Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Lena 02 gru 2007, 23:12
Wiem, ze nie ma to zwiazku z nerwica... Choc skoki cisnienia i owszem. Wiem jak mam wstawac, a kapac sie bede tak jak lubie, a nie tak jak powinnam. Wlasciwie, to gdybym miala robic tylko to co powinnam i to co moge, to... nie jadlabym prawie nic, zero alkoholu, papierosow, kurzu, zwierzat, kapiele w specjalnych miksturach, wsmarowywanie w siebie ton masci, kremow, balsamow, a jedynymi posilkami pozostalyby leki na alergie i psychotropy. Trzeba sobie jakos radzic i szukac wszelkich sposobow na relaks- nawet chocbym miala mdlec codziennie, to z takich kapieli i takiego trybu zycia jaki mi odpowiada nie zrezygnuje.
Lena
Offline

zawroty głowy

przez nops 03 gru 2007, 00:12
WITAJ !
ja też miałem zawroty głowy, pseudo zawroty bo tylko tak mi się wydawało ponieważ ciężko było mi to zdiagnozować. Jeszcze jak nie wiedziałem że to nerwica to internista dawał mi tabletki na dokrwienie błędnika i poprawę pracy mózgu. TOTALNA BZDURA! Wiesz co u mnie to najczęściej występowało w hiper marketach gdzie jest na półkach 100-ki produktów, a najbardziej mi przeszkadzało wieczorem jak obserwowałem jadący samochód ze średnią prędkością (wrażenie że tło się rozmazuje) nie wiem czy Ty też masz podobnie ale mi pomogły leki od pani dr. (psychiatra) która dała mi AUREX 20mg i do tego ALPROX 0,5mg. Po Aurexi-e przeszło mi po 5 dniach ale jak odstawiałem mimo zachowania wszelkiej ostrożności po 5 może 6 miesiącach to zawroty powróciły, Lekarz powiedział że powinno minąć po kilku dniach i miał racje. Co do Twojego lekarza to ja popieram IZOLDE najpierw Cię faszerował, a teraz mówi że samo przejdzie ? KRETYN !!!. Każdy dobry lekarz nie pozwoli aby się pacjent uzależnił (choć nie wydaje mi się żebyś była uzależniona fizycznie) a leki są po to aby z nich korzystać. Choć sam się kiedyś ich bałem. LUDZIE CIĘZKO O DOBRYCH PSYCHOTERAPELTOW, PSYCHIATROW, NEUROLOGOW, uważajcie naprawdę i konsultujcie się z innymi jak wam coś nie pasuje. Oczywiście nie bądźmy za bardzo podejrzliwi. POZDRAWIAM
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 maja 2007, 11:45

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 03 gru 2007, 00:12
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

krew w ustach:( nie wiem co robić...

przez nastusia21 03 gru 2007, 15:13
Witam
ja tutaj wszyscy mam zdiagnozowaną nerwice lękową jakoś staram sie sobie z tym radzic ale cos mi słabo idzie ostatnio

to moze od poczatku. Wszystkie objawy jakie tutaj opisujecie juz przeszlam tzn. lęki przed wychodzeniem z domu i takie tam, wszystkie choroby chyba tez chociaz niektore powracaja jak tylko sie zle poczuje ale to przy nerwicy chyba normalne prawda? mam nerwice serca (a przynajmniej tak mi sie wydaje bo mam takie uczucie czasami jak jestem ''zrelaksowana'' i niczym sie nie przejmuje serce w jednej chwili bardzo bardzo przyspiesza i udeza jakos tak mocno i nie minie 5 sek i ustepuje) a takze zespoł jelita nadwrazliwego(odbijania zaparcia biegunki bole itd)ale ostatnio mnie zastanawia pewien fakt mam caly czas prawie gorace czolo i czasami pojawia mi sie krew w buzi dzisiaj to juz jej było bardzo duzo i czuje jakis taki ucisk w klatce piersiowej

czy ktos z was tak miał?
:( prosze o porade i mysle ze chyba to moze byc cos powaznego ale badania krwi i tsh ok sa i nie wiem bo moze to jakis rak albo jakies inne chorobsko(naczytałam sie w internecie ze krew w ustach to nic ciekawego, tak wiec prosze o pilna pomoc
pozdrawiam :cry:
Jesteśmy zamknięci w akwarium: rozbijanie swoich nosów o jego ściany to mowa ludzka.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 lis 2007, 02:13
Lokalizacja
Wrocław

