Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez agapla 23 lis 2007, 13:41
Przep[raszam Keti ale nie rozumiem twojego podejścia ,dopiero co zaczełaś psychoterapię i już chcesz być zdrowa? tu potrzeba własnej inicjatywy której u ciebie nie widzę a widze tylko niecierpliwośc .Jeśli myślisz ze weźmiesz jakiś lek i pójdziesz parę razy na terapię i ci nerwica minie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdzki to się możesz pomylić .Otórz na nerwicę nie ma cudownego leku , nie warto się oszukiwać i przez to ładować w psychotropy.Ja jestem przeciwniczką chemii ,można z tego wyjśc sposobami naturalnymi ,tylko trzeba duużo pracy ,samozaparcia ,silnej woli, cierpliwości !!!!!! ,jeszcze raz porównam nerwiće do chorego zęba ,co z tego że weźmiesz lek przeciwbólowy który na chwilę ci pomoże jak i tak próchnice trzeba wyleczyć u dentysty .Ps poczytaj temat w krokach do wolności co pisze Emiflo o swojej terapii pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Nabijają się z mnie gdy mam problemy z chodzeniem

przez ponurak_społeczny 23 lis 2007, 18:13
Dzisiaj wyszedłem z domu. Zwykle po południu następuje "strefa zagrożenia" - o tej porze czuję się nieswojo i niepewnie. Nogi takie jakby ktoś je powyginał i spuścił z nich powietrze. Gdy zauważyłem, że ktoś siedzi na ławce i się na mnie patrzy to straciłem kontrolę nad swoim ciałem - a właściwie nogami. Były dosłownie jak z waty i się co chwila potykałem o nie. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Każdy kto mnie zobaczył śmiał się i obgadywał (w stylu patrz jak on chodzi itp itd...). Jest to klasyczna fobia społeczna. Wcinam magnez ale za bardzo nie pomaga. Dzisiaj było ponuro i spotykałem mnóstwo młodzieży. Mieli zarąbiście niezłą polewkę. Zawsze gdy ktoś przejdzie to zatrzymuję się, biorę za komórę że niby coś piszę, odwracam się, drapie po głowie, patrzę w dół itd... Nie wiem co zrobić żeby zapanować nad swoim ciałem a w szczególności nogami żeby mi się normalnie, pewnie chodziło. :(
Jestem jaki jestem i nikt nie ma prawa tego zmieniać.
Posty
6
Dołączył(a)
23 paź 2007, 20:12

przez sebcio 23 lis 2007, 18:18
ja mam to samo, teraz mam prace(od kilku dni) i strasznie sie wstydze, bo ktos spytal czemu tak chodze, jak ide to tak jak bym podskakiwal jak bym mial jakies sprezyny
sebcio
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez fiufiu 23 lis 2007, 18:26
sebcio napisał(a):bo ktos spytal czemu tak chodze


Wogole co za debile sie o takie rzeczy pytaja. Odpowiedz prosta....bo mnie tak dziadek w testamencie zapisal :) Zamkniejsz gebe towarzystwu :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez ponurak_społeczny 24 lis 2007, 14:29
Ale łatwo się mówi, a trudniej robi. Jak masz barierę psychiczną, to ciężko będzie ją przełamać.


Barierę mam dosyć konkretną, bo doszło do tego, że każda napotkana osoba wywołuje u mnie lęk. Taki lęk, że moje nogi stają się lekkie i ciężko uzyskać płynność chodzenia. Dlatego mam nieskoordynowane ruchy, które nie mogę opanować bo tak naprawdę ciężko się "przestawić" w chodzeniu na miękkich nogach :)
Jestem jaki jestem i nikt nie ma prawa tego zmieniać.
Posty
6
Dołączył(a)
23 paź 2007, 20:12

