Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez BF 05 lis 2007, 18:15
Wydaje mi się, że jeżeli pojawiają się napady lęku może to diagnozować o nerwicy ale nie chcę niczego wyrokować bo lekarzem nie jestem. U mnie wlasnie tak sie chyba zaczelo - od napadow i atakow paniki.
bo spotkało mnie, czegom się lękał,
bałem się, a jednak to przyszło.
Hi 3,25
Avatar użytkownika
BF
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
27 paź 2007, 17:30

Avatar użytkownika
przez mk_kulis 05 lis 2007, 19:40
dzieki cleo ...jutro ide do przyjaciol lekarzy hahahah,,,,ogolny i laryng. zobaczymy co mi fajnego powiedza ....dzieki jeszcze raz ....troch mnie nakreca tekst rozne sa przyczyny ...eh....ale sie czepiam :)...mam nadzieje ze mi przjedzie bo uszy poobcinam :P
walka ! nie można sie poddac....to ciezkie:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
27 lip 2007, 21:00
Lokalizacja
Kraków

przez Andzia 05 lis 2007, 20:01
Wlasnie, co to jest ten SPECT mozgu, na czym to polega?
Wybierz zycie!
Wybierz zdrowie!
wybierz szczescie!
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 sie 2007, 14:26
Lokalizacja
Slubice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez embejo 05 lis 2007, 21:13
Właśnie tak sobie w neta wpisałem słowo ATARAX i trafiłem spowrotem na te forum.
Jestem alergikiem i kiedyś dostałem te proszki na zwalczenie wyskakujących na skórze bąbelków pod wpływem wody i je brałem, ale mnie usypiały.
Przed chwilą wziąłem również 25 mg ATARAX, ale już na te moje walące serce i czuję się lepiej, jaka to ironia losu... :cry:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lis 2007, 15:40
Lokalizacja
Płock

przez magic 05 lis 2007, 21:48
badanie SPECT mózgu -tomografia emisyjna pojedynczego fotonu ,oparte są na najnowszych metodach obrazowania mózgu i wykrywania dysfunkcji. Stosowane są obecnie głównie w Stanach Zjednoczonych, tylko w niektórych klinikach, ze względu na to iż jest to zupełnie nowa metoda rozpoznawania zaburzeń, znacznie różniąca się od badań polegających na wykorzystaniu elektroencefalogramu, rezonans magnetyczny.

chodzi o to że lekarze amerykańscy udawadniaja że przyczyną lęku i depresji jest w jakimś stopniu dysfunkcja mózgu...a wszytsko zaczyna sie od tego magicznego badania podam linka do strony w ktorej jest to fajnie opisane i myslcie co chcecie ale ja jestem skłonny pojechać do USA do tej jednej z klinik!!!ale narazie staram sie to rozpracować w Polsce....

http://www.dbamozdrowie.pl/index.php?co ... zka&var=11 8)
magic
Offline

przez Barbi 07 lis 2007, 12:41
Jestem tu nowa ,postanowilam sie tutaj zarejestrowac bo juz dluzej nie wytrzymam z ta choroba. :( leczylam sie na nia kilka lat temu ,pomoglo i teraz znowu wrocilai to w najgorszym momencie kiedy dostalam sie do pracy o ktorej marzylam cale zycie,jestem osoba publiczna wystepuje przed publicznoscia ,mam mase wystepow i niemoge wyjsc z domu.przezywam koszmar jak mam wyjechac do pracy.ostatnio na pokazie kiedy zobaczylam ten tlum ludzi nogi mi lataly jak galereta,musialam wystapic i to bylo najgorsze,niewiedzialam czy uciec czy zostac,wyszlam i myslalam ze juz zemdleje na srodku.musialam sie kogos trzymac by nie upasc,to byl koszmar,nikomu o tym niemowie w pracy bo odrau by bylo po mnie.a tu ciagle zlecenia,co robic!!!!!!!niezdaze juz wziasc lekow :( che mi sie ryczec,malo tego jest coraz gorzej ,juz nawet do sklepu wyjsc niemoge ,kiedy ide droga wszystko jest ok,a kiedy wejde do sklepu musze szybko uciekac bo znow nogi zaczynaja mi sie trzasc i slabo,kurde co za okropna choroba,pomozcie mi!!!musze jechac do pracy i ten lęk mnie przeraza!!!
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 lis 2007, 12:19