przez snaefridur 03 gru 2007, 15:28
Przyczyny mogą być zarówno niewinne,jak i poważne.Zdecydowanie lepiej zrobisz,jeśli zamiast marnować czas na forum,na którym nikt przecież nie pomoże Ci tego zdiagnozować,pobiegniesz do lekarza.Najlepiej już dziś,bo po co kolejny dzień nerwówki.
snaefridur
Offline

przez smutna48 03 gru 2007, 15:37
zgadzam się z snaefridur koniecznie idź nawet dziś do lekarza

pozdrawiam ciepło napewno będzie dobrze <tule>
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez reborn 03 gru 2007, 17:58
Witam,
Na początku chcialem zaznaczyc, że jestem kolejnym nowym użytkownikiem tego forum.

Przeczytałem, troche postów na tym forum, na prawde nie wiedziałem, że ludzie mają takie problemy. Moje problemy są dość nietypowe. Mianowicie mógłbym o nich pisać w dziale Szkoła/studia, bo właśnie tam sie zaczeły. Ogólnie nie mam problemów typu, że mam jakies napady, drgawki, czy omdlenia, ale gdy jestem w szkole mam jakąś dziwną obsesje. Po prostu nie moge wysiedzieć na zajęciach do końca. W przyszłym roku będe kończył 21 lat. Jestem na 1 roku studiów, bo rok temu właśnie zawaliłem nauke na polibudzie. Pierwszy dni czyli października chodziłem, ale nagle w listopadzie zaczełem opuszczać zajęcia. Rodziców oszukiwałem jak tylko mogłem, nabierali się. Aż do momentu gdy odebrali list z uczelni z informacją że zostałem skreślony. Jakoś przeprosiłem ich, dali mi jeszcze jedną szanse, pod warunkiem że w tym roku znowu podejme gdzieś nauke. Pierwszy rok byłem na polibudzie tjw. na kier. elektronika. Zdecydowałem się tam pójść .. (?) właśnie.. nie wiem sam na prawde dlaczego tam sie zdecydowałem. Ogólnie od młodości tata wybierał mi droge. On skończył podobny kierunek, zawsze mówił mi że jestem dobry z matematyki i mnie nawet wysłał do liceum o profilu elektrycznym. Okazało się że ja nie znosze matematyki, po prostu nie mam sił sie jej uczyć, jakaś wewnetrzną niechęć mam do niej, a mimo to poszedłem właśnie na polibude. To jeszcze nic. Powiedziałem to rodzicom, ale tata w zeszłe wakacje mnie jakoś namówił na informatyke zaocznie. I tutaj kolejny problem. Jestem na tych wykładach i sie zastanawiam czy tak na prawde chce tego. Owszem dużo spędzam czasu przed komputerem. Ale nie mam takiego impulsu pozytywnego. Mówił mi że tyle matematyki na uniwersytecie nie jest co na politechnice, ale to mnie nawet nie pociesza. Najgorsze jest to że On nie może mnie wysłuchać. Mówiłem mu że nie lubie matematyki, a On mimo to, mnie wciągnał w ta informatyke. Myśle że to też mój błąd że nie jestem asertywny. Miałem sytuacje z dzieciństwa że właśnie byłem w liceum. W pierwszej klasie.. to wtedy te obawy/obsesja nie wiem jak to nazwać że zaczelem opuszczać. Pierwszy semestr w ogóle mnie w szkole nie było. Rodzice o tym sie dopiero dowiedzieli po nowym roku. Może wtedy pewien bunt przechodziłem bo chciałem sie przepisac do zwykłej szkoły, ogolnej szkoły, z dziewczynami bo u mnie sami chłopacy chodzili, a tata nie chcial, powtarzajac że jak wybrales ta szkole to musisz do niej chodzic. Nie mozesz zmieniac zdania. A przeciez tysiace uczniow zmienia szkole. Właśnie wtedy pierwszy taki symptom byl. Ucieczka ze szkoly.

