos cukierka itp. i torba zaczyna mi ciezyc, jak tak zaczynam pakowac: woda, leki, cukierki...itd.,itd....... pomijam, ze kazda kurtka ma u mnie na standardowym wyposazeniu: cukierek... :roll:
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez innge 27 sty 2006, 10:06
tak czesto droga do trafnej diagnozy, wyglada jakby droga przez meke byla...
jestem ciekawa, po jakim czasie i po jakich roznych diagnozach uslyszeliscie :arrow: Nerwica lękowa...
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

JAK SIE U WAS ZACZELA NERWICA???

przez tigaraka 27 sty 2006, 15:01
Bo u mnie na poczakt byly tiki nerwowe glowy, potem mowienie na okraglo roznych wyrazow typu ,,dupa" a potem przeszlo na ciagle mowienie ,,..." i do dzisiaj mi to zostalo. a u was???
Tu nie bedzie przeklinania :?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 gru 2005, 17:25

Avatar użytkownika
przez Don Pablo 27 sty 2006, 15:27
ja ogladalem film na tvnie zle sie poczułem i tak juz zostało
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 sty 2006, 22:56

Avatar użytkownika
przez Don Pablo 27 sty 2006, 15:28
a K.....a to muwiłem co drugie słowo teraz na szczescie troche sie oduczyłem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 sty 2006, 22:56

Avatar użytkownika
przez KOREK 27 sty 2006, 15:31
U mnie nastapiło to po utracie pracy i problemach zdrowotnych.Nastapił "rozkwit".Teraz jednak mysle,ze problemy tego typu miałem od chyba zawsze tylko nie paralizowały tak bardzo mojego zycia.
1.Lęki dotyczace bardzo wielu kwestii od jazdy autobusem po nawet uzywanie kompa-przeszło prawie bez sladu.U mnie był to lęk uogólniony,ale prawie stały.
2."Mietolenie przykrych tematow"-czyli natretne przykre mysli-przeszło.
3.Zaburzenia typu hipochondrycznego- czasami jeszcze cos sobie wkrecam ale juz tak "bez przekonania" wiec spoko-moge napisac,ze prawie przeszło.
4."Wewnetrzna potrzeba izolacji"-jeszcze we mnie siedzi.
Ostatnio edytowano 27 sty 2006, 15:58 przez KOREK, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez tigaraka 27 sty 2006, 15:44
ale podawajcie przyklady, co robiliscie na poczatku, czy wam to zostalo czy przeszlo. pozdro :)
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 gru 2005, 17:25

re.

przez tatazzz 27 sty 2006, 15:44
innge napisał(a):tak czesto droga do trafnej diagnozy, wyglada jakby droga przez meke byla...
jestem ciekawa, po jakim czasie i po jakich roznych diagnozach uslyszeliscie :arrow: Nerwica lękowa...


Witam
Moja diagnoza została postawiona po ok.40-dniach.
Generalnie objawy ze wzrokiem mam mniej uciążliwe ale są.
Biorę 1/2 seroxatu i tranxene już będzie rok.
Biorę równierz rano lekarstwo na nadciśnienie Concor czy jakoś tak.
Chodzę do neurologa tylko wtedy kiedy mój stan się staje uciążliwy.
Jednak wizyty te oddzialowuja na mnie raczej od strony psychicznej tzn.
upewniają mnie ,że jeszcze nie umieram.
To, tyle.
Reasumując człowiek jest zdany tylko na siebie i na nikogo więcej.
Lekarz jest dla mnie tylko i wyłacznie autorytetem do wypisywania recept.
Nie ma wnikliwości i badania przyczyny tego zachowania.
To tak mniej więcej wygląda jak z anginą/Pani doktor gadło mnie boli i potrzebuję ampicyline i Pani doktor wypisuje./Kiedyś był wymaz z gardła
jakieś autoszczepionki a teraz jest czas na zbywanie .Kiedyś miałem
ostra angine ropną i poszedłem do lekarki kazała mi otworzyć usta i
z odległości nie przesadzam ale metr trzydzieści oglądała mi gardło
przy okazji jak chciałem podejść bliżej dostałem ochrzan ,że ją chcę zakazić.Paranoja.....

Pozdrawiam...
Tatazzz.. :idea:
kk....
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
10 paź 2005, 22:38

Avatar użytkownika
przez Don Pablo 27 sty 2006, 15:55
tigaraka napisał(a):ale podawajcie przyklady, co robiliscie na poczatku, czy wam to zostalo czy przeszlo. pozdro :)

teraz juz troche przeszło muwienie słowa K......@. Wogóle dosc czesto przeklinałem jak byłem zły albo zdenerwowany teraz staram sie opanowywac :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 sty 2006, 22:56

przez tigaraka 27 sty 2006, 15:56
u mnie to bez powodu wyhodzi slowo k.... :? :?

tigaraka tyle razy pisałem że nie mozna przeklnac na tym forum!!! :?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 gru 2005, 17:25

Czy ktos z was czuje sie zle non stop

Avatar użytkownika
przez Don Pablo 27 sty 2006, 16:20
Bo ja czuje sie zle 24h na dobe. czy ktos tez tak ma :?: :?:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 sty 2006, 22:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: minou i 18 gości

Przeskocz do