drzenie ciala

przez przemcio28 07 lis 2007, 14:07
witam zaczne od moich objawow a wiec mam drzenie ciala zawroty glowy prowadzace do wymiotow pojawia sie tez bol glowy do tego biegunka,problem z oddychaniem i kolotanie serca, zaczely mi wypadac wlosy(zalamka)robilem badania krwi , tomogarf komputerowy,przeszedlem roznych lekarzy okulista,neurolog,gastrolog,laryngolog itp az trafilem do psychiatry ktory stwierdzil u mnie nerwice lekowa i tak sie lecze ale zauwazylem ze moje objawy co jakis czas sie zmienija jestem przerazony juz i nie wiem gdzie szukac pomocy moze ma ktos podobne objawy i czy to jest nerwica RATUNKU :(

przenoszę//Jaśkowa
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 sie 2007, 11:33

przez marmarc 07 lis 2007, 15:40
1. to jest forum internetowe, czytamy tu i piszemy wypowiedzi. W żaden inny sposób nie jesteśmy w stanie ci pomóc.
2. podałeś mnóstwo objawów, podałeś diagnozy lekarzy - to na pewno nie są objawy schizofrenii albo zapalenia płuc - to pewnie jest nerwica
3. wiele osób na tym forum, w tym ja też, miało i ma do czynienia z drżeniem, dygotem, trząsawkami różnymi, biegunkami, odruchem wymiotnym, kołataniem serca, bólami różnymi, drętwieniami kończyn i nie tylko, tikami różnych części twarzy - możesz o tym wszystkim poczytać - może dobrze ci zrobi - nie jesteś jeden na tym świecie.
4. Wypadanie włosów - to nie jest częsty objaw z tego forum, sprawa na pewno jest poważna. Znałem z widzenia człowieka, który w szkole średniej chodził w czapce, bo był łysy. Koleżanka, która z nim chodziła do jednej klasy powiedziała mi, że mu w czasie wakacji włosy trochę odrastały, ale jak tylko zaczyna się szkoła to wypadają - być może miał coś podobnego.
Nie wiem co się z nim teraz dzieje, to było 10 lat temu. Ale poza tym to był normalny facet. Masz 28 lat? - on miał 16-17 - dla niego to dopiero musiał być koszmar...
5. Objawy nerwicy się zmieniają - ileż z tym zabawy i uciechy - nigdy nie wiesz co się spotka... raz jest lepiej raz gorzej - tak to już z tym jest.
Pisz tu nam jeśli masz ochotę, postaramy się odpowiedzieć.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

drzenie

przez przemcio28 07 lis 2007, 15:57
i tak dziekuje za odp :)czytam wszystkie wypowiedzi i buduje mnie to ze nie jestem sam i wiem ze kiedys to minie i bedzie dobrze:)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 sie 2007, 11:33

Avatar użytkownika
przez mia25 07 lis 2007, 17:55
przemcio28 napisał(a):zaczely mi wypadac wlosy

włosy też moga wypadać na skutek bardzo silnego i długotrwałego stresu.zwracałes sie z tym do lekarza?
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

Mój przypadek

Avatar użytkownika
przez potargana 08 lis 2007, 17:55
Witam serdeczne
Jestem tu nowa więc postanowiłam wykorzystać temat do opowiedzenia kilku słów o sobie.Właściwie nie wiem czy swoja chorobę mogę nazwać nerwicą, jest to tylko moja diagnoza postawiona na podstawie przeczytanej literatury i wyszperanych wiadomości z netu.
Pierwszy atak miał miejsce w lipcu 2007, ale dzisiaj już wiem, że to był pierwszy poważny i na pewno nie świadczy o początku...Pierwsze objawy pojawiły się kilka lat temu ale zbagatelizowałam je...
Objawy... Hm... Niestety nie mogę być oryginalna choćbym bardzo chciała... Przyspieszona akcja serca wręcz walenie, trudności z oddychaniem, „kluska” i ścisk w gardle, drżenie rąk czasem całego ciała, mdłości, zawroty i bóle głowy no i ten paniczny lęk przed
omdleniem, zawałem, śmiercią, itd. Na dłużej ogólne zmęczenie, rozdrażnienie, wypadanie włosów.
Do lekarza pierwszego kontaktu wybrałam się jakiś miesiąc temu. To była pierwsza wizyta i pierwszy raz kiedy zdecydowałam się o tym komuś powiedzieć. Może myślałam, że przejdzie...może to po prostu był wstyd...Poszłam bo napięcie, które zazwyczaj pojawiało się i znikało trzymało mnie od 3 dni. Dostałam bellergot z zaleceniem
2 x dziennie. Brałam co 3 godziny bo inaczej napięcie i lęk wracały. Skończyło mi się opakowanie wiec poszłam znów do lekarza, który powiedział, ze przesadzam z ilością, ale a przy takiej dawce pierwszy raz od wielu miesięcy czułam się normalnie.. bez „kluski”w gardle i lęku... Tym razem dostałam pramolan 50. Wzięłam 3 tabletki i odstawiłam
bo nie czułam sama siebie...Wróciłam do bellergotu w zalecanej dawce –nie pomogło. Zaczęłam brać znowu pramolan po ½ tabletki 2 razy dziennie i było ok. Czułam się naprawdę fajnie, ale po jakichś 10 dniach strasznie zaczęła boleć mnie głowa –odstawiłam.
Wiem, ze może nie powinnam tak sobie sama tych leków dobierać ale rodzinny lekarz przepisał mi po 2 opakowania z każdego wiec uznałam , ze nie są zbyt silne ( przepisał nie proponując wizyty u psychologa, psychiatry, powiedział...na pewno przejściowy stres).
Po odstawieniu Pramolanu obiecałam sobie, że zrobię wszystko, żeby nie brać żadnych tabletek. Niby czułam się lepiej, nie miałam lęków ale i nie byłam sobą.
Obecnie od 3 tygodni posiłkuję się tylko Valusedem i zdrowym rozsądkiem
choć czasem jest naprawdę ciężko. Na 28 listopada mam umówioną wizytę u psychologa i szczerze mówiąc liczę na jakiś cud.
Najdziwniejsze jest to, ze nie wiem skąd to przylazło i dlaczego. Nie miałam może łatwego życia, ale przecież wszyscy mamy jakieś kłopoty. Mam pytanie do tych, którzy mają już za sobą wizyty u psychologa. Czy psycholog potrafi podać powód, bezpośrednią przyczynę? A jeśli tak, to czy ta przyczyna była dla Was oczywista?Czy raczej nieuświadomiona? Nie wiem czego mam się spodziewać po tych wizytach...
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
08 lis 2007, 10:42