Pomocy. Juz nie wiem co mam robic

przez WSOSP 25 lis 2007, 21:51
Caly czas mam poczucie leku, zawroty glowy (lekkie) pocenie sie, raz jest mi zimno a zaraz cieplo. Czuje ze podczas tych zdarzen rosnie mi cisnienie. Do tego dochodzi kolatanie serca. Nie pije juz od miesiaca. W zamian biore relanium. To troche pomaga ale wiem ze to jest wpadanie z jednej skrajnosci w druga. Ale wole juz to niz pic. Choc doskonale zdaje sobie sprawe ze pare piw i jest lepiej (oczywiscie bez relanium). Tak bylo do niedawna. Ale ja nie chce juz powracac do nalogu alkocholowego. Czy to moga byc objawy abstynencji alkocholowej, czy po prostu jest to jakis rodzaj nerwicy, wywolany traumatycznymi przezyciami ostatniego okresu oraz odstawieniem alkocholu? Prosze o odpowiedz, bo juz nie wiem jak mam sobie z tym radzic...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 lis 2007, 23:11

Avatar użytkownika
przez makanti 25 lis 2007, 23:10
To chyba będzie jakiś rodzaj nerwicy. Polecam wybrać się do psychologa albo psychiatry po to aby postawił diagnozę, przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz i co Ci dolega.
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez Amator 26 lis 2007, 20:32
Ja tak mam gdy brak mi pewności siebie. Kiedyś poszedłem na sposób i całą drogę czytałm gazetę, nic mi nie było. Ważne by zająć czymś myśli. Też czasem bawię się telefonem. Generalnie lubię spacery i jakoś sobie z tym problemem poradziłem.
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

POMOCY

przez Greg24 26 lis 2007, 22:51
Witam wszystkich...mam na imie Grzesiek i jestem tu nowy...mam problem...zwiazany z moja psychika a raczej z nerwica lekowa...jest 26 listopada 2007 roku minelo juz pol roku od kiedy nie pale marichuany...przestalem palic marichuane 18 maja tego roku....palilem ok 7 lat...specjaln ie nawiazalem do narkotykow bo wczensije nie bylo ze mna problemow ani z moja psychika....po odstsawieniu maric huany zaczelo sie cos ze mna dziac nie tak...zaczelo sie od tego ze zaczelem czuc jakies cxhwilowe napiecia...dziwne stany w ktorych bylem lekko roztrzesiony i rozkojarzony...poszedlem do lekarza 1 kontatku z ktoruym rozmawialem na ten temat i uznal ze mma nerwice lekowa...poszedlem do psychologa bylem tylko raz...na poczatku okresu po odstawieniu marichuany tzn ok miesiaca do poltorej mialem dziwne napady...serce walilo mi bardzo szybko.,czulem lek,czulem sie bardzo odrealniony...momentami myslalem ze to schizofrenia...zazywalem hydroxyzini ale juz od 4 miesiecy nic nie zazywam...nie mam napadow...ale dreczy mnie tylko jedno...niewiem czy to jest fobia czy cos innego ale....uaktywnia sie to przy ulicy,wiekszych skrzyzowaniach,przy schodzeniu przy dzych schodach...czuje lekki lek i dziwne uczucie krecenia w glowi,jednak nie jest to takie krecenie w glowie jak pod wplywem alkoholu...odczówam jakby brak otaaczajacych scian mam namysli otwarte przestrzeni jest to bardzo nie komfortowe w tych suytuacjach zaczyna mi szybciej bic serce....ale gdy mijam przeskode jaka jest np przejscie przez wiekse skrzzowanie to wszystko wraca do normy....mialem wczesniej chyba fobie spoleczna bo balem sie jezdzic tramwajami i autobusami...po przystanku juz musialem wyjsc bo nie moglem wytzymac,naszczescie juz to minelo...jest jeszcze jedno cz\sem szybciej bije mi serce,dudni...niewiem co mam dalej poradzic,sa miejsca ktore unikam bo wiem ze uaktywni sie ten dziwny stan,,,czy to przejhdzie?czy to mozna wyleczyc?czy jestem swirem?pomozcie mi...na poczatku tego syndromu odstawienia jesli to wogle syndrom odstawineia bylo naprawde ciezko...balem sie wyjsc z domu...wszedzie bylo za jasno...teraz juz to minelo i czuje sie kofortowo ale jedynie przeszkadza mi ta fobia czy co to jest..niewiem dokladnie jak to opisac co sie ze mna dzieje w tych sytuacjach...dodam ze wcesniej nic mi sie takiego nie dzialo...czy to wplyw narkotykoq na moja psychike???prosze pomozcie mi jest to dla mnie uciazliwe....:(:(:(niewiem co mam robic...jak sobie pomoc......................
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 lis 2007, 22:28