Jakoś bliżej chcialbym to opisać. Jak już opisywałem wcześniej nie mam żadnych typowych napadów czy coś. Tylko mam dziwne myśli, cały czas mi sie wyduża czas w szkole. Z rana przed szkola myśle zawsze pozytywnie bede do konca siedział. Ale zawsze w połowie przychodzi kryzys i caly czas odliczam sobie do konca lekcji czas, i z tym samym skracam sobie wyklady do minimum. Czasem na myśl że mam jechać w weekend do szkoły troche mnie w brzuchu tak dziwnie gorąco sie robi, ale to trwa moment, chwila, bo staram sie wtedy nie myśleć o tym. To jedyny chyba taki motyw. NIe moge tego powstrzymać. Z ekipa też sie za bardzo nie moge zbliżyć ale myśle że to nie ten problem. Bo na codzienn jestem towarzyski. Mam duzo kolegow, kolezanek, przyjaciół i przyjaciółek. Więc chyba nie jest ze mna tak bardzo źle. Nie czuje się żebym się od nich w jakiś sposób oddalał. NIe wiem w czym problem, tata nie dawno się dowiedział że znowu opuszczam zajęcia. Wkurzył się, mama powiedziała że moge mieć depresje bo nie śpie w nocy. To prawda, mam w pewien sposób problem ze snem, ale myśle że sobie przestawiłem troche czas. Siedze do późna przy komputerze, ale za to później normalnie 7 godzin śpie i wstaje. Ale dało mi to do myślenia, czy mam depresje?. Nastepna przyczyna mojego stanu to może być to że średnio od roku paliłem marihuane. Ale od miesiaca przestałem. Powiedziałem sobie stop. I teraz praktycznie nie siegam, jestem bardzo zadowolony, całkowicie sie inaczej czuje niż wcześniej. Moje myśli są trzeźwe. I mam nadzieję że już wkrótce w ogóle nie będe po to sięgał. Wracając do rodziców, to tata mi powiedział że mnie zaprowadzi do pani psychiatry. Owszem obawiam się tej rozmowy, ale nie wiem może tutaj jakieś pomysły mi podsuniecie. Zagłebiłem się w sobie, szukam jakis przyczyn tego mojego dziwnego zachowania w szkole.

Może te opuszczanie zajęć to jest przyczyną tego że nie jest to mój wymarzony kierunek ?. Ale jaki mógłby być mój wymarzony kierunek kiedy tata za Ciebie decydował całe życie. Brakuje mi właśnie tego impulsu. Może poczułbym się inaczej jakbym coś studiował co tak na prawde lubie, a lubie uprawiać sporty: piłke nożna, koszykówke, siatkówke. Może to by był mój wymarzony kierunek(?), lubiłem też w przeszłości malować. Ale architektura to też matematyka.. Cieżko mi teraz by było zmienić kierunek bo kolejny rok w plecy, a boje się że do tego dąże. Ale chciałbym robić w życiu co mi sie podoba, trudno że mało płacą nauczycielom, ale cóż zrobić .Zawsze chciałem być sportowcem, w żadnej dziedzinie mi się to nie udało, chociaż może w tym mi się uda?.

Troche się rozpisałem. Dziękuje wytrwałym osobom co doczytały do tego momentu. Licze na Waszą pomoc. Bo przyjaciół mam, a mimo to nie mam odwagi im tego powiedziec, a mimo to.. Pozdrawiam. P.S. Wrzuciłem ten temat w dziale depresji i nikt nawet nie śmiał skomentować tego.
I hope
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 gru 2007, 03:58
Lokalizacja
Wroclaw

Powiedzcie mi czy to są objawy nerwicy?

Avatar użytkownika
przez to-tylko-ja 03 gru 2007, 18:51
Od ponad pół roku męczą mnie straszliwe mdłości, byłam już u 7 różnych lekarzy i każdy leczył mnie na co innego, objawy jednak zostały do dziś. Jestem dość nerwową osobą, stresuję się nawet najdrobniejszym wyjazdem, gdyż boję się że np w autobusie zrobi mi sie słabo lub zacznie mnie boleć brzuch, dostanę biegunki lub zwymiotuję. Wiem sama sie nakręcam w ten sposób :( Wiele razy mi się zdarzało też tak, że z nerwów trzęsę się jakbym miała padaczkę i nie mogę tego opanować. Chyba nie umiem już normalnie żyć... Proszę napiszcie mi czy te moje objawy, czyli ciągłe mdłości to nerwica?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 gru 2007, 18:33