Avatar użytkownika
przez mia25 08 lis 2007, 21:23
potargana
mnie lekarz rodzinny wysłał od razu do psychiatry bez zapisywania mi jakichkolwiek leków.najlepsze efekty ponoć daja leki + psychoterapia.jesli psycholog uzna ze to konieczne wyśle cię do psychiatry.psycholog nie poda ci przyczyny twojej choroby ale może pomóc ci do tego dotrzeć.choć na to trzeba duzo cierpliwości.czasem te lęki mają charakter irracjonalny.w dużej mierze musisz sama nad sobą pracować.mi bardzo pomagają leki.trzymam kciuki.pozdrawiam.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

co to może być?

przez monika20 09 lis 2007, 14:02
Nie wiem czy umieszczam to w dobrym temacie, jeśli nie to z góry przepraszam...

sama nie wiem co się ze mną dzieje :cry:

Mam dość, mam zgagę, nie mogę się załatwić, a do tego te okropne pieczenie ból brzucha, Poza tym byle co mnie może doprowadzić do płaczu, krzyku. co to może być? Robiłam badania krwi i wszystko jest w normie. Bardzo proszę o pomoc, nie umie już sobie z tym poradzić :(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 wrz 2007, 10:48

Witam jestem nowa i prosze o rade

przez lidka-1979 09 lis 2007, 22:03
Zapadłam na nerwicę wegetatywną 8miesięcy temu.Objawiło się to ty że miałam zawroty głowy drżały mięśnie najlepiej to było mi w łazience bo tak w ogóle to nie wiedziałam co mi się chce . może to śmieszne ale na wymioty i te inne. a i najlepiej było mi chodzić prawie na czterech.Czy ktoś miał takie same objawy ? najpierw wylądowałam na pogotowiu.dali jakiś zastrzyk i przepisali Rudotel10 ,kazali iść do neurologa. Na samym początku dostałam Seronil.i Cloranxen, ale ze to nie pomogło miałam różne stany duch , wciąż miałam zasłabnięcia i zawroty głowy ,drżenie kończyn i spocone dłonie.Męczyłam sie strasznie ok7mieśięcy bo miałam nadzieje na jakąkolwiek poprawę. Teraz mam Asentre biorę ją już 17dni a wciąż mi jest źle. mam pytanie czy po przyjmowaniu tych leków tak właśnie sie czuliście bo ja już nie wiem czy to wpływ choroby czy to te leki tak na mnie wpływają.Miałam ciśnienie zawsze w normie a teraz mam bardzo niskie 87/46 a tętno i tak wysokie ok85.Doradźcie czy te leki na pewno lecza moja chorobę.Po jakim czasie mogę liczyć na jakąś poprawę?Pozdrawiam wszystkich nerwicowców.
Lidka
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 lis 2007, 21:01
Lokalizacja
Radomsko

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 19 gości

Przeskocz do