Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez .Tomek 01 lut 2008, 22:35
Killa napisał(a):Dzięki za odpowiedź.

Nie za ma co ;)
Killa napisał(a):Zapomniałam jeszcze dopisać, że mam takie dziwne uczucie w głowie

Jak będziesz myśleć, że masz raka palca u nogi to też zaczniesz czuć dziwne rzeczy w palcu u nogi. Mógłbym to wyjaśnić w terminach mojej dawnej pasji ale uznacie mnie za "wariata" więc nie ważne :)
Po prostu jak za bardzo nad czymś ślęczymy i się nad tym zastanawiamy tym bardziej zaczynamy to odczuwać.

Trzymaj się będzie dobrze no :mrgreen:

Pozdrawiam.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez Killa 01 lut 2008, 23:19
Pewnie tak jest ale ja i tak sobie teraz tego nie przegadam. Ja cały czas myśle, że mam coś uszkodzone i koniec. To strsznie upierdliwe, bo nawet gdy chcę to sobie przetłumaczyc to mysli o tym ze cos sobie uszkodziłam wracają a to wszystko potęguje mój lęk i niepokój. Może jak to badanie nic nie wykaże to zacznę wmawiać sobie tego raka palca u nogi....

P.S Dziękuje i tez pozdrawiam.
Radości i smutki ludzkie mijają jak fale morza.

Pindar
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 lut 2008, 17:22

Avatar użytkownika
przez scrat 02 lut 2008, 11:05
Jaka jest dokładnie ta "dziwność" w widzeniu świata, o której pisałaś, to "popsucie" oczu? To jest od tamtego wypadku? Mogłabyś to dokładniej opisać?

A ogólnie, to wstrząśnienie mózgu objawia się inaczej, generalnie zamułki, odrealnienie, wymioty, czasami miękkie kończyny, niemożność skupienia się na konkretnych rzeczach... Aż mija. Zresztą alkohol a wstrząśnienie mózgu to dwie różne rzeczy. Guz mózgu to też coś zupełnie innego niż taki zwykły guz na głowie, tylko nazwa podobna. Nie można go sobie nabić.

Po prostu nakręciłaś się i tyle. Uwierz że będzie dobrze, organizm wie co robi (wiem, to się tylko tak łatwo mówi)...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Killa 02 lut 2008, 12:12
scrat ale ja miałam ewidentnie stwierdzone wstrzasnienie mózgu przez lekarza neurologa a ta dziwnosc pojawiła się po tym alkoholu tzn. jak juz wytrzezwiałam. Nie wiem jak mozna ja opisac dokładniej...hmm....to jest tak jakby swiat utracił blask ale to tez nie do konca to. Nie wiem jak mam to opisac :(

Strasznie się boje co będzie dalej, nigdy sobie tego nie wybacze jak okaże się, że przez własną głupote zrobiłam sobie coś z głową. Cały czas staram się wmawiać sobie, że bedzie dobrze ale to nie jest takie łatwe.
Radości i smutki ludzkie mijają jak fale morza.

Pindar
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 lut 2008, 17:22

przez BirdyNamNam 02 lut 2008, 15:38
warto tez dodac, ze dostalas dwa rozne leki - persen forte to praktycznie placebo - wiec tak jakbys nic nie brala

natomiast setaloft (sertralina) to silny lek psychotropowy, ktory z poczatku moze wywolywac u ciebie bardzo dziwne objawy (ale o tym mozesz poczytac w innych watkach), jesli lek zacznie dzialac - po mniej wiecej 2 tygodniach to powinnas poczuc sie duzo lepiej, a wszystkie lęki powinny zniknac - oczywiscie jesli lek zadziala

pozdr
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
16 mar 2007, 11:56

Avatar użytkownika
przez K. 02 lut 2008, 16:41
Killa witaj moja imienniczko ;)

Wszystko co uważasz, że dzieje się w Twojej głowie, bierze się raczej z wyobraźni, a nie z tego, że faktycznie tak jest.
Przecież miałaś robione badania, lekarz powiedział, że nie może nic Tobie się stać.

Zresztą nie wydaje mi się, żebyś wypiła tak dużo tego alkoholu, żeby zaraz mogły wyniknąć jakieś powikłania.
A o tym guzie to nawet nie ma co myśleć, medycyna nie zna takich przypadków, a Ty na pewno nie jesteś pierwszym.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Mam nerwicę czy jestem chory