przez kaberu 26 lis 2007, 23:11
Dasz sobie radę u mnie też bywa nie ciekawie ale brne do przodu, dasz radę jestem z Tobą!!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 lis 2007, 23:04

Avatar użytkownika
przez Topa 27 lis 2007, 15:25
Potargana,
Masz absolutnie racje - nerwica rozwija sie lancuchowo: ataki paniki-lek przed nimi i ich ciagle oczekiwanie-ciagle napiecie i niepokoj.
I nerwica gotowa. Do tego dochodzi utrata pewnosci siebie, depersonalizacja i na koniec depresja.
Wg mnie problem polega na tym, ze na poczatku czlowiek nie bardzo zdaje sobie sprawe, co sie z nim dzieje, jest przerazony, dlatego wszelkie tlumaczenia na niewiele sie zdaja. I sie nakreca.
Bardzo ci gratuluje, ze sobie z tym poradzilas. Jakies male wskazowki ?
:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 lis 2006, 12:02

nerwica lekowa

przez kasia7 27 lis 2007, 18:43
Iwcia 24,9 mam ten sam problem dostaje leki i nic , chodze na psychoterapie i nic mecze sie mam zawroty glowy i caly czas szukam pomocy
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 lis 2007, 18:20

Avatar użytkownika
przez potargana 27 lis 2007, 21:14
Witam
Małe wskazówki...Hm...Trudno tu radzić bo równiez zgodzę sie z Tobą w kwestii tego, że najgorsza jest nieświadomość tego, co się z nami dzieje...I myśle, ze kazdy z nas musi przejsc przez ten etap.
Jeśli więc mogę coś -moze nawet nie radzić, ale opowiedzieć na swoim przykładzie... Bo to juz wtedy , kiedy mamy te świadomość, ze to właśnie nerwica...
Od kilku dni ( i zauważyłam zdecydowaną poprawę) łykam Mg+B3 i do tego jeszcze kwasy omega3. Jakie efekty...Nerwy zdecydowanie na wodzy...Czasem gdzieś jakby dzwoni ale na tyle, ze nawet ziołowych (a jestem tylko na ziołowych bez recepty) tabletek nie łykam a jeśli to jedną ..wcześniej nawet kilka dziennie... Bardzo poprawiła mi się pamieć i koncentracja, nie jestem juz taka przemęczona...naprawde lepiej się czuję... Kolejna rzecz to to co chyba obie juz pisałysmy...nie dać sie zapędzic w to błędne koło...Nie siedzieć i nie myśleć od rana jakie to dzisiaj objawy będę miała tylko po prostu żyć...A wiem, ze sie mysliu...bo i ja myslałam...No i polecem psychologa bo wyciszanie zewnętrznych objawów nie wpływa na to "cos" co nas gryzie...Choć przyznam, ze nastawienie -odpowiednie :)- to 70%sukcesu...o ile nie wiecej..
Wydaje mi się, ze nie można jej zadusić w sobie takim opanowywaniem "zewnętrznych" objawów...Pamiętajmy o leczeniu przyczyny a nie tylko skutków...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:19 pm ]
Sama pierwszą mam jutro o 18..Podzielę sie wrazeniami jak tylko wrócę , oczywiscie w odpowiednim temacie :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:24 pm ]
Jeszcze muszę coś dodać...
W poprzednim poscie napisałam :
I oczywiscie polecam sie zarówno tu jak i na prv bo ja poradziłam sobie z tym wszystkim...czasem odczuwam drobny niepokój...ale to mały pikuś...
teraz ten pikuś jest jeszcze mniejszy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
08 lis 2007, 10:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do