Straszne uczucie często mi towarzyszące (zmiany w tygodniu)

przez pewna_nieznajoma 03 gru 2007, 19:03
Piatek, sobota niedziela - czuje sie dobrze z przebłyskami nawet bardzo dobrze.
poniedziałek - katastrofa. Kompletny kontrast miedzy wczorajszym a dzisiejszym dniem. Jak wstaje rano o 7 to czuje sie tak strasznie źle nawet nie jestem w stanie tego dokładnie opisać. To trzeba przezyc, a nikomu nie zycze... Takie straszne uczucie przygnebienia, smutku, złości, wstrętu do świata, nienawiści do siebie i żalu że to mnie spotyka. Cały dzień jak siedze na lekcjach jest mi tak źle. Czuje sie okropnie, ale jakos zawsze trwam do końca, wracam do domu i powoli czuje jak wszystko ode mnie odchodzi... jakby ze mnie spływało fizycznie moje nieszczęscie. Po jakies półgodzinie znowu zaczyna mnie brać "coś" nie jest juz tak źle jak w szkole, ale jest mi zimno i chce mi sie płakać. To samo nastepne dni. Tyle, że im blizej piatku tym troche lepiej. Tak wygląda mój tydzień.... I pomyslec, ze tak ciagle
Miałam iść na studniówke, ale nie dam rady :(((((
Posty
10
Dołączył(a)
30 lis 2007, 20:07

przez smutna48 03 gru 2007, 19:33
Czy szkoła nie jest problemem??? czy wszystko jest ok pod tym względem? Bo skoro uczysz się dni w tyg nie ma Cie w domu to cos zlego dzieje się w szkole? A może czujesz się przygnębiona masa obowiązków wyczerpana nauką moze dlatego a te piątki bym wytłumaczyła tym że czujesz się spokojna wiesz ze nastepny dzień masz wolny zadnego biegania obowiązku rano wstawać. Moze poprostu dobija Cie to masz duzo nauki z tego co wyczytałam klasa maturalna zmęczenie stres. Mysle ze to jest problemem potrzebujesz odpocząć jesli sobie nie umiesz poradzić zawsze możesz skorzystać z pomocy psychologa. Bo ja nie bardzo wiem co Ci poradzić mozesz tez brac np jakies ziolowe leki na uspokojenie zapytaj w aptece np persen albo zwykle takie ziołowe albo pić heratki relaksujące moze one jakoś Cie uspokoją. pozdrawiam ciepło
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez smutna48 03 gru 2007, 19:38
mysle że mogą niestety... takie drżenie towarzyszy i mi moze nie az tak mocno ale też. Do tego dochodzi uczucie lęku zmęczenie wyczerpania.
Dolegliwości zeładkowe rownież. Jesli robiłas badania i nic one nie wykazaly to może psycholog mogł by Ci jakos pomuc.
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

taka silna nerwica???

przez a_o_wroc 04 gru 2007, 11:18
witam, dawno mnie tu nie bylo, a to dlatego, ze bylam w szpitalu na neurologii, ale niestety ciagle bez diagnozy... a raczej ciagle z ta sama diagnoza - NERWICA!
a ja niestety mam watpliwosci...moze wy mi pomozecie? opisze wam co sie dzieje, jakie badania byly robione. powiedzcie, czy myslicie, ze to rzeczywiscie moze byc nerwica???
10lat temu jednorazowy epizod- chwilowe zdretwienie prawej polwy ciala
5lat temu - dretwienia, drzenia, oslabienie miesni, kolatanie serca, uczucie lęku, co nasilalo sie przy wyjsciu z domu.objawy typowo nerwicowe.
Rok pozniej ciaza- w czasie 3 pierwszych miesiecy objawy nasilily sie potem wszystko minelo i przez 2lata byl spokoj. od ok. roku znow objawy, ale inne.
zaczelo sie od bolących, oslabionych nog i rak i dziwnej powieki-jakby opadala albo puchla.
Od miesiaca duze nasilenie objawow, uniemozliwiajace normalne funkcjonowanie.