przez pac-x-onix 03 lut 2008, 12:22
Witam.Opiszę wszystko od początku.
Tydzień temu rano bardzo cięzko było mi wstać do szkoły byłem bardoz śpiący (siedziałem do 2),w szkole na 2 godzinie lekcyjnej coś jakby udezyło mi do głowy zrobiło mi się ciemno przed oczyma,przyspieszyło mi serce,trzęsły się ręce,czułem jakby lud mi przeszedł po nich i miałem uczucie jakby otłumienia w głowie(podobnie jak po alkocholu)i problem polega w tym ze tak mi juz te otłumienie zostało od tygodnia.Robiłem tomograf byłem u neurologa okulisy kardiologa internisty i nic nikt mi nie potrafi doradzić niewiedzą co mi jest a ja juz nie mogę wytrzymać(dodam ze jak badano mnie to z zamkniętymi oczyma nie mogłem przejść po lini prostej od tego kręcenia w głowie).Jak przychodzi wieczór to nieraz jest gorzej odczuwam jakby halucynacje wszytko co związane z moim stanem zdrowia zaczeło mnie strasznie niepokoić nie wiem co się ze mna dzieje.Byłem przekonany ze to hormony tarczycowe ale tez wyniki Ok tak jak i morfologia.został mi chyba tylko psychiatra ale czuje się psychicznie raczej Ok te otumanienie w głowie niedaje mi zyć.Ratujcie!!!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 lut 2008, 11:33

przez celineczka3 03 lut 2008, 15:17
Jesli badania ogólne wyszły dobrze to jest to raczej przyczyna psychiczna. Przyczyny fizyczne dające opisane przez Ciebie objawy zazwyczaj łatwo zdiagnozować. Nie pozostaje Ci więc nic innego jak wybrac się do psychiatry i porozmawiać o swoim problemie>>myśle że za jakiś czas wszystko powinno wrócic do normy. Dodam że ja miałam identyczną sytuację co Ty>>wszystkie badania ok a ja czułam się że zaraz zemdleje, tak mi się kręciło w głowie.Do tego przyspieszona akcja serca, które waliło bez opamiętania i to wystarczyło zebym czuła się jakbym miała zaraz umrzeć. Ale w końcu na szczęście trafiłam do psychiatry, który zdiagnozował nerwice. Także w oparciu o swoje doświadczenia mogę Ci polecić wizyte u specjalisty>>po co się męczyć bez sensu :D
celineczka3
Offline

przez pac-x-onix 03 lut 2008, 15:54
Bardzo dziekuje za odpowiedz uspokoiłem się troche.Samo Ci przeszło czy dopiero po podaniu jakiś leków?bo tego juz się nie da wytrzymać pujde zapisać się do psychiatry lecz myślę ze rozmowa raczej tutaj nic nie wniesie tylko jakieś leki na to.mam to tydzień moze samo przejść?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 lut 2008, 11:33

przez celineczka3 03 lut 2008, 16:52
Nie przeszło mi samo>>brałam i wciąż biore leki (obecnie Fluanxol i Mirtazapine). Ale jest juz o wiele lepiej:):)Także naprawdę wiem że z tego da się wyjść. ALe jeśli osobiście mogę coś zasugerować to jeżeli psychiatra zdiagnozuje nerwice to oprócz leków, postaraj się o psychoterapie, która jest podstawą leczenia nerwicy. Pamiętam że jak brałam leki i nie byłam na terapii to miałam strasznie duzo nawrotów>>a odkąd spotykam się z psychologiem ataków paniki mam o wiele mniej.Także polecam :D
celineczka3
Offline

przez pac-x-onix 03 lut 2008, 16:56
Musze szybko się wybrać do psychiatry.A zawroty głowy szybko przeszły Ci? Tej choroby nie da się całkowicie wyleczyć?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 lut 2008, 11:33

przez celineczka3 03 lut 2008, 16:59
Zawroty głowy przeszły mi dopiero po sulpirydzie:):)ale zanim trafilam na ten lek bardzo długo się męczyłam i nic mi nie pomagało, ale teraz jest już dobrze:):)
celineczka3
Offline

przez tomakin 03 lut 2008, 18:36
No ja się nie zgodzę, nerwica rozwija się stopniowo, jeden atak, potem za jakiś czas drugi.. a nie tak że nagle ŁUP i człowiek nie wie, co się z nim dzieje od tygodnia.

Byłeś u laryngologa? Jak dla mnie wygląda to na problem z błędnikiem (narząd zmysłu równowagi). Może być infekcja samego błędnika, może być np bardzo, bardzo mały wylew krwi (udar mózgu w rejonie kontrolującym błędnik). Tak czy tak, schorzenia błędnika zawsze dadzą bardzo silny strach jako objaw, często błędnie interpretowany przez niektórych lekarzy jako nerwica lękowa.

jakby to była czysta nerwica, bez żadnego problemu utrzymywałbyś równowagę, miałbyś tylko "wrażenie" że się zataczasz. Leczenie chorób błędnika za pomocą leków na nerwicę nie jest najlepszym pomysłem...
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez .Tomek 03 lut 2008, 19:30
Wygląda mi to na silną derealkę. Aczkolwiek złym pomysłem nie była by konsultacja z psychologiem. Psychiatrę odradzam bo zapisze Ci prochy i to będzie całe "leczenie" a dopiero wtedy możesz zacząć sobie wkręcać że jesteś chory. To co opisałeś jeszcze nie oznacza, że masz nerwicę etc. Nie martw się na zapas. Idź się skonsultuj z psychologiem.

Pozdrawiam.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do