OBJAWY:
oslabienie miesni, ciagle drzenie, co bardzo nasila sie przy napinaniu
miesni. czuje jakbym miala zakwasy, sztywnosc miesni i ich "ciągniecie". ciezko mi chodzic. drzenie wystepuje jak po wielkim wysilku, a przy szybkim zginaniu palcow dloni, czuje bol i sztywnosc w miejscu zginania sie palcow.
mam problemy z utrzymaniem glowy (jest jakby ciezka), boli mnie kark
lewa strona ciala jakby slabsza
bol, napiecie miesni brzucha
bole kregoslupa
powieki sa jakby opadniete, ale lekarka mowi, ze to raczej opuchlizna
pogorszyl mi sie wzrok - widze niewyraznie, nasila sie to wieczorem
temp ciala przez tydzien bardzo niska- ok 35st, czasem ponizej, teraz ok. 36st.czesto skacze
cisnienie niskie 90/60, a zawsze bylo dobre. po wysilku nadal niskie ok. 100/65
ucisk w gardle, problemy z polykaniem, oddychaniem (gdy sie klade mam uczucie jakby cos mi sie w gardle zapadalo, nie mogę lezec na plecach). jak jem, to mam wrazenie, jakbym miala w gardle jakas dziure, czuje tam takie zimno (moze to przez ten refluks???)
szerokie zrenice (ale reagujace prawidlowo na swiatlo)
zwiotczala skora (nowe liczne rozstepy, pod kolanami i przy kostkach kreski takie jak po odcisnieciu czegos na skorze, ale nie widac obrzeku), w niektorych miejscach "dziury", zapadniecia, wgniecenia w skorze, podobne do cellulitu
skóra wrażliwa na dotyk, sucha
szum w uszach, mroczki przed oczami
obnizone czucie i sztywnosc w palcach u stop, zimne stopy
maly palec w lewej dloni jest mniej sprawny
na lewej stopie okresowo pojawiaja się plamki czerwone w tym samym miejscu
po wysilku nawet krotkotrwalym pieczenie w klatce piersiowej, kolatanie serca, uczucie dusznosci, nudnosci
biale zgrubiale plamki na skorze na dekoldzie, plecach i ramionach, ropiejace ranki po depilacji, pryszczach, ropa na dziaslach przy niektórych zebach
„strzelające” kości
nieustanna chrypka, przerywany glos

BADANIA:

odruchy neurologiczne w normie
rezonans glowy- w normie
eeg- w normie
morfologia- w normie (nieznacznie podwyzszone plytki krwi i obniżony poziom cukru na czczo)
CK- w normie
kreatynina w normie, ale na dolnej granicy- norma od 0.8 i ja mam 0.8
OB, CPR- w normie
proby watrobowe - w normie
emg miesnia- w normie
emg tezyczka- dodatnia, ale po podaniu magnezu czuje sie gorzej
emg miastenia- raz dodatnia z palca, raz ujemna, z oka ujemna
emg nerwow nogi prawej -w normie, tylko 1 nerw piszczelowy ma lekko obnizona amplitude
bakterie- borelioza ujemna, chlamydia pneumoniae dodatnia, jersinioza igg dodatnia, mykoplazmy igg dodatnie, bartonella (choroba kociego pazura) igg dodatnia
tarczyca - w normie, tsh w normie
serce – szmery, usg - wypadanie platka zastawki mitralnej z jej nieznacznym pogrubieniem (zmiany degeneracyjne?)
mleczany – za wysoki poziom wyjściowy kwasu mlekowego; po badaniu- chodzeniu przez godzine po schodach-zakwasy uniemozliwiajace chodzenie przez 3dni (podobno dlatego, ze mam ciagle napiete miesnie i to dla nich taki wysilek)
w przeszlosci jednorazowo w moczu aceton i ciala ketonowe

pomozcie!!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:21 am ]
zapomnialam dodac, ze lekarz dal mi seroxat. w poniedzialek wracam do pracy po miesiacu zwolnienia i strasznie sie tego boje :( bo fizycznie jestem tak wypompowana :(
Aneta
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 paź 2007, 19:46

przez celineczka3 04 gru 2007, 13:08
Podajesz dużo objawów, które moga sugerować mnóstwo chorób. Skoro jednak tak dokładne badania nic nie wykazały to chyba trzeba wreszcie uwierzyc w ta nerwice i wybrać się do dobrego psychiatry... ja też miałam mnóstwo dziwnych objawów ale badania były w normie wiec poszlam do psychiatry zaczęłam przyjmować leki( fluanxol, pramolan) i wszystko minęło po jakimś roku... Myślę że u Ciebie również potrzebne
by były dobrze dobrane leki i wszystko by ustąpilo. POWODZENIA:):)
celineczka3
Offline

przez a_o_wroc 04 gru 2007, 13:21
dzieki za otuche :) czekam jeszcze na wynik na borelioze i jesli bedzie ok, to chyba uwierze w ta nerwice. czy ktos zna dobrego psychiatre we wroclawiu? bylam raz u dr maciejaka, ale jakos tak dziwnie bylo. nie wiem, moze zawsze tak jest na poczatku?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:50 pm ]
Napiszcie prosze, ktore z moich objawow rowniez mieliscie/macie? i moga one swiadczyc o nerwicy.bede wdzieczna za kazda sugestie. jakies 3 godz temu wzielam 1sza tabletke seroxatu i dziwnie sie czuje... widze jakby gorzej (niewyraznie) i ogolnie jakos tak nieswojo. ale to chyba za szybko na dzialania uboczne? moze to moja psychika...
Aneta
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 paź 2007, 19:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do